Treść opublikowana przez ogqozo
-
Wii U - temat główny
Ty serio w te bajki wierzysz ? Pytam bo nie wiem czy płakać czy się śmiać z naiwności ludzi którzy to łykają , jedyne co tak naprawdę w radykalny sposób wzrasta to koszty marketingu. No fakt, obaliłeś mit dość mocno, wstyd mi że wierzyłem developerom podającym konkretne liczby a nie tobie.
-
Premier League
O kurde! Chelsea już zwolniła trenera, a my zaspaliśmy - tak uznał zarząd QPR, akurat dzisiaj zwalniając Marka Hughesa.
-
Champions League
No właśnie Borussia ostatnio pierwszy raz od chyba dwóch lat dostała karnego w Bundeslidze, zresztą Lewandowski wykonał. Widać nawet organizatorzy są przekonani, że tych 9 pkt. to już Dortmund nie ma szans odrobić, więc równie dobrze jak jest faul w polu karnym to można im dać karnego.
-
Champions League
To miała być jakaś riposta? Wobec kontuzji Gomeza w Bayernie nie gra nikt, kto kiedykolwiek był najlepszym strzelcem. Aktualnie jest nim Huntelaar. @powyższe Ja wiem, czy z Salvio taki znowu napastnik...
-
Ninny 64
W sumie nie wiem gdzie to wrzucić, a potem zgubię... wywiad z Chrisem Seavorem, twórcą gry Conker's Bad Fur Day. Opowiada dużo ciekawych rzeczy o historii Rare i jak to wyglądało od środka, polecam. http://www.eurogamer.net/articles/2012-11-22-the-man-who-made-conker-rares-most-adult-game
-
Wii U - temat główny
Bez bulwersu Figaro. Jesteśmy na forum konsolowych, więc nie możemy być zaskoczeni, jeśli na jakiś tam racjonalny argument miażdżącą odpowiedzią będzie "ależ ty fanboj". Pisałem od pierwszego dnia po ogłoszeniu, że nie jestem wielkim fanem tego padleta i jak na razie prawie nic mnie do niego nie przekonało (wygląda na to, że może być fajny do multi ze znajomymi w jednym pokoju, to jest dla mnie plus). Ale nie odmówię mu, że jest nową i innowacyjną technologią. To nie ma nic wspólnego ze sobą. Cieszę się za to, że Nintendo poszło we wspieranie małych developerów. Kolesie od Trine 2 ostatnio się jarali, że system jest bliższy Steamowi, niż konsolowych standardom. Dodatkowo jest ten (bardzo innowacyjny - nikt tego chyba wcześniej nie zrobił w branży konsolowej!) zakup Unity z możliwością udzielania wszelakim developerom, który na zdrowy rozsądek powinien znacznie obniżyć małym developerom koszty w przypadku wybrania Wii U. Pytanie brzmi, kogo to przyciągnie. Czy są szanse na to, że ludzie od takich Hotline'ów Miami czy Thirty Flightsów of Lovingów będą robić gierki na konsole? Nie wiem. Na pewno to ułatwi tym, którzy już robią gierencje na Unity, takie jak Triple Town czy teraz Wasteland 2 albo nowa gra Obsidian. Według twórcy tego silnika, w przeciągu paru tygodni da się skonwertować każdą gierkę chodzącą na Unity na Wii U. Potencjalnie oznacza to, że eShop może zostać zalany indie gierkami z pecetów i iPadów, ale zobaczymy, jak to się rozwinie.
-
Champions League
Lewandowski akurat jest w stanie pokazać na palcach, ile dni minęło od czasu, gdy ostatnio wygrał mecz.
-
Europa League
Rezerwy Interu właściwie.
-
Wii U - temat główny
No faktycznie, u mnie na półce w Saturnie jest tak gdzieś z tysiąc pado-tableto-mikrofo-kamero-żyroskopo-50innychfunkjonek do sterowania konsolą. No tak, bo przecież od tysiąca lat standardem jest multitouch dla ekranów oporowych. No tak, innowacyjność polega na wybraniu większej baterii zamiast mniejszej. So brave. Bez wątpienia, ale to nie ma nic wspólnego z innowacyjnością. Odwrotnie. Zresztą już tutaj gadaliśmy o tym, jakie to niby wielce rozbudowane są gry na obecne next-geny i jakoś nie padło za wiele konkretów... Cały twój post jest bez sensu, bo nie bardzo rozumiesz słowo "innowacja". Używanie rozwiązań, których używają wszyscy inni, to nie jest innowacyjność.
-
Champions League
No prawda, ludzie za to krytykują, tyle że są śmieszni. Nikt na poważnie nie umie wskazać powodu, dla którego to gra w kadrze miałaby się liczyć. W kadrze nie można "awansować" do lepszego zespołu, nie można sprowadzić gracza o potrzebnej specyfice, treningi i mecze są dużo rzadsze itp. Lewandowski mógł "uciec" z Pruszkowa, ale nie może z Polski. W temacie o reprezentacji pisałem niedawno, czemu uważam za niecelne frazesy typu "powinien sobie stwarzać sytuacje". Skoro nawet najlepszy piłkarz w historii (klubowo) nie wygrywa sam meczów kadrze, to czemu oczekiwać tego od kogokolwiek innego? Nie uważam Lewandowskiego za ścisłą czołówkę światową. Myślę, że obu pozostałych Polaków w Borussii przez ostatni rok grało na poziomie po prostu czołowym na swojej pozycji na świecie, tak. Uważam za najbardziej żałosną decyzję ogłoszonych właśnie nominacji do jedenastki roku FIFPro, że wśród nominowanych nie było Piszczka (ale niedziwna to decyzja, Bundesliga jest ogólnie ignorowana co roku). Co do Lewandowskiego, to nie można tak powiedzieć, żeby co tydzień udowadniał taką najwyższą klasę. Ma okresy takiej gry, jeśli tak zacznie regularnie, to tak - ale to będzie od razu widać w tabelii Bundesligi i wynikach Ligi Mistrzów. W zeszłym sezonie i w tym - bywa różnie, średni poziom jest dość wysoki, ale nie taki najwyższy. Natomiast akurat ostatnio zdarzyło mu się grać z mistrzami Anglii i Hiszpanii, czyli niby tym tłem, na którym miał poznać swoją faktyczną niską, niewartą Manchesteru wartość - a wyglądał w każdym meczu lepiej od napastników obu tych drużyn. Patrząc z dystansem, to tylko kilka meczów, to nie tak, że jakoś wyciągam dalekie wnioski. Dla mnie regularne tępienie słabszych ekip jest równie ważne, co błyszczenie w rzadkich starciach z Ronaldo czy innym Gomezem. Po prostu uważam, że teraz bez wątpienia nie jest za dobry moment na wyśmiewanie Lewandowskiego, kiedy w zasadzie zrobił więcej, niż by oczekiwano po dowolnym napastniku świata (poza wiadomo kim) w takiej sytuacji. A jeśli już za coś, to może nie za "człapanie" w sytuacji, gdy Borussia rozwaliła "faworytów" grupy motorycznie zupełnie, przebiegając kilkanaście kilometrów więcej. Jeśli ktoś po nim jedzie po w takiej chwili i w taki sposób, to znaczy, że jedzie dla zasady, bez względu na fakty.
-
Champions League
No to widać nie rozumiesz, że w piłkę nożną gra jedenastu kolesi. Borussia to klub, który sporo biega i lubi podawać piłkę - wiesz, nie każdy gra jak Chelsea, długa laga do Drogby i modlimy się o wygranie pojedynku. Borussia więcej się wymienia. Dlatego Lewy nie zawsze (choć i tak często - podaj mi konkretnie napastników, którzy częściej) sam sobie stwarza okazje. Dlaczego i jak miałby to robić, skoro ma ofensywnych graczy obok siebie, a Dortmund zazwyczaj jest pod bramką przeciwnika? Lewandowski stwarza sytuacje kolegom, a oni jemu. Robi obie te rzeczy bardzo dobrze. No ale to jest stała gadka, zero logiki. Rok temu wszyscy pamiętamy wyśmiewanie go, że z nim zamiast Barriosa to Dortmund spadnie na środek tabeli, że się skończył dzień dziecka na szycie tabeli, z czym do ludzi Polaczku, że jak zagra z kimś silnym to się posra. Jedyny gol w meczu z Bayernem decydującym o mistrzostwie? Zupełnie nie jego zasługa, wyłożyli mu patelnię, moja babcia by z tego strzeliła. Hat-trick w meczu z Bayernem? No ale Bayern to jest słaby, niech coś pokaże w LM to zobaczymy. Trafił do grupy z potężnymi Anglikami i Realem? Teraz Lewandowski zobaczy, jak grają prawdziwi napastnicy. Strzela Realowi i tworzy okazje z City, wypada w bezpośrednim meczu lepiej niż Aguero, Dżeko, Ronaldo, Benzema ORAZ Higuain? A bo jemu to łatwo, kiedy dostaje takie podania, sam nic nie umie zrobić. Pytanie brzmi: co konkretnie ma zrobić Lewandowski, żeby w polskim internecie nie być patałachem? Co np. musi dodać do meczu w Manchesterze, żeby to się nazywało stwarzaniem sobie okazji? Jaki napastnik (poza wiadomo kim) jest dla niego wzorem pokazującym wyższą klasę? W czym konkretnie? Ile kilometrów i na jakiej szybkości ma przebiec, żeby nie człapał? Biorąc pod uwagę, że GKS Bełchatów też bił rekordy czołowej ligi świata i grał lepiej do ówczesnych mistrzów Anglii i Hiszpanii, faktycznie jest to celne porównanie.
-
Wii U - temat główny
No już były te gadki wiele razy. Są faktycznie pełne nonsensownych stwierdzeń, źle użytych słów. Choćby dlatego, że akurat Nintendo jest producentem niezwykle uzależnionym od technologii. Znakomita część ich największych triumfów biznesowych (artystycznych też zresztą) wiąże się z rozwojem technologii. Czy to NES i szokujący płynnością Mario Bros., czy Mario 64, które nauczyło wszystkich robić gry 3D i do dzisiaj mało która gra ma tak czułe analogowe sterowanie, Pokemony z natchnionym wykorzystaniem możliwości połączenia kablem GameBoyów... Nintendo 64 napędzane grami na cztery pady... Potem choćby Nintendo DS z ekranem dotykowym, Nintendogs z mikrofonem, Brain Age z wykrywaniem pisma, ogromny wzrost popularności serii Mario Kart po wprowadzeniu online... Na Wii, chyba wszyscy wiemy - od wiilota i Wii Sports oraz serii gierek na party, przez Resorts wykorzystujące nowe możliwości wiilota, przez ponad 20 mln sprzedanych desek do Wii Fit, wreszcie Zelda odświeżona nowym sterowaniem... I tak dalej, i tak dalej. Sęk w tym, że dla gracza takiego jak ja, to wcale nie jest nic fajnego, że tak mocno się opierają na nowych technologiach. Nintendo jest zbyt zależne od technologii. Od dłuższego czasu mają pewne problemy z tą kwestią. Podczas gdy np. konsole PlayStation mogą ciągnąć bardzo długo, bo po prostu ludzie piszą kolejne "tradycyjne" gry, tak samo jak teraz znacznie przedłuża się życie Xboxa dzięki Live Arcade i ogólnie internetowi - konsole Nintendo od czasu SNES-a zawsze po paru latach po prostu zaczynają wysychać. Już w latach 90. to ewidentnie tak wyglądało - N64 miał lepsze gry, ale PlayStation miało dużo więcej gier, obie te rzeczy w dużej mierze z powodów podejścia do technologii. Jak wyglądał ostatni rok N64 przed wyjściem GC, GC przed Wii, czy teraz rok Wii przed wyjściem Wii U - wszyscy pamiętamy. Zupełna posucha. Gdy każdy już zrobił to, co mu umożliwił nowy sprzęt, nie robił już nic więcej. Na konsolach Nintendo od dawna trudno znaleźć serie typu "cztery części na generację, każda wnosi troszeńkę nowego", których zawsze było pełno na wszelakich innych konsolach. Skyward Sword to Zelda na Wii pierwsza i ostatnia, definitywnie zrobiona pod wiilota i w zasadzie zamykająca temat. Nowa Zelda też na pewno najmocniej postawi na wykorzystanie niedostępnych wcześniej możliwości technologicznych, tak jak to robiła każda poprzednia część serii. Dlaczego niektórzy w internecie piszą więc, że Nintendo jest "zacofane technologicznie" - i że to źle? Trudno powiedzieć. Bo są głupi? Mam wrażenie, że w ich widzeniu świata zrobienie własnego pado-tableto-mikrofono-kamero-żyroskopo-urządzonka to nie jest żadna nowa technologia... Za to wybranie silniejszego modelu karty AMD do pudełka? OMG, co za szalona innowacyjność, przyszłość jakiej nie przewidzieli twórcy science-fiction! Ewidentnie mieszanie słów, które - jak to w internecie - ma na celu łatwe przekonanie o własnej racji bez konieczności myślenia.
-
Champions League
- Champions League
No żebyście jeszcze widzieli, jak przez 90 minut grali, kto tam grał?, Varela, Giroud czy Lavezzi, to by pewnie Lewandowski się zarumienił z takiego komplementu.- Champions League
Sprawdzał na własne oczy, czy ten Ronaldo faktycznie jest taki warty zakupu. Działacze i piłkarze już dawno temu przeszli w wywiadach z trybu przed sezonem ("naszym celem jest wygranie Ligi Mistrzów") do realistycznego ("nawet czwarte miejsce w takiej grupie to dla nas wielkie osiągnięcie"). Zresztą, w sumie słusznie. Nie dowiedzieliśmy się teraz niczego o Mancinim i City, czego nie było wiadomo w momencie jego zatrudniania. Teraz mogą się skupić na obronie mistrzostwa najsilniejszej ligi wszech czasów, w końcu dla Anglików nie liczą się jakieś tam europejskie pucharki.- Champions League
Jeśli ktoś chce oglądać, jak Real Madryt gra przeciwko dziesięciu pachołkom i dobremu bramkarzowi, zawsze może obejrzeć trening Realu Madryt, 4-5 razy każdego tygodnia.- Champions League
A dobry mecz to jaki? Anderlecht-Milan?- Champions League
Niestety, Dortmund już prowadzi. Jeśli wygrają grupę, nie będzie meczu z United .- Premier League
Wygląda na to, że nowym trenerem ma być Rafael Benitez. hahahasafsdgsfsfsf- Champions League
Uważam za raczej nierozsądne na stawianie zwycięstwa ekipy, którą urządza remis. No ale zobaczymy.- Champions League
No właśnie. Niech Borussia trafi na United i ich zniszczy, i niech Lewandowski strzeli gola - to by chyba była największa możliwa forumingowa nirwana. Niestety United to cwane lisy i wydaje się, że z nikim dużo mniej renomowanym nie odpadną. Mogliby ewentualnie jeszcze trafić na Valencię czy Schalke, to też by było jakieś tam ośmieszonko wielbicieli Potężnej Premier League.- Wii U - temat główny
MS już "postawił na casuali" dużo bardziej niż N, patrząc na ich listę wydawniczą (pudełkową - Live Arcade to inna bajka, nota bene przez wielu ludzi w internecie skrajnie ignorowana). Jakkolwiek słowo "casual" w internetowych wojenkach w zasadzie nic konkretnego nie znaczy, taki uniwersalny pojazd jak "żyd", może odnosić się do wszystkiego. Nic to nie zmienia. Zresztą, cokolwiek niesie przyszłość, siłą rzeczy nowe konsole Sony i MS będą na pewno miały dużo więcej herców, tak że hardkor i prawdziwe gry.- Champions League
Już dzisiaj kolejny dzień LM. Czy okaże się równie dramatyczny, co wczorajszy? Hitem jest oczywiście starcie walczącego o życie (realnie patrząc - tylko o honor) City z Realem. Co pokażą liderowie potężnej Premier League? W poprzednim spotkaniu tylko się murowali, ale teraz remis chyba nie dałby im wiele radości. Czy zobaczymy pogrom? Lepsza skuteczność Realu niż w pierwszym meczu może go nam dać. A może City, świeżo po powrocie Silvy i wygraniu z potężną Aston Villą 5-0, pokaże wreszcie, pierwszy raz w swej historii, jakąś dobrą grę? Ważniejszy jest w zasadzie mecz w Amsterdamie, chyba kluczowy dla kwestii awansu. U siebie Borussia wygrała 1-0 dopiero w końcówce i w zasadzie nie był to zbyt dobry mecz dla żadnej z drużyn. Dziś każdy wynik jest możliwy. Dortmund niby ustawia remis, ale oni raczej rzadko potrafią grać na remis - i dobrze, bo po powrocie z kontuzji Błaszczykowskiego oraz ostatniej świetnej grze Goetze i Lewandowskiego ofensywny kwartet Borussii może pokazać nam rzeczy, jakich jeszcze nie widzieliśmy. Pytanie, co tam z Reusem, który w weekend nie grał. Ajax w zasadzie musi wygrać, więc powinno być dużo lepsze widowisko, niż w pierwszej kolejce. Zapraszam. Inne grupy? Teoretycznie ciekawie może być w grupie B, gdzie po słabiutkim okresie Arsenal już nie wygląda na takiego pewniaka. Jednak po powrocie do składu Walcotta ich ofensywa wygląda dużo lepiej. Z Montpellier chyba i tak by wygrali - Francuzi pechowo mają tylko 1 pkt. i raczej nie będzie im już tak zależeć. Wydaje się, że tutaj raczej wyjdą Arsenal i Schalke tak czy siak. Grupa C, po spadku formy Malagi, już w ogóle nie wydaje się ciekawa. W sumie co za różnica, czy wyjdzie Milan, Anderlecht czy Zenit? Niech najpierw coś pokażą. Belgowie są w idealnej okazji, by być sensacją (obok Celtiku) rundy. Jeśli dziś pokonają Milan, będą w dobrej sytuacji do awansu. Jeśli wygra Milan, co pewnie jednak bardziej prawdopodobne, to awansuje on. W grupie A też wszystko wydaje się przesądzone. PSG pokonało w końcu Kijów 4-1, a słaba forma z ligi się nie liczy, bo nie gra tam Zlatan. Dzisiaj nawet remis w Kijowie oficjalnie zatwierdzi ich awans. Podsumowując - jeśli dzisiaj wygrają faworyci, to te cztery grupy już się skończą. Ale, przynajmniej w grupie D, powinni się trochę pomęczyć.- Champions League
No ale są szanse na sensownego rywala. Braga czy Galata, jak widzieliśmy, nie grali gorzej od United, ale brak zimnej krwi pod bramką zupełny. United mogli znowu wyciągnąć z tych dwumeczów punkt albo dwa, ale mają komplet. A przecież inne grupy są mocniejsze. Na drugich miejscach Valencia, Juventus, Real czy jakaś Benfica - spore szanse, że United nie będzie w 1/8 faworytem.- Premier League
Hm... W sumie nie wiem, czemu go zwolnili. Drużyna nadal miała szanse zająć szóste miejsce w lidze! O tym, że oddanie Drogby i paru innych to głupi ruch, wszyscy wiedzieli na wiosnę, tylko zarząd Chelsea się chyba kapnął wczoraj. - Champions League