July 4, 200817 yr Aż wstyd,że nie ma własnego topicu , a taki fil ? przyklejony <_< (ta,wiem,że dla prowokacji,ale zawsze). Trochę historii:Myslovitz to polski zespół rockowy, założony w 1992 w Mysłowicach przez Artura Rojka i Wojtka Powagę. W pierwszym składzie znaleźli się także perkusista Marcin Porczek i basista Rafał Cieślik. Ich muzyka zawierała elementy college rocka, shoegaze i (tu zdania są podzielone, a sam zespół tej etykietki nie znosi) britpopu, choć obecnie kieruje się w rejony bardziej alternatywne. Ze względu na ciągłe poszukiwania muzyczne bywają nazywani przez krytyków „polskim Radiohead”.(last.fm) Wasze zdanie na temat Myslovitz?Ulubione kawałki?
July 4, 200817 yr Bardzo lubie płyte "Skalary...", reszty jakoś nie bardzo. Całkiem sporym sentymentem darze kawałem
July 5, 200817 yr Wszystkie inne - Ścianka czy Świetliki, czy jeszcze jeden zespół, którego zapomniałem. Nie jest to jakiś totalny underground, ale na pewno nie jest to półka zespołów powszechnie znanych.
July 5, 200817 yr chyba nigdy tego nie zrozumiem. Rojek pisze recenzje do Dziennika, organizuje Off Festival, a sam 'tworzy' Myslowic czlowiek-zagadka
July 5, 200817 yr Jeden z lepszych polskich zespołów. Chyba jedyny, który jest i dobry, i popularny. tak trochę offtopicznie się wcinając, imo w takich kategoriach jeszcze lepiej wypada Hey z Nosowską (już bardziej ten zespół widziałbym na tym forum). a za Myslovitz nie przepadam, w zasadzie to nie zagłębiałem się nigdy w ich muzę, bo niczym się nie wybijają. Kolejny zespół do radia.
July 5, 200817 yr podobno wyjątkowo chamscy i zakochani w sobie (a napewno wokalista). Koleżanka bardzo ich lubiła i jeździła na koncerty, po rozmowie z nimi za kulisami okazali się tak narcyzowaci i nieciekawi że sobie odpuściła. osobiście lubie Długość Dźwięku Samotności, reszta jest raczej mniej ciekawa, dziecinna i prosta, zapełniają dziurę w popycie, ale nie są klasą samą w sobie i bardzo nie zgadzam się ze zdaniem "Chyba jedyny, który jest i dobry, i popularny." bo takich zespołów jest wiele (IRA, Coma, Perfect, "rockowy" KULT), zresztą ile Myslovitz ma z rocka; brzdąkające gitary, toż to szybciej pod pop-melancholic-slow-simple-rock podchodzi. britpop yo może hehe no offence, pozdr Edited July 5, 200817 yr by 7ahoosh
July 7, 200817 yr Kapela z mojej mieściny Ot jak to ktoś w temacie o T.Love napisał: na darmowych koncertach podśpiewuję, jak leci w radio, to nie przełączam. Z tą różnicą, że Myslovitz ma jedną zacną płytkę, wyróżniającą się spośród reszty ich dyskografii większym naciskiem na psychodelę, niż pop-granie. "Skalary, Mieczyki, Neonki" z utworem "Życie to surfing" dają radę :]
July 9, 200817 yr Polskie scierwo denerwujace mnie na rowni z patałachami z feela. Rojek bez jojek, phi. Gdyby grali u mnie, to bym uciekal gdzie popadnie zeby nie sluchac tego zawodzenia o umieraniu z milosci. Zabili mnie gdy przetlumaczyli swoje "hity" na j. angielski, sadzilem ze sobie jaja robia. Typowa kapela na eurowizje, ktora pojedzie i przegra, bo wybrali smutny kawalek ktory nie zachwycil glupszej czesci Europy.
July 11, 200817 yr Czemu ten temat dostał przyklejkę ? Obstawiam, że dlatego: Polskie scierwo denerwujace mnie na rowni z patałachami z feela. A skoro feel jest przylepiony...
July 18, 200817 yr Milan wpadł w szał przylepień. Powinien być jeszcze przylepiony temat o Ramonie Rey ;]
July 18, 200817 yr Raz byłem na darmowym koncercie, dobrze się bawiłem, ale i tak uważam, że to pedalskie (pipi).
July 21, 200817 yr kiedys sluchalem troche myslovitz i doszedlem do wniosku, ze to muzyka dla romantycznych dziewczat. mialem sentyment do dlugosc dzwieku samotnosci. umiarkowanie podobalo mi sie kilka kawalkow, ktorych tutulow juz nie pamietam. teraz moge sluchac w zasadzie tylko tego: chociaz wolalbym by byl to solowy numer Grechuty ; ]
July 21, 200817 yr kiedyś jak wysypywały sie nowe polskie kapele na wzór(jak dla mnie) zagranicznych przytupajów, to nie lubiłam za bardzo Myslovitz, te fryzury i imidż no i piosenka o twarzy Merlin Monroe, miałam taka muze gdzieś ale przyjechali do mojego miasta i weszli przez okno, siedziałam w domu i chcąc niechcąc słuchałam, grali na stadionie który oddziela jeszcze dosyć duży zalew,a przyjechali z takim nagłośnieniem że słyszało pewnie całe miasto, miaaazga od pierwszych dźwięków wiedziałam że lipy nie będzie, no i tak oto znaleźli sie też na moim dysku Spacer w bokserskich rękawicach nanana no tylko nie porównujcie z IRA bez przesady, to zupełnie inna bajka bez kitu ale Kult zawsze daje rade
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.