Treść opublikowana przez marcinwks
-
Hi-Fi Rush
Szkoda ręki. Switch 2 to raczej odleglejsza wizja niż obecny rok.
-
W co teraz grasz?
Nowy rok, nowe wyzwania. Zaczynam od Ratchet & Clank: Quest for Booty. Co będzie dalej to się okaże.
-
Backlogowe Goty
Aż z ciekawości sprawdziłem kiedy ukończyłem. Kwiecień 2014. Dawno to było, ale coś tam jeszcze pamiętam i oceniałem bodajże pomiędzy 8 a 9.
-
Backlogowe Goty
Podobało mi się. Fajna gierka.
-
Backlogowe Goty
Mam na półce od dawna. Przeszedłem dobrych kilka lat temu.
-
Backlogowe Goty
Jak dla mnie coś pomiędzy 8 a 9 i to ponad 20 lat od premiery. Bardzo dobra gierka. Żałuję, że nie grałem w okolicach debiutu.
-
Backlogowe Goty
W tym roku ograłem kilka wspaniałych gierek mających swoje premiery w przeszłości bliższej lub dalszej i gdybym miał wybrać jedną, to byłaby to rozgrywka pomiędzy tą czwórką: Splinter Cell Chaos Theory Yakuza Like a Dragon In the Hunt Fear Effect Jeśli można wskazać tylko jedną, to wybieram Splinter Cell Chaos Theory.
-
The Legend of Heroes Trails of Cold Steel
Dzięki za odpowiedź.
-
The Legend of Heroes Trails of Cold Steel
Jak obecnie wypada Trails from Zero na PS4/5? Czy dostała jakieś łatki usprawniające/poprawiające rozgrywkę, jak to miało miejsce w wersji switchowej? Chciałem ostatnio zakupić (Trails from Cold Steel mam na PS), ale mając w pamięci premierowe problemy, a raczej bałagan między wersjami na PS4 i NS, zastanawiam się, którą wersję przytulić, również w kontekście kolejnych odsłon.
-
STARFIELD
Skończyłem, po 35h. Można lekką ręką odjąć od tego 10-12 h na misje poboczne, drobne i frakcyjne, które wykonałem. Gdyby zająć się tylko wątkiem głównym, to da się go spokojnie zrobić w 20-25 h. Dość krótki czas jak na grę rpg, a i chyba najkrótszy dla gier Bethesdy. Normalnie po ukończeniu przygody zabieram się za kolejną gierkę. Tutaj takie coś się nie wydarzyło i dalej wykonuję misje frakcyjne, które są dla mnie lepsze i ciekawsze niż główna oś fabularna, która jest dość przeciętna. Dobra gierka. Początkowo byłem sceptyczny, po ok. 16 h zaczęła mi się podobać (chyba pierwszy taki przypadek w mojej karierze, że im dłużej gram tym lepiej się bawię, bo zazwyczaj jest odwrotnie i się zaczynam nudzić, jeśli tytuł nie utrzyma mnie w ciekawości przez cały czas), a po kolejnych 20 h wkręciłem się mocno. Gdyby Bethesda przez ostatnie 10 lat nie siedziała pod kamieniem, a zmieniła lub usprawniła swój silnik do współczesnych standardów, to byłaby to wspaniała przygoda, a tak jest tylko lub aż, dobrze.
-
Co teraz męczysz na PSX`ie
Planowałem ograć trochę retro w tym roku na PS2, ale ostatecznie nie wyszło, bo zdecydowałem się jeszcze na coś starszego, a na dokładkę sporo pozycji z wcześniejszych generacji jak Earthworm Jim, R-Type, In the Hunt, itd., na Evercade. Zmęczony kolejnymi sandboxami i elementami rpg niemal w każdej współczesnej grze, odpaliłem coś z PS1 na PS3, w co nigdy wcześniej nie grałem. Fear Effect Aktualnie jestem na 4 płycie, czyli już przy końcu. Sterowanie tank i operowanie na dpadzie daje się mocno we znaki, ale powoli brnę do przodu. Gra jak na blisko ćwierć wieku wygląda całkiem przyjemnie (na premierę musiała urywać głowę), a Hana to niezła panienka. Szczególnie dysk 2 jest dobry, kiedy gania prawie na golasa. Już widzę Hanę ad 2023. Być może jeszcze w tym roku wezmę się za Bonda, The World is not Enough. A jak nie w tym, to zapewne niebawem.
- PERSONA 3
-
W co obecnie gracie?
Druga i prawdopodobnie moja ostatnia w tym roku gra na PSV. Assassin's Creed III Liberation Wczoraj zacząłem i przeszedłem pierwszą sekwencję. Przebieranki niezbyt mnie bawią. Nie ma tu nic odkrywczego, jak to w kolejnym Asasynie. Być może ta formuła całkowicie się u mnie wypaliła, bo nie odnajduję tu zbyt wiele przyjemności. Gram, bo czytałem opinie, że ta część stoi niezłą fabułą. Oby tak rzeczywiście było.
-
W co obecnie gracie?
Odpaliłem Unit 13 Nic niesamowitego, ale da się całkiem przyjemnie postrzelać. Niektóre misje potrafią dać w kość, a tych jest 36. Są też dodatkowe wyzwania. Jestem gdzieś w połowie. Szkoda tylko, że fabuła, po początkowym szkoleniu i wprowadzeniu do jednostki, ogranicza się jedynie do wykonywania kolejnych zadań, które polegają na podobnych założeniach.
-
W co teraz grasz?
Resistance 3. Wczoraj zacząłem. Strasznie nam się zestarzały te gry, a to raptem 2 generacje i 12 lat wstecz. Jak zobaczyłem twarze npców na początku i rozmazane przedmioty, to nie mogłem uwierzyć, że te paręnaście lat temu, zachwycałem się grafiką na PS3. Niestety, ale gry to chyba jedyne kulturalne medium, które po 5, 10 czy 15 latach robi takie przeskoki jakościowe. Różnica w filmie, literaturze, muzyce czy sztuce jest niewidoczna, a czasami nawet starsze są lepsze. W każdym razie, sama gierka jest niezła. Jak już człowiek się przyzwyczai, rzecz jasna. Najgorszy początek i ten przeskok od, takiego GoW, FF XVI czy H FW do tytułu z końcówki żywota PS3.
-
Final Fantasy XVI
Skończyłem po 47h. Zrobiłem do tego jakieś 3/4 zadań pobocznych i 1/3 walk z tablicy. Gra jest prosta w pierwszym przejściu. Nie jest to FF, o jakim marzyłem czy nawet jrpg, ale bardzo dobra gra. Fabuła, bohaterowie, walki eikonów oraz dubbing są fantastyczne. Slasherowaty system walki, dość puste lokacje typu zamki czy lochy oraz 3 rodzaje misji pobocznych na krzyż, dość przeciętne. O zakończeniu nie piszę, bo każdy musi je zobaczyć i zdecydować w co chce wierzyć. Ja nie jestem nim zbytnio zachwycony, ale być może powinienem przyjąć inną interpretację. Na www jest już trochę analiz. Mocno polecam, ale jeśli ktoś szuka tutaj jrpg, to może zapomnieć. 3 sloty, ale możesz przypisywać skille różnych eikonów ze sobą. Oczywiście nie wszystkie, ale jest trochę kombinacji.
- Final Fantasy XVI
-
Like a Dragon: Infinite Wealth (Yakuza 8)
W P5S bohaterowi byli na Okinawie.
-
Final Fantasy XVI
Tak. Grałem na domyślnym poziomie startowym. Nie zmienia to faktu, że X lat wstecz domyślny poziom był dużo bardziej podkręcony w grach, niż ma to miejsce obecnie. Dla kogoś kto przechodzi dziesiątki gier rocznie to raczej dobra zmiana, bo pozwala unikać grindu. Dla kogoś kto kupuje jedną grę na pół roku, to może być problem.
-
Final Fantasy XVI
Nie grałem jeszcze w demo, to się wypowiem. Takie czasy. Obecnie większość gier jest upraszczana i być może tutaj - na domyślnym/startowym poziomie trudności - jest podobnie. Ostatnio kończyłem dwa dość nowe jrpgi, DQ11 i Yakuzę LaD. Pierwszego przeszedłem trzymając pada jedną ręką. Drugiego podobnie, poza jedną przegiętą walką bliżej końca, a w zasadzie grindem potrzebnym, aby podbić poziom i ją zaliczyć. FFXVI może wpisywać się w obecny standard. Dla mnie, fana serii od czasów PS1, najważniejsze jest, aby była niezapomniana fabuła i drużyna.
-
Yakuza: Like a Dragon (Yakuza 7)
Skończyłem dzisiaj w nocy po ok. 60h. Bardzo, ale to bardzo dobra pozycja. Obawiałem się zmiany głównego bohatera, ale zupełnie niepotrzebnie. Jako fan Yakuzy jestem zadowolony. Obok 0 najlepsza część w serii. Gdyby nie absurdalny 12 rozdział z grindem kasy i expa, aby pokonać dwóch starych znajomych to byłoby jeszcze lepiej. Jeden z najlepszych jrpg w jakie grałem. Fabuła dla dorosłych, prawdziwi bohaterowie ze swoimi problemami, a nie banda 15 latków po raz tysięczny ratująca świat. Więcej takich jrpg poproszę.
-
Yakuza: Like a Dragon (Yakuza 7)
Zacząłem wczoraj. W zasadzie planowałem tylko sprawdzić co i jak przez 30 minut. Po 3h uznałem, że czas kończyć, bo zostało mi kilka godzin snu. Podchodziłem sceptycznie do tej odsłony - walki turowe w Yakuzie?! - ale to co zobaczyłem, bardzo mi przypasowało. Ot, kolejna część - miliony filmików, tony dialogów, mnóstwo zwrotów akcji, co w tej serii uwielbiam od blisko 20 lat - ze zmienionym systemem walki. Będzie grane, przez kolejne tygodnie.
-
Dragon Quest XI
Brałem to pod uwagę, ale mam na półkach tyle gier, że nie mam czasu, aby sobie celowo wydłużać. Myślałem, że gra jest trochę trudniejsza niż się finalnie okazało. Od dobrych kilku lat poziom trudności systematycznie spada, ale tutaj to już lekko ich poniosło. No nic, teraz lecę z Yakuzą LaD. Czas potrzebny na ukończenie 7 jest rzeczywiscie długi, ale nie robi na mnie obecnie aż takiego wrażenia, po ukończeniu paru nieprawdopodobnie długich jrpgów, jak jeszcze miałoby to miejsce kilka lat temu. Ani 7 ani 8 czy też 9 w tym roku raczej już nie zacznę, ale w przyszłym, czemu nie. Szczególnie 8 chodzi mi po głowie od dłuższego czasu.
-
Dragon Quest XI
Skończyłem dzisiaj w nocy. Rzeczywiście bardzo dobra gierka, chociaż zabrakło mi jakiegoś mocnego emocjonalnego pierdyknięcia. Szczególnie kiedy jedna osoba z drużyny - ci co grali to wiedzą. Końcówka też bez szału. Natomiast potwierdzam słowa o poziomie trudności. W łatwiejszego jrpga to nie grałem. Może w tym roku wezmę się jeszcze za 7 lub 8 i tu już pewnie tak łatwo nie będzie.
-
NHL
MŚ w '24 będą za południową granicą. Ciekawe po ile będą bilety na mecze Polaków i kiedy trafią do sprzedaży?