Opublikowano 4 godziny temu4 godz. Nie wiem, czy siła coś zmienia. Ancelotti zawsze akceptował, że nie jest najważniejszą postacią w klubie, i to mu ceniono. Ale nie wszystko w życiu zależy tylko od bycia męskim.Od dawna się o tym mówiło, prasa madrycka nawijała o zwolnieniu Alonso i wszelkich zgrzytach od dawna, mamy więc wszelkie relacje, co szło nie tak.Wśród fanów i mediów hiszpańskich raczej mocne są głosy, że pewnie Alonso sam odszedł, bo już miał tego dość. Na razie gorący moment, ale takie są pierwsze przecieki.Fani podejrzewają zwłaszcza, że widać było kłótnię o to, czy robić szpaler dla Barcelony. Alonso chciał, Mbappe nie, no i wyszło jak widać.
Opublikowano 4 godziny temu4 godz. Czyli w zasadzie Alonso nigdy nie powinien był trafić do Madrytu. Nie wiem, czy przed podpisaniem umowy nie przegadali z Perezem jego kompetencji, czy po podpisaniu kontraktu coś się zmieniło. Perez sam decyzjami w stylu: "jako klub nie pojawimy się na gali ZP, bo nie dostanie jej Vinicius" przyczynia się do psucia swoich piłkarzy.
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. Perez z tego co wiem nie był nigdy fanem zwalniania Alonso. Florentino zawsze był fanem wizji, że koszulka Realu jest warta więcej, niż jakiekolwiek nazwisko. I to wtedy ma sprawiać, że piłkarze sami przychodzą. I są klubowi oddani. Nie jest to takie łatwe, by to zawsze spowodować.Przypomnijmy sobie, że klub zawsze na przykład stał dość hardo w negocjacjach z Cristiano Ronaldo, który był kolosalną gwiazdą i przynosił im niesamowitą kasę, ustawił im dekadę, nie mówiąc o bramkach. A jednak prawie że nie przyszedł, bo Real nie chciał zrezygnować w 2009 roku ze swojej zasady, że piłkarze mają tylko 50% dochodów z praw do wizerunku.Tę zasadę chyba złamano pierwszy raz dla Mbappego. Mbappe dostał bodaj 70% czy 80%. Zrobiono dla niego wiele wyjątków, bo jednak przyszedł "za darmo", no i jest największą gwiazdą świata dziś, może i najlepszym piłkarzem świata. Ale Real się wybronił niby, że Mbappe przychodzi do nich "za darmo", nie zapłacili transferu.Myślę, że Perez nie miał tu tyle głosu, ale za wiele osób w klubie było niepocieszonych. I z chęci Alonso, by praca była bardziej profesjonalna, poukładana, zorganizowana, jak i stylu gry, który z tego wyniknął. Ludzie w Realu pomstowali na to, że piłkarze w drugiej połowie oddychają rękawami, że w stylu gry nie ma szaleństwa.Ludzie byli źli, że Real gra zachowawczo, jak wczoraj z Barceloną, i że piłkarze nie mają sił.
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. 21 minut temu, ogqozo napisał(a):Ludzie byli źli, [...] że piłkarze nie mają sił.No to przy okazji wspomnę, że do sztabu nowego trenera dołącza legendarny (przynajmniej wśród kibiców Realu) Antonio Pintus. To znaczy Pintus za Alonso pracował w Realu, ale w innej roli ("performance manager" - menedżer ds. wydajności i przygotowania fizycznego), bo Alonso na jego stanowisko miał swojego człowieka i teraz, wraz z odejściem Ismaela Camenforte, wraca do porzedniej, czyli został trenerem przygotowania fizycznego pierwszej drużyny i będzie bezpośrednio prowadził zawodników na treningach.
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. Może w tym też coś było? Tydzień temu już media donosiły, że klub wyraża chęć powrotu do "metody Pintusa". Kilka dni wcześniej, zatrudniono znowu do pracy z głównym zespołem szefa medycznego Niko Mihicia, który pracował w klubie do 2023 roku. Nie wiem, co to może dawać. Leverkusen pod wodzą Alonso było maszyną, grali cały czas tę samą jedenastkę przez długi czas i byli supermocni fizycznie w końcówkach... ale tylko dopóki grali raz w tygodniu, dwa razy w tygodniu zaczynały się problemy. Co trochę kładło całe ich podejście do meczu.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Teraz przywrócili go, ale z jakiegoś powodu dokonano zmiany. Real zatrudnił go ponownie w 2021 roku, ale sezon 24/25 był mocno nieciekawy - dużo kontuzji, problemy kondycyjne... Wtedy za wszystko odpowiadał jeszcze on.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.