Mouse P.I. For Hire - mysi detektyw Jack Pepper produkcji rodzimego studia z Warszawy który wpadł mi w ręce dzięki forum a dokładniej @Rooofie i @Szermac bo to ich posty dotarły do mnie jako pierwsze. Dawno nie grałem w typowa strzelankę a już na pewno nie w takich klimatach, gdzie połączone jest az tak wiele różnych elementów w jedna całość, tworząc nietuzinkowa produkcje. Mowa tutaj o dynamicznej, detektywistycznej i humorystycznej strzelance w klimatach Noir-Cartoon w której pokonujemy mroczne ulice Mouseburga, gdzie walczymy z gangami i skorumpowaną policja w rytmie przebrzmiewającego Jazzu. Chwile pograłem i od razu zaskoczyło. Wpasowała sie w moje upodobania. Fabularnie rozwiązujemy sprawę zaginięcia magika. Odwiedzamy przeróżne lokacje, zbieramy materiały i dowody aby ostatecznie połączyć je w całość w swoim biurze. Z każda misją odsłaniamy nowe karty i poszlaki, które prowadza w co raz to nowe, zapuszczone, skorumpowane mysie miejsca, gdzie spleśniały ser czuć na mile. Na swojej drodze napotykamy lokacje takie jak: studio filmowe, rezydencje, laboratorium, metro, bagna, kanały, czy nawet głębiny i przestworza. Wygląda to naprawdę dobrze a samo śledztwo brzmi intrygująco. Szybko idzie sie wkręcić. Gameplay sprowadza się do intensywnej walki na dystans (a nawet na pieści), gdzie aby przeżyć musimy być w ciągłym ruchu. Tutaj z pomocą przychodzi nam cały arsenał broni który potrafi zrobić dobry chaos na arenach. Do dyspozycji mamy własne pieści, dynamit i co najmniej 8 różnych pukawek ktore następnie możemy ulepszyć 3-krotnie. Z każdym ulepszeniem również zmieniają swój wygląd. Poza tym do dyspozycji mamy również umiejętności Jacka ktore zdobywamy z postępem gry, sa nimi: unik, podwójny skok, helikopter, linka (ogon właściwie), którym łapiemy sie za wystających haków, dalej chodzenie po ścianach. Dzięki całemu temu arsenałowi jak i umiejętnościom myszki jestesmy w stanie kreatywnie radzić sobie z kolejnymi falami wrogów, a to nie wszystko. Dodatkowo możemy korzystać z otoczenie jak choćby beczki łatwopalne ktore możemy wysadzić strzelając albo podnieść I rzucić bezpośrednio w przeciwnika. Jest tez możliwość spuszczenia kowadła czy przysłowiowego żyrandola na głowy przeciwników. Zależy co jest pod ręką. Ja osobiście do wszystkich strzelałem z Wybielacza - świetna broń, która zadaje obrażenia przez jeszcze krótka chwile po dotarciu do celu. Również bardzo skuteczna na większych oprychów. Zwłaszcza na 3 levelu. Sami bossowie nie sa mega epickimi starciami ale każdy jest różny od siebie a wiec inna trzeba obrać taktykę. Mimo to na hardziej początkowi bossowie nie powinni przysparzać większego problemu, ponieważ gierka jest w miarę lajtowa a surowców, apteczek i punktów kontrolnych jest od groma. Zazwyczaj blisko siebie. W chwilach przerwy eksplorujemy świat w poszukiwaniu kasiory, surowców, sekretów hakując drzwi czy sejfy. Eksploracja wynagradza nas przy każdym platformingu. Mimo mocno liniowej konstrukcji lokacji znajdzki sa fajnie po ukrywane. Poruszając sie po mapce miedzy misjami możemy zajechać do przydrożnych pub'ów gdzie w wolnej chwili możemy sobie zagrać w karciany baseball. Niestety ale jeszcze nie grałem. Za walutę możemy wykupywać pożywienie, amunicje, nowe kart a nawet pominięte w grze znajdzki. Dopiero pod koniec gry przy liczniku 25 godzin poczułem zmęczenie materiału. Jednym słowem jazda bez trzymanki. Az dziwiłem sie ze konsola nawet nie chrumka przy takiej ilości animacji na ekranie. Runda za runda, fala za fala. Ręka cały czas na spuście. Akcja nie ma końca. Momentami się pociłem wiec zszedłem do normalnego poziomu trudności, aby skończyć bez większej frustracji i tak tez się stało. Wady ktore rzuciły mi sie w oko to długość kampanii (nie zawsze więcej oznacza lepiej), brak powtarzania misji ktore wcześniej ukończyliśmy czy nawet brak ng+. Technicznie to nic mi sie nie przytrafiło co mogłoby negatywnie wpłynąć na odbiór gry. Może kilka frejmów zgubiłem przy większej zadymie ale to wciąż nic znaczącego. Mimo wszystko dla mnie to dobra a nawet lepsza gra za przyzwoite pieniążki. Bawiłem sie świetnie. Wiem ze jeszcze wrócę po tymczasem cieszę sie z kolejnej rodzimej gry wypuszczonej w świat. Ode mnie +7/10 za oryginalny pomysł, klimacik