Rozmyślając nad zakupem Marvel Tokon zupełnie przypadkiem natknałem się na MUA3. Prawdę mówiąc nawet nie wiedziałem o istnieniu tej gry, ani tym bardziej, że jest to exclusive na Switcha... Już kiedyś chodziło za mną sprawdzić poprzednie odsłony, ale nigdy się za to nie zabrałem, tym bardziej że zniknęły z cyfrowej dystrybucji. Kupiłem trójkę i jako ktoś, kto nie oceni gry przez pryzmat poprzedników muszę stwierdzić, że jestem póki co pozytywnie zaskoczony po kilku godzinach gry. Tj. chciałem prostą i niezobowiązującą młóckę / hack'n'slash i to właśnie dostałem, a może i nawet ciut więcej. Gra nawet ładna, fajnie animowana, mocno fanservice'owa, choć osobiście jakimś szczególnym fanem Marvela nie jestem. Gameplay prosty, ale postacie nawet zróżnicowane. Zapewne średnio zbalansowane, ale zobaczy się z czasem. Fajne dodatki w stylu jakichś wieżyczek, puzzli, albo zmian zachowania bossów. Myślę, że może być fajna zabawa i chyba jedyne czego się obawiam, to potencjalnego grindu i levelowania każdej postaci z osobna. Chyba trzeba w tym celu powtarzać te poziomy Infinity. No ale póki co gra mnie wciągnęła, właśnie na zasadzie niezobowiązującej młócki do pogrania na handheldzie. W najgorszym przypadku skończy się samo Story.