Treść opublikowana przez ogqozo
-
Primera Division
Kolejny słaby mecz Messiego, jak to obecnie ma w zwyczaju. Gole w sumie Sevilla sama sobie wbiła, Messi był po prostu mniej beznadziejny od reszty.
-
Premier League
Ofensywa Liverpoolu to zbrodnia na ludzkości, dołączają do Tottenhamu na liście ekip typu "jak ekipa z takim budżetem może mieć takie problemy ze zrobieniem sensownej akcji?". To może być bardzo ciekawy sezon. W sumie to po cichu... United zajmuje już czwarte miejsce, choć grają beznadziejnie. Z kolei np. Newcastle, jak nie wygrało pierwszych 7 meczów, tak teraz wygrało 5 z rzędu i jest tuż za strefą LM. A nawet nie grają w ogóle dobrze, sporo szczęścia z tą passą. Nie mają gwiazd, które by regularnie samodzielnie wygrywały pojedynki. Właśnie Liverpool i Tottenham padły ich łupem w tym czasie. Wystarczy trochę zorganizowania taktycznego i można w tej lidze daleko zajść.
-
NBA
Anthony Davis nadal wymiata. Także DeMarcus Cousins. Kings niespodziewanie (dla mnie?) stali się chyba najlepszą ekipą do oglądania, nad czym ubolewam, bo wiadomo, mają okropne czasy meczów na żywo (wychodzę do pracy, to zazwyczaj jeszcze grają). Ale polecam, mecz Pelicans z Kings był wyborny. Serio, Kings to najlepsza do oglądania ekipa ligi, nawet wymiana Isaiah Thomasa na Darrena Collisona jakimś cudem wyszła na plus. Zachód jest więcej jeszcze bardziej tłoczny. Pellies są 7-5, Kings 8-5... i obie te ekipy są poza ósemką! A Wschód? Nadal formę trzymają tylko Toronto i Wizards, ale przynajmniej Raptors mają wiszące nad sobą piętno solidnej ekipy bez fundamentów na sukces w playoffach, a to przecież wszystkich ostatecznie w tej lidze obchodzi. Dziś bohaterem był Lou Williams z ławki. Raptors tracili już 18 punktów i... pod koniec trzeciej kwarty mecz był już przesądzony na ich korzyść. Defensywa Cavs to padaka totalna, a dopasowanie Love'a z LeBronem ssie pałę. Irving jednak musi dłużej pouczyć się, jak być rozgrywającym. Na razie najlepiej w lidze nadal wyglądają Warriors, Grizzlies i jednak Rockets, którzy jednak potrzebują powrotu Dwighta Howarda, bo tylko jeden wybitny gracz do ofensywy sępienia wolnych to trochę mało. Rozkręcili się ostatnio zaś zwłaszcza Blazers, a Damian Lillard wygląda jak kandydat do piątki sezonu. Wow. Nie przestaje robić postępów i po prostu jest gwiazdą ligi, choć patrząc na media mam wrażenie, że "najcichszą". One przypisują sukcesy Blazers w głównej mierze tradycyjnie Aldridge'owi, ale pora spojrzeć na boisko i przestać.
-
Reprezentacja Polski
Cały bajer właśnie w tym, że Polska nie gra "naprawdę genialnie". Polska gra standardowo, i udało jej się wygrać z Niemcami, i w sumie tyle. Można mówić o stylu, że im się chce biegać, że walczą, bla bla, itp... ale o to mi właśnie chodzi, że w razie porażki z Niemcami nic takiego by nie dopisywano. Bo co poza tym? Remis ze Szkocją? U siebie? Po naprawdę wyrównanym meczu, nie żeby Polska jakoś lepiej od rywala wypadła? Szkocja to ekipa o półkę niżej od Anglii, Ukrainy, Czarnogóry... czy Rosji, Czech, Grecji z Euro 2012... Szkocja to nawet półka niżej, niż Polska - są rozstawieni z czwartego koszyka, my z racji większej ilości grup tym razem z trzeciego. Aha, no i triumf nad Gruzją. W razie porażki z Niemcami, wszyscy by prychnęli na triumf nad Gruzją. To nie jest jakiś ewenementowy wynik. Przez ostatnie 10 lat, 20 lat... w sumie pewnie zawsze, Polskę spokojnie było stać na coś takiego, jak wyrównany mecz u siebie z ekipą poniżej 30. miejsca na kontynencie i wygraną 4-0 "lepszy wynik niż styl" z ekipą z 45. miejsca w Europie. Serio. Że niby za Smudy czy Nawałki taka gra by była "naprawdę genialna"? C'mon. Wygrali z Niemcami i tyle. Osiągną jeszcze jeden wynik ponad miarę w ciągu roku, to można będzie udawać, że to nie był po prostu przypadek.
-
Managery piłkarskie
Obczaiłem nowego FM-a. Pierwsza godzina... kurde, gdzie wszystko jest? Duża zmiana interfejsu. Zobaczymy jeszcze, czy na plus. Wiadomo, że pierwsze wrażenia po zmianie zawsze są negatywne. Najbardziej wkurza mnie chyba kolorystyka, mało wyraźna, choćby przez to durnowate kolorowe, burozielone tło. Co do meczów, od paru lat jestem niezbyt zadowolony. Czasami naprawdę nie wiem, co mam zrobić w taktyce poza po prostu robieniem tego, co mi podpowie explicite gra.
-
NBA
Mija dziś 10 lat od Malice in the Palace. Media w USA wspominają to jako "najmroczniejszą kartę w historii NBA", choć niektórzy fani - jako atrakcję. Ben Wallace, Ron Artest, pijany fan i się zaczęło... To był początek sezonu, a Artest otrzymał zawieszenie do jego końca (i w sądzie rok w zawieszeniu, prace społeczne i kursy panowania nad gniewem). Bodajże 9 innych graczy mniejsze lub większe kary. Zmieniło się też nieco po tym dniu podejście do organizacji meczu NBA dla publiki. https://www.youtube.com/watch?v=uFK9C5VUSK0 Polecam reportaż zbierający wypowiedzi wielu obecnych osób: http://grantland.com/features/an-oral-history-malice-palace/ Dzisiaj Cavaliers-Spurs! Cavs zaboli, czy będzie kolejna niespodzianka? Tak czy siak, powinno być efektownie.
-
Najlepsze gry i aplikacje na Androida
Dobra, jesteś zbyt chory, a ja mam za dużo procent na koncie żeby się wypowiadać, dodajemy ignor i tyle, było w miarę zabawnie póki tylko waliłeś obrazki ze Street Fightera. I znowu na M! Forumowe oszołomy jakoś zawsze na tę literę.
-
Najlepsze gry i aplikacje na Androida
Nie widziałem tego posta akurat. Od lat mam Flux na kompie i analogiczne programy na komórkach, ale dopiero po kupieniu nowego telefonu pojawił się powyższy problem (zresztą teraz zajrzałem i widzę, że w opcjach można ustawić wyłączanie przy instalacji appek, czyli twórcy są tego świadomi). Chyba pomyliłeś Monument Valley z gierką (?) o tytule Mountain.
-
Najlepsze gry i aplikacje na Androida
Ale co ma piernik od wiatraka z czujnikiem światła w smartfonie? Jak jest wieczór to możesz mieć włączoną lampę i nadal jest to światło. Nie wiem, to brzmi tak jakbyś w ogóle nie rozróżniał, że intensywność światła i jego temperatura barwowa to dwie odmienne rzeczy, co w sumie przy twoim poziomie intelektu by mnie nie zdziwiło.
-
Najlepsze gry i aplikacje na Androida
To jakaś forma promocji Amazon Appstore? Okropne, ale... warto chyba skorzystać. W każdym razie, to druga naprawdę dobra gra, która wychodzi za darmo na Androida, obok Plants vs Zombies 2. Nie jest iPhone pod względem biblioteki, ale zawsze coś. Swoją drogą, ja żeby móc zainstalować aplikacje, muszę wyłączać... program filtrujący światło (Twilight). Kiedy on działa, z jakiegoś powodu przycisk "instaluj" jest jakby nieaktywny, klikanie go nic nie daje.
-
Reprezentacja Polski
Pisałem przecież, także w tym temacie, że jego postępy tej jesieni robią na mnie wrażenie. Fajnie się go ogląda w Ajaksie, choć pamiętajmy, że liga holenderska to nie ten poziom, co za naszego dzieciństwa. Ale to prawda, że rok temu grał słabiutko (porównując do seniorów). Przyjście do Ajaxu znacznie mu pomogło, Bundesliga to były jeszcze za wysokie progi jeśli chodzi o poziom obrony. W Ajaksie powoli zaczyna się stawać ulubieńcem kibiców i pogra tam jeszcze półtora roku, zobaczymy na jaki poziom wskoczy. Nadal faktem jest, że Lewandowski robi wszystko poza golami, a Milik często odwrotnie. Nie grał wcale jakoś specjalnie dobrych meczów, ale gole strzelał. Ale i tak, to się przyda kadrze. Brakowało ostatnimi czasy ofensywnych graczy, którzy umieją kończyć akcje. Był Lewy, wcześniej Lewy i Kuba i nikt poza tym. Media mówią, że "mamy we krwi grę z kontry", ale co to za kontry, jak Lewandowski musi się cofać, mijać, szukać, tyrać, a reszta wcale nie ma ochoty wychodzić na pozycje. To jest kopanie byle gdzie, a nie kontra, kontra opiera się na szukaniu wolnej pozycji. Grosicki czy Rybus głównie po prostu się kręcą w okolicy i rzadko kiedy cokolwiek im wyjdzie (okej, Rybus miał akurat w tym meczu asystę, kiedyś się musiało trafić). Niestety nie dostał szansy Olkowski, ale już Kucharczyk na skrzydle wyglądał obiecująco. Żyro... bez komentarza, ale Kucharczyk zrobił na mnie dobre wrażenie w ostatnim meczu Ligi Europy. Wydaje mi się, że to najlepszy polski piłkarz w Legii, ale pewnie Nawałka oglądał więcej tej polskoligowej kopaniny, niż ja. Tak czy siak, teraz jest Milik i Mila. Obaj mają wady, ale potrafią strzelić, odegrać kluczowo. To oczywiście sprawia, że kadra gra nieco ciekawiej. Milę propsowałem od lat. Można mu wytykać wiele, pewnie nie może grać 90 minut, co jest, gdy o tym pomyśleć, nieco krępujące, ale nie można było tyle lat olewać piłkarza o takiej technice. Ale i tak uważam, że obecne gadki mediów o "pięknym roku kadry" sprowadzają się do... szczęścia i tyle. Niemcy są w słabej formie, i tak dominowali, ale mecz wygrała Polska. Zdarza się. Szczęście. Tak naprawdę... Co zyskały dla tej kadry zmiany w ataku, nieco straciły w obronie. Smuda czy Fornalik mieli nieco pecha, Nawałka nieco szczęścia i tyle. Zabierzcie mecz z Niemcami i żadnych tekstów o "rozkwicie kadry" by nie było. Zasłużony remis ze Szkocją... z Gruzją wygrana, ale jak długo była męka... remis ze Szwajcarią... Gdyby nie jeden mecz z Niemcami, nie byłoby co mówić o dobrej grze, byłyby komentarze jak zawsze, o patałachach, którym się nie chce biegać.
-
Primera Division
Pajgi to fan... myślę, że przyzwyczailiśmy się już do jego hiperboli. Messi miał dwa słabsze mecze na cały sezon, z Malagą i teraz z Almerią, poza tym tradycyjnie obsypuje rywali golami, stwarzanymi okazjami i dryblingami. Każdy poza Cristiano i może Robbenem może pomarzyć, by kiedykolwiek w karierze tak "słabo grać", jak Messi teraz.
-
NBA
13 zbiórek ofensywnych? Bez przesady. To tylko jeden mecz. Choćby Joakim Noah miał takie dwa w karierze, a niedawno... JJ Hickson. A zbiórki w obronie... dla mnie są przereklamowaną statystyką, piłka zazwyczaj i tak spada do kogoś z ekipy broniącej - siłą rzeczy, bo są bliżej kosza i jest ich więcej, niektórzy gracze za bardzo myślą o zbiórkach, a za mało o bronieniu rzutu. Nowym królem zbiórek ofensywnych wydawał mi się Andre Drummond, ale w tym sezonie Van Gundy ma genialny plan, żeby koleś grał bardzo dużo z piłką w rękach, bardzo dużo nagle jest post-upu w jego grze i nie wiem, czemu to ma służyć, bo za dobry w tym nie jest. Wygląda to jak sabotowanie wyniku dla długofalowej korzyści, gdy Drummond się nauczy. Oczywiście nie zawsze tak jest i Drummond nadal jest wśród królów dobitek, obok Robina Lopeza czy Jordana Hilla. Rolę kolesia od atakowania deski rywala przyjął też w Cavs Tristan Thompson, na razie chyba jedyny ich gracz, który nie zawiódł oczekiwań. Fakt, że ich nie było... Beverley wrócił... pierwszy mecz Rockets wygrali 69-65. Ugh. Obie ekipy trafiały mniej niż 30% rzutów z gry! Rockets trafili też tylko 16-30 z wolnych, oczywiście głównie za sprawą Dwighta Howarda. Harden czy Beverley ceglili aż miło. Wracający z kontuzji Anthony Morrow też (do czego doszło, że fani OKC wyczekują Morrowa jako promyka nadziei... tak szalonego sezonu nie miał chyba nikt). Dzisiaj Rockets-Grizzlies! Dwie ekipy, które zaczęły sezon potężnie (9-1), głównie za sprawą obrony. O dziwo, tradycyjni specjaliści z Memphis w tym meczu wyglądają niemalże jak ekipa run-n-gun, bo Rockets jak na razie są twierdzą nie do zdobycia, za to ich atak wygląda koszmarnie nawet w porównaniu do dość średnich w tym aspekcie Grizzlies. Grizzlies wygrali już 19 meczów u siebie z rzędu (tak czytałem - na pewno nie licząc playoffów...), ostatnio z rewelacyjnymi Sacramento Kings, po zwycięskiej dobitce Courtney'a Lee. Lee to taki cichy, ale ważny element. Aha, a na deser rozpędzeni ofensywnie Cavaliers podejmują Nuggets. Tych Nuggets, którzy ostatnio w połowie meczu dali rzucić Blazers 84 punkty. Może być ciekawie.
-
Najlepsze gry i aplikacje na Androida
Niestety na nowym Androidzie nie działa ^3, którego używałem niegdyś. Obecnie ciągle wybieram między Walkmanem, Double Twist i polskim n7 Player, ale żaden nie chce zreplikować tego brzmienia. Z płatnych oczywiście są lepsze, jak powszechnie uważany za czołówkę PowerAmp.
-
Mario Kart 8 Deluxe
To jest ten moment, że każdy jeździ Linkiem.
-
Eliminacje do Euro 2016 Francja
W hicie eliminacji Czechy pokonały Islandię 2-1. Niestety nie oglądałem jeszcze, więc nie powiem więcej. Gola zdobył główką przy stałym fragmencie Sigurthsson, ale nie ten, tylko Ragnar. Wyrównał w podobny sposób Pavel Kaderzabek. Przesądził samobój przy fatalnej interwencji bramkarza Islandii. W każdym razie słowiańska siła trwa, bo Słowacja też zachowała perfekcyjny bilans. Trzecią ekipą z kompletem zwycięstw jest Anglia. Bohaterem w 3-1 ze Słowenią znowu był Danny Welbeck. Austria wygrała z Rosją i nadal przewodzi grupie, a na 2. miejsce wskoczyła Szwecja. San Marino zdobyło pierwsze punkty! 0-0 z Estonią. Po pojawieniu się Gibraltaru trzeba już konkretnie uznać, że San Marino nie jest najsłabszą ekipą w Europie, tracąc tylko 11 goli w 4 meczach. Ale najlepsze jaja chyba w grupie B. Belgia u siebie tylko zremisowała z Walią. Pierwsze miejsce zajmuje Izrael, który pokonał 3-0 Bośnię. Bośnia, dla mnie jedna z lepszych ekip Mundialu przegrała już także z Cyprem i ogólnie jest w fatalnej sytuacji. Belgia jeszcze spokojnie powinna odrobić, by na luzie awansować, choć na razie mają w grupie 4. miejsce...
-
Primera Division
Messi record tracker. Szczerze mówiąc, pierwsze co pomyślałem: hm, koleś ma sporo rekordów. Za rok będzie miał najwięcej wszystkiego... w wieku 28 lat! Drugie co pomyślałem: kurde, czemu tak robić reklamę szejkom z Kataru. No tak, dla kasy.
-
Jaki telefon wybrać?
No ja właśnie planuję kupić sobie kartę 64 GB na muzykę. I tak słucham muzyki tylko w drodze, bardzo rzadko w domu, w domu to zazwyczaj pracuję. Byłoby fajnie mieć całą na telefonie. Ale jeszcze nie zacząłem obczajać dokładnie, która karta jest najlepsza. Różne rzeczy na ten temat czytałem, bo one nie działają jakoś supergładko, dodatkowo telefony nie wykorzystują w pełni ich możliwości jeśli chodzi o szybkość przesyłu. Nawet są jakieś artykuły, że używanie karty microSD ogólnie przymula telefon, ale raczej mało rzetelne. Tak że jeszcze nie wiem, ile trzeba by wydać na kartę, która będzie w sam raz, czy 60 zyla czy 300. 16 GB wierzę, że dość łatwo się może skończyć, jeśli ktoś obczaja aplikacje. One czasami sporo zajmują. Gierki, jakieś rzeczy używające wideo itp. Masz takich pięć, nagrasz jakiś filmik z wycieczki i zaraz 10 GB zajęte, a resztę zużyje system i drobnostki. No, jak na kompie.
-
NBA
W lidze po staremu: - Sixers przegrali 53 punktami z Dallas w powrocie MCW, ale dzień później prawie wygrali z Houston. Porażka jednym punktem. - Cavaliers prawie przegrali z Celtics, ale odrobili. Defensywa nadal padaczna. LeBron zdobył 41 pkt. i już generalnie znowu wygląda jak najlepszy gracz ligi... a, sorry, zobaczyłem Anthony'ego Davisa. Pelicans mają bilans 5-3! To nieźle. - Kobe trafił 1 rzut na 14 ze Spurs. Był chory. Grunt, że się nie poddał. Jeśli się zastanawiacie, czemu starsi gracze często odchodzą do silnych ekip grać drugorzędną rolę, to może dlatego, żeby uniknąć takiego końca kariery, jaki czeka Kobe'ego w tej ekipie. E tam, jak skończy karierę to nikt nie będzie pamiętał. - Tim Duncan osiągnął 25 000 pkt. w karierze. Popovich: "Powiedziałem Aronowi Baynesowi: To nic wielkiego. Gdybyś ty rzucał tyle co Duncan, też byś miał 25 000 pkt.". - Jazz mają ujemny bilans, ale w sumie to kolejna ekipa na Zachodzie, która ma coś do pokazania. Derrick Favors wyrósł na wartościowego gracza, a Gordon Hayward uzasadnia swój nowy kontrakt. Gracze w tym wieku często wchodzą na nowy poziom.
-
The Legend of Zelda: Breath of the Wild
Raczej wątpliwe, żeby rok przed premierą dużej Zeldy Nintendo prawie nic o niej nie mówiło. To nie jest jedna z tych firm, która chwali się byle czym i co dwa tygodnie wrzuca nowe focie na twittera, ale bez przesady. Pierwotny termin 2015 wydaje mi się mało prawdopodobny na ten moment. Pewnie 2016. Na Skyward Sword czekaliśmy właściwie 6 lat, właściwie generacja zdążyła się zacząć i skończyć, a niektórzy w ogóle nie są z tej gry zadowoleni. 2009 - N pokazuje parę zajawek i mówi o największych bajerach nowej Zeldy, zapowiada premierę 2010 2010 - N pokazuje konkretne fragmenty gry w działaniu i mówi, że jednak wyjdzie w 2011 Analogicznie spodziewam się w tym przypadku.
-
Eliminacje do Euro 2016 Francja
Przypomnijmy, że Grecja przegrała już u siebie z Irlandią Północną i Rumunią. To się nazywa koszmar. A jeszcze w lecie niejedna osoba tutaj pisała: ech, gdyby Polska grała tak "źle" jak Grecja, to dla mnie byłoby super... taki futbol. Na razie bardzo ciekawe eliminacje. Mówiono, że przy ilości 24, każda składna ekipa awansuje i nie będzie wydarzeń w eliminacjach... Na razie na 8 grup tylko w jednej prowadzi rozstawiona ekipa. To Anglia, co też można uznać za ciekawe, bo po samym składzie, w tej grupie to Szwajcaria z drugiego koszyka wygląda mocniej, za to oni przegrali już nie tylko z Anglikami, ale i Słowenią. W pozostałych, czajcie jaka lista na dziś: Islandia... Walia... Słowacja... Polska... Rumunia... Austria... okej, Chorwacja i Dania jeszcze ujdzie. W większości przypadków jest to poparte bezpośrednim meczem z faworytem, a nie tylko szum wywołany dobrym początkowym terminarzem. Dwie ekipy z PIĄTEGO koszyka mają realne szanse na awans. Islandia - sporo się mówi o nich. Irlandia Płn. - pokonała Grecję i Węgry na wyjeździe. Albania też mogła mieć piękny bilans - pokonali Portugalię, zremisowali z Danią, jak się skończył mecz z Serbią, to wiemy.
-
Jaki telefon wybrać?
E dobra, w sumie nie wiem, w jakim żyjącym temacie to dać. Myślałem o kupnie magnetycznej stacji dokującej do telefonu. Sony kosztuje 100 zł, innej firmy (właściwie no name, nie chwalą się jakiej) - 25 zł. Ktoś ma jakieś pojęcie, czy ta różnica znajduje odzwierciedlenie w działaniu i jakie?
-
NBA
A gdzieś napisałem, że jest inaczej? Chryste. W Polsce większość milionerów płaci 19% lub mniej, jak sobie skombinują. W USA pewnie też, ale sportowcom jest o to trudno, zwłaszcza w tak zorganizowanej lidze jak NBA. Lekka uwaga w nawiasie i tyle. Jak już coś, to większość stanów ma jakiś tam odpowiednik VAT-u, choć niewysoki, ale nie o to mi chodziło w tym poście, tylko zwrócenie uwagi, że tak naprawdę gracze na rękę mają połowę tego, o czym mówimy jako kontrakt, i tylko kilkunastu przekracza granicę 10 mln dolarów rocznie. I tak sporo, ale zawsze... Chwalić Orlando można jak chwalić rookies z tego rocznika (coś mało historycznie dobry na razie, nikt nie gra na poziomie solidnego gracza NBA). Nieźle... jak na Orlando (podobnie uważam o Bostonie). Ale fakt jest taki, że minęło parę lat od oddania Howarda, a nadal nie jest to team, który wygląda, jakby miał zawalczyć o playoffy na słabym Wschodzie. Można pogłaskać dziecko po główce... Już wolę Milwaukee. Nie wiem, czy jest tam jakiś dobry gracz, ale co mecz jakoś rozkłada się gra na cały zespół i długą ławkę i walczą i nawet mają na razie wyniki. Wizards chcieli iść podobnie, był taki moment, że wystawiali piątkę w wieku 20-22. Ale gdy była okazja, ściągnęli paru doświadczonych graczy za średnią kasę i ładnie to zagrało. Nie wiem, czy Pierce to nie przesada w drugą stronę. No ale trzeba założyć, że Wall i Beal ze swoimi kontraktami muszą okazać się duetem ciągnącym grę po obu stronach parkietu. Na razie ciągle to trwa. Było parę fajnych meczów w playoffach, ale poziom backcourtu Toronto czy Warriors, sam w sobie, to nadal nie jest. Rockets to zaś drugi zespół, który wzmocnił Trevor Ariza - po prostu soldiny doświadczony gracz, który wypełnia luki, rzuca trójki i broni. Wymiana za Parsonsa była bardzo mądra, przynajmniej na ten sezon. Po powrocie Beverleya, powinni mieć w piątce trzech naprawdę świetnych obrońców (obecnie na PG gra Isaiah Canaan... kurde, to musi być jedno z najlepszych imion koszykarza od czasu Shaquille'a O'Neala). Już teraz wyglądają fantastycznie w obronie, gorzej w ataku (ale że mają łatwych rywali, nie do końca może widać... teraz Sixers i OKC, czyli będą pewnie 9-1). Czy James Harden to odpowiedź na pytanie, kto będzie następnym MVP po LeBronie i Durancie? Zaczął nawet starać się w obronie, a to zawsze znaczna poprawa względem tego, co było. Team USA uczy! Inna sprawa, że Rockets nie da się oglądać, także ze względu na poddanie ofensywy Hardenowi, który niby szaleje i czaruje, ale jak przyjdzie co do czego, jest tak skuteczny, jak Kobe, tylko że sępi więcej wolnych.
-
Reprezentacja Polski
Już w piątek ostatni mecz kadry w roku, z Gruzją. We wtorek sparing ze Szwajcarią we Wrocławiu. I potem aż do września 2015 zobaczymy tylko dwa mecze kadry o stawkę. Tak więc formalność to nie jest dla polskiej kadry, to pewne. Inaczej niż mecz z Niemcami, to nie będzie miłe, bo w razie zwycięstwa zero radości, a w razie straty punktów - wiadoma wyliczanka z okładki "Faktu". Polska miała szczęście z Niemcami i tyle. Nie zagrała lepiej, niż Szkocja i Irlandia. Udało się wygrać, ale nie ma co czuć, że nagle to jest ekipa o klasę lepsza. Nadal walczy o drugie miejsce na równi. Gruzja zaś wymęczyła już Szkocję i Irlandię. Przegrali tylko jednym golem, z czego Irlandia zdobyła go w ostatniej minucie, a Szkocja z samobója. Nie było więc łatwo przebić ich obronę, nawet jeśli sami Gruzini uważają, że są w kryzysie. Z kolei media polskie mówią o doskonałych, najlepszych od dawna humorach na zgrupowaniu. Ale... ze Szkocją już zobaczyliśmy, że humory nie dają w piłce wiele, trzeba grać i nie popełniać błędów. Teoretycznie, postawa klubowa graczy daje powody do optymizmu. Arkadiusz Milik coraz częściej gra w Ajaksie i pokazuje dobrą grę. Ma 5 goli w lidze, choć strzelonych słabym rywalom. Ale nawet z Barceloną wchodząc z ławki prezentował się całkiem nieźle. Paweł Olkowski ma za sobą właśnie mecz życia, wybrany na stronie Bundesligi graczem kolejki, nieźle też spisuje się w obronie. Ale mało prawdopodobne, by zastąpił Piszczka, a nawet Grosickiego, jakże mnie irytującego nieskutecznością. Na razie wygląda, że Grosicki i Rybus nadal będą skrzydłowymi i ogólnie cała jedenastka się nie zmieni od podstawowej. Tak więc też Mila raczej nie wyjdzie w pierwszej jedenastce. Nadal czołowym graczem Sevilli jest Grzegorz Krychowiak. Można spokojnie powiedzieć, że od czasu spotkania z Niemcami był może najlepszy na boisku w niemal każdym meczu. Pytanie pozostaje, jak jego grę można wykorzystać w kadrze. Z Niemcami się przydał, z Gruzją może być jak zazwyczaj. Glik jak zawsze gra w klubie średnio, Szukała jakoś się nie wyróżnia w Lidze Europy na moje oko, Piszczek nieco w kratkę - raczej nie szykowałbym się, że zobaczymy cokolwiek z jego klubowego potencjału w tym meczu. Tomasz Jodłowiec w dwumeczu z Metalistem był bardzo dobry. W skrócie mówiąc, trochę brak talentów w ataku. Rybus i Grosicki bez wątpienia należą moim zdaniem do słabych elementów, zarówno jeśli chodzi o indywidualną postawę, jak i sens bycia w tej taktyce. Nie zapowiada się piękny mecz.
-
Seria Valkyria Chronicles
Byłem bliski zaraportowania. Kupuj. Już wiadomo, za co poleciał Ragus.