Opublikowano 3 października 20187 l Dziękuję za rady.Wódki użyłem, bo miałem jeszcze 8 flaszek 0,5l, a za czystą nie przepadam.Ale w przyszłym roku zrobię na spirytusie, obiecuję [emoji16]
Opublikowano 3 października 20187 l spirytusik swojski 15 zł za pół litra --- A niedawno byłem na dniach miodu i wina w takim małym miasteczku: I kupiłem nalewkę Jarzębiak, z jarzębiny ciekawe jak pachnie i jak klepie?:) Nawet nie wiem, że były tam jakieś koncerty... ale były swojskie wyroby: wędliny, pieczywo, nalewki, wina, miody, cydry... sporo tego. Nawet jakieś słodycze koleś sprzedawał z Azerbejdżanu, czy skądś... ale strasznie drogie. 25 zł zapłaciłem za 2 kulki z orzechami i pasek tego przysmaku tureckiego, co można go w Biedrze kupić. Edytowane 3 października 20187 l przez grzybiarz
Opublikowano 3 października 20187 l Autor W przyszłym roku pewno będę jeździł na takie spędy z nalewkami to może się spotkamy A takie kiermasze/dni/święta lubię, szczególnie lokalnie, można świetne rzeczy znaleźć co ludzie z sąsiedztwa robią.
Opublikowano 28 marca28 mar Ojciec zrobil i mnie dzis poczestowal po tym jak mu pomoglem zwozic drzewo z lasu. To dopiero pierwszy z wielu kurs ale bylo warto... czuje sie jak bym zionał ogniem
Opublikowano 29 marca29 mar Nie miałem pojęcia, że jest taki temat Ja w tym roku chcę zrobić kilka nalewek. Tydzień temu próbowałem jedną z leśnych jagód i miodu. 10/10.
Opublikowano 29 marca29 mar Ja sie na tym nie znam ale ojciec pedzi jak ma chwile z wlasnych owocow. Niebo w gebie. Jedna sobie wezme do siebie. Tymczasem to co ma pijemy jak wode
Opublikowano 29 marca29 mar 2 godziny temu, MEVEK napisał(a):Ja sie na tym nie znam ale ojciec pedzi jak ma chwile z wlasnych owocow. Niebo w gebie. Jedna sobie wezme do siebie. Tymczasem to co ma pijemy jak wode A potem będziesz udawał jeżyka
Opublikowano 29 marca29 mar Ja od jakiegoś czasu robię sobie winka, dziwne smaki, dziwne kombinacje owoców, rozlewam do flaszek i mam leganckie prezenty. Wgląda to tak:
Opublikowano 20 czerwca20 cze Pierwszy raz warzę eliksiry. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie i trzy godziny zabierania jagód w lesie nie pójdzie na marne. Duża na cukrze mniejsza na miodzie. Do tej drugiej wleci jeszcze laska wanilii i skórka z pomarańczy.
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. Nie wspominałem jeszcze wiec juz nadrabiam. Wszystko rozchodzi sie o nową robotę w której nabyłem nowe znajomości a wśród nich zameczka który pędzi swój bimber, czy jak to zwie sie. Dokładnie w piąteczek przyniósł mi jarzynę do pracy. Taka mała małpeczkę na spirytusie Jakie to dobre bylo i mocne. Nie za słodkie, takie w sam raz na zwilżanie ust. Tak sie spodobało ze buteleczka sie skonczyla w tri-mi-ga. Wszystko wyje.balismy z żonka tego samego piątkowego wieczoru. A ze chatka wolna była to sie troszkę nagimnastykowaliśmy przy okazji. Nie wiem co tam było ale chce tego więcej. Dawno sie tak dobrze nie upiłem bawiłem przy alkoholu. Szczegółów nie zdradzę ale prawie jak na speedzie
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.