Mejm
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
Najlepsze 15s opisu poziomu trudnosci jakie spotkalem w internecie.
-
własnie ukonczyłem...
Czworka po trojce o jaka dobra. Wszystko widoczne, jedna miejscowka bez skakania po swiecie, grobowce a nie wiezienie w arizonie, cliffhanger na koncu.
-
własnie ukonczyłem...
Piatka uczciwie mowi, ze jest zlepkiem niepowiazanych ze sobia lokacji. Trojka udaje, ze to wszystko ma sens.
-
własnie ukonczyłem...
TR3 najgorszy z klasycznych Tomb Raiderow 1-5.
-
PPE.pl - portal graczy
Bez sensu ten ban, tylko wyswietlenia sobie ograniczyli. Ale moze maja to w ch.uju bo i tak reszta, ktora gardzi tym portalem wejdzie sprawdzic czy po raz 2137 wrzucili post o gta6 z generatora gpt.
-
System reputacji
Druga strona tego tematu, jest link.
-
System reputacji
No a kto ma mowic, ci ktorzy chca zeby zostalo? Tydzien wystarczajaco duzo na zebranie odpowiedniej probki. Wiekszoscia glosow zostaje po staremu. Ale teraz przynajmniej wiemy kto pisze posty dla walidacji swojego zdania i kolorowego smaczka
-
Ostatnie godziny zeby zaglosowac.
Ostatnie godziny zeby zaglosowac.
-
Playstation One jakim kablem podłączyć pod telewizor z wejściem AV IN
Najwieksze go.wno jakim mozna podpiac szaraka.
-
Co ostatnio jadłeś/piłeś?
Bedac w weekend w Zakopcu szarpnalem sie na restauracje Giewont, tej z gwiazdka miszlen. W sumie odkad Amaro dostal pierwsza w wawie to interesowalo mnie jak to wszystko smakuje i czy faktycznie to takie specjalne. Basiura niestety zeswirowal i zamknal interes, ale w to miejsce pojawilo sie kilka innych "jedynek". Widzialem u kebaba na kanale ze odwiedzil i nawet sie podobalo wiec korzystajac z pobytu odwiedzilem. Najbardziej zalezalo mi w sumie na sprobowaniu wagyu za co trzeba bylo dodatkowo doplacic. Nie bralem "momentow" z menu degustacyjnego tylko zestaw 4 daniowy (2x przystawka, drugie, deser). Nie ma chyba sensu opisywac wszystkiego po kolei ale podsumowac mozna by to tak, ze czesc rzeczy smakuje, czesc niezbyt, jak to w kazdym miejscu. No bo taki parmezan zawsze jest dobry i nie ma znaczenia czy jest starty czy w postaci pianki. Samo waguy zaskoczylo mnie tym, ze faktycznie rozplywa sie w ustach ale tylko na poczatku, pozniej trzeba pozuc jak zwyklego wola. Przynajmniej stek byl spory, ale dali tylko jedna "frytke" a ja nie lubie jesc samego miesa. Miedzy dania wciskali tez cos w rodzaju przystawek, oczywiscie wymyslnych w stylu knajp gwiazdkowych, ale mi najbardziej siadl chleb w trzech rodzajach z maslem rowniez w trzech rodzajach. No nie ma jak prosty, dobrze wypieczony zytni na zakwasie z maslem i sola. Slowem podsumowania, ciekawe doswiadczenie. Oczywiscie duzo k u r t u a z j i oraz teatru zeby jednak czyms sie odroznic od "chamskich" knajp ale mnie to bardziej smieszylo niz dawalo poczucie "wyjatkowosci". Ceny oczywiscie z kosmosu ale pewnie juz nigdy do takiego przybytku nie trafie wiec nie bylo mi zal tych 8 stow. Jakby co to tak, da sie tam najesc. Podazajac dalej szlakiem kebaba poszedlem do Obrochtowki. Pani na wejsciu powiedziala, ze za MINUTKE wroci bo teraz i tak wszystko zajete. Po 10 minutach czekania przed wejscie dalem sobie spokoj. Uwazam stanie w kolejce do knajp za uwlaczajace godnosci zwlaszcza jak sie jest w miejscu gdzie sa ich setki. Pojechalem wiec do poroninskiej Karcmy Muzykancko. Knajpa w stylu od kwasnicy do pizzy, czyli w zasadzie wszystko. Ale placek po zbojniucku smaczny i widac ze robiony na swiezo. Mila obsluga i niedlugi czas oczekiwania. Wiec calkiem niezle jak na all in one gdzie i wyprawicie komunie i zamowicie katering do firmy, ale nie zadne mega uniesienie. Wyjazd zakonczyla Limanowa i jej zapiekanki z logiem muala. Najpierw te pierwsze w miescie, Mala Gastronomia. O ile gorna czesc bulki spoko, tak jedzac spod czulem ze wiecej tam samej buly. W smaku to po prostu dobre zapiekanki, na pewno lepsze niz jakiekolwiek marketowy ale tez nic za czym bym tesknil czy wspominal. Ludzi sporo i kolejka jednak byla. Pozdrowienia tutaj dla dwoch krawaciarzy z eurocash, ktorzy przed sama knajpa zaparkowali na zakazie. Niedaleko od tej zapiekarni jest druga, U Slawka. Jak ktos ogladal filmik to wie ze Slawek jest specyficzny. No jest, gada caly czas do siebie, do klientow, rzuca jakimis sloganami. Ogolnie sympatyczny ale nie wytrzymalbym dnia pracy z nim. Widac tez, ze wklada w to serce bo doglada kazdej buly samodzielnie i pilnuje piecy. W Malej Gastronomii laski wkladaja bulki do pieca i znikaja na zepleczu przygotowujac porcje. A co do samej jakosci to zapieksy U Slawka mi bardziej lezaly, ale to rowniez nic za czym bym tesknil choc czuc mlecznosc sera. I znow, pewnie juz nigdy nie trafie do Limanowej (przeje.bany dojazd wiochami) wiec skorzystalem, ale jak ktos ma tam jechac specjalnie bo kebab polecil no to nie. Ja muala bym nie dal. A propos, w ostatnim filmiku z wizyty "kontrolnej" bylo widac, ze w MG naklejka sie odrapala i mial doslac nowa. Albo nie doslal albo nie przykeili bo jest odrapana jak byla.
-
Chipsy
Po prostu pringelsy sa ch.ujowe i nie chce zeby staly w tym samym szeregu co czipsy do ktorych sie upodobnily (pewnie zeby nabierac ludzi)
-
Chipsy
Nie czepiam sie tematu, dla mnie moze tu byc dyskusja o kabanosach albo mydle. Uzyles w jednym zdaniu czipsa i pringelsa wiec napisalem, ze to nie jest tozsame a wielu mysli ze jest.
-
własnie ukonczyłem...
Teraz jest ok.
-
Chipsy
Wiem ze jestes graczem i mogles sie dac nabarac, no ale nie sa to czpisy. Pozdrawiam.
-
Chipsy
Pringelsy to nie sa chipsy.