Treść opublikowana przez _Red_
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
https://www.olx.pl/oferta/konsola-sony-playstation-5-825-gb-CID99-IDI7PdL.html Raczej na gwarancję powinien oddać, a nie sprzedawac złom z wada fabryczną Moja jest cicha i wentylator dmucha przyjemnym zefirkiem nawet po paru godzinach, nie mówiąc juz o jakichś komunikatach.
-
Greedfall
Ja też byłem do tej pory, ale początek stycznia był dobrą opcją by w końcu nabyć plusa: grudniowe Just Cause 4, Wormsy, Bugsnax (PS5), potem od razu Shadow of the Tomb Raider, Greedfall, Maneater (PS5) a dodatkowo kolekcja 20 gier z PS4 dla posiadaczy PS5 A w Greedfallu jeszcze trochę brakuje mi narracji w dzienniku questów. Tam są tylko suche informacje "zrób to i tamto". Opisy questow jak w Wiedzminie dawały fajny klimat.
- Greedfall
-
Greedfall
Właśnie miałem o tym pisać. Jaki szoker miałem w pewnym momencie jak inaczej może się potoczyć główna linia fabularna gdy nie zrobiliśmy companion questa. Dobrze, ze mialem sejwa tuż przed, porobie poboczne i wrócę do fabuły. Prawie 30h i poza sporadycznym znużeniem nadmierna ilością chodzenia (niby nie ma fetch questów, ale duzo musimy się nalatać z buta by rozmawiać z postaciami) to wkrecony jestem nadal.
-
Inwestycje, kredyty na 500 lat ogolnie liczymy pieniazki
Tez cierpie z powodu przymusowego przejscia do Pekao i na razie krótkoterminowych alternatyw nie widzę. Chyba zaczne dorzucać trochę w obligacje. Pierwszy rok np 1.5% a kolejne ok 1% plus wskaźnik inflacji więc zawsze odrobine lepiej niz skarpeta. Na papiery mniej bezpieczne (akcje, weksle prywatnych firm pozyczkowych) to więcej niż pewien pułap wsadzac nie chcę bo mam słaby łeb do ryzyka finansowego.
-
Greedfall
Z checia przygarnąłem za free w Plusie, gdyż i tak miałem w planie to kupić. Nastawiałem się na quest-driven wRPG od małego studia i dokładnie to dostałem. Plusy: - calkiem ładnie wygląda jak na tytuł nie-AAA, szczegółowe tekstury (w większości, gdyż czasem trafiaja się rozmazane), niebrzydkie miasta - staroangielski klimat, stylizacja na XVII w., w tym dobrze nagrany, nieco pompatyczny voiceover - otwarte długie questy z różnymi sposobami rozwiązania - wygodne drzewko rozwoju - huby zamiast jednej gigantycznej mapy (dla mnie to akurat pozytyw, trochę chyba jak w serii Fable) - pyklo mi okolo 12h i chcę cisnąć dalej, a dopiero odwiedzam Hikmet - zero crashy czy błędów poki co w trybie kompatybilności z PS4 (poza moze zakleszczajacymi się w drzwiach NPC - raz nieszczesliwie w przejściu utknelo dwóch strażników i trochę się napocilem, by jakoś się przepchnąć) - relacje z companionami, klasycznie mają dla nas questy i są one całkiem sensowne, można romansować. Klasyk jak w Bioware. Wady: - toporne sterowanie, na szczęście ustawienie szybkosci kamery na 0 i wyłączenie jej bujania znacznie usprawniły doznania i uplynnily poruszanie, bez tego widok latał jak szalony i miałem niemal chorobę lokomocyjną :f - niezbyt porywajaca walka, ale nie takie drewno jak Elex, gdzie dopiero po 20h mozna powoli przestać uciekać przed szczurami. - update do powyższego: po odblokowaniu kilku skilli robi się ciekawie. Idę w build magiczny z szybkimi side-stepami, atakami obszarowymi. Teraz to nawet fajne jest - troche drętwy user interfejs. Nawigowanie po ekwipunku podczas sprzedazy co chwila się resetuje jak tylko zmienimy postać w trakcie, po czym znowu trzeba przechodzić do zbroi, rekawic etc. Jest dobrze, gram bez presji, pewnie rozłożę to po trochu na długi czas, ale zabawa w ksieciunia dyplomatę jest póki co przyjemna. Ludzie rozpoznają w bohaterze ekscelencję i adekwatnie się odnoszą. Nie to co w FF15 - "Witaj książę. A teraz przynieś mi tu 10 marchewek chłopaczku, to dam ci elixir"
-
Cyberpunk 2077
Niedostępne.
-
Yakuza: Like a Dragon (Yakuza 7)
Nie, w czasie sesji nie wymienimy składu. No tylko o co chodzi z tymi kolorami akcjonariuszy, skoro i tak atakują dowolnym kolorem? Po rozbiciu gardy kolorem przeciwnym (widzimy napis "weak") potem i tak lutujemy ich kimkolwiek z naszej drużyny, nie zauważyłem by wtedy byli na coś bardziej odporni. I tak najlepsza minigierka to Dragon Kart. To niesamowite, że to studio w jednej opasłej grze fabularnej dowozi ich kilkanascie (karting, baseball, rzutki, kregle, virtua fighter 5, kilka retro arcade, karaoke, golf - piszę z pamięci, być może część z tego jest z poprzednich Yakuz).
-
Yakuza: Like a Dragon (Yakuza 7)
Kazdy z akcjonariuszy ma swoj kolor i zawsze dobieram zespół złożony z "pokonujacych" go kolorów, ale też z wysoką charyzmą (czyli dmg). Dziwi mnie jednak że shareholderzy czesto atakują innymi kolorami niż wynikaloby z ich specyfiki (zielony typek rzuca tekstem niebieskim etc.). Wtedy i tak muszę zwalczyć ich tarczę innymi pracownikami niż przygotowalem pod nich.
- DualSense i PSPortal
-
DualSense i PSPortal
Jak wam się sprawuje wbudowany mikrofon? Konsola pokazuje w ustawieniach audio, ze dobrze łapie dźwięki, ale jak gram z kumplem czy to Fife czy Uncharted 4, to rozmowa jest praktycznie niemozliwa. Trafiają do niego tylko urywki slow i to czasem po długim lagu (lub nic nie słyszy), mimo że na ekranie pojawia się nam obu ikonka audio. Pewnie problem bardziej sieciowy lub z sama usługa online, niż padem, nie? Podczas samej gry jednak lagów nie ma, tylko ten voice chat.
-
Inwestycje, kredyty na 500 lat ogolnie liczymy pieniazki
Jeszcze tydzień temu powiedzialbym, ze Idea Bank, bo darmowe konto, prosta appka, relatywnie najmniej chujowe lokaty (i jasne reguły - jak jest lokata na "nowe srodki" to jasno wskazują ile miałeś w dniu x, a ile masz obecnie nadwyżki nowych pinionszkuf). Ale wlasnie nastapil jego upadek i natychmiastowe przejęcie przez Pekao. Dobrze, ze do BFG nie muszę wnioskowac, tylko nowy bank teraz trzyma te lokaty i wypłaci normalnie jak się skończą. Tak władza robi porządki z Czarneckimi i innymi bogolami
- Fotki
-
Days Gone
Fajnie, ale nie zrozumiałeś
-
Cyberpunk 2077
O tak, takedowny byłyby dużo smaczniejsze w stylu Deus Exa. Np. wszczepy w rękach zużywają nam kilka pkt RAMu, ale widzimy efektowny chwyt zza winkla, przyparcie do muru i gleba. A nie tandentne duszenie stojąc perfekcyjnie tyłem (zakładając, że przeciwnik nie zechce nagle obrócić się w ułamku sekundy) i skrecanie karku jak lalce, rodem z Dishonored.
-
TEMAT SPOILEROWY - Cyberpunk2077
Na to wygląda bo właśnie ja szedłem do boju zupełnie sam. Na końcu w lokalnej TV pojawił się Yorinobu, ale przemawiający juz jako Saburo. l
-
Cyberpunk 2077
Na OLX patrzylem po ile chodzi cyberek na ten moment. I jakiś typ sprzedaje zafoliowany steelbook (sam box) z preordera za 250 zł xd To chyba za parę lat wymienię to na jakies uzywane auto, nie?
-
Noob kupuje telewizor bądź monitor pod PS5/XSX
No 43 cale to inna gadka i inny wybór, na pewno juz 4K. Pewnie 32" szuka celowo dla malego gabarytu w pokoju dzieciecym. Jak szperałem po ceneo z filtrem 32" to sporo bylo HD Ready (i oczywiście nie polecam bo do gier bez sensu) i trochę full HD (to juz się nada, w gry z PS4 grałem na małym full HD od LG przez jakiś czas i nie było co narzekać).
-
Noob kupuje telewizor bądź monitor pod PS5/XSX
Nie wiem czy w tym pułapie cenowym w ogóle są jakieś realne roznice jakosciowe. 32" to chyba raczej tv Full HD (o ile nie HD Ready) a nie 4K, więc szczerze wziąłbym cokolwiek co leży w markecie w jakiejś promce (z punktu widzenia systemu operacyjnego to najchętniej LG lub Samsung), dziecko chyba nie będzie mierzyć poziomu światła i narzekać na brak czerni. Ma byc smart TV (czyli appki, netflixy, podpięcie do neta) czy po taniości, bez?
-
TEMAT SPOILEROWY - Cyberpunk2077
O a to mogło byc inaczej? Nie robilem zadnych side questow i faktycznie starego świadomość przeniosła się z neostrady do ciała syna, ale wyglądało to tak, jakby to było nieuniknione fabularnie. To tym bardziej mam ochotę przejść to ponownie w wersji PS5 i zmaxowac mapkę, jak już odpoczne od sandboxow i naprawią tę grę porządnie. Odnosnie wyborów i ich wpływu na fabułę - tu faktycznie są one mało znaczące. Ale oftopik lekki: Greedfall ponoć jest mocno bazujacy na decyzjach gracza, także jesli komus brakuje prawdziwego oldschoolowego RPGowania, to na dniach będzie w PS+.
-
Crash Bandicoot 4: It's About Time
Kupiłem to ostatnio, pograłem z 5h, przeszedłem kilka światów bez spiny o masterowanie. Ponoć idąc prosto przed siebie to tam jest z 6-8h więc króciutka. No fajne, milusie, ładne, nieco archaiczne jednak (miało oddać ducha pierwowzoru jak mniemam). Ale tak zupełnie szczerze to w tym gatunku dużo przyjemniej mi się grało w Ratchety czy chociażby Giana Sisters z tym genialnym motywem zmieniania świata w locie (tutaj jedna z mocy Crasha też daje coś w tym stylu i trzeba nieźle koordynować półkule). Fajne potyczki z bossami. Przeleciałem przez plansze na jana, nie zamierzam wypruwać sobie żył by zebrać wszystkie jabłka. W sumie nie ma powodu by nie ograć.
-
Yakuza: Like a Dragon (Yakuza 7)
Gra skończona, sporo aktywności pobocznych zrobionych, kilka side questów mam w dzienniku nadal nieodkrytych, ale pobawię się może w wolnej chwili w post-game. Coś tam już wyżej pisałem o grze, to dam opinię na świeżo. Nowy bohater bardzo mi przypasił, wydaje się lekko przygłupawy, ale to taki "dobry chłopak". Emocjonalny, dużo krzyczy o honorze, a jak się wnerwi to i w mordę dać może dać. Jako że motyw gry został przerobiony z brawlera na jRPG, to walki są często bardziej komediowe niż brutalne (atak bezdomnego poprzez rzucanie okruszków we wroga i atakują go gołębie xd) No i sam dobór towarzystwa - o ile koreańczyk czy ex-glina jakoś tłumaczą się umiejętnością sztuk walki, to barmanka czy żul-pielęgniarz z parasolką już mniej. Ogólnie design gry jest fajny i spoko czuć progres, gdy zbieramy kasę na nowy equipment, bohaterowie są coraz silniejsi, a miasto jak w każdej Yakuzie, oferuje mnóstwo dodatkowych aktywności. Wszystko szło gładko tak do 35h - w pewnym momencie jednak mocno mnie ta gra wymęczyła. Pisałem już o grindingu w Battle Arenie. Późniejsze walki z bossami były imho zbyt długie i monotonne - zwykle wróg miał na wszystko resisty, miliony HP i walił atakami co sekundę. Moja główna taktyka zatem to zatruwanie, by tracił mozolnie życie co turę, buffy i leczenie się. I tak w kółko przez 30 minut aż nie zejdzie HP do zera, uważając na jakiś nagly instant-KO. No średnie to doświadczenie, im bliżej końcówki tym już miałem lekki porzyg od walk. Dodatkowo poczytałem poradnik,, że warto dobic do lvl 60 przed punktem bez powrotu i w Kamurocho otwiera się podziemny dungeon. Problem w tym, że w nim przeciwnicy mieli lvl 55+, walka z nimi trwała po kilka minut (zwykłe random mobki), a dawali kilka razy mniej expa niż prosta Battle Arena Jedynie odpowiedniki slimeów z Dragon Questów były sensowne do farmienia. Dość dużo także trzeba latać z punktu A do B. A to do biura robić management minigame, do baru odblokować wyższy poziom relacji, do pośredniaka zmienić joby itp. Fajne i racjonalne, ale potem już mordęga. Przydalby się skrót w smartfonie pozwalający na szybki dostep. Fabuła klasyczna dla Yakuz, czyli intrygi, plot twisty, dużo 'you're my bro, man' i męskich łez. Powracają też starzy znajomi w epizodycznej roli. Dobrze, że odświeżyli serię, bo kolejnej chodzonej bitki w Kamuroczo bym nie zniósł. A tak całkiem przyjemne 8/10, tylko trzeba sobie dać dużo czasu i cierpliwości. Aha, co do zakończenia:
-
Cyberpunk 2077 - Bugi, błędy, glitche...
O to pewnie dzifka też może wyleczyć przyciski akcji w HUD, które utkwiły na stałe po misji fabularnej (np. podpowiedzi jak zoomowac i strzelać z działka)
-
PlayStation Plus (PS+ Collection, PS+ Premium)
Czyli jedno to newsy, a drugie to takie dodanie do schowka na późniejszy zakup, cos jak aukcje obserwowane na Allegro yep?
-
PlayStation Plus (PS+ Collection, PS+ Premium)
Jaka jest różnica między "dodaj do wishlisty" a "obserwuj" przy danej grze w PSN? Aż w końcu się skusiłem na ten klucz do PSN 365 żeby załapać się ostatnie dni na Just Cause 4 + zaraz będzie Greedfall, którego i tak miałem kupić w pudełku. Nigdy nie miałem parcia na granie online, ale przekopanie się przez PS4 Collection za cenę zestawu sushi to mega deal