Treść opublikowana przez ogqozo
-
Europa League
Legia trafia na Rosenborg, a Śląsk na Hannover. Szykuje się kolejna kompromitacja Śląska i odstająca na tle polskich ekip, genialna postawa Legii, która przejdzie kolejnego arcytrudnego rywala.
-
Europa League
Może starczy tych Czechów, wystarczająco nam już dosrali w tym roku.
-
Luźne gadki
Skład obrony Milanu: Antonini, Bonera, Acerbi, Abate. To nawet nie jest zabawne. Trzeba by być nieudacznikami rzędu BATE Borysów czy Arsenalu Londyn, żeby nie wbijać takiej ekipie goli od niechcenia. Wiele wskazuje na to, że 1 września ten skład będzie już nieco odmienny (podstawowymi stoperami będą zapewne Zapata i Yanga-Mbiwa), no ale póki co toczmy bekę z Milanu.
-
The Dark Knight Rises
E tam. Wszyscy zawsze są oburzeni, że zrobiono parodię Batmana, ale parodia może na zasadzie ironii sporo mówić o kinie superbohaterskim. W "Batman & Robin" nikt nie udaje, że bierze coś na poważnie, więc wszelakie idiotyzmy bardziej bawią, niż irytują. Z kolei nowy Nolan owszem, udaje bardzo mocno, że oto mamy świat bliski realnego i powinniśmy naprawdę się przejmować historią nieskazitelnego Batmana, który naprawi wszystkie nasze problemy. Idiotyzm ten sam, tylko że wystękany w sążnistych monologach z poważną miną, co bawi w chyba niezamierzony sposób. Realizacyjnie nie ma porównania, ale jednak na dłuższą metę "Batman & Robin" wygrywa swoją, bo ja wiem, przyzwoitością?
-
Europa League
Jak być może dało się zauważyć np. po pisaniu w co drugim poście rzeczy w stylu "kibice som gupi", nie jestem specjalnie kibicem piłarskim. Tak że tak, strasznie cierpię z powodu wyników meczów. Za to podniecanie się forumowiczów, że Lech przegrał dwumecz tylko 1-3, a Legia to w ogóle genialny występ, bo ledwo pokonała SV Ried, tylko poprawia mi humor.
-
Europa League
No i ją przeszedł i co, będziesz mu gratulował? Legia ostatnio grała dobrze w pucharach, więc może się rozkręci, ale na Boga, grali z SV Ried.
-
Europa League
Grała z SV Ried.
-
Europa League
Jeszcze tylko Ruch i to trzecie coś strzelą po trzy gole i mamy komplet czterech ekip w następnej rundzie Europa League.
-
Londyn 2012
Dla mnie w sumie ulga, bo ileż można było słuchać, że charakter zwycięzcy, że znieść presję, że mentalność, że trener z zagranicy doświadczony, kiedy włączam TV i widzę tyle, że trzeba skakać wysoko i walić w podłogę gdzie nikt nie stoi. Teraz jeszcze tylko jeden dzień tekstów w stylu "nie znieśli presji", "jednak nie mają charakteru", "doświadczony trener powinien jeszcze bardziej wzmocnić mentalność", a później może przez jakiś czas liczba fanów siatkówki w Polsce się zmniejszy. Co oznacza, że znacząco zmniejszy się liczba fanów siatkówki na świecie.
-
TRANSFERY
No to musisz poczekać, aż w Polsce będzie jakiś Paryż albo Londyn. To może trochę potrwać. Ostatnio jeden z najbogatszych Polaków kupił jeden z lepszych polskich klubów i efekty nie są na razie powalające. Oglądałem ostatni mecz Anży, gole strzelali Oleg Szatow i Fiodor Smołow, całkiem niezłe talenty, gole ładne. Ogólnie nie wyglądali jakoś specjalnie wkur.wiająco. Co do wykupywania piłki przez ludzi wschodu, cóż, taka cena demokracji, że nieprzyzwoicie bogatych ludzi jest więcej w Rosji czy Chinach. Ale ja nie jestem kibicem piłki, tylko widzem, więc się nie załamuję. Mogę wybrać, jaki zespół będę oglądał. Natomiast będąc beznadziejnie biedny i traktowany jak (pipi), jak ogromna większość Rosjan, Chińczyków czy Katarczyków, nie miałbym opcji być przeciętnym Polakiem.
-
Champions League
Jakkolwiek by to brzmiało, Helsingborg to był ten łatwy rywal. Śląsk będzie nierozstawiony, więc w Europa League zobaczymy we Wrocławiu prawdopodobnie kogoś takiego jak Feyenoord, Lazio, AZ, Newcastle, Sporting czy CSKA Moskwa. Może to i byłoby lepiej...
-
TRANSFERY
Cazorla nie może być w żadnym sensie następcą Songa, bo to inny piłkarz. Jeśli Song odejdzie, to następcą Songa będzie prawdopodobnie Francis Coquelin, który w FM-ie jest dobry, ale w realu połamie się po dwóch miesiącach Wengerowej męczarni i jako defensywny pomocnik będzie grał jakiś jeszcze młodszy i jeszcze mniej doświadczony koleś. Jeśli Arsenal chce liczyć na miejsce w LM, to Song nie może odejść. Ekipa niby jest niezła, ale w zeszłym sezonie mieli 20 pkt. straty do liderów. Czy Cazorla jest w stanie dać 20 pkt.? Moooże... Śmiech jest taki, że wszyscy od lat widzą, jakie wady ma Arsenal - każdy gracz defensywny ma skłonność do beztroskich błędów, ich zmiennicy są słabi, szybkie prostopadłe podania i silne stałe fragmenty sieją popłoch - a reakcja klubu jest taka, że... kupują paru graczy ofensywnych. Okej, Cazorla to z miejsca jeden z najlepszych graczy Premier League, a wobec niepewności Van Persiego jego dublerzy Giroud i Podolski też pewnie się przydadzą, ale czy oni naprawdę myślą, że w każdym meczu będą w stanie strzelić jedną bramkę więcej, niż stracą? Patrząc pojedynczo, podstawowa jedenastka Arsenalu to są dobrzy piłkarze o dużych umiejętnościach, ale... prawie to samo można było powiedzieć rok temu, a złożone w dużej mierze z "szaraków", grające zazwyczaj nudno i defensywnie United ich rozłożyło 8-2 i miało w tabeli 20 pkt. więcej.
-
TRANSFERY
Ktoś inny niż Machester kupuje piłkarzy, futbol umiera .
-
Champions League
No cóż, próbowali. Można tylko gdybać, jak by wyglądał dwumecz, gdyby mieli obronę. I atak...
-
TRANSFERY
"Oficjalnie" w sensie Modrić/jego agent tak powiedział, czy w sensie "The London Daily Sun Fun" tak napisało?
-
Champions League
No a co mają mówić, wyjdziemy żeby kopać piłkę na aut przez 90 minut? To by była europejska myśl szkoleniowa? Wiśle się udało z Saragossą, za Lenczyka zresztą. Szans za bardzo nie ma (na Bwin kurs na Lecha jest 11:1, na Śląsk chyba w ogóle nie ma zakładu), ale miło by było, gdyby chociaż próbowali. To nie tak, że stojąc tam na boisku przez ten czas będą mieli co lepszego do roboty niż próbować strzelić gola.
-
Breaking Bad
Następny odcinek, jak mi powiedział tuż po jego nakręceniu Aaron, jest dużą odmianą dla serialu - największy odcinek do tej pory, pierwszy nienakręcony na miejscu w Albuquerque. Może być ciekawie.
-
Breaking Bad
Myślę, że nikt na forum nie uważa, iż Walt jest dosłownie tykającą bombą.
-
TRANSFERY
Jeśli Moura będzie tyle kosztował to będzie można o nim gadać. Na razie mamy ploteczki. Nie pierwszy raz widziałem w internecie informację o treści " Lucas Moura już na bank w United", poprzednia była ze dwa tygodnie temu. W międzyczasie pojawiła się informacja "Lucas Moura na bank w Interze". No mamy sezon ogórkowy i jeszcze przez tydzień-dwa będziemy słyszeć o kupieniu każdego przez United. Co faktycznie zrobią, zobaczymy.
-
TRANSFERY
For money? Modrić zaraz pójdzie do Realu za okolice 50 mln euro, Moutinho pewnie za mniej niż 30 mln by nie wyrwali. Christian Eriksen to gracz ofensywny, zresztą, po co miałby w takim wieku zmieniać klub na słabszy.
-
Pieprzenie
Hehehe, życzę połamania karku;] http://www.menshealth.co.uk/building-muscle/fast/tom-hardys-warrior-workout
-
Reprezentacja Polski
Nie śledzę specjalnie występów Ślusarskiego, ale nie słyszałem, żeby ktoś widział w nim jakąkolwiek nadzieję w tym wieku. Sobiech dość młodo zaczął coś grać w lidze, dość młodo pojechał do Niemiec. Kariery tam na razie wielkiej nie zrobił, gra ogony, ale parę goli strzelił. Swoją drogą, jak tak myślę o Polakach, którzy strzelali gole w rundzie pucharowej w rozgrywkach europejskich w ostatnich latach, to do głowy przychodzi mi Sobiech... i Gol, i Wawrzyniak. W kadrze dostał na razie jedną większą szansę, gdy nie grał Lewandowski, i strzelił gola. Trudno więcej oczekiwać od kolesia będącego awaryjną opcją. Inna sprawa, że po przyjściu Dioufa nie ma szans grać w Hannoverze i powinien stamtąd spadać. W każdym razie, urodzaju polskich napastników nie stwierdziłem. Druga i trzecia opcja raczej pozostaną na jakiś czas symboliczne, jak drugi bramkarz Realu za Casillasem. Piech na razie strzelił gola wicemistrzowi Macedonii, z Viktorią Pilzno już było gorzej. Fornalik pewnie da mu zagrać zimą, cudów bym nie oczekiwał.
-
Reprezentacja Polski
Już za dwa tygodnie nasza kadra rozpocznie nową przygodę! Pierwsze powołania Fornalika: Bramkarze: Wojciech Szczęsny (FC Arsenal), Przemysław Tytoń (PSV Eindhoven) Obrońcy: Marcin Kamiński (Lech Poznań), Damien Perquis (FC Sochaux), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund), Marcin Wasilewski (RSC Anderlecht), Jakub Wawrzyniak (Legia Warszawa), Grzegorz Wojtkowiak (TSV 1860 Monachium) Pomocnicy: Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund), Janusz Gol (Legia Warszawa), Kamil Grosicki (Sivasspor), Adrian Mierzejewski (Trabzonspor), Rafał Murawski (Lech Poznań), Ludovic Obraniak (Bordeaux), Eugen Polanski (Mainz 05), Maciej Rybus (Terek Grozny), Waldemar Sobota (Śląsk Wrocław) Napastnicy: Robert Lewandowski (Borussia Dortmund), Arkadiusz Piech (Ruch Chorzów), Artur Sobiech (Hannover 96) Jak widać, piłkarzy nie ma za wiele. Prawdpodobnie będziemy grać tym samym składem, co zawsze, tyle że chyba z Warzyniakiem jako jedyną opcją na lewej obronie.
-
Londyn 2012
Jestem za stary na igrzyska olimpijskie. Przeglądając wydarzenia nie przeczytałem, żeby stało się cokolwiek ciekawego. Jak to w życiu, wszyscy mają jakąś obsesję na punkcie gromadzenia złota i srebra, ale pytanie brzmi, co w praktyce te wszystkie medale znaczą? Ilość konkurencji jest chora, 95% z nich zobaczycie tylko na igrzyskach, nigdy byście się nimi nie zainteresowali. Masa nudnych sportów ma po 40 różnych kategorii i do zdobycia jest masa medali, które nikogo poza samymi zdobywcami nie będą obchodzić. Nie mówimy o poważnych sportach jak piłka nożna, w której można reprezentować jeden kraj przez całe życie - wiele państw, z Wielką Brytanią na czele, ponakupowało sobie po prostu dobrych zawodników z różnorakich dyscyplin, żeby mieć wiele medali. No niech se mają. Ekstra. Co jeszcze się dzieje na igrzyskach? Badmintoniski grają, żeby przegrać, i dostają za to dyskwalifikację. Połowa konkurencji opiera się na tym, kto najlepiej naszprycował siebie (albo swojego konia) w niewykrywalny sposób. 95% sportów nie jest ciekawych, a te kilka ciekawych - noga, kosz, boks - pojawia się tu w takiej edycji, że już nie są ciekawe. Who cares.
-
Europa League
Jak zwykle forum miało rację. Wszyscy poza przypadkowym mistrzem nie zostawiają na supermocnych rywalach suchej nitki. Ach, gdyby niezawodna w pucharach Wisła startowała, pewnie też by rozgniotła wszystkich 5-0!