Opublikowano 26 maja26 maj Coś pięknego... Bridges, Brunson, Hart... Wielka Trójka... Czyżby sukces sprzed dekady w NCAA przeniósł się na parkiety NBA?! Nowojorczycy grają w tegorocznych PO jak z nut... Co najmniej. Obrona i atak poprawiły się dość znacząco: jest płynniej, szybciej i sprawniej - to taka maszynka mało się zacinająca... maszynka do perfekcyjnej gry... Oł Maaan! Oby Knicksi po 50 latach przerwy stali się mistrzami NBA!
Opublikowano 28 maja28 maj ,,No dybry"... OKC - SAS... tak, teraz rywalizacja w finałach PO NBA 2026 przenosi się na domówkę ,,Ostróg" xD. 3-2 dla Grzmotów, to wiemy... no i tu robi się ciekawie: czy Wemby i spóła wytrzymają presję u siebie i ogarną stan rywalizacji na 3-3. Francuz... cóż, wystarczy ogarnąć sobie niektóre filmiki z meczu, który Oklahoma wygrała na 3-2, aby przekonać się, że... jakby lekko nie ogarnia emocji i tego, co się dzieje na parkiecie. Ciekawe: Lakers są w stanie zatrzymać LeBrona u siebie, ale.... James postawił warunek: budowa składu pod mistrzostwo, w tym ściąganie graczy, którzy to umożliwią... No, lato będzie ciekawe w tym roku. Hue hue. :D
Opublikowano 29 maja29 maj Masakra jak nierówno ta seria jest sędziowana. Wczorajszy oglądałem na żywo i gdyby na boisku był Tony Brothers to większość Spursów skończyłaby z 6 faulami. Jest pewna zależność - mecze odbywają się w Alamo sędziowska trójka jest układana pod grę fizyczną, mecze w OKC najmniejszy kontakt kończy się gwizdkiem, przy takim układzie ta seria była skazana na game 7 i teraz każdy się zastanawia kogo Silver desygnuje na decydujący mecz. Foster/Brothers i szansa na wygraną OKC rośnie kilkukrotnie. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie było, że skład sędziowski tak mocno decyduje o final outcome.
Opublikowano sobota o 20:294 dni No dobra... I tak książek Lazenby'ego o m.in. MJ-u i jego Bullsach, czy nawet o Śp. Kobe'em... nic, naprawdę nic nie pobije. Nawet ta ciekawie zapowiadająca się lektura z fotki; w księgarniach bodaj w okolicach 20-25 czerwca, oczywiście wydana przez SQN. W dniu 29.05.2026 o 16:13, GearsUp napisał(a):Masakra jak nierówno ta seria jest sędziowana. Wczorajszy oglądałem na żywo i gdyby na boisku był Tony Brothers to większość Spursów skończyłaby z 6 faulami. Jest pewna zależność - mecze odbywają się w Alamo sędziowska trójka jest układana pod grę fizyczną, mecze w OKC najmniejszy kontakt kończy się gwizdkiem, przy takim układzie ta seria była skazana na game 7 i teraz każdy się zastanawia kogo Silver desygnuje na decydujący mecz. Foster/Brothers i szansa na wygraną OKC rośnie kilkukrotnie. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie było, że skład sędziowski tak mocno decyduje o final outcome.Zaistość! Tiaaa, to całe uroki sportu zawodowego! Ta zakulisowość czasami decyduje, bez wiedzy graczy!, o przebiegu spotkania, czy całej złożonej rywalizacji! Aż przychodzi na myśl taki dokument!https://www.filmweb.pl/film/Sportowe+opowieści%3A+Faul+niesportowy-2022-10016614A co do dzisiejszego meczu NBA PO 2026 SAS - OKC, cóż, stawiam na gospodarzy, chyba że Wemby nie uśnie w trakcie meczu i zaliczy spotkanie z kilkunastoma blokami.
Opublikowano sobota o 23:024 dni Tuż po finale LM, finał NBA, co za dzień.No, niby oficjalnie nie finał NBA, ale we Wschód cały rok nikt nie wierzy. W obu ekipach trochę kontuzji. Co najgorsze może, dla OKC nie pojawi się sensacja tych playoffów, Ajay Mitchell. OKC zebrało sporo negatywnej uwagi w sieci. Za dużo fauli sępią, no i ogólnie ludzie chcą na coś narzekać. Seria była dziwna - czasem miażdżyli Spurs, czasem OKC. Sam nie wiem, jaki z tego wniosek. Dziś Spurs mają wielką okazję, zwłaszcza przy tych kontuzjach.Zaznaczmy, że przed sezonem, Spurs byli u buków na SIEDEMNASTYM miejscu, by wygrać tytuł, z kursem 67 do 1. Ktoś stawiał?
Opublikowano niedziela o 08:594 dni Sochan pierwszym polskim mistrzem NBA, dostanie pierścień niezależnie od wyniku finałów.Śledziłem trochę serię Spurs vs OKC i naprawdę super gry, pełne zwrotów akcji, Wemby znakomity gracz, taki lepszy Duncan. Wątpie, by był tak długowieczny jak Lebron, czy Curry, już za młodu ma bowiem problemy z kontuzjami, jak to często bywa z takimi warunkami fizycznymi, ale na pewno to taki "next big thing "w NBA, jakiego nie było od dawna i przyciąga widownie, która na co dzień ma NBA w doopie.Takie rozpoznawalne marvelowskie gwiazdy są w tym sporcie potrzebne, a mistrz łapania na wolne SGA chyba nie do końca pasuje do tego stereotypu.
Opublikowano niedziela o 11:524 dni Serce bije za NY, ale to dziwadlo z SA moze wszystkim fanom Knicksow rozdeptac marzenia. Ja jestem daleki od gloryfikowania potencjalu Nowojorczykow, ktorych bardziej szanuje niz lubie, ale fajnie by bylo, zeby mistrzem byl klub, ktory ocieral sie o tytul, ale od dziesiecioleci nie potrafi go zdobyc. NBA ma tylu swietnych mlodych graczy, ze zastanawiam sie nad powroten do regularnego ogladania koszykowki. LBJ jednak najpierw musi isc na emeryture. Godni nastepcy juz sie zameldowali.
Opublikowano niedziela o 12:124 dni Tez bym popatrzyl wiecej na enbiejke ale wpierw musieliby przeniesc linie rzutow za trzy punkty na linie polowy boiska, lub zupelnie ja zlikwidowac, bo to co teraz sie oglada to jakis cyrk, czasem ciezko przebrnac przez skrot spotkania a co dopiero ogladac to w calosci
Opublikowano niedziela o 12:504 dni No niestety...żeby zdobyć misia trzeba mieć też szczęście. Gdyby zdrowi byli Mitchell i Williams to wynik byłby IMO odmienny. SA w pełnym składzie poradzili sobie. Poradzą sobie też z NY, tym bardziej że Robinson wypadł ze składu. Nie mam bladego pojęcia kim zatem będą chcieli zatrzymać Wambayambę
Opublikowano poniedziałek o 17:023 dni ,,The Finaaaaaals" xD w ,,ENBIEJ" czas zacząć. 2026 - rok w NBA... jak na razie mega-gigachadowy: zaskoczenia, co do formy Zachodu jak i Wschodu ligi; jest ich za dużo by wymieniać, ale finał PO 2026 w NBA: NYK - SAS... ułaaaaa, aż pachnie Oldschoolem końcówki lat 80 i 90-tych. ,,Wemby" jak się nie rozpłacze i nie zapomni w połowie spotkania, że może wylecieć za faule z boiska, albo ,,niesportowy" wisi nad horyzontem... Nowy Jork będzie miał przesrane. Z drugiej strony atmosfera na stadionie Knicksów jest diaboliczna. Sędziowie, ,,gwiazdy" w pierwszych rzędach, kibice - oni Spurs zjedzą; i to nie będzie 4:0 dla ,,Ostróg", tylko ewentualnie 4-3 dla którejś z drużyn.
Opublikowano wczoraj o 20:01 1 dzień Dość ciekawy newsik z portalu polskich fanów LA Lakers na FB; masa dobrych danych odnośnie ,,ewentualnego!" (nie sądzę, aby LeBron ostatecznie opuścił Lakers latem tego roku; nie dawno myślałem inaczej, no ale tu zostanie z rodziną na stałe, a to będzie dla niego na przyszłość bardziej stabilne rozwiązanie) transferu LBJa gdzieś tam w****u daleko do innych drużyn NBA. A gdzie by wylądował? Cóż, sądzę, że najlepsze dla niego będzie: NYK, SAS, CHI, GSW, HOU. Tam gdzie będą pieniądze, stabilna drużyna, gwiazdy, rotacja, po prostu skład na mistrzostwo, tam też pojawi się LBJ!
Opublikowano 8 godzin temu8 godz. LBJ jest jeszcze dobry na sezon zasadniczy, ale finaly (przy jego talencie) nigdy nie byly jego forte. Podziwiam upor, ale nic z tego nie bedzie. Jest juz za stary. Ostatniej nocy Knicksi pieknie zamkneli spotkanie. Brunson bez szampanow po spotkaniu, bez euforii, na pelnym skupieniu wchodzil w korytarz. To mi sie podoba. Cytujac klasyka: “jeszcze za wczesnie na lizanie sie po fiutach”. Poza tym jest jednym z powazniejszych reprezentantow ligi. Zawsze zlozy kilka tresciwych zdan, z ktorych mozna sie czegos dowiedziec, a ja doceniam umiejetnosc pomeczowego wyrazania sie. Oby tak dalej NY. Wszystko rokuje bardzo dobrze. Teraz tylko sie nie zesrac.
Opublikowano 16 minut temu16 min Tak, PO NBA 2026, to już nie jakieś srutututu, tylko FINAŁY NBA, tak, te prawdziwe FINAŁY z krwi i kości, niczym pojedynek LA Lakers z Pistonsami w końcówce lat 80-tych XX wieku. I tak, mamy ponad 30 lat później, i cóż... there he is... Jalen Brunson robi ,,kuku" (oczywicha z pomocą świetnie funkcjonującego zespołu!) Ostrogom z Zachodu. Swoją prostą, logiczną, bez pośpiechu, bez robienia rzutów za 3 z tryliarda metrów od kosza i crossoverów, po których można pogubić buty, gry... pozbawił tlenu graczy Spurs. Jalen zaprezentował solidną klasyczną nowojorską koszykówkę... I również i Ja życzę Knicksom zwycięstwa w serii: 4-2. Bang! A tu... mam nadzieję, że to nie fake. xD... Goat to Goat! Elo xD
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.