Opublikowano 7 godzin temu7 godz. Autor To masz szczęście, bo gra kosztuje tylko 54 zł ;)Ja dzisiaj skończyłem, i o ile nie jestem fanem tego typu gier przesmiewczo nazywanych Częstochowa symulatorami chodzenia i moja jedyna styczność z amerykanśką kulturą lat 90-tych była bardzo ograniczona, to bardzo mi się podobało.Prosta historia kilku nastolatków i jednego wieczora. Nastoletnie problemy, żarty, dramaty, ale wszystko podane w taki ciepły sposób jakby oglądało się dobry film o dorastaniu. Rozgrywka polega na sekcji minigierek, raz będziemy uciekać wózkiem sklepowym przed policją, albo będziemy puszczać kaczki na jeziorze. Jest prosto, jest kliszowo, nie da się w żaden sposób przegrać, ale jest wystarczajaco ciekawie i różnorodnie. Muzyka jest super, pewnie gdybym wychował się w USA nostalgia wybiłaby poza skalę, ale nawet dla takiemu ignorantowi muzycznemu jak mi się podobało.10/10 bym nie dał, ale to małe przyjemne i cieple doswiadczne do którego ciężko nie odczuwać sympatii. Wątków LBGT, ideologii woke nie stwierdzono, powiedziałbym że wręcz przeciwnie. Więc jeżeli ktoś obawia się że coś złego może się wydarzyć bo bohaterowie noszą obcisłe spodnie to może odetchnąć z ulgą.
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. Ano, myknąłem trochę i to bardziej doświadczenie ze świetnym OST niż gra bo gameplayu tu jak na lekarstwo. Taka przyjemna teen dramcia i lekko nostalgiczna podróż do "lepszych" czasów, gdy problemy życia codziennego były jeszcze gdzieś tam daleko na horyzoncie. Za pięć dyszek albo w GP warto jeśli ktoś ma ochotę na takiego samograjo-walking sima z ciepłą otoczką i kozak muzyczką, ale to wybitnie jednorazowa rzecz. Jako przekąska od czegoś większego - mniam.
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. Oby było lepsze od ich poprzedniego The Artful Escape, bo tam mimo dobrych ocen, szału nie było. Chociaż tutaj same lata 90. już mnie podkręcają.
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. Jest lepsze, przynajmniej dla mnie. TAE zostawiłem pod koniec bo już miałem dosyć, tutaj leci to naprawdę fajnie do przodu. Aktorzy też dokładają fajną cegiełkę, postacie są bardzo dobrze zagrane i mimo lekkiego krindżu w niektórych tekstach dobrze się ich slucha.
Opublikowano 4 godziny temu4 godz. 21 minut temu, Bzduras napisał(a):Jest lepsze, przynajmniej dla mnie. TAE zostawiłem pod koniec bo już miałem dosyć, tutaj leci to naprawdę fajnie do przodu. Aktorzy też dokładają fajną cegiełkę, postacie są bardzo dobrze zagrane i mimo lekkiego krindżu w niektórych tekstach dobrze się ich slucha.Hmm, moim zdaniem krindż to jest właśnie clou tych dialogów. Ktoś wreszcie odrobił pracę domową i zatrudnił scenarzystów, którzy potrafili uchwycić coming-of-age’owy klimat relacji między gówniarzami. Trzeba też rozróżnić dwa rodzaje krindżu: z jednej strony ten naturalny, wynikający z nastoletniego dojrzewania, a z drugiej - sztuczny, wymuszony, będący wizytówką milenialsowego „how do you do, fellow kids” (aż ciarki przechodzą na samą myśl). W tym przypadku oczywiście mówimy o pierwszej kategorii. Generalnie gra świetnie oddaje mindset małolatów: bohaterowie potrafią rzucić odzywką typu „twoja stara”, by chwilę później wejść w bardziej refleksyjny ton i zacząć podważać sens własnych decyzji czy wyobrażeń o przyszłości. Potem znowu robi się luźniej - dziewczyny plotkują o chłopakach, główny bohater wspomina o zaliczaniu lasek, oglądamy przypałowe scenki rodzajowe, a wszystko to spinają piosenki Joy Division, The Cure, Lush czy Portishead. Szczerze mówiąc, dla mnie Mixtape jest o poziom wyżej niż tytuły od Don’t Nod, Road 96 czy inne rzeczy utrzymane w tej stylistyce.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.