KrYcHu_89
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Treść opublikowana przez KrYcHu_89
-
The Adventures of Elliot: The Millennium Tales
Nowe Nie grałem jeszcze, ale system walki chyba przypomina Star Ocean Second Story R? Miła odskocznia od turówek w HD-2D.
-
Forza Horizon 6
Pomijając różne bolączki, gra zajebista, wyścig z mechem top xD. To ta gra, że odpalasz w pracy i nie pracujesz.
-
The Adventures of Elliot: The Millennium Tales
Square Enix i ich wersje demo
-
LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight
- Graczdari (formerly known as a Polish video game retailer and store owner) is a promi
Graczdari (formerly known as a Polish video game retailer and store owner) is a prominent gaming insider known for leaking details about physical distributions, ports, and console hardware. While they have a strong track record, the gaming community generally views them as a regional source rather than the "best in the world."- Primera Division
Jebać FF, FIFA dała 2 FIFA Best od ludzi co się znają za 2020 i 2021.- Forza Horizon 6
Ja tam dostaje regularny wpierdol od AI na przeciętnym.- własnie ukonczyłem...
Suikoden 1 HD (SD) Wiadomo to jest klasyka jRPG, nigdy nie grałem w oryginał, chciałem bardzo spróbować tą serię, głównie część 2, ale zacząłem od jedynki, "prawilnie". Początek delikatnie mówiąc mnie nie zachwycił i byłem o krok od porzucenia tego całkowicie. Potem jak zrozumiałem banalnie proste, ale jednak bardzo mocno niedoskonałe, leciwe mechaniki było już lepiej, a tak od drugiej połowy gry było naprawdę dobrze. Przeszedłem w życiu setki jRPGów, ale ten jest chyba ogólnie najsłabszy, ja wiem, że to tylko remaster, ale jednak Konami nie popracowało nad mechanikami, by uczynić je lepszymi wypadałoby się temu przyjrzeć bliżej. Najgorszym aspektem rozgrywki jest tutaj walka, która jest zbyt banalna, system run zupełnie mnie nie kupił, jedyny plus to walki były krótkie, wręcz automatyczne na normalnym i nie było w ogóle grindu, aczkolwiek starcia randomowe były dosyć nachalne i ze względu na dosyć ciekawy system expienia nie dawały nam prawie nic. Głównym źródłem doświadczenia był z reguły pierwszy przeciwnik w danym dungeonie, albo na danej mapce, gra często rotuje naszym postaciami (max 6 w drużynie) więc nie ma mowy tutaj o grindzie tej nowo dołączalnej, bo natychmiast można ją dobić do reszty stawki. Innym problemem wpływającym na radość z gry był system ekwipunku, po prostu najgorszy na świecie. Nieprzejrzysty, nie było informacji kto co gdzie może ubrać, dla kogo jest dana broń, ciągle się zapełniał i był totalnie nieintuicyjny. Totalny bullshit to itemy typu "sound system 1", czy "window size" itp. no ja rozumiem, na PS1 może to miało sens, ale serio nie mogli tego wywalić z gry? Oczywiście plusem jak już się nauczyliśmy grać jest bardzo przyzwoita, oparta o wojenny konflikt i magię fabuła, dialogi (nieugłosowonie) i postacie, zbieranie ekipy to sól tej gry i później też unikatowi bossowie, którzy pojawiali się często i sprawiali, że chciało się dalej biegać po świecie. Fabularnie było kilka ciekawych twistów i pacing drugiej połowy rozgrywki naprawdę super, całość gry to tylko 15 godzin, jak ktoś zna grę to pewnie i krócej, ja laik nie zrobiłem na pewno wszystkiego, jest trochę roboty z zebraniem 108 kompanów. A i te walki całym wojskiem też fajne, było ich mało i każda unikatowa, fabularna. Oprawa graficzna jak to 2D pixel art nie zestarzała się mocno, ale też w FF VI Pixel Remaster więcej się napracował Square Enix (tak mi się wydaje), niż Konami tutaj, nie mówiąc już o rimejczkach bożych Dragon Questów, które zaliczył potężne wsparcie. Działanie na Steam Decku, na którym ograłem całość oczywiście wzorowe. Zaciąganie save'a do Suikoden 2 - zrobione i na pewno tutaj mam większe nadzieje, bo dwójkę na pewno ogram niedługo, a słyszałem, że to sporo lepszy tytuł, pod każdym względem. 6.5/10 - jako jRPG na dziś wymaga przymknięcia oka na wiele rzeczy, ale jako klasyk gatunku i wstęp do 2, to na pewno warto poznać i nie żałuję. W rankingu tychże klasyków jednak ma u mnie zaszczytnie przyjęte miejsce ostatnie, mile za Chrono Trigger, FF VI i Dragon Quest 3 :D.- LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight
- GTA VI
Najlepszy leaker w branży- ZERO PARADES: For Dead Spies
Nie na premierę, ale ogram kiedyś tam. Co do tego typu gier, to w kolejce mam jeszcze Esoteric Ebb najpierw, już dawno zakupiony.- ZERO PARADES: For Dead Spies
ZERO PARADES: For Dead Spies on SteamFrom the creators of Disco Elysium comes ZERO PARADES – an espionage RPG. You're a brilliant but tormented operant on one final desperate assignment. Gather your broken network, untangle a web of lies Recenzje na poziomie jak dotychczas 84/100 pkt, ale należy to traktować z lekką dozą dekadencji, gdyż jak przeleciałem kilka, to wiadomo o czym były niektóre niższe, o dramie ze studiem. Prawdopodobnie bardzo dobry tytuł, trochę inny niż Disco. Więcej u Mortiego. Recka w PL 9/10 CDA: CD-ActionNie muszę kochać ZA/UM, by stwierdzić, że Zero Parades to...Nadejście fali produkcji inspirowanych Disco Elysium było kwestią czasu. Żadna z nich nie dźwiga jednak tak ciężkiego brzemienia jak nowa gra ZA/UM. Nad jej premierą unosi się chmura kontrowersji zwią- własnie ukonczyłem...
- Primera Division
Zamiast sie cieszyć Polakiem przez 17 lat na najwyższym światowym poziomie, to musiałeś się analitycznie na koniec przypierdolić do 38 latka xD? Piękna kariera i kapitalna oprawa na zakończenie. W BVB, czy Bayernie okoliczności nie pozwalały na taką oprawę ostatniego meczu, dodatkowo fajnie, bo to prawdopodobnie też zakończenie kariery na tym najwyższym poziomie, bo teraz, to już taka bardziej emerytura, mimo oczywiście deklaracji gry do końca Euro w kadrze. Lewy to nie tyle gwiazda Barcy, a taki ojciec tej drużyny, jak przychodził Barca nie grała nic, a zdobyli z nim 7, nie przychodził tutaj po nic i dowiózł. Legendarny piłkarz, nasz JEDYNY.- GTA VI
Obrzydliwy jest ten temat, oby gra była lepsza.- Primera Division
Może w FCB nie miał takich gier, ale w innym FCB często, warto sobie przypomnieć w tym smutnym dniu. Chociaż bardziej cenię sobie ten występ Szczerze powiedziawszy takich peakowych uniesień w meczach nie miał nawet za swojego życia Messi i CR7... :)- Heroes of Might and Magic Olden Era
W BG3 ograłem 25 minut i już wiedziałem, że GOAT :). Kupowanie EA ma sens (taniej), mocne granie raczej nie, przynajmniej dla mnie.- Forza Horizon 6
Dobrze się w to gra. Oprawa graficzna zaliczyła sporą poprawę, szczególnie otoczenie. Na PC przynajmniej na mojej konfiguracji gry nie ominęły jednak problemy, ale 10 minut zabawy suwaczkami i stuttering prawie wyeliminowany, w samochodówkach to podstawa. FSR 4.03 robi robotę również, ale jest bardzo duża różnica pomiędzy native, a quality, ten drugi nie radzi sobie dobrze z krawędziamy w mieście. Zostawiłem na native i lock 88 fps (połowa z moich 175 fps) + ultra i śmiga ładnie. Jestem zdziwiony na plus miastem Tokio, dobrze to wyszło, w skali mikro, ale jak na Horizona i jego potrzeby naprawdę super, w porównaniu z miasteczkami z 4/5* to legendarny upgrade. To samo co samego miasta tyczy się zresztą całej mapy, jest doskonała, kolejne części będą miały ciężko to przebić. Japonia to Japonia, ciężko to spierdolić. Model jazdy też poprawiony, jak i poziom trudności i ogólnie zachowanie AI mam wrażenie lekko podbite. Na minus ilość samochodów. Czy to standard serii, że auta typu popularna Cupra Formentor VZ wpadają dopiero w DLC? No lipa, tyle powiem, ale coś muszą wrzucać w trakcie wsparcia, niestety. Co do aut startowych, czuć magię Japonii, klasyki pełną gębą. Auta z premium i za grę w Forzę 4 i 5 też super. Ogólnie dobrze wydane 519 kapiszonów. Aha, czy świat gry jest pusty? Nie tak jak w smutnym preview IGN, jest więcej samochodów, na szczęście.- Heroes of Might and Magic Olden Era
Dziękuję, bo miałem włączać dzisiaj, ale jaja ze stali i dla odmiany ze starszym zagramy w trójkę, a tutaj w 1.0 na galowo :). EA potrafi zepsuć pierwsze wrażenia, niestety.- MIXTAPE
- Forza Horizon 6
Na PS5 masz tylko 5, to kup 5 i zagraj, super samochodówka.- Ogólne pecetowe pierdu-pierdu
w 2027 (na początku)- Forza Horizon 6
Też fury i DLC głównie, jakby nie patrzeć sporo tego dodają w Premium, to w sumie wyjdzie taniej niż gry Blizzarda, gdzie trzeba każde DLC płacić od nowa.- Forza Horizon 6
Wygłada to dobrze. Miałem nie kupować, no ale kupiłem, pół bomby za grę dramat.- własnie ukonczyłem...
Odin Sphere Leifthrasir (PS5) - czyli gra "bajka". "Ale czy wiesz, kiedy bajki przestają być bajkami? W momencie, gdy ktoś zaczyna w nie wierzyć." - Andrzej Sapkowski, "Czas pogardy" Czy gry mogą być sztuką? To odwieczne pytanie, odpowiedź brzmi "no pewnie", ale jest jedno studio w moim pamiętniku gracza, gdzie dosłownie każda gra wpisuje się w tej schemat. A czy gry mogą być bajką? Mój romans z Vanillaware trwa w tym roku w najlepsze, po świetnym visual novel 13 Sentinels: Aegis Rim i genialnym SRPG w postaci Unicorn Overlord przyszedł czas na perełkę z czasów PlayStation 2 (właściwie gra wyszła już po wydaniu PS3, dokładnie 22 maja 2007 roku) w reedycji na PS4, a odpalona na PS5, a w zasadzie głównie na PS Portal... Warto dodać, że w reedycji gra śmiga w 1080p i 60 fps i wygląda najlepiej dzięki temu na ekranie full HD "handheldu" Sony, zapewne również świetnie na innych tego typu mniejszych ekranach. Ta sama wersja w reedycji Leifthrasir wyszła nawet na PS Vita/PS3, dokładnie w 2016 roku, długo po tym jak ta konsola została pogrzebana w piachu, a szkoda. To tyle słowem wstępu do do platform. Odin Sphere to jest taki RPG side scroller, jak ktoś grał w Muramasę, albo Dragon's Crown (obie ograłem na PS Vita dawno temu) to poczuje się jak w domu. Tylko to co odróżnia tą grę od tamtych to świetna historia, naprawdę prócz 13 Sentinels to topka tego studia pod tym względem, Unicorn przy tym to jakieś płytkie góniane "Na Wspólnej". Nie będę zdradzał wiele, jak ktoś zagra to na pewno wyrobi sobie swoje zdanie, ale historia siadła mocno. Gra zaczyna się od wizyty na poddaszu jakiegoś bajkowego domku, gdzie potulna dziewczynka ogląda dzwine stare księgi dziadka wraz ze swoim ukochanym kotkiem, którego można sobie oczywiście potulić. W całej historii mamy 6 takich ksiąg, nie będę zdradzał czym jest 6, ale pierwsze 5 odpowiada za 5 postaci, jakimi możemy tutaj zagrać w odpowiedniej kolejności, 3 kobitki, królik i mężczyzna, ten ostatni taki trochę umarły jakby przeklęty ? :). Każda postać, jaką dane nam będzie grać ma swój unikalny styl, elfka wali z magiczngo karabinu na odległość niczym babka z Returnala, Oswald mężczyzna używa czarnej magii, urocza Velvet macha z gracją (dosłownie, animacja szokująco dobra) łańcuchami w te i wewte, Gwendolin używa magii lodu i lata sobie w przestworzach, a królik to sami zobaczycie. W sumie musimy zagrać wszystkimi postaciami aż 7 aktów, gdzie każdy na mniej więcej godzinę+ zejdzie. Gra jest długa ponad 40 godzin, co może nieco zmęczyć, gdyż jest tutaj jeden minus - trochę rzeczy się powtarza, mamy kilka światów i każdą postacią mamy inne scenki fabularne, ale np. tych samych przeciwników, wielu z nich się powtarza, tylko w innej konfiguracji, czasie, miejscu. Prócz rozbudowanego systemu walki mamy dużo gadania i jedzenia, jest to tutaj podstawowy sposób na zdobywanie doświadczenia, z kolei skille budujemy poprzez różne drzewka, które rozwijamy dla każdej postaci osobno poprzez walkę. Jest co robić w gameplayu, wciąga nawet bez historii. Zakończeń opowieści jest kilka, poznałem zarówno złe, jak i dobre (chyba jest coś jeszcze, ale nie poznałem, postaram się nadrobić, tylko do tego już potrzeba poradniczka), powiem szczerze super to zrobili i trzeba trochę pokminić co zrobić, by zakończyć historię pozytywnie, bez klęski w podstawowej wersji. Naprawdę fabularnie jest owocnie i wszystkie historie spinają się lepiej niż w takim Octopath Traveller na przykład, a na końcu pozostają łzy. Muzyka to kolejny mocarny punkt tej opowieści. Zresztą starczy posłuchać main theme. Ale to co grę z roku 2007 wyróżnia wciąż najbardziej po tak wielu latach to ARTSTYLE - niezmiennie genialny, niepodrabialny, to gra z PS2, a dzisiaj jakby wyszła wyglądałaby tak samo, niesamowite. Bossowie Ode mnie dla tej gry to jest 10/10, bo tak, po prostu TOP, w swoim fachu to chyba dalej najlepsza gra. Ja lepszej nie widziałem. Czy to jedna z najbardziej niedocenionych gier w historii - dla mnie tak. Jest to też gra, którą warto pokazać dzieciom, mogą oglądać, mogą też zagrać (nie jest trudna w ogarnięciu, a jak coś są poziomy trudności łatwiejsze niż podstawowy) i komukolwiek kto gier nie lubi, moja rodzina się po prostu zakochała w historii i stylu tej gry. Update: warto zrobić ten 3ci ending, chociaż wymaga trochę zabawy...:) - Graczdari (formerly known as a Polish video game retailer and store owner) is a promi