
Treść opublikowana przez Boomcio
-
Najbardziej niedocenione gierki
Co do pytania zawartego w temacie: (z granych aktualnie) DayZ - wogóle nie popularny na tym foruum. Bardzo popularny na innych The Forest - jak wyżej.
- The Forest
-
Właśnie zacząłem...
Rage 2. No, cóż. Odbiłem się od tej produkcji i na maxa cieszę się, że kupiłem używkę za fajną cenę. Graficznie jakoś to wygląda i technicznie dobrze "chodzi". Wspominany przez ludków gunplay też daje radę. Ale całość baardzo średnio. Ot, wbijanie do dziwnych baz z jakimiś klaunami , wszędzie to samo. Fabułka lekko z du,py. Nie chce mi się do tego wracać. /10. Mocno nie polecam, chyba, że masochistom.
-
DayZ
Kilka nocek zarwanych. O 5 rano z reguły kończyliśmy sesje. Uzbrojenie pełne, plecaki i inny szpej wojskowy. Ale często to tylko chwilowy stan w tej grze. Świetne jest odczucie idąc sześcioosobową watahą przez małe miasteczko, lub wieś. Poza konkretną ekipą nikt ci nie zagrozi. Czujesz to brachu. To braterstwo broni i zżycie z ludźmi. Znanymi tylko z online ofcourse. Rozmowy przerywane dźwiękiem otwieranego browara. Przeliczane na czas realny wielogodzinne oczekiwanie w krzakach i obserwacja lotniska. I nagle pyk! Najpierw pojedyncze strzały w kierunku szabrowników, później już cała kanonada. Trzech strzela, dobrze rozstawieni widzą obszar z wielu kątów. Pozostali nie ujawniają się. Nie kładą ognia. Krótkimi komunikatami na spokojnie informują o widzianej z ich perspektywy sytuacji. Ucieczka - zombie pobiegły w naszą stronę zwabione hałasem - jakieś 1000-1200 metrow od bunkra w kierunku północnym. Część zombiaków zajęła się dwoma oponentami, którzy odpowiedzieli ogniem z bazy. Podchodzimy od zachodu. Przez lunetę tundry widzę zwłoki jednego z trafionych. Drugi czai się między namiotami. Bandażuje, liże rany. Dwóch z nas skraca dystans z kałachami w dłoniach. Reszta zabezpiecza przedpole z ponad półtora kilometra. Ci pierwsi wchodzą do bazy, sprawnie omijają zombie. Informują, że zmienili broń na pistolety z tłumikiem. Słychać srłumione wystrzały, kiedy drugi oponent pada krwawiąc, niczym zarżnięta świnia. Sięga po bandaż, ale wojna, to wojna...wie o tym. Byli dobrze wyposażeni. Ammo i żarcie zawsze się przydaje. Czasem lepszy osprzęt. Z zebranym szpejem nasi wracają do ekipy dobrze ukrytej w gąszczu czarnoruskiego boru. Tym razem obyło się bez strat własnych. Tak, trafne spostrzeżenie. Sześciu na dwóch plus dobrze zorganizowana zasadzka. Nie mieli szans. Ale taka to gra. Wbijasz na serwer i nie wiesz, co się wydarzy. Jak w życiu.
-
Zakupy growe!
Wbijamy do jądra ciemności (fioletowości?).
- PSN FAQ
-
Cyberpunk 2077
Szkoda, że gameplayu w sumie zero pokazali.
-
Days Gone
Tez to robiłem na samym koncu, bo brakowało mi ok 50. Sama przyjemność jezdzić po mapie i je odkrywać. Szybko wpadnie.
- DayZ
-
DayZ
Cena niestety masakryczna. Może szybko pojdą w jakąś promocję, jak gra nie bedzie się sprzedawać. My dzisiaj we trzech do 4 rano lootowaliśmy. Było kilka epickich momentów. Świetny patent, to brak jakichkolwiek znaczników. Nawet przy wymianie ognia trzeba uważać na osoby z teamu, bo przy skoku adrenaliny można strzelić nie w tego, co trzeba. Na pohybel malkontentom z wcześniejszych wpisów - przemieszczanie się po mapie wcale nie nuży. Design zabudowań jest świetnie zaprojektowany, poza tym zawsze masz poczucie zagrożenia/niepowności, nie wiesz, co się za moment wydarzy. Generalnie nie wyłapaliśmy (grając od kilku dni) żadnych poważniejszych błędów.
- DayZ
-
Watch Dogs Legion
Ja pierwszej częsci nie skończyłem. Znużyła mnie. Drugą część splatynowalem i bawiłem się świetnie. Dodatków nie ruszyłem. Zabrakło wsequelu jakiegoś bardziej rozbudowanego hakowania robotów. Gdyby takowe występowały w grze poza z tego, co pamiętam robo-pająk przy końcu. Fajne też było hakowanie innych graczy podczas wykonywania prze nich aktywności. Czekam więc na trzecią cześć z zaciekawieniem.
- PlayStation Plus vPS4
-
DayZ
Pierwsze koty za płoty... Pierwsze wrażenia: gra jest hardcorowa. Grafika nierówna (ale potrafi mega pozytywnie zaskoczyć) . Technicznie - czasem szarpnie, odczytuje textury, ale serwery stabilne, nie wyrzuca. Ogromna ilość serwerów. Można dosyć często spotkać ludzi.(szczególnie w miejscach startowych tj. Wybrzeże na pd wsch.) Niektórzy pogadają, idą dalej. Inni - szczególnie ci mocno już uzbrojeni ot, strzelą w łeb. Sporo osób wylogowuje się z serwera, kiedy napotykają innego gracza . Im dalej na Pn. Zachód tym bardziej porozrzucani gracze są po mapie. Takie mam wrażenie. Rozgrywka wciąga, oj wciąga. Wczoraj wszedłem na wieżę opuszczonej strażnicy (stając się widocznym na wiele kilometrów )i przy zachodzącym słońcu patrzyłem na okolicę. Tu nie ma zwężającego się koła, które zmusza do bezustannego biegu. Spacerujesz, napawasz się klimatem opuszczonej rosyjskiej wsi, zbierasz przedmioty, ubrania, jedzenie i ćwiczysz strzelanie na zombiakach. Generalnie zawsze chciałem w to grać, ale mam zasadę, że komputer tylko w pracy, więc czekałem. Jak ktoś chętny na team, to zapraszam po id psn.
-
Cyfrowe zakupy growe!
Będzie surwiwalowane, oj będzie...
-
Days Gone
Mnie wpadł przypadkiem, nawet nie wiedziałem, ze jest taki trofik.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
- Ostatnio widziałem/widziałam...
"Pierwszy człowiek" Dobry, mocno klimatyczny film z świetnym odzwierciedleniem ówczesnych realiów ( zabrakło może zajawek o wojnie wietnamskiej), ale diabelnie rozwleczony. No, te 40 minut niepotrzebne. Ja wiem, że sytuacja w domu Armstronga jest ważnym elementem całej historii, ale mogli skoncentrować się na zbudowaniu większego napięcia odnośnie samych misji.- Champions League
62 minuta. Wszedł człowiek od " czarnej roboty".- DayZ
- Days Gone
Próbuj do skutku, to wchodzi za 40-50 razem. Duży obszar znajdź, polankę i koniecznie na śniegu.- Cyfrowe zakupy growe!
Kurde, trzyma cenę... sam miałem wczoraj brać. A i tak jest w promo.- DayZ
- Days Gone
Z tego, co pamiętam, to zaprowadzi Cię tam misja fabularna. Też miałem zagryza z tą miejscówką.- Days Gone
Dobra gra, bez dwóch zdań. Warunek: grać niespiesznie, sprawdzać bagażniki i podnosić maski silników, szczególnie aut psiarni (szeryfiarni?!). Napawać się klimatem opuszczonych redneckowych, kilkudomowych, jednoratuszowych miasteczek. Tankować za freeeeee... na pustych stacjach benzynowych, kochać życie, jakiego prawdopodobnie nigdy nie zaznamy. Czy to dobrze? Musisz sam sobie odpowiedzieć gejmerze. Sam to przeżyj, poczuj chłodne, rześkie powietrze porannego lasu szczególnie z początku gry. Podryfuj w przestrzeni i śpi,eprzaj w podskokach przed kilkunastoma oponentami w czekpointach Nero, posłuchaj brzdąkania na gitarce, warkotu silnika po maksymalnej modyfikacji i wsłuchaj się w głos ukochanej. - Ostatnio widziałem/widziałam...