Opublikowano piątek o 19:285 dni Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Spełniłem swój spartański obowiązek.Po około 20 godzinach zobaczyłem napisy końcowe, a po 30 wpadła platyna (pierwsza w tym roku). Mimo bugów to spodobało mi się eksplorowanie świata, przedstawiona historia i te wszystkie postacie z własnymi rozterkami.Do najlepszych metroidvanii daleko ale mnie ostatnio tylko tak samo pochłoneła Castlevania Circle of the Moon na GBA i było to prawie 25 lat temu.Grałem strumieniowo na moim Ayn Odin bo gra zbytnio nie nadaje się do grania na 65 calowym potworze. Teraz będąc dalej na głodzie zabieram się za Chains of Olympus i Ducha Sparty na Vicie i rany... po tylu latach wciąż wygląda to wybornie i ma niesamowitą grywalność jak na gierki z PSP. Edytowane piątek o 23:355 dni przez Patapon
Opublikowano piątek o 20:115 dni 42 minuty temu, Patapon napisał(a):Spełniłem swój spartański obowiązek.Po około 20 godzinach zobaczyłem napisy końcowe, a po 30 wpadła platyna (pierwsza w tym roku). Mimo bugów to spodobało mi się eksplorowanie świata, przedstawiona historia i te wszystkie postacie z własnymi rozterkami.Do najlepszych metroidvanii daleko ale mnie ostatnio tylko tak samo pochłoneła Castlevania Circle od the Moon na GBA i było to prawie 25 lat temu.Grałem strumieniowo na moim Ayn Odin bo gra zbytnio nie nadaje się do grania na 65 calowym potworze. Teraz będąc dalej na głodzie zabieram się za Chains of Olympus i Ducha Sparty na Vicie i rany... po tylu latach wciąż wygląda to wybornie i ma niesamowitą grywalność jak na gierki z PSP.Powinni reaktywować vite i wydać jej następcę.
Opublikowano niedziela o 00:284 dni Platyna #59 Front Mission 2 : RemakePo splatynowaniu FM1 przyszedł czas na FM2. Widać, że twórcy nauczyli się robiąc jedynkę - rok między odsłonami i gra jest zdecydowanie lepszym odświeżeniem (głównie graficznie, bo gameplay jest zachowany z og wersji). Oglądając materiały z wersji na PSX nie dziwie się, że gra nie wyszła poza Japonię - tak mozolnej rozgrywki nigdy nie widziałem - granie w to było tylko dla prawdziwych masochistow. Dobrze, że remake to naprawia a jeszcze możemy włączyć szybką walkę i usunąć niepotrzebne cutscenki bojowo mapowe więc zostaje same mięsko. Ogólnie grając w tą odsłonę cały czas miałem vibe gry z ps2 przez UI - kanciaste, dużo statystyk, „brudne” - fajnie to się łączyło z wojną i wanzerami. Gameplay też zaliczył progress - więcej różnorodnych skilli, trudniejsza, wanzery bardziej odporne na inny gatunek broni, rakiety typu ziemia-powietrze, możliwość przenoszenia broni w plecakach czy ograniczona amunicja (tego nawet nie było w FM3). Fabularnie podobnie do FM1 czyli dla mnie kiepsko - przewidywalna i nieciekawa (głównie przez bezjajecznego protagoniste oraz przez jałowe dialogi a tłumaczenie też nie pomagało). Sam komplet trofek prostszy niż w FM1 - wystarczy 1 przejście i nie ma tak pokręconych sekretów jak jedynka - jest zdecydowanie przejrzyściej pod tym względem. Doszło trochę grindu w postaci 100 walk na arenie natomiast robienie ich daje dobre bronie a z konkretnym wanzerem robi się je błyskawicznie więc nie ma dramatu. Polecam gierkę fanom FM. Ocena gry: 7/10 Trudność platyny: 3/10 Łączny czas: ~30h
Opublikowano poniedziałek o 08:422 dni Platyna #32Yakuza Kiwami 3 & Dark TiesNie wiem co się dzieje, ale po latach zacząłem znowu częściej calakować gry:). To już druga w tym roku. Bardzo przyjemna platynka. Wymaga oczywiście jak w to Yakuzach sporej ilości side contentu, kilka walk z Amonami, sporej dawki minigier. W tej części jednak wszystko jest bardziej zwarte i nie wymaga grindu, jak w wielu poprzednikach. Mamy w zasadzie 3 głównie minigry, które trzeba przejść do końca, Sierociniec i wojny gangów motocyklowych dla Kiryu i rogalikowe Squid Game dla kolesia z ciemnej strony mocy. Jedynie nieco się męczyłem z tym Squid Game, ale może ze 4/5 powtórzeń kilkunastominutowych leveli to nic, było to zresztą całkiem przyjemne rogalikowe doświadczenie, gdzie zbieramy ekipę i power upy na dalszą grę. Niemniej jednak jak ich nie pozbieramy, to nie mamy szans ukończyć ostatnich 2ch poziomów, warto zrobić to na spokojnie. Ocena gry: 8/10Trudność platyny: 5/10Łączny czas: ~54h22m
Opublikowano poniedziałek o 09:002 dni Reanimal - kolejna krótka popierdółka. Lecz tym razem jest nim mroczny koszmar o grupie dzieci ktore musza sie ponownie zjednoczyć. Podobnie jak ostatnio, krótka i łatwa, a z pewnością łatwiejsza od swoich poprzedników. Żadnych poziomów nie musimy kończyć bez utraty życia. Możemy umierać do woli, choć tak naprawdę tutaj i tak nie ma gdzie. Gra jest bardzo czytelna w swojej mechanice, czy walce. Do calaka wystarczy zupełnie jedno "pełne" zaliczenie historii, aby wszystko odkryć. Pisząc pełne mam na myśli uwzględniając wszystkie znajdzki ktore możemy podnieść na swojej drodze od samego początku, az do końca. Znajdując je wszystkie odblokujemy ukryte zakończenie, ktore pojawia sie zaraz po standardowym zakończeniu - jest jego przedłużeniem. Na dobra sprawę wszystko wpada w przedziale 4 godzin jezeli będziemy zaglądać do poradnika. Trudność: +1/10, Fun: 7/10, Czas: 10h
Opublikowano 12 godzin temu12 godz. Dragon Quest VII Reimagined - gra dosyć długa (ale dla fanów pierwowzoru na pewno za krótka, bo wykastrowali parę rzeczy). Grę można przechodzić na dowolnym poziomie trudności (jedynie wyzwania na arenie po przejściu main questa są trudniejsze i niezależne od wybranego poziomu, ale nie jest to jakiś hardkor). Jest trofik za wygranie 1000 bitew (który powinien wpaść sam jeśli nie unikamy walk, bo nie zaliczają sie potworki zabite na mapie). Jakby ktoś miał w planie platynowanie, to jedynym wkurwiającym trofeum jest zebranie wszystkich itemów w grze, z czego jakieś 10-12 jest dostępnych jedynie w mini gierce 'lucky panel' i wypadają losowo ze skrzynek. Mi zeszło w sumie ze 3-4h na grindowaniu tej gierki i udało się wszystko dobić (total rozegrane 42 partie), co wg reddita jest mocno fartowne, bo goście wrzucali tam, że im wpadło po 120+ rozgrywkach (a jeden nawet dał screena 200+). Jak ja się za to zabrałem to już był poradnik jak w to grać, żeby zoptymalizować szanse na lepsze itemy (resetować grę jak nie trafimy metalowego slima na start), więc to pewnie też pomogło trochę skrócić czas.Trudność: 3/10 (głównie ze względu na mozolny grind tych losowych itemków)Ocena:Czas: 65h
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. THE ORDER: 1886 Ostatnio ogrywając ponownie po latach trylogię greckiej mitologii Kratosa po tym szczuciu God of Warem na State of Play, wpadłem w nostalgiczny nastrój i przypomniał mi się The Order: 1886 jako moja pierwsza gra na PS4, zresztą zakupiłem ją w bundlu z konsolą właśnie. Ogrywałem ją z japą na ziemi ze względu na oprawę, ale całość była rozczarowująca. Krótka gra, lecąca na łeb na szyję historia (chociaż dość ciekawa, mix Ściganego z Van Helsingiem xd), masa QTE (co jeszcze by nie było takie złe, ale główne a'la boss fighty i inne ważniejsze potyczki to samo odklikiwanie buttonów), częste odbieranie graczowi kontroli nad postacią albo jej mobilności itp:. Samo strzelanie było wporzo, ciekawe, wymyślne bronie - jak karabin termitowy, którym obryzgiwaliśmy okolicę i wrogich ziutków tą procho-cieczą, podpalając później to wszystko wystrzeliwanym zapalnikiem, albo broń rażąca prądem na odległość od koleżki Tesli.Klimat wiktoriańskiego Londynu wymieszanego ze steam-punkiem, coś wspaniałego. No i ta grafika, która powodowała, że człowiek nie wiedział czy już może się poruszać postacią, czy cut-scenka jeszcze trwa.Najśmieszniejsze jest właściwie to, że ta ostatnia rzecz pozostała niezmienna i teraz grając, również nie wiedziałem kiedy jest koniec filmiku, oprawa w dzisiejszych czasach nadal robi. Może bardziej warto powiedzieć 'prezentacja' bo oprawa jest obstrzona przeróżnymi filtrami, bloomem, blurem, mamy czarne pasy, działa tylko w 30FPS (nie było patcha) itd, ale to jak to się prezentuje, brudne barwy, oświetlenie, taka ogólna plastyczność materiałów, same lokacje. Naprawdę mi się podobało. Polecam sobie odświeżyć, albo nawet zagrać jak ktoś nie miał szansy, ciekawy to był tytuł. Śmiem twierdzić, że dzisiaj jest nawet lepszy, a może i byłby nawet bardziej doceniony teraz. Po przejściu takiego filmowca mam chrapke na coś podobnego i chyba po nawale nadchodzących premier skuszę się na Hellblade 2. Polecam też tym, którzy ostatnio lubią się wkurwiać na Sony, The Order: 1886 i dalsze losy marki i developera to kolejny powód Kiedyś nie wbiłem nawet większości pucharków (i tak grałem kiedyś na innym profilu), nie znalazłem wszystkich znajdziek za pewne. Bo teraz kiedy zaglądałem dokładnie wszędzie to się udało. Chociaż musiałem 2 razy się cofnąć i wybrać scenke z menu, gdyż odpaliłem skrypt, który pchał opowieść dalej, a ja nie przeczesałem tam jakiejś alejki czy pokoju. Po skończeniu wróciłem się też do wcześniejszego chapteru, aby podpalić jak się okazało jednego ziutka, brakującego do trofika dotyczącego wcześniej wspominanej broni. Cała platynka i przejście zajęło jakieś 8 godzin i jest bardzo łatwa i ogólnie self explenatory.GRA: 6/10Trudność platyny 2+/10 (gra nigdzie nie śledzi jakie znajdźki mamy, a jakich nie.)
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.