Tak naprawdę z całej serii tylko trójka mnie wciągnęła. Jedynka była raczej średnia. Dwójka lepiej, ale sterowanie kulało, plus dopiero wersja limitowana wprowadziła utwory muzyczne z wokalem.
Trójka natomiast jest dla mnie jak Ace Combat 5. To taka gra, która gdyby miała achievementy, to chyba bym miał calaka. Sterowanie jest super, wygodne i intuicyjne. Każdym robotem gra się inaczej, z paroma chyba wyjątkami wybór do misji mamy swobodny. Muzyka ma wokal, cut-scenki są fajne, mapy duże, a Max Genius jest OP. Sugerowałbym od razu brać się za tę część. Fabuły i tak śledzić raczej nie będziesz bez znajomości języka. Jedynką natomiast się możesz niepotrzebnie zniechęcić.
Szkoda, że ACE:R na PS3 ssie mocno... Nie wiem, jak można było to tak spartolić, szczególnie w kwestii sterowania.