Treść opublikowana przez smoo
-
Final Fantasy VII Remake
Możesz wrócić po skończeniu gry, jest chapter select. Fabularnie
-
Zdjęcia naszych aut
Worki są kute, więc w najgorszym razie będą odrapane Ale krawężniki omijam szerokim łukiem dla świętego spokoju
-
Zakupy growe!
Parę sztosów na półeczkę wstydu: I jeszcze kompletowanie Nemka ciąg dalszy:
-
Final Fantasy VII Remake
No grając w FFVII po raz pierwszy w 1997 roku, gdy internetu nie było a gazetki z opisami dopiero raczkowały, ta gra nie była prosta. Szczególnie jeśli chodzi o endgame, bo odkryć samemu tajniki hodowli chocobo, zwerbować Yuffie, znaleźć ostatnie bronie (szczególnie Aerith), albo rozwalić Weapony to mało kto był w stanie. Także ocenianie trudności gry sprzed 24 lat jest trochę bez sensu. Anyway, Weiss klaszcze moimi pośladkami jak szalony. Najtrudniejsza walka w grze, nawet nie ma do czego porównać. Niestety to już jest bardziej Sekiro niż FFVII, bez timingu nieblokowalnych ataków nic się nie da zrobić, a okienko na unik jest bardzo małe. Muszę przykoxić parę materii.
-
Resident Evil 8 Village
W końcu znalazł się ktoś kto na YT nie boi się powiedzieć, jak było/jest
-
Resident Evil 8 Village
Gra skończona wczoraj. Po raz kolejny moja matczyna intuicja mnie nie zawiodła, i moje przeczucie po zagraniu w demo, o tym że będzie to słaba gra sprawdziły się w 100%. W dużym skrócie: jest to najsłabszy Resident od czasów 6. Jako Resident Evil gra zawodzi całkowicie, jest totalnie wyprana z klimatu, zaszczucia, survivalu. To co kładzie tę grę na łopatki w największym stopniu, to katastrofalny gunplay. Cheesus, jakie to jest słabe. Gry z 2010 roku miały lepszy feeling strzelania. I miały fizykę. System strzelania jest żywcem wzięty z RE4, tylko że tam mieliśmy rok 2005 i grę, która miała być w pewnym sensie pastiszem (zahaczającym o parodię) serii. W RE8 silono się na względnie realistyczny design, w skutek czego gra sprawia wrażenie średnio budżetowego moda zrobionego przez jakichś studenciaków. Oskryptowane animacje, brak reakcji na obrażenia, przenikające przez wszystko modele, brak widocznych ran, nieistniejące AI, można by wymieniać w nieskończoność. Do tego dźwięki broni to dramat, nie czuć żadnej mocy pukawek. I wisienka na torcie czyli ten krótki epizod Carlo... tzn Chrisa, który obnaża te wszystkie bolączki niczym pijany ekshibicjonista nocą w opuszczonym parku. Muzyki nie ma. Chyba. Całość zajęła mi 12h, ale nie jestem w stanie zanucić żadnego motywu muzycznego. Voice acting to dramat, głównie dla tego że użytu większość obsady z RE3, co kompletnie zabiło immersję. Chris od początku do końca był dla mnie Carlosem, Jill zginęła na początku ratując ojczulka, a Nicholai nawet nie próbował dla niepoznaki zmienić tonu głosu i akcentu. Grafika mega nierówna. Tereny otwarte wyglądają słabo i sterylnie. Cały czas ma się wrażenie chodzenia po makiecie. Betonowy śnieg. Wnętrza ratują sytuację, do czasu aż rzucimy granat albo zahaczymy o drewniane krzesło. Betonowa makieta. Grałem na PS5 i z tego co widziałem, gra wygląda identycznie na obu generacjach, identycznie jak RE7. Ba, RE7 robił lepsze wrażenie, bo chata Bakerów miała klimat wysiąkający z telewizora. Cała gra sprawia wrażenie bardziej otwartej, ale to tylko złudzenie. Lecimy wciąż korytarzem jak po sznurku, opcjonalny backtracking po skarby nie ratuje sytuacji, a jeszcze bardziej zwraca uwagę na ograniczenia otoczenia i fatalny design terenów "na dworze". Jedyne co mnie trzymało przy grze, to chęć zobaczenia jak to wszystko się skończy, bo RE to jedna z moich ulubionych serii i uwielbiam jej lore. Niestety również w tej odsłonie miałem flashbacki z 6, po raz kolejny odklejono się całkowicie od pozorów realizmu i mamy absurdalne, kretyńskie motywy w szczególności związane z bossami. No ja pyerdole, jak można po cudownym RE2 wpyerdalać takie gówno? Nie wiem, kto odpowiada za decyzje kreatywne i designerskie w tej cześci (makaroniarz Fabiano?) ale mam nadzieję że nie zbliży się do żadnego innego RE już nigdy nawet na kilometr. Co do fabuły i zakończenia To jest jedyny RE od czasów 6, w którego prawdopodobnie nigdy już nie wrócę "dla przyjemności". Jedynie kiedyś żeby ograć ewentualne DLC dla story i ewentualnie wbić platynkę z hołdu dla serii, a potem wymazać z pamięci.
-
Gry planszowe
Ja miałem inne odcienie kafelków i kilka kart z literówkami, ale już dawno Fixpack dostałem od Rebela i jeszcze mini dodatek dorzucili w gratisie, więc nie narzekam.
-
Final Fantasy VII Remake
U mnie jakieś 8-9h pierwsze przejście z wszytskimi aktywnościami pobocznymi (oprócz walk z symulatora, za te sie jeszcze nie zabralem). Ale ja jestem psychofanem tej gry, pewnie mozna z tego z 2h odjac.
-
Final Fantasy VII Remake
Sa osobne trofki dla DLC, a platyna wpada po imporcie save z PS4 jesli takowy uprzednio zuploadujesz
- Control
-
Final Fantasy VII Remake
bierz PS5. Masz w komplecie Yuffie z tego co kojarze, a upgrade z PS4 to 84zl za DLC i sciaganie 100gb z neta (plyta tylko do weryfikacji licencji) Chyba ze masz dobrego neta, to taniej zrobic sobie upgrade z PS4, up to you
-
Targi: E3, GC, TGS
- Targi: E3, GC, TGS
No to zakładam maskę klauna i czekam na chociażby 3 sekundowy teaser FFVIIR part2- Final Fantasy VII Remake
Potwierdzam, gra wygląda obłędnie. Poprawiono wszystko począwszy od teł, przez rozmazane textury niektórych elementów otoczenia, a modele głównych postaci to jest kosmos. Widać pojedyńcze włókna wełny w sweterku Yuffie, a oczy przekazują tyle emocji i "życia", że kolana miękną. Gra wygląda dużo lepiej w scenach na silniku, niż te CGI z zakończenia. W jednej scenie jest zbliżenie na usta pewnej pani, gdzie widać pojedyńcze płatki brokatu ze szminki .- Final Fantasy VII Remake
Nowy opcjonalny boss tak mnie wyjasnil, ze jeszcze szukam zebow na podlodze. Bedzie zabawa z ubiciem go. DLC na hardzie to tez nie bedzie spacer, szczegolnie ostatnia walka. Nowe sceny po zakonczeniu ogladalem z bananem na twarzy, widac Jedynie ostatnie sceny z wiadomo kim budza u mnie niesmak, ale zobaczymy co z tym zrobia Cholera, dawac mi nowe info o part2!- Final Fantasy VII Remake
Osobna historia do wyboru w meny głównym. Akcja chronologicznie dzieje się w czasie Chaptera 8+ z podstawki.- Final Fantasy VII Remake
Mo z muzyką dali czadu, trochę tu eksperymentują z innymi gatunkami muzycznymi, te piosenki lecące z gramofonów to sztosiwa nie z tej ziemi, ost podczas przemierzania podstaw Sectora 7 to ,zdecydowanie mają tam talenty godne zastąpić mistrza Nobuo. A Yuffie jest zayebista i tyle w temacie.- Final Fantasy VII Remake
Szczerze nie wiem bo unikam spoilerów, a grać będę dopiero popołudniu, ale z tego co widziałem to jest coś w stylu rozszerzonego zakończenia z podstawki (te filmiki CGI na końcu). Po imporcie save z wersji PS4 od razu wpadła platynka w wersji na PS5 Miły akcent. Wbijam od razu do DLC, a potem lece całość od nowa w nowych sztach. God I love this game.- Final Fantasy VII Remake
@Figuś 84zł, 10gb do zassania, mozna kupic bez wchodzenia do gry jednak. Upgrde do PS5 to prawie 100gb. 17h na moim zdupy internecie, a miała być nocka grana W Intergrade jest nowe rozszerzone zakończenie wprowadzające do Part2, spoilery już latają w necie jak coś więc radzę uważać. Najważniejsza premiera roku dla mnie, to bedzie cudowny weekend.- Gry planszowe
Planszówki to nie jest tanie hobby i nigdy nim nie było. Przykładowo, Nemesis zanim zapowiedziano dodruk chodził po około 1000pln (mowa o nówce w folii, z drugiej ręki "trochę" taniej). Dodruk na dzień dobry cena 470pln i po wyczerpaniu nakładu znów idzie w górę. Generalnie starsze tytuły których nakłady się wyczerpały często osiągają zawrotne ceny. A do nowych gier to jak z DLC - podstawka tania a do tego milion dodatków płatnych extra, do tego playmaty, koszulki, dice traye i nie wiadomo co jeszcze, a kolekcjoner chce mieć wszystko.- Returnal
- Gry planszowe
Jeśli ktoś się bawi w malowanie figurek i nie ma czasu żeby psiknąć lakierem na koniec co zajmuje z 30 sekund to nie mam pytań.- Gry planszowe
Na figurki kladzie sie varnish i nic sie im nie stanie. Właśnie widziałem, że wychodzi odświeżona edycja Zombicide . Chyba mój plan niekupowania więcej gier w tym roku jednak upadnie.- Zdjęcia naszych aut
Sam nie jeżdżę z takimi prędkościami ale na logikę im niżej środek ciężkości tym lepsze właściwości jezdne, a ideą tych dokładek i spoilerów jest zapewnić jeszcze lepszy docisk do jezdni. Gry przesiadam się z zetki do Jazza to mam wrażenie jakbym jechał pontonem, bujanie i podskakiwanie na nierównościach. Zdecydowanie wolę "czuć jezdnię". Nie sposób u mnie mówić o "mocnym tuningu", to tylko stylistyka, tuning to by był jakbym tam wrzucił turbinę i z seryjnych ~300koni zrobiło się 2-3 razy tyle.- Zdjęcia naszych aut
Ja do jazdy na co dzień mam Hondę, zetką tylko na spoty albo w weekend się pobujać, lub gdy znam trasę. Niestety Poznań jest usiany tymi bandyckimi pyerdolonymi progami zwalniającymi które nie są znormalizowane i każdy wystaje na losową wysokość. To jest zalegalizowane niszczenie prywatnego mienia, patologia. U mnie jeszcze pół biedy bo mam gwint więc mogę sobie auto podnieść, ale jest to upierdliwe nie ma co się czarować. - Targi: E3, GC, TGS