Skocz do zawartości


_Red_

Niemieszkanie z rodzicami do 30 / 40

Rekomendowane odpowiedzi

Kupujesz chatę i masz pytania? Podpisujesz umowę kredytową na 80 lat? Czaisz się na hajs z Mieszkania dla Młodych? Polecasz ekipę remontową? No to tutaj pisz.  :idea:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta


Przecież to gorsze od mieszkania z rodzicami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Wiekszosc znajmoych ze studiow dostalo/odziedziczylo mieszkania od rodzicow/dziadkow.

 

Chyba tylko mnie rodzice az tak nie kochaja. 

 

Bede kiedys bogaty i sam sobie kupie dom. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

A jak rodzice kupili mi chate to mogę sie wpisać? :reggie:

Jeszcze jak.

 

Kiedys pewnie dostanę w spadku mieszkanie, ale szczerze mówiąc nie chciałbym. Nie bede mial czasu i ochoty dogladac, oplacac czynszu etc. bo kwadrat jest w Poznaniu.

 

Stara się ktos o MDM w ogole? Chyba mozna juz z rynku wtornego brac.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja od jakoś 22go roku życia bujam się po wynajmowanych i żyje. Konieczność posiadania chaty na własność to, co ciekawe, akurat dosyć mocno polska przypadłość.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

MDM'y można od półtora roku brać z wtórnego. Inna sprawa że środki kończą się marzec - kwiecień a co więcej w tym roku można składać wnioski na następny rok.

 

Jak ja bym dostał dom / mieszkanie w spadku i nie musiał bym sobie sam zarobić na własne lokum to nawet nie chce mi się liczyć ile kasy mógł bym wy(pipi)ać na podróże i inne takie :fsg:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Całe życie siedze w rollercoasterze, 14 przeprowadzek za dzieciaka, bo rodzice janusze. Od 18-stki cisne już sam. Życie like Rock&Roll w latach 80-tych. Aktualnie planowany kolejny wyjazd za granice. 

Mieszkanie się kupuje i spłaca w 3 lata a nie 30-ści (jak zwierzęta).

Gardze kredytem we frankach.

Po.zd.rawiam

 

 

 

p.s.

 

Na mieszkanie komunalne czekam juz 4-ty rok.

Edytowane przez oFi

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

w Latach 80tych na komunalne młodzi 15 lat czekali i dziękowali Bogu że papier toaletowy dostaną w sklepie. Niewdzięczni hipsterzy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

A dzis w kapitalizmie patrzysz na mieszkanie, jest promocja, podpisujesz papiery i bierzesz. Nawet nie ma takiej frajdy, ze to "omujborze, kochany dom moj" tylko kawałek cegly do nocowania i grania na gonsoli.

 

Czlowiek doceni jak jakas kolejna wojna pierdzielnie, za dlugo chyba bylo dobrze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Od 5 lat posiadam mieszkanie, co prawda kredyt ale lepsze to niż wynajem lub mieszkanie z rodzicami

  • Plusik 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja od jakoś 22go roku życia bujam się po wynajmowanych i żyje. Konieczność posiadania chaty na własność to, co ciekawe, akurat dosyć mocno polska przypadłość.

O ile w Niemczech wynajem jest calkiem normalny to w takiej Japonii zwykle kazdy chce miec swoje 4 katy. Tylko, ze najczesciej tam sie burzy stare budynki i buduje nowe. Najwiecej osob sie buduje od nowa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Mi się marzy budowa domu, bo cenię sobie święty spokój, a nie w bloku mam poje.banych bachorów pod oknem, czy szczekającego psa od 8:00-15:00, za ścianą, czy tupanie obcasami u góry o 7:30.

Przeglądałem kiedyś projekty i cena jest jeszcze ok, ale działki u mnie są strasznie drogie. 200 tysi, to trochę sporo, a weź tu jeszcze dom zbuduj i go doprowadź do używalności.

Myślę, czy lepiej nie przenieść się na wiochę pod miastem, gdzie będzie taniej, ale wszystko dalej? Np. poczta:/, a jestem aktywnym allegrowiczem.

Ech... No i mam takie marzenia i w sumie coś tam odkładam, a co wyjdzie nie wiem. Tylko zamiast myśleć o założeniu rodziny, ślubie, to ja po prostu chcę dom, w którym będę czuł się komfortowo grając na playstation:/

I weź tu bądź dorosłym graczem:(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Przeyebana sprawa jak załatwiasz sobie kredyt, chatę i cale te duperele sam, bez pomocy rodziców, znajomych, ciotki obeznanej w kredytach - no dramat.

Ale jaki człowiek się mądrzejszy robi! A ile niespodzianek! Ostatnia moja niespodzianka - umowa kredytowa podpisana, ale by wypłacić kasę na rachunek powierniczy dewelopera, trzeba podpisać cesję wierzytelności. Myślałem, że w jeden dzień się uwiną a tu chooy, 3 tygodnie czekania, bo ktoś mądry wysłał papiery listem ZWYKŁYM zamiast poleconym/kurierem.

 

Cieszę się, że nie szedłem w MDM, bo czuję że tam to by był dopiero rozpyierdol i miesiące czekania. Nie mówiąc już o tym, ze musiałbym dostosowywać się pod potrzeby programu rządowego, a nie pod swoje potrzeby mieszkaniowe.

 

Za 5-7 lat będę powolutku myślał o własnym domu pod Wrocławiem. Póki co mieszkanie dwupoziomowe jako namiastka. Jestem zadowolony. Obecnie goowniaka nie planuję, o takich rzeczach dopiero przy 30-tce pomyślę, więc luźniutko :sorcerer: .

Edytowane przez ping

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Planuj wczesniej, pozniej moze byc trudniej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja w piątek podpisuje umowę przedwstępną. Kredyt wiadomo, lichwa, ale rata już nie taka duża. 1090zł jeszcze przeżyjemy. Ale na samą myśl o własnych 3 pokojach i 64m2 robi mi się lepiej ;)

 

Za 10 lat może sprzedaż i budowa domu. Na chwilę obecną mieszkanie kupione z zapasem metrażu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Z MdM caly proces trwal u mnie kilka miesiecy, ale ponad 20k dopłaty piechotą nie chodzi, więc warto.

 

Papierow mnóstwo, poprawek, aneksow, kruczkow prawnych. Śmieszne w sumie, ze jak kwote większą od kredytu na lokate wkładalem kiedyś to zajelo to 15 min formularzem online xd

 

W drugą stronę - to już od grudnia do maja. Nie chciałbym znowu przez to przechodzić więc w ogóle odstrasza mnie koncept budowy domu, załatwiania pozwoleń, prądu, gazu, geodetow i tysiaca innych rzeczy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jak słyszałem, że tylko określone inwestycje się łapią i ile trzeba czekać to machnąłem ręką. Musiałbym mieszkać w totalnie do(pipi)j lokalizacji Wrocławia, a tak wracam na dzielnicę prestiżową :sir:

 

Do roboty na rowerku w 10-15 minut obrócę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jak bralem kredyt to liczyla się cena za metr. Wtedy chyba nie wiecej niz 5080 zl w Krakowie.

 

No w centrum się nie kupi za tyle, ale nie narzekam. Wazna jest dobra komunikacja MPK (jak osrany biedak).

 

Gdy rano w tramwaju wali szczochami to czuję jakbym spozywal tego fermentowanego rekina z Islandii

  • Plusik 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Mi się marzy budowa domu, bo cenię sobie święty spokój, a nie w bloku mam poje.banych bachorów pod oknem, czy szczekającego psa od 8:00-15:00, za ścianą, czy tupanie obcasami u góry o 7:30.

Przeglądałem kiedyś projekty i cena jest jeszcze ok, ale działki u mnie są strasznie drogie. 200 tysi, to trochę sporo, a weź tu jeszcze dom zbuduj i go doprowadź do używalności.

Myślę, czy lepiej nie przenieść się na wiochę pod miastem, gdzie będzie taniej, ale wszystko dalej? Np. poczta:/, a jestem aktywnym allegrowiczem.

Ech... No i mam takie marzenia i w sumie coś tam odkładam, a co wyjdzie nie wiem. Tylko zamiast myśleć o założeniu rodziny, ślubie, to ja po prostu chcę dom, w którym będę czuł się komfortowo grając na playstation:/

I weź tu bądź dorosłym graczem:(

Grzybi te kalkulacje przy projektach "stan surowy zamknięty/pod klucz" to jeden z większych wałków na luzie dolicz 30-40% :) znam temat z autopsji (swój dom, domy znajomych itp.).

Co do działki to u Ciebie są za 200 tys?:o Chyba jakieś olbrzymie do podziłu? Za tyle kupisz fajną działkę w znacznie większych miastach. Za ok 100-150 tys kupisz kozak działkę (ok 1 tys m kw. czyli bardzo wystarczająca) w sąsiedniej ZG w super lokalizacji, a ok 50-70 tys zl w trochę gorszej ale też spoko.

 

Ja mam za to inaczej (ponoć bardzo normalne zachowanie) po 4 latach mieszkania już myślę o budowie nowego domu, bo wiem już doskonale co bym zmienił, co nie wyszło, co mnie wku rwia, a oczym zapomniałem/nie pomyślałem. Jak to się mówi - pierwszy dom buduje się dla wroga drugi dla kumpla, a trzeci dla siebie.

Edytowane przez balon

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

No jest np. 160 000 http://olx.pl/oferta/sprzedam-dzialke-CID3-IDh6AbN.html#299e631723.

To jest chyba najlepsza okolica, niegdyś były tam pola, a teraz osiedle domków, gdzie za główną ulicą masz już miasto - wszędzie blisko. Tylko właśnie ceny poje.bane.

A tamtej oferty z 200 już nie widzę - ktoś kupił :)

Edytowane przez grzybiarz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

A ja poszedłem na łatwiznę i za tyle co ta działka wyżej kupiłem mieszkanie, częściowo do remontu, blisko centrum, kilka kroków do mojej i żonki roboty. Mały kredyt, za kilka lat się spłaci i może wtedy jako całkiem spory kapitał przy ewentualnej sprzedaży pomyśli się o budowie domu. Działki mamy, aby tylko jeszcze mieć chęci i siły.

 

 

W kwestii remontu - oddam królestwo za dobry patent na starą lamperię w łazience i kibelku.

 

Póki co póbowałem:

- tłuczenie młotkiem - daje radę, nawet ładnie się odłupuje, ale wkur.wia sąsiadów i jest stosunkowo męczące

- papier ścierny na nakładce szlifierskiej - prędkość roboty zbliżona do młotka, ale również męczy, mega minus to pył, który się przy tym wytwarza. 

Edytowane przez Hum
  • Plusik 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×