Treść opublikowana przez Yap
-
NBA
Meczyk zacny fhui, ale za to jak Phili sie posrali. Moze za rok…
-
NBA
Mam nadzieje, ze w 2022 pobija jakis rekord i bez bekniecia zdobeda puchar, ale niech sie tak nie skladaja jak papierowe ludziki. KD to, oprocz Booker’a, moj ulubiony grajek.
- Mass Effect: Legendary Edition
- Mass Effect: Legendary Edition
-
NBA
Nooo!! Z taka gra moga nie tyle depnac Phoenix, ale i kazdego w potencjalnym finale. Ogladalem ten mecz posrany po brzegi, ale koniec koncow, mimo kibicowania Jazz, ciesze sie, ze Clippers wygrali w takim stylu. 74 punkty w drugiej polowie! Takie wyniki zasluguja na awans.
-
NBA
O! A temu co znowu? Tez starosc?
-
Euro 2020 (tak po prawdzie to 2021)
Kuźwa, Czeh Republik ze Szkocja daja sobie swietnie rade, a my ze Slowacja baty dostajemy.
-
NBA
Czy ja wiem? Kiedys po iles tam sezonow yebali i konczyli w kwiecie wieku z kilkoma zaledwie kontuzjami. Taki Stockton, Malone, Jordan, Payton. Nie wspomne o AC Green’ie. Teraz chlopaki alvo sypia sie zaraz po drafcie, albo kolo 30ki juz maja ochote odpoczywac po 20 meczy na sezon.
-
Cyfrowe zakupy growe!
Se sprawilem jedyna franczyze od…koorwa, zapomnialem jak oni sie zwa !!! ROCKSTAR!! Ok, juz wrocilo. GTA gardze, ale klimaty Dzikiego Zachodu potrafia oddac jak nikt przed i po nich. Gram rzecz jasna w kompletna wersje jak w przypadku wiekszosci gier, ktore kupuje.
-
NBA
CP3 niezly kozak. „Tak, mam 96lat, ale czuje sie swietnie i zayebiemy kazdego na drodze po puchar”. Te kontuzje kierwa mnie mierzic zaczynaja. Nie pamietam, zeby w przeszlosci az tak sie sypali, a przeciez grajkowie yebali te 82 mecze i w kazdym meczu playoff wystepowali. Medycyna przeca idzie do przodu, nie w tyl. Ktos zechcialby wyjasnic po trosze?
-
własnie ukonczyłem...
Witcher 2 Assassins of Kings - dobra gierka. Kilka razy nawet szczeka mi opadla nad brutalnoscia i bezpardonowoscia scen rzezi. Stosy cial, wieszanie wszystkiego i wszystkich, nabijanie na pal, dekapitacje, palenie na stosie…łufff! Sam gameplay to drewno, rzecz jasna, ale pod koniec gralo sie juz na tyle latwo, ze nawet durne kolizje (lub ich brak) nie przeszkadzaly. Przelaczanie miedzy przeciwnikami to zart jakis, ale praca kamera jakos dzialala wiec nie bede zbytnio psioczyl. Dosc powiedziec, ze byla to glowna przyczyna moich zgonow. Wiesiek to fajna postac. Nabzyka sie chlopina, narzezniczy sie i nagada tyle co zaden inny wiedzmin. Triss bardzo przypadla mi do gustu choc od pewnego momentu dlugo jej nie widzialem. Pewnie to ta slynna sciezka fabularna, o ktorej gdzies czytalem. Koniec koncow, mozna pograc i dzis. Nic za gre nie dalem (procz abonamentu Gold) wiec tym bardziej bylo warto szarpnac, a byla to moja pierwsza stycznosc z uniwersum. Ksiazek nie mam zamiaru tykac. Nie moje klimaty ksiazkowe, ale 3ka juz wisi na dysku w postaci wersji GOTY. Czekam teraz juz tylko na currentgenowy patch.
-
Tiny Tina’s Wonderlands
To ma być pełnoprawna gierka AAA, którą mają rozwijać o kolejne DLC. Fajnie, że idą w lekko innym kierunku. Klasyczne Borderlandsy to cały czas sztosik, ale mała wariatka zawsze dla mnie robiła. Będzie ciekawie.
-
Tiny Tina’s Wonderlands
Ale samo Wonderlands to tytul niekompletny. @Square, dodaj „Tiny Tina’s” Uwielbiam TT’sAoDK, wiec z wywalonym jezorem bede czekal i na to. Magia, bron melee, Tina (!!!!!!) i pelna kastomizacja Vault Hunter’a - czuje juz smrod obijanych mord i rozszczepianie scierwa giwerami.
-
Nagły Atak Spawacza !
Fazi fajnie tu ryczy
-
NBA
Porzingis biedak paletal sie po tym boisku jak sierotka Marysia. Potrzebuja jeszcze jednego grajka na 2/3ie Doncic’a. Malo na niego graja.
- Mass Effect: Legendary Edition
-
NBA
Nie no, masz racje. Uwazam, ze chlopak ma potencjal, ktory marnuje przez malo agresywna gre. Stac go na wiecej, ale Lillard powinien jak najszybciej sie urwac z tego wypizdziejewa zwanego Portlandem.
-
NBA
Z moich przewidywan jedynie Denver sie sprawdzil. Po cichu liczylem na inna sensacje, ale nie powiem jaka bo wstyd sie przyznac co obstawialem. Widze Nets w finale, ale to ze Lakersow tam nie bedzie sprawia tylko, ze bedzie ciekawiej.
-
NBA
Ufff, Lakers’i za burta. Yebany Booker wywalil 47 z czapy. Alez ja lubie tego grajka. Oby tak dalej. No i Nuggets wyjasnili sprawe. Szkoda mi Damien’a i CJ’a, ale potrzebuja bardziej charakternej ekipy. Moze uda im sie w przyszlosci z innymi ekipami.
-
NBA
Mavs i Clippers powinni sie moze siedzibami wymienic skoro tak im sie wygrywanie na wyjezdzie podoba. Licze na zakonczenie tej slodko-gorzkiej rywalizacji w nastepnym meczu. Reszta wedlug przewidywan obila sie o piec meczy choc wrozylem sweepy na lewo i prawo. Ciekaw jestem jak Phoenix sobie poradzi z LAL. Lebrą bedzie musial mocno powalczyc bez Anthony’ego.
-
NBA
Łuffff, yebal trojke za trojka jak ranny dzik. Nie potrafie zrozumiec jego magicznej reki, ale chlopak potrzebuje albo silniejszej ekipy, albo nowego klubu. Wyprowadzic sie z Portland nie powinno byc problemem.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Nie uznaje tych sequeli. Spieprza reboot na 100%. Pieprza wszystko ostatnimi czasy. Zadnych oryginalnych pomyslow Hollywood nie potrafi splodzic. Robia przerobke za przerobka i ogromna wiekszosc (jesli nie wszystkie) z nich to kupsztale na kolkach.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Rowniez siegnalem do Netflix’a, ale zamiast pakowac sie w wypolerowane i pieknie owinięte gowno postanowilem zweryfikowac pogloski, ze Highlander niejako potrzebuje rebootu. Nie potrzebuje. Od poczatku to konca filmu wszystko jest poklejone tak, ze lekka mgielka tajemnicy kryjacej sie za nagroda, kto ja wydaje i dlaczego w zasadzie niesmiertelni musza o nia walczyc lata nasza satysfakcje we wszystkie strony. Clancy Brown i Connery to yebani geniusze aktorstwa. Pierwszy jest zlolem i czuc, ze swietnie sie z tym czuje, drugi jest klasa sama w sobie, a reszta...daje rade jak na kompletna produkcje przystalo. Ten film nie tylko nie potrzebuje rebootu, ale i nie potrzebowal sequel’a. Niepretensjonalny obraz fantasy, ktory pewnie zostanie zyebany przez Hollywood we wszystkich kierunkach poczawszy od scenariusza. Przy okazji - yebac produkcje netflix’owskie.
-
NBA
Kierwa, Phoenix’ianie mnie zawiedli. Liczylem, ze brodacz sie poplacze na konferencji prasowej, a tu taki pasztet. Trzeba jednak przyznac, ze grali lepiej i pewniej niz w pierwszym meczu. Tego w sumie sie oczekuje od kingkongow i mistrzow ligi. No nic. Wierze, ze Lebron jeszcze zaplacze, ale czy Suns czy ewentualnie druzyna po nich musza byc bardziej agresywni.
- Biomutant