
Treść opublikowana przez Boomcio
-
Urbex
My robimy tego typu akcje, (o czym pisałem już kiedyś na forum i fotki też wrzuciłem w jakimś temacie), ale raczej na zasadzie wielokilometrowego, forsownego wymarszu przez las, pola, odludny obszar. Teren rozległy, a nie konkretne - opuszczone w tym przypadku budynki, chociaż kilka takich mamy namierzone i kto wie, może wbijemy kiedyś. Tak więc urbex, ale w lekkiej odmianie. Początkowo uczono nas takich rzeczy, jako alternatywnej metody na zwalczenie objawów PTSD. Ot - znajdź cel. On znajdzie ci zajęcie dla myśli i odruchów. Powtarzaj do oporu. Z czasem to pokochasz. Forsowne "spacery" z ciężkim wyposażeniem (bez uzbrojenia oczywiście) przerodziły się z czasem w mniej 2ymagające. Normalna sprawa. Praca, życie. Ale nawyki zostają i nadal lubimy poszwędać się ze sprawdzonymi ludźmi. Sporo fotek, szczególnie z wypraw po górach ( spacer "na lekko" ) od dworca pkp do schroniska , next day powrót do dworca, powiedzmy 25-30 km w jedną - w schronisku nocleg + uzupełnienie płynów i białka. Tu wrzucę kampę bezdomnych z tronem dla nie wiem kogo i częsciowo aktywny skład pociągów, gdzie większość już nie żyje i jak dobrze rozpracować ciecia można poskakać po dachach wraków niczym w rdr2, a w tle przejeżdża pendolino
-
Wrzuć screena
W takim razie niczego nie znalazłem, co by świadczyło, że gra obsługiwała by zappera @Kmiotku mój drogi
-
Co było pierwsze - Senior czy Premium?
To jest nowa ranga - za boomerowanie
-
Co było pierwsze - Senior czy Premium?
Hahaha, jakie ciśnienie o awans ,,społeczny"
-
Co było pierwsze - Senior czy Premium?
Jak byś wstąpił wtedy do milicji, zamiast zakładać konto na portalu byłbyś teraz emerytem :|
- theHunter Call of the wild
-
Wrzuć screena
Do niedźwiedzi i bizonów. Czasem jeleni. A co to jest?
-
Wrzuć screena
- Yerba mate
To żaden odchył, tylko dobra zabawa c'nie.- Yerba mate
Despaladę można łykać bez sita- Yerba mate
Następnym razem nie zabieraj też bombilli- Ostatnio widziałem/widziałam...
Przyłączam Się do zachwytów. Film obejrzany na premierę i później 'poprawiony' przy dobrym snuffie. Obsada+miejscówki+muzyka, a do tego budżet i scenariusz. To nie mogło się nie udać. Poza tym akcja dzieje się w czasach mojego dzieciństwa- Czego Wam brakuje w PS3?
Fajna tradycja. U mnie natomiast w którejś szafie od lat leży, nawet nie wiem, czy zadziałała by jeszcze. Pewnie tak.- theHunter Call of the wild
- theHunter Call of the wild
- Czego Wam brakuje w PS3?
W sumie się spełniło c'nie?- theHunter Call of the wild
- Train Sim World...
Niestety. Tylko komunikat o wykolejeniu- Train Sim World...
Odwzorowanie czynności, które musisz wykonać, żeby dojechać od punktu A do B przewożąc np ogromny ładudek pojazdów, węgla, czy to prowadząc za lokomotywą wagony osobowe trochę, jak w MudRunnerze rozgrywka. Czasem przestawisz zwtotnicę, czasem będziesz odczepiał wagony, przemieszczał lokomotywę po inne. Zostawiał dany skład i przywoził inny . Czasem dojedziesz sobie innym pociągiem, jako pasażer na miejsce rozpoczęcia misji - relaxik i podziwianie widoczków- HUNTING SIMULATOR 2
Graficznie jest dobrze. Gra jest zbliżona do hunter call to the wilds, jeżeli grałeś to masz porównanie / są porównania tych gier na yt/. Słabiej jest jeżeli patrzy się przez mocną lornetkę, wtedy faktycznie jakość trochę spada. Ale już na dalmierzach i zwykłych lornetach jest ok. No i gra chodzi płynnie. Tu nie ma zastrzeżeń.- HUNTING SIMULATOR 2
Wleciał bear pack. No musiał. Nieograniczona licencja na misie na wszystkie regiony. Wieczorem ruszam po grizzly , brunatne i wsxystkie inne. (*ostra przemoc).- NETFLIX
- Zakupy growe!
Poleciało brateńku w dedykowanym temacie.- HUNTING SIMULATOR 2
Premiera "dwójki" nastąpiła stosunkowo po cichu w czerwcu 2020r. O "jedynce" nie wiem nic, więc się nie odniosę do tej części. Oczywistym staje się porównanie do króla gier symulacyjno-łowieckich "The Hunter to the wild" i do tej gry się tu odniosę. Po kilku godzinkach rozgrywki z różnic można wyszczególnić to, że tu DUŻO mniej tu trzeba tropić, a łatwiej można wypatrzyć zwierzynę. Ale też w zależności od mapy/ obszaru łowieckiego. W górach jest więcej tropienia, a mniej wypatrywania naturalnie. Na pierwszej - maksymalnie płaskiej mapie - niesamowita widoczność i wrażenie ogromu , ogromu fauny. Stosunkowo łatwo tu właśnie wypatrzeć, trudniej dojść blisko i zabić. Świetna opcja z psem tropiącym i różnymi jego wariacjami przydatnymi na inne rodzaje zwierzyny. Pies niczym w rasowym rpg rozwija swoje umiejętności w zależności od ich używania przez właściela. Bawię się lepiej, niż we wspomnianym, jako wzorzec "the hunter call of the wild". Dochodzą tu licencje łowieckie na określone zwierzęta. Nie ma radosnego ubijania przypadkowo napotkanej zwierzyny - kłusownictwa! Poza tym są kary za nie zebranie/ nie wytropienie postrzelonej zwierzyny , nie znalezienie padniętej po strzale. Licencjonowana broń, ubiór i gadżety( dalmierze, lornetki, wabiki, spraye maskujące zapach... / dla tematycznych zboków istny raj/. Widok tpp/fpp. Bardziej relaksacyjna rozgrywka, ale chyba/?/ bez co-opa./ tu ogromniasty minus/. Brak pojazdów /wszędzie z buta/ , mniejsze mapy /ale aż 6 różnorodnych w podstawce/. Stosunkowo wysoki próg wejścia - taką opinię słyszałem, ale tu się nie zgodzę - za 5000 startowej waluty wejdzie dobry sztucer plus dobra optyka . Poruszanie się postaci i miejscówki lekko przywodzą mi na myśl rozgrywkę w dayZ, ale to lekkie, leciutkie skojarzenie, bo tu graficznie jest poziom huntera, więc wysoki. Nic lepiej nic gorzej. Dźwięki otoczenia podobnie. Minusy? Nie można wzorem Trevira z gta5 zrobić foty ubitego zwierza i wysłać znajomym Garść screenów:- Zakupy growe!
Jest bear edition z licencją na misie póki co. - Yerba mate