Opublikowano 25 kwietnia25 kwi W dniu 24.04.2026 o 02:10, Observer napisał(a):Nie dla Chinczyków:Co za ludzie Teraz dali dla nich komunikat na początku, że po to są Ascensions i z każdą kolejną jest coraz trudniej i taki jest zamysł tej gry.Poszło przed chwilą A10 Cladem, ło Jezuśku. Teraz jak już wiem co i jak to tak się klei ładnie. Na koniec drugiego aktu już taka pewność, że w 3 akcie wszystkie elity zrobione. Inferno + Crimson Mantle + ulepszone Rapture, do tego Blood Walle i inne na tracenie życia, po chwili taka siła, że ataki zamiatają każdego. No i oczywiście Tear Asunder, do tego z Vigorous 8 chyba mój rekord, Doormaker w 4 turze zamieciony ze straconym jednym HP, królowa razem z minionem też w 4 turze. To History Course jest przegięte, zawsze trzeba walczyć z tym rycerzem, miałem Appartitions od starożytnego i zagrywałem jako ostatnie w turze i się powtarzało na początku kolejnej Chyba najmocniejszy run jaki miałem do tej pory w tej grze, zero stresu, że coś nie pójdzie. I ogólnie jak kiedyś myślałem, że to takiego buildu Inferno to jest must have, to wcale nie. Tak samo Crimson Mantle. Wiadomo, dłużej by to wszystko trwało, bo z nimi masz 2 ticki tracenia życia co turę więcej, ale jak zagrywasz inne na tracenie życia też da radę, trzeba tylko dłużej wyczekać aż Tear się "naładuje". Ulepszone Rapture jest przegięte, w ogóle muszą zrobić coś z Demon Form, bo to jest żart przy Rapture, z Rapture masz 2 siły za każde tracenie życia, możesz na luzie nawet 8 siły sobie nabić w turę, a kosztuje jeden, a Demon, nawet ulepszony, ciężko zagrać za te 3 jak się nie ma jakiegoś sposobu na to (jakiś Slither albo coś) albo nie wpadnie w rundzie razem z Bloodlettingiem. I praktycznie w hallway'ach Demon jest tylko brickiem, nie da się go użyć, tylko na bossach, a Rapture wchodzi wszędzie.Kurde, jaka to jest satysfakcja po tylu godzinach, po tylu wpierdolach jak już ogarniesz taką trudną grę i widzisz postęp. Lecimy teraz Silent, raz spróbowałem na Sly + poison, ale padłem na drugim bossie. Jeszcze cały czas nie klei mi się dobrze ten draw/discard/sly nią. Ale się ogarnie. Edytowane 25 kwietnia25 kwi przez tjery
Opublikowano 25 kwietnia25 kwi Bez jaj, nie wiem co jest ze mną nie tak, każdy wszędzie, że Silent najlepsza i OP, a ja dosłownie jak nie poison ni chuja nic nie mogę nią zrobić. Dosłownie najsłabsza dla mnie i to o kilometr. Parę razy w dupę nią i to ani razu nie było 3 aktu, pierwszy run Necro i dopiero na drugim bossie dead. Ależ mnie to wkurwia, że jej nie czaję, no nic, próbujemy dalej.Ale aż chyba się przełamię i obejrzę raz jak ktoś nią na A10 pod sly/discard wygrywa. Bo dosłownie nic, zero mocnego ataku, zero dobrego bloku. Jest dobry weak, ale nic poza tym. Na bank czegoś nie rozumiem, ale jak każdego na luzie ogarniam, to mega mnie wkurza, że jej nie. Dosłownie bez poisona w ogóle jej nie widzę. Edytowane 25 kwietnia25 kwi przez tjery
Opublikowano 3 maja3 maj Autor Silent najbardziej dostała po dupie nerfami, dlatego chinczyki są takie złe. Aktualnie nie powiedziałbym żeby przejście nia A10 było proste, dzisiaj ani razu mi się nie udało na 5 prób. Ostatnia była najbliżej:Chuj jebany z jednym procentem się uchował Miałem przepotężny atak na shivy, więc pierwsze dwie formy poszły w pierwszej turze. A potem wchodzi trzecia forma gdzie co dwie tury ma intangible i na nic mój atak się zdał, za to wyszły dziury w obronie. No nic, łatwo nie jest, trzeba przyznać.
Opublikowano 6 maja6 maj Autor A10 na perfekcie ukończone DefectemIdealny deck pod Claw i to bez Feral. Nie wiem czym będzie w pełnej wersji ten Architekt na końcu, ale myślę że tym deckiem spokojnie bym go rozjechał. Jest nawet przypinka za zperfektowanie obu bossów:Ciekawe czy będzie za to trofeum
Opublikowano 6 maja6 maj Wywiad z twórcą o nazwisku Casey Yano."kiedyś na Reditcie pisałem: "Nigdy nie zrobimy sequela, po co? Wystarczy uaktualnić jedynkę". Jednak po upadku Humble Bundle, studio musiałoby się zajmować wszystkimi wersjami. Przyszłość jedynki stała się niejasna. Trzeba było zrobić sequel""początkowo miało być mniej nowych kart. Wiecie, dla mnie to jak Dark Soulsy. Ogólnie w Dark Soulsach 3 możesz mieć podobny build, co w Dark Soulsach 2. Tylko wyzwania są nowe. Ale gdy zaczęliśmy playtestować, testerzy chcieli więcej nowych rzeczy". (Testerami byli m.in. ludzie od Baldura 3, Stanley's Parable czy Mewgenics).playtesty trwały dwa lata - więcej, niż cała produkcja Slaya Jedynki do momentu premiery early access"w jedynce typowo były dwa sensowne archetypy dla postaci, i jeden typu "może". Tutaj chcemy, by trzeci archetyp miał konkretne wsparcie". Przykład to Sly u Silenta, który dołącza do shiv i poisonco dalej?"nad kartami już spędziliśmy sporo czasu. Myślę, że ich liczba jest ok""po prostu dopracujemy grę i dodamy kontent. Postaci, przeciwnicy, może nowe tryby""chcemy wymienne akty. Chcemy zakończenie - nie wiem, jakie, i jak osiągane, ale chcemy by jakieś było"
Opublikowano 7 maja7 maj Autor Wreszcie ruch w temacie Nie wiem co tam Anita doradzała, póki co nie widzę żeby tam była jakaś próba pchania ideolo lewicowego - no chyba że chodzi o to że w porównaniu do jedynki jest sporo glizd i innego robactwa. Może w pełnej wersji się coś pojawi jak dorzucą więcej fabuły. A co do negative steam reviews to wszystkie są z Chin bo tak te orientalne cipy reagują na każdego patcha balansującego łatwe patenty na wygraną:
Opublikowano 10 maja10 maj Autor Tymczasem po płaczach Chińczyków wywalili Doormakera i dali nowego bossa, jak na moje o wiele prostszego. Padł za pierwszym razem.
Opublikowano 17 maja17 maj W dniu 10.05.2026 o 22:25, Observer napisał(a):Tymczasem po płaczach Chińczyków wywalili Doormakera i dali nowego bossa, jak na moje o wiele prostszego. Padł za pierwszym razem.Trochę przepadłem w EU V, ale widzę, że trzeba wrócić na nowego bossa.
Opublikowano 24 maja24 maj Twórcy wspominali o early access trwającym od roku do nawet dwóch, więc nastawiałbym się raczej na końcówkę 2027, jeśli nie później.
Opublikowano 19 czerwca19 cze Ja cie walę, troszkę przerwy i znowu się czuję jak noobik. Mam Cladem i Necro po kolejnym winie na A10, teraz próbuję Regentem i dostaję taki wpierdol, że głowa mała. Jakieś 5h gry i tylko 2 razy do pierwszego bossa. Masakra. Ta gra jest tak trudna, że trudno to mało powiedziane, najebane paręset godzin, myślisz, że jesteś kimś, a tu, halo, ziemia.. Ale to chyba w tej grze najpiękniejsze, z każdym wpierdolem chcesz jeszcze więcej, syndrom Sztokholmski pełną gębą.
Opublikowano 19 czerwca19 cze Pierdolę, zacząłem trochę popijać od 16 i huja, nie da się w to tak grać. Bez myślenia to jest wielki kutas, a ludzie myślą, że to RNG.
Opublikowano 21 czerwca21 cze Ło jeny, ale teraz zamiotło. Znowu wpadł nieśmiertelny build, Particle Wall z Innate i Retain, do tego Sealed Throne. Wszystkie bossy prawie bez straty HP, tylko robal pustynny zabrał mi 3HP, cały 3 akt z dwoma elitami bez straty życia, drugi chyba też. No i pierwszy raz padł Aeonglass jako drugi boss. Edytowane 21 czerwca21 cze przez tjery
Opublikowano 26 czerwca26 cze No, poszło wszytko, chyba trochę przerwy dobrze zrobiło. Każdym kolejne A10 zrobione. Najbardziej zadowolony jestem z Silent i z tego, że jednak moja wersja grania nią, też się sprawdza. Wygrana bez żadnej karty Sly, bez żadnego drawa i bez żadnego discadra (poza startowym Survivor). Ale Defect to jest gość, nim najszybciej, prawie każdy raz przez kilka prób do bossów 3. aktu. Jak nim się zsetupujesz to nie ma huja we wsi. Glacier, Defragment, Capacitor i sobie siedzisz na 50 bloku, do tego Hailstorm. W ogóle jak jeszcze wleci Creative AI, miazga.Ale i tak wciąż, jakbym miał swoje życie na szali postawić, to i tak Regent i Particle Wall z Innate i Retain, każdy run jak to weszło wygrany, i to bez najmniejszych problemów, po prostu nieśmiertelność. Tylko wiadomo, to musi kosmicznie siąść, że akurat masz Particle Wall i stempla w sklepie. Iakby szło o ilość runów, żeby wygrać, to Defect wymiata.BTW. 500 h najebane, co ja robię ze swoim życiem, tak gra powinna być zakazana. Edytowane 26 czerwca26 cze przez tjery
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. Autor Ja powiem że odnoszę wrażenie że im dużej gram tym gorzej mi idzie hehe Oczywiście to bardziej kwestia patchy. Aktualnie tylko Silentem jestem w stanie robić w miarę regularnie A10, no i może Defectem i Regentem, za trzecim, czwartym podejściem mi sie udaje. Natomiast resztą mam mega słabe win ratio, zazwyczaj jak 4 razy zginę to się wkurwiam i robie A1 dla relaksu Ale jeden boss na koniec nie daje już takiej satysfakcji. Najbardziej mnie dziwi to że tak słabo mi idzie Ironcladem, bo wydaje mi sie że go akurat najlepiej rozumiem, ale gra mi pokazuje że wcale tak nie jest. 240 godzin na liczniku jakby co
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. 3 godziny temu, Observer napisał(a):Ja powiem że odnoszę wrażenie że im dużej gram tym gorzej mi idzie hehe Oczywiście to bardziej kwestia patchy. Aktualnie tylko Silentem jestem w stanie robić w miarę regularnie A10, no i może Defectem i Regentem, za trzecim, czwartym podejściem mi sie udaje. Natomiast resztą mam mega słabe win ratio, zazwyczaj jak 4 razy zginę to się wkurwiam i robie A1 dla relaksu Ale jeden boss na koniec nie daje już takiej satysfakcji.Najbardziej mnie dziwi to że tak słabo mi idzie Ironcladem, bo wydaje mi sie że go akurat najlepiej rozumiem, ale gra mi pokazuje że wcale tak nie jest.240 godzin na liczniku jakby co Ja na pierwszym sejwie zrobiłem sobie każdym po 14 winów (4xA10) i stwierdziłem, że spróbuję sobie teraz na nowym sejwie jak to idzie jak już czaje grę. Heh, jak Ty grałeś w jedynkę to musiałeś mieć niezłą bekę z tej mojej walki tutaj i zrobienia A10 po ponad 150 próbach Cladem teraz mam 8-3 Cladem, ale 2 porażki na ostatnim bossie jak już weszło rozluźnienie i zero skupienia jakie to teraz łatwe przed A10
Opublikowano 4 godziny temu4 godz. Autor 27 minut temu, tjery napisał(a):Heh, jak Ty grałeś w jedynkę to musiałeś mieć niezłą bekę z tej mojej walki tutaj i zrobienia A10 po ponad 150 próbach Cladem Nie miałem żadnej beki, to jest trudna gra. Czasem oglądam mega dobrych graczy jak streamują i oni też przegrywają. Ja mam tysiące godzin w jedynkę i rozumiem ją na dużo lepszym poziomie niż dwójkę. Dobrym wyznacznikiem jest dla mnie Baalorlord, jeden z najlepszych graczy na świecie, a na pewno najelpszy youtuber w tą gierkę ze wzglądu na swój spokojny ton prowadzenia. Więc jak oglądałem go jak gra w jedynkę to już zazwyczaj wiedziałem co zrobi, jaką kartę weźmie, jaką drogę wybierze itp. zanim to zrobił. Teraz jak oglądam jego runy w dwójce to często nie mam pojęcia dlaczego wziął tą kartę a nie inną, albo jaki build on robi, dopiero jak po kilku piętrach mu to zacznie wszystko klikać. Np to oglądałem ostatnio, to na każdym piętrze praktycznie pierwszego aktu bym zrobił coś innego, a w na drugiej elicie bym pewnie porzucił run sądząc że nic z tego nie będzie - a tu proszę wyszedł mu souls deck który dał radę pokonać Aeonglass. Ogólnie to pokazuje że jeszcze sporo się muszę nauczyć.
Opublikowano 4 godziny temu4 godz. 26 minut temu, Observer napisał(a):Nie miałem żadnej beki, to jest trudna gra. Czasem oglądam mega dobrych graczy jak streamują i oni też przegrywają.Ja mam tysiące godzin w jedynkę i rozumiem ją na dużo lepszym poziomie niż dwójkę. Dobrym wyznacznikiem jest dla mnie Baalorlord, jeden z najlepszych graczy na świecie, a na pewno najelpszy youtuber w tą gierkę ze wzglądu na swój spokojny ton prowadzenia. Więc jak oglądałem go jak gra w jedynkę to już zazwyczaj wiedziałem co zrobi, jaką kartę weźmie, jaką drogę wybierze itp. zanim to zrobił. Teraz jak oglądam jego runy w dwójce to często nie mam pojęcia dlaczego wziął tą kartę a nie inną, albo jaki build on robi, dopiero jak po kilku piętrach mu to zacznie wszystko klikać. Np to oglądałem ostatnio, to na każdym piętrze praktycznie pierwszego aktu bym zrobił coś innego, a w na drugiej elicie bym pewnie porzucił run sądząc że nic z tego nie będzie - a tu proszę wyszedł mu souls deck który dał radę pokonać Aeonglass.Ogólnie to pokazuje że jeszcze sporo się muszę nauczyć.No, bekę w cudzysłowie ;) ja lubię oglądać JapanesExporta, tez spoko ma te filmy, gdzie na spokojnie tłumaczy każdy swój wybór, czemu tak a nie tak. W tej grze żeby być regularnym to korzystanie z czasu to chyba podstawa, zastanowienie się nad pathingiem, zastanowienie się na wyborem każdej karty po dokładnym przeglądnięciu aktualnego Decku, sprawdzanie draw pile cały czas, ustawianie relicków jak Fork pod kolejną walkę itd. itd. Łatwo sie mówi, ale zauważyłem po sobie, ze czasem serio sie skupię i od razu idzie lepiej, a czasem wchodzi klikanina i jest dupa. W sumie częściej niestety wchodzi klikanina. Nagroda kart, widzę kartę co juz mam utarte, że jest zajebista i z miejsca klik, a akurat w obecnej sytuacji jakbym pomyślał to co innego by było lepsze. Nie wspomnę nawet o śledzeniu relików i ustawianiu relików, gdzie często mi sie zdarza zapomnieć, że coś w ogóle mam. Albo wybiorę se u Ancienta, że pierwsza karta w każdej walce grana jest 2 razy i pierwsza walka pamiętam, mija trochę czasu i zapomnę o tym. Albo Echo Form, które kończy turę. Mam z 6 energii, widzę, ze wpada Echo i mogę je akurat zagrać i klik i nara, 3 energii poszło sie dygać. Albo Pen, jest na 8, mam jakiś mocarny atak i Strike i jebne najpierw ten atak i jako 10. Strike. No masę małych błędów przez sam brak skupienia tu można cały czas popełnić, nie wspominając juz o błędach strategicznych. A A10 rzadko wybacza i takie niby pojedyncze pierdoly potem składają sie na porażkę.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Autor 2 godziny temu, tjery napisał(a):W tej grze żeby być regularnym to korzystanie z czasu to chyba podstawa, zastanowienie się nad pathingiem, zastanowienie się na wyborem każdej karty po dokładnym przeglądnięciu aktualnego Decku, sprawdzanie draw pile cały czas, ustawianie relicków jak Fork pod kolejną walkę itd. itd. Łatwo sie mówi, ale zauważyłem po sobie, ze czasem serio sie skupię i od razu idzie lepiej, a czasem wchodzi klikanina i jest dupa. W sumie częściej niestety wchodzi klikanina. Nagroda kart, widzę kartę co juz mam utarte, że jest zajebista i z miejsca klik, a akurat w obecnej sytuacji jakbym pomyślał to co innego by było lepsze. Nie wspomnę nawet o śledzeniu relików i ustawianiu relików, gdzie często mi sie zdarza zapomnieć, że coś w ogóle mam. Albo wybiorę se u Ancienta, że pierwsza karta w każdej walce grana jest 2 razy i pierwsza walka pamiętam, mija trochę czasu i zapomnę o tym. Albo Echo Form, które kończy turę. Mam z 6 energii, widzę, ze wpada Echo i mogę je akurat zagrać i klik i nara, 3 energii poszło sie dygać. Albo Pen, jest na 8, mam jakiś mocarny atak i Strike i jebne najpierw ten atak i jako 10. Strike. No masę małych błędów przez sam brak skupienia tu można cały czas popełnić, nie wspominając juz o błędach strategicznych. A A10 rzadko wybacza i takie niby pojedyncze pierdoly potem składają sie na porażkę.Święta racja. Też często to mi się to zdarza, ale chyba nigdy nie będę miał takiego skupienia żeby mając kilkanaście relików i aktywnych efektów przez cały run nigdy niczego nie przegapić. Najczęściej mi się powtarzać zagrać zwykły blok jak mam Orichalcum ;)Dlatego lubie zejść na niższe Ascentions czasem bo tam można kilka błędów popełnić i dalej wygrać, no ale jak mówiłem, satysfakcja nie jest taka sama.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.