Jump to content

Journey


YETI

Recommended Posts

z pewnością zasługuje na osobny temat, takie gry to perełki wśród wiekszosci gier dostępnych na rynku. Ciesze sei niezmiernie ze to Sony pozwala sobie na takie oryginalne i, bądź co bądź, artystyczne eksperymenty. Właśnie z myślą o takich grach [np. Last Gardian] kupilem ich konsole. Grafika w Journey też wygląda bardzo zachęcająco. 100% zakup, dobrze ze takie gry zyskują sobie sympatie graczy. Moze nie bedzie 2 mln pobrań pierwszego dnia, ale myśle ze znajdzie się spore grono sympatyków tej pozycji, do którego ja juz dzisiaj sie zapisuję.

Link to comment
  • 5 months later...

Po ostatnich gameplayach czekam na tą grę jeszcze bardziej. Poza tym bardzo podoba mi się w tej grze efekt piasku.

Z tego co pamietam ta gra ma byc bardzo krotka(2-3 h gameplay'u), a jej celem bedzie podroz, takze w trybie kooperacji, ale bez mozliwosci kontaktowania sie przez headset. Szkoda tylko, ze podczas grania nie slychac zadnej muzyczki, ta z trailera poprostu mnie zahipnotyzowala. Licze na to, ze ten kawalek pojawi sie w grze

Link to comment

Uwielbiam takie "artystyczne" gry, nie ma co kupuje na 100%. Ktoś chętny na co-opa? :D

z tego co wiem kooperacja ma byc tylko losowa.

ot taki pomysl - jestes w podrozy i spotykasz innego podroznika. a przeciez nie wiesz kogo spotkasz.

pozatym nie bedzie zadnej komunikacji miedzy graczami.

Link to comment
  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...

Z forum ps3site.pl

 

Właśnie miałem ORGAZM GRACZA. Wzwód jak stąd do Księżyca.

 

Jakimś cudem przyszedł mail z kodem do bety. Ciężko opisać o czym jest ta gra. Pograłem godzinkę i .... (o tym później). Może i dobrze, że tylko tyle. Nie chce zjadać całego tortu przed urodzinami. A ta gra taka jest. Jak się zacznie grać to już nie można przestać. Jest jak dwie ścieżki najlepszego narkotyku. Odpalamy to dzieło sztuki i zostajemy wessani w jakiś tajemniczy świat (brak słów) i ten cały (brak słów) i to (brak słów) i... i...

 

Nie ma żadnego menu, nie ma opcji, od razu stajemy na wielkiej pustyni, gdzie ewidentnie kiedyś istniała jakaś zaawansowana cywilizacja. Ale raczej nie ludzka. Sami też nie jesteśmy homo-sapiens. Trudno określić kim lub czym jesteśmy. Nasze zadanie polega na (?). Gra nic nie podpowiada oprócz podstaw w sterowaniu. Idziemy przed siebie, a raczej płyniemy zwiewnie wśród wydm, ku jakiemuś punktowi na horyzoncie. Pierwsze wzniesienie. Pojawia się tytuł gry. Muzyka robi kisiel z mózgu... Nic to, trzeba iść dalej. Jakieś ruiny. Jakaś powiewająca wstęga. Można z niej przy użyciu czaru (?), wyssać jakieś tajemne runy, które zapisują się na naszym stroju. Pozwalają nam na jeden wysoki skok. Aby znowu móc skorzystać z tej zdolności trzeba odnaleźć źródło run (?) - powiewających na wietrze skupisk jakby kawałków starego manuskryptu.

 

Rozglądamy się po tej bezkresnej pustyni wydającej się nie mieć końca. Jakiś stary, na wpół zawalony most... Zapewne kolejny cel. A jednak nie. Pod nim ruiny większego miasta. Tam gdzieś ukryta jest kolejna wstęga z runami. To nam pozwoli polecieć na krótki dystans. Akurat by móc przedostać się na drugą stronę, ku gigantycznej bramie. Odprawimy tam jakiś tajemny rytuał z dziwnymi posążkami, runami i obrazkami przedstawiającymi (brak słów).

 

Idziemy długim mostem na drugą stronę, za miasto. Nadal wszystko skąpane i zasypane pustynnym piachem. I oto niespodzianka. Gdzieś w oddali inny gracz. Nie ma nicka (jest to wyjaśnione w mailu, celowy zabieg i w ogóle żeby grać w Journey trzeba być zalogowanym do PSN). Bezimienna postać, taka sama jak my sami, próbująca odtworzyć przejście. Musimy wspólnymi siłami wyczarować 4 wstęgi, które połączone stworzą długi most ku następnemu celowi. Płynąc po piasku i czarując kolejne runy w końcu udaje nam się dopiąć celu. Wchodzimy na tą prowizoryczną autostradę i zaczynamy po niej sunąć ku ...

 

 

Zwis konsoli.

 

 

Bardzo długo patrzyłem w ekran a w gardle miałem kluchę wielkości pyzy. Nie wiem czego doświadczyłem, ale wiem, że nie włączę drugi raz tego czegoś. Dopiero jak będzie pełna wersja w sklepie.

 

(brak słów)

Edited by YETI
Link to comment
  • 1 month later...
  • 1 month later...

Ten kto liczył na to, że w Journey zagramy już niedługo (np. ja) to teraz się srogo rozczaruje. Producenci poinformowali, że gra zadebiutuje dopiero.... wiosną 2012 :o .

 

Mnie osobiście strasznie to zdziwiło. Rozumiem, że thatgamecompany nie jest dużym studiem, ale do cholery nie robią przecież jakieś rozbudowanego rpega. Przecież od premiery Flower miną za niedługo trzy lata (czyli można przyjąć, że tyle już robią Podróż), a sama gra nie ma być za długa (coś koło 4h, przynajmniej tak było w jakimś wywiadzie) i dodatkowo przecież w czerwcu była już beta na us pss (i jakoś nie słyszałem, że była zabugowana czy niegrywalna). Mam nadzieję, że ten czas wykorzystają aby rozbudować grę (powiększyć świat gry czy coś w tym stylu), bo wkurzę się jak się okaże, że musieli przełożyć premierę aby gra była dostępna też na PSvita. No szkoda, bo liczyłem na to, że już niedługo zagram w jedną z najbardziej klimatycznych, oryginalnych gier na PSN (w ogóle na PS3?). No cóż będzie trzeba przeczekać te parę miesięcy.

Edited by MBeniek
Link to comment
  • 3 months later...
  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...