Rudiok
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Treść opublikowana przez Rudiok
-
Marvel Cinematic Universe
Największy plus to w końcu Thor, który nie jest żeby śmieszkować tylko napierdalać pierunami. Ale to zbiorowisko randomów klasy B i FF w strojach jak z love parade to xd
-
Apple TV +
I słusznie. Niestety, ale też zjazd, bo z głównego tematu, który robił robotę w pierwszym sezonie poszli w kierunku telenoweli i tak do końca nie wiadomo o czym to jest i po co powstało.
-
Clair Obscur: Expedition 33
No to tak, po ukończeniu pierwszego aktu i pobawieniu się chwilę w drugim nie dziwię się, że gierka zebrała tyle nagród. Wizualnie, fabularnie i muzycznie jestem zachwycony. W każdej lokacji można spędzić sporo czasu po prostu przyglądając się pomysłom na przedstawienie świata, jest mnóstwo smaczków i detali a w każdym widać pieczołowitość i ogromne pokłady kreatywności, mam nadzieję, że im dalej tym lepiej. Fabularnie gra robi to co powinna czyli przyciąga historią i tajemnicą, przez co chce się poznać całość, a nie tylko odhaczać poszczególnych przeciwników. System walki jest zaskakująco bogaty, a przy tym ma na tyle ułatwień dla każuala, że nie czuć męczącego grindu, a satysfakcja ze sparowania ataków jakiś dokoksowanych przeciwników za każdym razem jest top. Fakt, że taka gierka powstała w zalewie kopiuj-wklej i remasterów pokazuje, że jest jeszcze miejsce na kreatywność w giereczkowie.
- Słuchawki do PS5
-
Extreme Party 2026 - 5 września 2026 roku
Spocony gracz to raczej klasyczny archetyp, więc nie powinieneś czuć się wykluczony.
-
Extreme Party 2026 - 5 września 2026 roku
To hejtujemy czy klaskamy bo nie wiem?
-
Odyseja 2026
- Słuchawki do PS5
-
Słuchawki do PS5
Pany, moje 13-letnie Pulse'y jeszcze z czasów PS3 powoli się sypią (dosłownie, kruszy się gąbka) i trzymają się już na słowo honoru. W co bezprzewodowego warto zainwestować nie za miliony? W większości PS5, sporadycznie coś czasem na TV.
-
Odyseja 2026
No ma słabsze filmy jak Tenet czy Dunkierka, nawet Oppenheimer trochę męczył, ale epickości nie można mu odmówić. I stronę techniczną zawsze dopracowaną na tip top. Fakt, że castingowo tutaj weszła nieco mocna odklejka, ale jak ktoś patrzy tylko na zwisające lub nie kutasy, albo czy kolor ten czy inny to przypomnina mi się zawsze hejt na Ledgera jako Jokera i wszystko jasne.
-
Clair Obscur: Expedition 33
Kurde no, fajne to. Tak jak JRPGi są gdzieś u mnie na dalekich miejscach jeśli chodzi o gierkowanie to klimat, przedstawiony świat, muzyka, historia robią mega robotę. Na razie jestem trochę oszołomiony mnogością różnych ustawień i opcji jeśli chodzi o walkę i skille, ale powoli do przodu.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Sygnaliści / Relay - Riz Ahmed i Lily James w thrillerze o sygnalistach wielkich korporacji. Główny bohater jest "pomocnikiem", który pomaga sygnalistom w dogadaniu się z korporacją jeśli chodzi o odpowiednią kwotę rekompensaty za nieujawnianie brudów, a Lily gra dziewczynę, która coś wykradła ze swojej firmy i teraz ma problem, bo nie chcą jej zostawić w spokoju, śledzą, nagabują. Warstwa fabularno-szpiegowska jest dość ciekawa, bo fajnie pokazuje prawidła rządzące wielkimi korpo i tym co są w stanie zrobić dla obrony swoich interesów, bardzo fajne są też wszelkie próby zmylenia śledczych przez głównego bohatera (akcja na lotnisku), nawet znalazło się miejsce na kilka twistów. Trochę film kuleje jeśli chodzi o rozwój bohaterów bo relacje są dość płytkie i szybkie, sama końcówka jest też trochę przeciągnięta (dość długi pościg, który można było spokojnie skrócić), ale całościowo nie ma tragedii, 6.5/10.
-
SkyShowtime
Jakby ktoś zapomniał (jak ja) to rozpoczął się drugi sezon Agencji i po 5 odcinkach jest mega dobrze. Jeden z lepszych seriali szpiegowskich ostatnich lat. Odcinek 5 to już w ogóle samo gęste, każdy każdego podejrzewa, wszyscy kłamią, a intryga sięga iluś warstw. Bardzo klimatyczny serial podbijany świetnym aktorstwem.
-
własnie ukonczyłem...
Kena: Bridge of Spirits - niby popierdółeczka, a zaskakująco przyjemne doświadczenie. Powiedziałbym, że to wręcz idealny przykład rozrywkowej gry - niezbyt skomplikowany system eksploracji, system walki na tyle rozbudowany, że i nowicjusz i miłośnik upgrade'ów i maksowania statów się tu odnajdą, sporo znajdziek i dróg do odblokowania, klimatyczna muzyka, ciepła grafika i przyjazne stworki Roty. Idealna gra na zasadzie włączasz, pykasz sobie, wyłączasz. I w tej wspaniałej sielance wchodzą bossowie, którzy serio wyglądają jakby ich z Eldena przekleili: mnogość ataków, szybkość, małe hitboxy, ileś faz walki, do tego taki power w łapie, że pół paska leci po jednym ciosie. No powiem, że tu krwi mi napsuło i niestety poziom trudności trzeba było dostosować do niedzielnego gracza. Ale szanuję za design, pomysłowość walk no i liczbę na w sumie nie tak długą gierkę. Mimo kilku glitchy, czy też niezbyt jasnych miejscami wytycznych co robić dalej (o wiele lepiej by się sprawdziła jako gra liniowa wg mnie) bawiłem się przednio. 8/10
-
Apple TV +
+1, ale może wyszło im w badaniach, że widzowie lubią sobie popatrzeć na kwadratowe szczęki Hamma i Marsedna uwikłanych w telenowelowe pierdololo więc jebać fabułę.
-
Apple TV +
No fajne to Widow's Bay, nie wiedziałem zupełnie czego się spodziewać, ale już w pierwszym odcinku widać specyficzny klimat, który utrzymuje się do samego końca. Taki mix Twin Peaks, Lost i książek S. Kinga ze szczyptą Parks&Rec. Natomiast największą uwagę mam do humoru, który jest wciskany wg mnie w zbyt wielu miejscach przez co momentami, mimo teoretycznie ciężkiego klimatu, trudno traktować całą otoczkę fabularną poważnie. Przez chwilę nawet myślałem, że to taki jeden wielki prank robiony przez grupę ludzi dla przyciągnięcia turystów. Mimo wszystko bardzo fajnie, że ktoś sięga po takie tematy do robienia seriali a internet znów zalany jest analizami, rozkminianiem easter eggów i teoriami na temat tego co dalej. 8/10
-
Cinema news
- własnie ukonczyłem...
Life is Strange 2 - siadło mi wybitnie. Odgrzebane z czeluści biblioteki trafiło akurat na swój czas. Niespieszna opowieść interaktywna w klimacie kina drogi, ze szczyptą mocy nadprzyrodzonych. Historia o dwóch braciach wedrujących przez zachodnie USA miejscami mocno chwyta za serce, nie boi się trudnych tematów i pozbawiona jest infantylizmu. Całości wtórują klimatyczna muzyka i przyjemne dla oka kadry i oprawa graficzna. Można narzekać, że wyborów aż tak wiele nie ma, epizody są nierówne, że skaczemy z miejsca w miejsce, albo że miejscami jest trochę zapychaczy czasu, ale to jest właśnie duży trzon tej gry, uczestnictwo w historii trochę jako widz, trochę jako pomocnik sprawczy. Mnie kupiło w pełni, ale swoje odczekać musiało. 9/10- Ostatnio widziałem/widziałam...
Podbijam. A co za ekipę zmontowali. Reżyser Minionków, producenci Czarnobyla, Last Of Us, Hail Mary czy Spider Verse, do tego w obsadzie Jackman a jako owieczki m.in. Cranston i Patrick Stewart. Wygląda jak typowy projekt dla funu, a że im przy okazji wyszedł świetny film familijny, do tego dobrze zagrany, i z bardzo wiarygodnymi owieczkami CGI to naprawdę szacunek.- House of the Dragon
No coraz ładniej to wszystko wygląda, niby dwa odcinki a już te 2 są lepsze niż cały poprzedni sezon. Końcóweczka ciareczki. I te kadry ze smokami lecącymi nad zgliszczami po bitwie- Cinema news
Ale bez kitu wygląda jak AI slop- NETFLIX
Za wszelką cenę / I Will Find You - czyli Coben monetyzuje serialowo kolejną swoją książkę. Jak na standardy czerwonego N to nawet nie jest tak źle. Wiadomo, że trzeba mocno przymknąć oko na głupotki scenariuszowe, ale przypominam, że to na podstawie książki gościa co sygnuje swoim nazwiskiem ponad 35 utworów, więc one są dla odbiorcy, który ma sobie poczytać lekką lekturę nad basenem podczas wakacji all inkluziw. Twistami i cliffhangerami obdzielić by można ze 3 seriale i jeszcze by starczyło, co przy końcu robi się trochę "zbyt", bo wszystko może okazać się czymś innym niż jest. Aktorsko okej, miło widzieć Worthingtona w czymś innym niż Avatar, choć reszta obsady gra trochę jak w teatrze telewizji. Odcinków niewiele więc można w 2-3 wieczory zaliczyć. 6.5/10- House of the Dragon
To samo pomyślałem i tym samym mam obawę o to czy kolejne odcinki nie będą rozwodnioną dramą a dowalą do pieca dopiero w ostatnim. Ale tak czy inaczej mocny start.- House of the Dragon
Trochę przynudzali w pierwszej połowie odcinka, ale jak znienacka wbijamy w sam środek epickiej bitwy morskiej to trzyma za mordę do napisów końcowych. Mam nadzieję, że nie wypstrykali się z budżetu ani z epickości, ale poprzeczkę ustawili tym odcinkiem bardzo wysoko.- Spider-Man Cinematic Universe
Ale że co? Parker zmutuje w Venoma? Karny kutas za niewykorzystanie Hardy'ego. - własnie ukonczyłem...