Hellblade: Senua's Sacrifice - gra chodzona z rozwiazywaniem zagadek i walka jakiej byscie sie spodziewali w walking simulatorze (a i tak lepsza od kazdej z Silent Hill). Tego mi bylo trzeba. Krotkiej gierki z jako taka fabula i ciekawa realizacja. Bez craftingu, elementow rpg, zbieraniu xpkow, rozwijaniu postaci czy broni. I dokladnie to dostalem. No i generalnie lazimy, rozwiazujemy te puzzle polegajace w glownej mierze na obserwacji otoczenia i walczymy. Ostatni element troche mnie zaskoczyl. Spodziewalem sie czegos mniej rozbudowanego, bedacego raczej zapychaczem wymagajacym klepania kwadratu zeby tylko odbebnic. Jest z gola inaczej. Przy pojedynkach trzeba sie troche skupic bo mashowanie nigdzie nas nie doprowadzi. Rozkminic tez trzeba jak podejsc do danego typu przeciwnika (a tych jest kilka) bo nie ma w grze zadnych podpowiedzi (no powiedzmy) czy tutoriali (gra bez tutoriala - widzieliscie cos takiego, czujecie marciny?). A kiedy na ekranie jest wiecej niz jeden siepacz to trzeba skupic sie jeszcze bardziej (zakladalem ze bedziemy walczyc z jednym typem na raz ale sie pomylilem). Milo i przyznaje, ze lubilem te pojedynki, zwlaszcza ze jest parowanie. A ja lubie parowanie. Fabuly nie bede omawial bo to trzeba samemu. Jest spoko, nie sa to zadne wyzyny pisarstwa ale nie nudzi i jest na tyle skondensowana, ze nie gubimy watkow (tych z reszta tez nie ma wiele) w czym rowniez pomaga sama dlugosc gry. Element psychozy oddany bardzo fajnie, glosy w glowie (to te nasze podpowiedzi) robia robote i o wiele bardziej wole to niz hinty na UI czy na ekranach ladowania (a tych tu i tak nie ma). A propos UI to nie ma na nim nic. Zadnego paska zdrowia (naszego czy przeciwnika), podswietlania przedmiotow, podpowiedzi jaki guzik wcisnac, nic. Zaje.biste rozwiazanie. O tym, ze moge zapalic urne dowiedzialem sie dopiero jak sam sprobowalem na niej uzyc przycisku akcji trzymajac pochodnie. Mimo, ze gra jest dosc uboga w mechaniki i moc obliczeniowa mozna bylo spozytkowac na wizualia, to jednak graficznie jest srednio. Przynajmniej w trybie 60Hz. Chyba juz przywyklem do grafy na ps4 i po Orderze, Ethanie i (zdecydowanie) po DS juz niekiedy widze te slabsza jakosc. W 30 klatkach gra oczywiscie wyglada lepiej, wciaz jednak nie tak jak te wymienione. Ale o tym, ze idziemy przez kaluze informuje nas podlozony dzwiek chlupania bo patrzac pod nogi widzimy tylko plaska teksture wody. Wiec albo unreal engine 4 nie dowiozl albo deweloperzy. Takiej gry potrzebowalem, zwiezlej i do zrobienia bez pospiechu w dwa wieczory. Gdzie monotonia nie przeszkadza bo jak juz zaczyna to mamy koniec historii a nie zakonczenie dwudziestogodzinnego prologu. Ciekawy tytul, zdecydowanie zagralbym w druga czesc, chociaz chyba dobrych opinii nie zebrala. 7/10.