Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. To już zależy co kto rozumie przez frajdę z jazdy, jeśli to frajda tylko z przyspieszania to cenowo nic nie ma podjazdu do elektryków. Ale w kontekście z frajdy z jazdy po fajnych krętych drogach to nie tędy droga, co kto lubi. Jeździłem paroma bardzo szybkimi spalinowymi autami i raz Teslą i oczywiście przyspieszanie jest fajne, ale w czasach, gdzie prawko można za każdym rogiem stracić zostaję przy swojej MX5 ważącej połowę tego co przeciętny elektryk, przynajmniej póki mi Unia nie zabroni.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Ok, może nawet nie o sam napęd chodzi a np. o to jak człowiek człowiek się przyzwyczaja do tego, że wchodzę zawsze do samochodu w którym jest 20’C, nie ważne czy na zewnątrz jest -25 czy +35. Czy do tego, że nie mam żadnego kluczyka czy czegokolwiek - podchodzę, otwieram, wsiadam, majtam po ekranie w górę i jadę. Żadnych stacyjek, przycisków start itp. Generalny feeling, ale to może być subiektywne, bo też nigdy dłużej nie jeździłem spalinówką za ponad 200k.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Teraz, Bartg napisał(a):To już zależy co kto rozumie przez frajdę z jazdy, jeśli to frajda tylko z przyspieszania to cenowo nic nie ma podjazdu do elektrykówAle to nie jest kwestia wyłącznie przyspieszenia. Moment obrotowy w elektryku to jest coś pięknego, jest w pełnym zakresie: jak potrzebuję kogoś wyprzedzić to nie ważne ile jadę to zawsze mam pełną moc silnika. Nie ma czegoś takiego jak zmiana biegów, automat się nie dławi na chwilę gdy musi zrzucić bieg na gwałtowne przyspieszenie, nie ma żadnego szarpania. Do tego gaz w podłogę i silnik nie wyje bo nie ma co wyć. Oprócz tego takie niuanse jak niski środek ciężkości z racji baterii pod cały samochodem i wchodzenie w zakręty nie powoduje niemal żadnego przechylania.Jazda pod górkę? Żadnego problemu: gaz wciskam i auto przyspiesza jak po prostej drodze.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. 5 minut temu, Smiti napisał(a):Ok, może nawet nie o sam napęd chodzi a np. o to jak człowiek człowiek się przyzwyczaja do tego, że wchodzę zawsze do samochodu w którym jest 20’C, nie ważne czy na zewnątrz jest -25 czy +35. Czy do tego, że nie mam żadnego kluczyka czy czegokolwiek - podchodzę, otwieram, wsiadam, majtam po ekranie w górę i jadę. Żadnych stacyjek, przycisków start itp. Generalny feeling, ale to może być subiektywne, bo też nigdy dłużej nie jeździłem spalinówką za ponad 200k.czyli lubisz doświadczenie które dostarcza tesla i to jest ok. ja z kolei wolę nie musieć gmerać na ekranie żeby otworzyć schowek albo zmienić kierunek jak dmuchają kratki bo mi w ryj wieje. a poza tym w większości rzeczy które opisałeś to coś co po prostu mają nowoczesne auta. cyfrowy kluczyk czy zdalne zarządzanie klimatyzacją nie są zarezerwowane dla elektryków.6 minut temu, Shago napisał(a):Ale to nie jest kwestia wyłącznie przyspieszenia. Moment obrotowy w elektryku to jest coś pięknego, jest w pełnym zakresie: jak potrzebuję kogoś wyprzedzić to nie ważne ile jadę to zawsze mam pełną moc silnika. Nie ma czegoś takiego jak zmiana biegów, automat się nie dławi na chwilę gdy musi zrzucić bieg na gwałtowne przyspieszenie, nie ma żadnego szarpania. Do tego gaz w podłogę i silnik nie wyje bo nie ma co wyć. Oprócz tego takie niuanse jak niski środek ciężkości z racji baterii pod cały samochodem i wchodzenie w zakręty nie powoduje niemal żadnego przechylania.Jazda pod górkę? Żadnego problemu: gaz wciskam i auto przyspiesza jak po prostej drodze.no ale to co opisujesz odnośnie mocy, przyśpieszania czy reakcji na gaz to nie jest cecha charakterystyczna elektryków bo większość hybryd również to dostarcza. nawet więcej - spalinówki też z tym dużego problemu nie miały (oczywiście poza momentem kickdown) do czasu aż sztucznie przez nie wymuszono na nich zamulonego działania.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Pełny elektryk pozbawia mnie wszystkich wad spalinówki + znacznie upraszcza konstrukcję całego auta. Hybryda Plug-In to skomplikowanie konstrukcyjne + w dalszym ciągu silnik spalinowy + chyba zawsze mniejszy bagażnik względem normalnej wersji. Dziękuję, postoję.
Opublikowano 56 minut temu56 min Teraz, Shago napisał(a):Pełny elektryk pozbawia mnie wszystkich wad spalinówki + znacznie upraszcza konstrukcję całego auta. Hybryda Plug-In to skomplikowanie konstrukcyjne + w dalszym ciągu silnik spalinowy + chyba zawsze mniejszy bagażnik względem normalnej wersji. Dziękuję, postoję.ale nie pisałem o hybrydach plug-in, nawet ich nie miałem na myśli.hybrydy HEV to nie tylko toyota, dzisiaj większość hybryd są albo czysto szeregowe albo szeregowo-równoległe gdzie zawsze silnik elektryczny gra kluczową rolę. to jak jeździ taki civic jako hybryda szeregowa to czysta poezja. Edytowane 56 minut temu56 min przez gtfan
Opublikowano 53 minuty temu53 min Wszystko ma swoje plusy i minusy - ja np. nie jestem w ogóle targetem elektryków i na dzień dzisiejszy, nigdy bym go nie kupił i nikt mnie do tego nie przekona. Mi z jazdy daje frajdę dźwięk silnika i lubię słyszeć to, co do mnie silnik mówi. Elektrykami mialem okazję jeździć, ot taka ciekawostka. Nigdy w życiu bym V8/V10 nie zamienił na jakiegokolwiek elektryka.W RS6/R8/911 też jak wciśniesz gaz to czy jedziesz 50 czy 180 to wyrywa z kapci do przodu, ale ja patrzę na benzynę pod kątem większej mocy i to mi daje frajdę za każdym razem jak odpalam silnik na cold starcie.
Opublikowano 53 minuty temu53 min Właśnie przedstawiłeś najgorszy typ hybryd, gdzie często jest tak, że jak bateria nie jest naładowana to spalinówka traci moc. Jeszcze gorszy typ pojazdów niż plug-in. Poza tym w tych autach jest tak mizerna pojemnościowo bateria, że nijak to się ma do środka ciężkości w pełnoprawnym elektryku.Teraz, Faranell napisał(a):W RS6/R8/911Spoko, a teraz porównaj to cenowo do Tesli 3 LR :). O poziomie skomplikowania silnika względem elektryków to już w ogóle nie ma co dyskutować.
Opublikowano 51 minut temu51 min 1 minutę temu, Shago napisał(a):Właśnie przedstawiłeś najgorszy typ hybryd, gdzie często jest tak, że jak bateria nie jest naładowana to spalinówka traci moc. Jeszcze gorszy typ pojazdów niż plug-in. Poza tym w tych autach jest tak mizerna pojemnościowo bateria, że nijak to się ma do środka ciężkości w pełnoprawnym elektryku.właśnie pokazałeś że nie masz pojęcia o czym piszesz :) z fanatyzmem nie ma co dyskutować.
Opublikowano 45 minut temu45 min Ok, jak dobrze, że Ty zawsze masz pojęcie :). Chcesz to sobie jeździj hybrydami, nic mi do tego.
Opublikowano 39 minut temu39 min i spoko, każdy ma swoje preferencje i naprawdę rozumiem że ktoś uwielbia elektryki, ale proszę chociaż nie pisz bzdur :)
Opublikowano 34 minuty temu34 min Bzdurą to jest pisanie, że hybryda dostarcza taki sam feeling jazdy jak pełnoprawny elektryk.
Opublikowano 31 minut temu31 min Nie idźcie tą drogą. Nie przekonacie drugiej strony do swojej racji chyba, że lubicie bez sensu się kłócić, bo ja już taką rozmowę z Shago miałem. BTW jak wszystko pójdzie dobrze pod koniec roku albo na początku przyszłego wlatuje u mnie 508 albo BMW serii 3. Miałem już w głowie Chargera albo Mustanga, ale to już pachnie kryzysem wieku średniego ;)
Opublikowano 25 minut temu25 min 27 minutes ago, Faranell said:Wszystko ma swoje plusy i minusy - ja np. nie jestem w ogóle targetem elektryków i na dzień dzisiejszy, nigdy bym go nie kupił i nikt mnie do tego nie przekona. Mi z jazdy daje frajdę dźwięk silnika i lubię słyszeć to, co do mnie silnik mówi. Elektrykami mialem okazję jeździć, ot taka ciekawostka. Nigdy w życiu bym V8/V10 nie zamienił na jakiegokolwiek elektryka.W RS6/R8/911 też jak wciśniesz gaz to czy jedziesz 50 czy 180 to wyrywa z kapci do przodu, ale ja patrzę na benzynę pod kątem większej mocy i to mi daje frajdę za każdym razem jak odpalam silnik na cold starcie.Dźwięk silnika tylko i wyłącznie. Widziałem kiedyś jak Tesla zjada Hellcata bez najmniejszego problemu i co z tego jak wycie kompresora to poezja dla uszu.
Opublikowano 24 minuty temu24 min 1 minutę temu, Shago napisał(a):Bzdurą to jest pisanie, że hybryda dostarcza taki sam feeling jazdy jak pełnoprawny elektryk.kolejny raz pokazujesz że pojęcia nie masz o czym piszesz. zacytuję sam siebie: "to co opisujesz odnośnie mocy, przyśpieszania czy reakcji na gaz to nie jest cecha charakterystyczna elektryków bo większość hybryd również to dostarcza" - jeździłeś kiedyś hybrydą szeregową? lub nawet hybrydą szeregowo-równoległą, bo ten typ w 90% przypadków działa jako hybryda szeregowa. zdajesz sobie sprawę z tego że hybrydy tego typu podczas jazdy są po prostu elektrykami bo silnik spalinowy nie ma połączenia z napędem? bo mam wątpliwości...
Opublikowano 17 minut temu17 min 4 minuty temu, gtfan napisał(a):kolejny raz pokazujesz że pojęcia nie masz o czym piszesz. zacytuję sam siebie: "to co opisujesz odnośnie mocy, przyśpieszania czy reakcji na gaz to nie jest cecha charakterystyczna elektryków bo większość hybryd również to dostarcza" - jeździłeś kiedyś hybrydą szeregową? lub nawet hybrydą szeregowo-równoległą, bo ten typ w 90% przypadków działa jako hybryda szeregowa. zdajesz sobie sprawę z tego że hybrydy tego typu podczas jazdy są po prostu elektrykami bo silnik spalinowy nie ma połączenia z napędem? bo mam wątpliwości...Podaj przykłady tych hybryd szeregowych o osiągach tesli 3 i podobnej cenie.
Opublikowano 16 minut temu16 min A to nie jest tak, że w tych hybrydach, gdzie silnik spalinowy działa jako generator zdarza się tak, że stoisz na światłach a spalinowka wkręca się na 5k obrotów bo ładuje baterie? Pytam, bez ataków, bo raz jechałem ze znajomym chyba jakimś Renault i właśnie tak to wyglądało. Plus wkręcanie na obroty podczas hamowania… Dziwne uczucie.
Opublikowano 3 minuty temu3 min 3 minuty temu, Ukukuki napisał(a):Podaj przykłady tych hybryd szeregowych o osiągach tesli 3 i podobnej cenie.pisaliśmy o elektykach a nie konkretnie o tesli. i podać pewnie nie będę w stanie bo w tej kategorii cenowej już raczej idzie się w PHEVy, a przykładu Camry nawet nie będę dawał no bo to byłby żart.schodząc bardziej na ziemię w okolice 120-150k przykładów jest mnóstwo.10 minut temu, Smiti napisał(a):A to nie jest tak, że w tych hybrydach, gdzie silnik spalinowy działa jako generator zdarza się tak, że stoisz na światłach a spalinowka wkręca się na 5k obrotów bo ładuje baterie? Pytam, bez ataków, bo raz jechałem ze znajomym chyba jakimś Renault i właśnie tak to wyglądało. Plus wkręcanie na obroty podczas hamowania… Dziwne uczucie.5k to raczej nie na postoju, i raczej w starych typach. no i dzisiaj jest to już bardziej zgrane, a to jak robi to honda to jest dla mnie wzór.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.