Szermac
Patroni
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: Resident Evil 9 Requiem
-
Resident Evil 9 Requiem
No tu pewnie też nie liczy cutscenek.
-
Resident Evil 9 Requiem
Jest Easy I Standard na początku + Standard klasyczny z potrzebnym do zapisywania gry tuszem u Grace i chyba mniejszym ekwipunkiem. Ja ten se wziąłem.
-
Resident Evil 9 Requiem
Przydałoby się coś pospać trochę, ale szczerze mi się nie chce, grałbym dalej, ale to już na spokojnie jutro po spanku. Po 3 godzinach Co się podoba : -Prezentacja A/V, na Pro ten REngine nigdy TAK jeszcze nie wyglądał. Brzmi to wszystko też super - bez słuchawek nawet nie siadać. -Początek to srogi kryminał, super wstęp. -Grace jako postać, PETARDA! -motywy walking simulatorowe Grace -ciekawe nowe mechaniki -ZOMBIAKI -Gore -Klimat -"Posiadłość" -Motywy związane ze światłem . Dodatkowo co za tym idzie - włosy Grace rozświetlane przez jego przeróżne źródła! -Zawiązanie fabuły jak na RE to kosmos Co się nie podoba: -póki co nie ma takiej rzeczy Na siłę to może trochę Leon taki meh, ale jeszcze go jakoś dużo nie było. Gram obiema postaciami w TPP (ze względu na włosy Grace i animacje, wiadomo) i na tym najwyższym poziomie dostępnym z tuszami, jest cudownie
-
Resident Evil 9 Requiem
To miłej nocnej premierki wszystkim Widzimy się nad ranem xD
-
Resident Evil 9 Requiem
Nie pamiętam hmmmm. Ale jeszcze troszkę ponad 5 godzin i wjeżdżam na miękko w RT 60FPS xD
-
Resident Evil 9 Requiem
Nie graj w to stary
-
Kena: Scars of Kosmora
-
Resident Evil 9 Requiem
Pięknie wjedzie na PRO, kurde już ciężko w robocie wysiedzieć
-
Resident Evil 9 Requiem
Musisz się przenieść w czasie do 27 lutego.
- Elden Ring
-
Platinum Club
THE ORDER: 1886 Ostatnio ogrywając ponownie po latach trylogię greckiej mitologii Kratosa po tym szczuciu God of Warem na State of Play, wpadłem w nostalgiczny nastrój i przypomniał mi się The Order: 1886 jako moja pierwsza gra na PS4, zresztą zakupiłem ją w bundlu z konsolą właśnie. Ogrywałem ją z japą na ziemi ze względu na oprawę, ale całość była rozczarowująca. Krótka gra, lecąca na łeb na szyję historia (chociaż dość ciekawa, mix Ściganego z Van Helsingiem xd), masa QTE (co jeszcze by nie było takie złe, ale główne a'la boss fighty i inne ważniejsze potyczki to samo odklikiwanie buttonów), częste odbieranie graczowi kontroli nad postacią albo jej mobilności itp:. Samo strzelanie było wporzo, ciekawe, wymyślne bronie - jak karabin termitowy, którym obryzgiwaliśmy okolicę i wrogich ziutków tą procho-cieczą, podpalając później to wszystko wystrzeliwanym zapalnikiem, albo broń rażąca prądem na odległość od koleżki Tesli. Klimat wiktoriańskiego Londynu wymieszanego ze steam-punkiem, coś wspaniałego. No i ta grafika, która powodowała, że człowiek nie wiedział czy już może się poruszać postacią, czy cut-scenka jeszcze trwa. Najśmieszniejsze jest właściwie to, że ta ostatnia rzecz pozostała niezmienna i teraz grając, również nie wiedziałem kiedy jest koniec filmiku, oprawa w dzisiejszych czasach nadal robi. Może bardziej warto powiedzieć 'prezentacja' bo oprawa jest obstrzona przeróżnymi filtrami, bloomem, blurem, mamy czarne pasy, działa tylko w 30FPS (nie było patcha) itd, ale to jak to się prezentuje, brudne barwy, oświetlenie, taka ogólna plastyczność materiałów, same lokacje. Naprawdę mi się podobało. Polecam sobie odświeżyć, albo nawet zagrać jak ktoś nie miał szansy, ciekawy to był tytuł. Śmiem twierdzić, że dzisiaj jest nawet lepszy, a może i byłby nawet bardziej doceniony teraz. Po przejściu takiego filmowca mam chrapke na coś podobnego i chyba po nawale nadchodzących premier skuszę się na Hellblade 2. Polecam też tym, którzy ostatnio lubią się wkurwiać na Sony, The Order: 1886 i dalsze losy marki i developera to kolejny powód Kiedyś nie wbiłem nawet większości pucharków (i tak grałem kiedyś na innym profilu), nie znalazłem wszystkich znajdziek za pewne. Bo teraz kiedy zaglądałem dokładnie wszędzie to się udało. Chociaż musiałem 2 razy się cofnąć i wybrać scenke z menu, gdyż odpaliłem skrypt, który pchał opowieść dalej, a ja nie przeczesałem tam jakiejś alejki czy pokoju. Po skończeniu wróciłem się też do wcześniejszego chapteru, aby podpalić jak się okazało jednego ziutka, brakującego do trofika dotyczącego wcześniej wspominanej broni. Cała platynka i przejście zajęło jakieś 8 godzin i jest bardzo łatwa i ogólnie self explenatory. GRA: 6/10 Trudność platyny 2+/10 (gra nigdzie nie śledzi jakie znajdźki mamy, a jakich nie.)
-
Resident Evil 9 Requiem
Nie no, hajp na RE się nie umywa do SH, także jak coś mnie wkurwi to dam znać xD
-
Resident Evil 9 Requiem
-
Szermac zmienił(a) swoje zdjęcie profilowe
-
Resident Evil 9 Requiem
Słyszałem, że jak się odpala re9 w czwartek to się xboxy palą
-
Wrzuć screena