Treść opublikowana przez kotlet_schabowy
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Iniemamocni 2 No średniawka, trochę się nudziłem. Jedynka była stosunkowo świeża ze względu na pomysł wyjściowy, tutaj dużo tego się ulotniło. No i skupienie się przez ~pół filmu na Elastynie też niespecjalnie działa. Intryga do rozkminienia bez zbytniego wysiłku, słabi "źli". no ogólnie nie oczekiwałem cudów, ale jest zawód. Sicario 2 Kolejny sequel i też wrażenia gorsze, niż przy poprzedniku, choć ogólnie rzecz ujmując to całkiem dobry film. Mimo minusów, jakie miała bohaterka jedynki, jej obecność dodawała element kontrastu między jej nieco naiwnym, "normalnym" spojrzeniem na rzeczywistość, a zepsutym i bezdusznym światem realnym. Zabieg z Właśnie, naszych dwóch kozaków z części pierwszej odwala tu najlepszą robotę. Poza tym: kilka niezłych scen akcji (choć mniej tu napięcia, niż w prequelu), niezłe zdjęcia, no i w sumie tyle.
-
Gry na PSN
Sleeping Dogs za 19 zł i dwupak Metro za 29 zł mnie kuszą, choć nie na tyle, żebym już biegł włączać download. A na PS3 Soul Reaver za 5 zł lol. W sumie mam wersję na szaraka, ale coś przycina, może wezmę.
-
Spyro Reignited Trilogy
Nie wiem, czy to występuje w remasterze, ale w starych częściach można było sobie pomóc i jak dolatywało się do jakiejś półki i brakowało "milimetrów", żeby się na nią załapać, to można się było poratować wciskając trójkąt- Spyro robił taki jakby podskok w locie. Może się komuś przydać.
-
Spyro Reignited Trilogy
A to spoko xd. Dobrze, że kamery nie zostawili pod L1 i R1. Zresztą w dwójce i trójce były, przynajmniej przy dialogach, więc lol.
-
Spyro Reignited Trilogy
Uwielbiam takie programistyczne motywiki typu brak możliwości zmiany inverta, włączenia napisów, zmiany języka z poziomu gry itd.
-
Król Lew 2019
Za dzieciaka zawsze te sequele jakieś podejrzane były, cisza, brak plakatów, brak reklam w Kaczorze Donaldzie, a tu nagle dup, na półce w sklepie leży Król Lew dwójeczka. No to sprawdzamy. A tu jakieś lamusy w rolach głównych, zmienione głosy znanych bohaterów, średnie piosenki...Po latach mimo wszystko w miarę doceniam dwójkę, ale i tak lepiej trafiła do mnie trójka, bekowe spojrzenie z innej perspektywy na wydarzenia z pierwszej części. No a Król Lew to król bajek Disney'a i jeden z tzw. filmów życia. Remake z jednej strony zupełnie niepotrzebny (w sensie dla mnie, bo wiadomo, że zrobi hajs i zapozna jakąś część publiki z marką), ale po paru obejrzeniach trailera udzieliła mi się jakaś magia i chętnie zobaczę klasyczne sceny w nowym wykonaniu. Ciekaw jestem też piosenek (no i ich choreografii), dubbingu no i ścieżki dźwiękowej (Zimmer odje.bał majstersztyk, nie ma tam słabego momentu). Tak jak milan pisał, po pierwsze, dzieciaki oglądają klasyki 2D bez zajęknięcia (popytaj dzieciatych znajomych albo rodzinę), po drugie animacja się aż tak źle nie starzeje, a film ma dość innych, ponadczasowych wartości. Rzuciłeś niezbyt trafne porównanie do biednych polskich bajek z PRL (z czego jedna animowana poklatkowo), gdzie budżet, technologia i ogólne zacofanie nie pozwalały na specjalne cuda. Toy Story da się oglądać, ale to właśnie przykład na to, że 3D się starzeje, w przeciwieństwie do pięknych, ręcznie rysowanych bajeczek Disney'a.
-
God of War
Też oczekuję wstecznej (bardziej pod kątem uruchamiania starszych tytułów z jakimiś poprawkami graficznymi), ale nie wpadajmy w przesadę z tym pójściem w pi.zdu, broni ci ktoś zostawić stary sprzęt ? Tylko nie wyskakuj z argumentem o zajmowanym miejscu czy upierdliwym podłączaniu pod TV. No chyba, że te ~600 zł które dostaniesz w 2020 za kilkuletniego prosiaka to big deal, to sorry.
-
Uncharted 4: A Thief's End
Mając porównanie do Spidera i GoWa (wszystko na Slimie), mimo wszystko skłaniałbym się nadal do U4. Takiego przywiązania do szczegółów nie ma w żadnym z wymienionych tytułów, co najlepiej widać na photo mode. Spider siłą rzeczy traci, bo jest open worldem (część tekstur, wygląd NPC, lekki aliasing), największe wrażenie robią postacie w przerywnikach, ale to nie jest do końca real time (tak jak z filmikami w Uncharted). W U4 nie znajdziecie rozmazanej tekstury (no dobra, może słynne pomidory na straganie przy maksymalnym zoomie wyglądały słabo). Efekty związane z naturą (błoto, woda, rośliny), mimika postaci, animacja, no miodzio.
- God of War
-
Cinema news
Ciareczki jak wchodzi Krąg Życia, wiadomo. Z jednej strony nie przekonuje mnie sama idea odtworzenia klasyka z "prawdziwie" wyglądającymi zwierzakami CGI, z drugiej to Król Lew, trzeba obejrzeć. A głos brzmi jak Zborowski, tylko trochę stonowany.
-
Spyro Reignited Trilogy
Z oryginalnej trylogii o ile dobrze pamiętam, to tylko w dwójce działał ten patent (trzeba było przytrzymać wszystkie L i R). Sam dowiedziałem się tego wówczas z PE i baardzo pomogło przy wbiciu 100 %.
-
PSX not dead!
Przecież pisałem też o AR, gdzie nie wchodzi w grę żadne uszkodzenie, przynajmniej jak odpala się grę raz-dwa razy dziennie na dłuższe posiedzenie, a nie miesza płytkami jak DJ. Metoda na Jana to bardziej ciekawostka. Rzuciłem okiem na neta i większym problemem jest to, że tej zabawki nie idzie za bardzo nigdzie kupić. Z drugiej strony, z 90 % konsol na polskich serwisach sprzedażowych jest przerobiona, więc i tak problem jest rozwiązany.
-
PSX not dead!
Nie powiedziałbym, że 5 sekundowa operacja to masochizm, a przynajmniej nie ingerujesz w elektronikę konsoli, nie mówiąc o tym, że jak jesteś zielony to lepiej samemu się za to nie brać. Oczywiście możesz kupić już zmodowaną, no ale załóżmy, że chcesz mieć poczucie "czystości" swojego sprzętu. Te łatki to często była siermięga, ot wybierałeś pal, to miałeś paski na górze ekranu, oczywiście jak ktoś nie miał kabla rgb, to miał z głowy problem z kolorami. No a ze słynnym Spyro 3 to sobie w ogóle nie poradzili.
-
PSX not dead!
Jak nie chcesz się bawić w chipy, to najprościej jest zrobić swapa-uruchamiasz na chwilę oryginalną gierkę PAL, a później zmieniasz na JAP. Metoda brute-force (nie polecam, bo można sobie "kółeczko" na płytę albo silniczek uszkodzić) polega na chamskim przytrzymaniu płytki PAL po zniknięciu loga PS na starcie, wyjęciu jej i włożeniu JAP. Metoda lajtowa to podłączenie Action Replay'a lub zamiennika i zmiana płytki po jej zatrzymaniu się. No ale to musisz mieć szaraka FAT z wejściem parallel z tyłu konsoli, i odpowiednią sprężynkę (dodawaną do AR) blokującą przycisk, który normalnie wciska się po zamknięciu klapy konsoli. Także na upartego można sobie poradzić używając zapałki.
-
Piwo
Ja na tego Barley Wine trafiłem w Carrefourze. Zaskoczony wziąłem, i dobrze zrobiłem, bo już w następnym tygodniu go nie było. Swoją drogą, świetne, a że lubię mocne piwa, to już w ogóle bajka. Generalnie jakoś ciężko mi trafić na takie ciekawsze, "limitowane" okazy (chociażby ta Fortuna z ostatnich stron) . W okolicznych Lidlach też kapa.
-
Spyro Reignited Trilogy
To powinno śmigać w 60 klatkach na amatorze i zwykłym Xie, tak samo zresztą jak Crashe, no ale co poradzisz.
-
Cinema news
O ile po teaserze trójki cieszyłem się jak dziecko i wyczekiwałem premiery, tak teraz trochę meh. No ale sprawdzi się, wiadomo.
-
Spyro Reignited Trilogy
W dwójce na pewno backtracking występuje, ze względu na nabywane wraz z postępem nowe umiejętności (pływanie, wspinanie, rozwalanie skał łbem). Także ja bym sobie nie zawracał głowy na bieżąco, tylko na koniec gry wracał do poszczególnych lokacji. A w jedynce nie pamiętam jak jest. Kurde z jednej strony bym sobie zagrał, z drugiej jakoś mi hype opadł po ostatnich materiałach (nie do końca przekonuje mnie ta kolorystyka, zmiany w designie itd.). Jeszcze ten kwas ze ściąganiem dwóch gier... Może na Święta będzie sprzyjający klimacik i się skuszę. Powiedzcie lepiej, jak wypada sam feeling sterowania w porównaniu do oryginalnych części.
-
Fallout 76
Żebyś się nie zdziwił jak sprawdzisz Zakupy growe parę dni po premierze xd. "mówią, że rak, ale ja tam lubię serię", 12 plusów, trzy serduszka.
- Mass Effect: Andromeda
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Ready Player One Jakie to momentami marne było to xd. Dobra, ogólnie dało się oglądnąć i w kategorii niezobowiązującego seansu znam filmy gorsze, ale cały pomysł (wiem, że materiałem źródłowym była książka, ale podobno adaptacja jest bardzo luźna) jest zepsuty od fundamentów. Mamy świat wirtualny, w którym możesz być kim chcesz, z grubsza nie ma barier ani zasad, ale w zależności od potrzeb scenariusza mają tu zastosowanie reguły z normalnego świata. Nie będę wymieniał konkretów, bo od tego jest pewnie parę kanałów na YT, generalnie dziur i nielogiczności jest sporo. Z bardziej filmowych problemów: cały pierwszy akt jest słaby, bohaterowie nie dają się lubić, w czym duża zasługa designu ich wirtualnych alter ego. Później robi się trochę lepiej. W ogóle ciężko powiedzieć, kto jest targetem tego dzieła. 30-40 latkowie chyba nie, bo fabuła jest dosyć prymitywna a zachowanie i motywacje bohaterów naiwne, dla nastolatków chyba też nie do końca, chociażby z uwagi na multum nawiązań do innych dzieł kultury z dawnych lat (swoją drogą, "level" z pewnego horroru pasuje do całości jak pięść do nosa). Co do tych odniesień popkulturowych, to jest to raczej sztuka dla sztuki i nic z nich nie wynika, ot, jest taka moda, walnijmy parę kawałków z lat 80, a główny bohater będzie jeździł DeLoreanem. Inna sprawa, że gro tych "mrugnięć okiem" zwyczajnie może umknąć ("wpierdo.lmy na pół sekundy znanego bohatera gry w tłumie 1000 mobków, ale easter egg !"). Film to festiwal CGI, i to naprawdę przeciętnego, co z oczywistych przyczyn jest uzasadnione, no ale nie zmienia faktu, że sprawia wrażenie tandety. No generalnie przed seansem miałem, może bezpodstawnie, wrażenie, że czeka mnie coś wyjątkowego i dobrego, dostałem kicz do zapomnienia za parę dni.
-
GOTY 2018
Przecież w Spiderze biega się może z 10 % czasu gry. A z tym zautomatyzowaniem to nie wiem za bardzo, co akurat w tym aspekcie można by bardziej rozbudować, żeby jednocześnie nie zepsuło flow gry.
-
PSX Extreme 255
Pewnie to logistycznie problematyczne, ale proponuję, żeby numery "kalendarzowe" też ukazywały się w dwóch opcjach: z dodatkiem lub bez. Dla mnie to jest całkowicie zbędny gadżet, a zabulić trzeba więcej. inb4 "to tylko parę złotych, nic wielkiego dla pracującego". No i tak zwyczajnie osobiście to dziwi mnie, że w ogóle decydujecie się na taki dodatek. To tak jakby wróciły plakaty z gierek (abstrahując od tego, że numery są klejone): można, pewnie ktoś byłby nawet zainteresowany, ale czy faktycznie jest to aż tak oczekiwane ? Chyba, że faktycznie sprzedaż numerów styczniowych od wprowadzenia kalendarza wzrosła, to rozumiem.
-
własnie ukonczyłem...
Spider-man 2018 Nie czekałem, nie jarałem się, ale po premierze udzielił mi się trochę hype, no i się skusiłem. Dziś powinna pyknąć platyna, akurat 2 tygodnie od zakupu, więc jak na mnie tempo bardzo duże, co samo w sobie pozytywnie świadczy o grze, po prostu wciąga. Nie zmienia to faktu, że żadne to objawienie. Odnoszę wrażenie, że generację, dwie, temu to byłby jeden z kilkunastu hitów takiego kalibru w roku, w żadnym razie w samej topce. Oczywiście, dopieszczenie czy budżet wręcz wylewa się z ekranu (sama długość wątku głównego robi wrażenie, nie mówiąc o rozmiarach miasta), ale zabrakło mi tu jakiejś magii. Nie będę raczej do gry wracał, nie będę wspominał jakichś niesamowitych momentów, ale bawiłem się bardzo dobrze. Co ciekawe, pozornie odpychające poboczne pierdoły wciągnęły mnie w pierwszych godzinach najbardziej, misje główne zaliczałem z lekką niechęcią i niejako z "przymusu". Aktywności na mieście sprawiają frajdę i nawet te słynne plecaki zbierałem z przyjemnością, w czym zasługa oczywiście rewelacyjnego systemu poruszania się po mieście (no i samych wrażeń wizualnych, które idą w nim w parze, bo gra wygląda pięknie, a animacja to wisienka na torcie). Drugim fundamentem zabawy jest system walki, który udał się w stu procentach i prawie do samego końca (bo zaliczanie 100 % przestępstw jest już żmudne, przesadzili z ilością) nie męczył, a każde starcie było okazją do dobrej zabawy i kombinowania z różnymi akcjami. Oczywiście czuć tu trochę Batmana (inb4 Spider-man z 2004 był pionierem, ok, wiadomo o co chodzi), ale szczerze mówiąc w Spiderze całość bardziej mi przypasowała, szczególnie interakcja z elementami otoczenia. No soczyste są te ciosy, finishery, wszystko płynniutkie i efekciarskie. Gadżetów używałem mało, generalnie całość zaliczyłem z minimalnym udziałem dodatkowych bajerów (poza skillami, które były przydatne), dużo z nich po prostu było zapychaczami. Z innych przemyśleń/plusów: żyjący Nowy Jork i dopieszczone jego odwzorowanie, humor i ogólnie ekipa postaci (z naciskiem na Petera i doktora oczywiście), walki z bossami, mini gierki też mi siadły (ale dobrze, że nie ma ich więcej xd), kilka filmowych akcji z dużym rozmachem, grafika (choć opadu szczęki nie zaliczyłem), szczególnie w stawkach przerywnikowych, motyw główny. Co mi nie podpasowało: misje postaci dodatkowych zdecydowanie do wywalenia, tempo strasznie siada i zwyczajnie gameplay'owo jest nieciekawie. Za każdym razem jak widziałem wstęp do ich epizodów, byłem zawiedziony. Misje poboczne, z naciskiem na stacje badawcze (jedna z niewielu rzeczy, które robiłem z obowiązku), też nie porywają. Gra się spoko, bo, jak wiadomo, trzon rozgrywki jest na wysokim poziomie, ale brak jakiejś interesującej otoczki czy większej różnorodności. Z mniejszych pierdół: patent z powtarzaniem telefonów/rozmów, jeśli je przerwałeś. Intencje były dobre, wykonanie już gorsze (słuchamy całości od początku, nawet jeśli przerwa nastąpiła pod sam koniec). Tutaj Mafia 3 jest wzorem, jak to powinno wyglądać. Kamera przy większej zadymie, szczególnie w pomieszczeniach czy przy jakichś ścianach, potrafi się zgubić i niestety doprowadzić do błędu gracza nie z jego winy. Open world i multum rzeczy do zaliczenia rozmywa wątek główny, który swoją drogą jakoś niespecjalnie mi się podoba (szczególnie pierwszy akt i cały wątek Mr. Negative). Natomiast akt trzeci to za duży bałagan na mieście i upchanie niektórych motywów w dosyć krótkim epizodzie. Podsumowując: bardzo dobra gra, dla fanów uniwersum wręcz wspaniała (sam, choć lubię Pająka, znam go głównie z serialu animowanego i głównych filmów), ale "tylko" tyle. Naczytałem się np. o epickim ostatnim starciu i po wszystkim chciałoby się powiedzieć wręcz "to już ?". Tak samo z niesamowitym twistem fabularnym. No wystawiam 8/10, przy czym jakoś w okolicy trzeciej godziny gry dałbym 9, a momentami spadało do 7.
-
GOTY 2018
Zwyczajnie uważam, że warto byłoby wypowiedzieć się po zagraniu (niekoniecznie we wszystko, ot ktoś grał w 10 gierek z 2018 i ma swoje goty), bo to takie forumowe teoretyzowanie się robi. Bez grania można by stwierdzić, że SoT to gó.wno, GoW jest przereklamowanym 8/10, Spider-man to Ubi gierka, a RDR GOTG, ale to chyba się mija z celem.