
Treść opublikowana przez Boomcio
-
Outer Worlds
Zamiast otwartego świata HUB-y... W greedfall to mnie właśnie zniechęciło do rozgrywki.
-
Zakupy growe!
Ulepszam zatem startową kuszę.
-
Zakupy growe!
Ale ponoć trudna.
-
Zakupy growe!
Ciekawe, czy zdążę ograć do premiery The Outer Worlds?
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Pierwsza część jest zayebista do dziś dnia.
-
Death Stranding
Samo kombinowanie z (mocno futurystycznymi) elementami z ekwipunku w stosunku do otoczenia wydaje się mega fajne. Ja jednak obawiam się odmienności, swoistej "dziwności" tej produkcji, która mnie przytłoczy swoją mechaniką i światem w niej pokazanym. Póki co obserwuję opinie, które po minięciu embarga nasilą się zapewne i wtedy łatwiej będzie podjąć decyzję końcową: brać na premierę, czy jednak nie.
-
Days Gone
Gra splatynowana od razu po premierze, ale takiej sytuacji nie kojarzę.
- Death Stranding
-
Outer Worlds
No, zobaczymy co z tego wyjdzie. Póki co wspomniane śmieszki plus mega kolorowe lokacje i przeciwnicy trochę mnie zniechęcają. Prawdopodobnie fabuła zrobi dobrą robotę i tu warto by się zastanowić nad zakupem. Nowego COD-a biorę na premierę, a tu jednak poczekam na opinie beta testerów z forum.
-
Odżywki, Gainery itp.
Nie znam.
-
Outer Worlds
Zawsze odrzucało mnie Saints Row właśnie z tego powodu. Nie łapałem tego pseudo humoru, który nakzwyczajniej mnie nie śmieszył. Tu może być podobnie.
-
Odżywki, Gainery itp.
Nie mam na myśli zatłuszczenia
-
Odżywki, Gainery itp.
To zrób suchą masę mięśniową na "bieluchu" . Bez wołowiny i indyka.
-
Outer Worlds
Postawiłem na taką samą strategię. No, chyba, że coś zniszczą w reckach, wtedy się zobaczy. Ale przecież Elexa niszczyli, a ja śmiałem się z frajerów i przez błędy w grze patrzyłem wirtualnej śmierci w twarz co chwila. I wygrałem.
-
Outer Worlds
Nie, nie. Chodziło mi, że nikt nie hajpuje...
-
Outer Worlds
Premiera tuż za rogiem, a w temacie cisza.
-
Budżetowa kamerka sportowa
Ale "black", nie? Ósemka teź BLACK?
-
Fotki
To jest numer jeden! Nie dieta, nie genetyka. Zawziętość i dążenie do celu. Zasada numer jeden - moja, dotycząca mnie sprzed wielu lat: ćwicz, bez względu na efekty, a zawsze będziesz wyglądał lepiej, niż twoi nie ćwiczący kumple, ćwicz pizdo! K u r w a, jak to się sprawdziło! Z biegiem lat sylwetka robiła się coraz lepsza, wiadomo, bywały okresy zatłuszczenia, przerw, picia...(jestem tylko, albo aż człowiekiem), ale wracałem zawsze do treningów. Zawsze.Masa raz rosła, raz spadała, ale duże bice u w miarę szczupłego, starszego faceta zawsze "robiły", oj, robiły robotę. A i j e b n i ę c i e było. Teraz widzę po młodych chłopakach w firmie, że warto było i jest nadal. Młodzież energetyczna, naspidowana, ale żaden nie zrówna się sylwetkowo ze starym wyjadaczem
-
Odżywki, Gainery itp.
Ja generalnie nz suple okresowo /hurtem kupione/ wydaję ok 200, 300 zeciszy. Reszta wydatków to dieta.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Level 16. Ciekawa, mało promowana pozycja. Film produkcji kanadyjskiej, bez znanych twarzy, co dodaje mu realizmu. Od samego początku tworzy niepokojącą atmosferę i mocno intryguje. Niesamowicie, do samego końca trzyma w napięciu. Bez sztampy i znanych z innych produkcji schematów. Obejrzany na trzeźwo po seansie nadal siedzi w głowie. Polecam mocno.
- Fotki
-
Właśnie zacząłem...
Też skończyłem oryginał dwukrotnie, plus zabiłem A ost jeszcze długo potem leciał w moim aucie, szczegòlnie jeden utwór, nie pamiętam tytułu już teraz...mega ekspresyjny.
-
Właśnie zacząłem...
Wiesz, co? Ale ta seria chyba zawsze taka była. Dawniej odbierałem ją tak samo, jak teraz / zero wypieków na twarzy łapiesz?/.
-
Właśnie zacząłem...
Tak bywa w naszej ukochanej branży, że bogowie są jednak śmiertelni. Inaczej jest z filmami i obejrzeć po raz enty dobry film sprzed paru dekad (Spartakus z K Douglasem, czy western z J Waynem) to jednak lepsza sprawa, niż niszczenie wspomnień.
-
Days Gone
Gdzieee, tam. Nakręca na explorację i rozbudowę motocykla. Uwielbiam te chwile, kiedy przy DOBREJ / nie ubi / grze z open worldem zaczyna się ta chwila: tada! Ruszaj i rób, co chcesz...