-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Max cena gry nie ma żadnego sensu na wolnym rynku. Dolnego pułapu już od dawna nie ma, bo istnieją niesamowicie popularne gry które są bardzo tanie albo darmowe, i wszystko inne musi też z nimi rywalizować na rynku. Gra za 300 zł już teraz musi przekonać, że jest warta 300 zł więcej niż granie dalej w evergreena tego samego od 5-15 lat, albo, wśród gier single do przechodzenia, że jest warta 290 zł więcej niż Wiedźmin 3. To jest największe ograniczenie. Pułap jest naprawdę wysoki i cena naprawdę musi być uzasadniona, dlatego też coraz mniej wydawców to robi. (Przy 300 zł to brzmi może śmiesznie, nikt nie współczuje grom AAA takiej ceny, ale to działa na każdym pułapie. Np. geniusz Hollow Knighta za 80 zł to dobra rzecz dla graczy. Jednocześnie ciężko teraz sprzedać inną metroidówkę, bo nie każdy umie zrobić genialną grę w 3 osoby, żeby się opłacało przy takiej cenie, a klient kupować już nie chce, bo po co, skoro ma Hollow Knighta za 80 zł. To dobre dla graczy, wymusza ogromny postęp. Gry są dziś dużo lepsze i dużo większe za dużo niższą względem inflacji cenę, niż kiedyś. Za to jest to wyzwanie dla wydawców). Natomiast sprzedaż fizyczna to jest ograniczenie typu gry, to jest fakt. Nintendo to najlepszy przykład. Czy Nintendo może zrobić 2 małe gry zamiast 1 większej gry? Nie bardzo. Bo biznes się znacznie lepiej skaluje dla jednej gry, która jest w jednym pudełku, ma jedną promocję, raz jest wieziona i wystawiana w sklepie, sklep raz bierze marżę, i tak dalej. To wpływa na rozmiar gier, ich gatunek, ich oryginalność, na którą Nintendo może sobie pozwolić. Oni wiedzą, że bardziej eksperymentalne gry mogą wyjść tylko cyfrowo, bo przy niższym koszcie produkcji, koszt fizyka się nie kalkuluje. I nawet był taki moment, że Nintendo próbowało wydawać tzw. "indyki" czyli po prostu mniejsze gry tylko cyfrowe, ale nie osiągnęli sukcesu i z tego się wycofali. A to nie tylko kwestia ceny - tańsze gry mogą mieć inne, mniej mainstreamowe podejście. Kiedyś to był cały rynek konsolowy. Kto by robił eksperymentalnego indyka na PSX czy N64? Nawet jakby jeden koleś zrobił grę z biedną grafą ale fajnym pomysłem, to przez koszty dystrybucji, ta gra dalej kosztowałaby dla klienta prawie tyle samo, co Mario 64 czy FF7. Jasne, w tamtych czasach różnice były mniejsze, no ale mówię o "eksperymentalnym indyku" na tamte czasy, generalnie takich gier nie było, zaczęły się wraz z popularyzacją Steama i XBLA.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Na PC zakazu nie ma, a nie wiem czy ktokolwiek na PC płyty wydaje. Z tego co kojarzę to kolekcjonerki na PC, te kilka co wychodzi, są i tak bez płyty. Baldur 3 ma płytę, z tego co słyszałem, na płycie coś jest... odpowiedni instalator Steama. Jestem dość pewien, że 7-płytowe wydanie GTA V w 2015 roku to była ostatnia gra na PC z faktyczną grywalną grą na płycie. A nikt tam wydawców nie zmusza - mogą sobie drukować cokolwiek co będzie działać na Windowsie, posiadaczy PC też jest wielu i też nie mają regulacji jakiego kompa, z czym mieć. A jednak 99,999% wybiera od wielu lat nieposiadanie nawet żadnego napędu. Nota bene teraz wydawca, gdyby chciał, to by nawet nie wyszedł z tej klatki braku popularności, bo płyty BD chyba nadal niespecjalnie działają na Windowsie. Kiedyś Microsoft próbował cisnąć HD-DVD zamiast BD więc była to część tej wojenki, a potem jak wyszło że i tak nikt nie kupuje do PC żadnego czytnika, to w sumie już nikogo nie obchodziło że Windows nie obsługuje specjalnie BD i tak już zostało.
-
TRANSFERY
"Mistrzostwo" clickbaitu. Bramkarz faktycznie odchodzi z Barcelony, niby prawda... inny bramkarz, Ter Stegen. Który tym razem idzie na wypożyczenie do Ajaxu. To o tyle ma "wyjaśniać przyszłość Szczęsnego", że skoro ter Stegena dalej nie będzie, no to Szczęsny pozostanie numerem 2, jak zawsze wszyscy się spodziewali.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
To zależy właściwie od pojedynczej gry, więc bardziej to kwestia danej gry niż pada ogólnie. Przykład to np. niektóre gry które chcą wciskania gałek często, a kto lubi wciskanie gałek, zwłaszcza gdy jednocześnie nimi ruszasz. Drugi częsty typ to gry gdzie ktoś chce grać jedną ręką, typu visual novel albo proste mechanicznie gry, ustawiasz sobie pod L przycisk A, i możesz grać jedną ręką. Ogólnie też może być wygodniej ustawić najczęściej używane przyciski, by nie zdejmować palca z gałki, zależy od gry które to. Inna możliwość to rzeczy gdzie trzeba dużo wciskać krzyżak np. w menusach, a może nie być takie wygodne specjalnie do niego sięgać. Dobry przykład to Xenoblade, gdzie jednak no chyba fajniej tymi przyciskami sobie nawigować po artach w walce, niż krzyżakiem. Przykład pojedynczej gry to np. po prostu gaz w Mario Karcie, by móc swobodniej celować gałką (albo też rzut oka za siebie pod przyciskiem GL, wtedy trzymasz gaz na A jednocześnie). Albo krzyżak w dół w Hollow Knighcie, by wygodniej robić ten podstawowy a trudny dla niektórych ruch pogo. W Hadesie 2 można ustawić sobie np. X pod tym przyciskiem, by łatwiej wciskać np. jednocześnie B i X i tylko te dwa, co może nie dla każdego być wygodne.
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
Ludzie do dziś tak bardzo nienawidzą ich trenera za to. Grali świetnie, no bywa, trafili na Francję w półfinale i albo Francja, albo Belgia musiała "się skompromitować" i pokazać że trener jest beznadziejny. Na Mundialu jest dużo większych wpadek, i nie ma nic stałego ani pewnego. Niemcy, Włochy, Hiszpania po zdobyciu złota zaliczają sporo wpadek z dość mało renomowanymi rywalami. Argentyna wtopiła w 2018... Nie ma nikogo żeby regularnie wygrywał. Na razie Francja jest takim hegemonem, po tym jak w 2010 miała 1 punkt w grupie to wyszli na ludzi.
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
To dopiero wejście do szesnastki, nie ma co szaleć. Jak popatrzymy na poprzednie mistrzostwa i kto najlepiej wyglądał na tym etapie, to wiele to nie znaczyło dla kolejnych rund. Argentyna nie przekonała porażką z Arabią i nudnym meczem z Meksykiem. Faworytem nadal pozostawała Brazylia. Zachwyciła Japonia. Pewnie i Hiszpanię, Portugalię, Holandię ludzie opisywali jako grających lepiej niż Argentyna. W 2018 oczywiście Belgia. Dwa trzybramkowe zwycięstwa, potem pokonanie Anglii, potem niesamowite zwycięstwa nad Japonią i Brazylią. Ależ to było granie, do dzisiaj nie czaję, czemu ludzie ich opisują jako jakąś wielką porażkę i "zmarnowane pokolenie" bo przegrali 1-0 z Francją.
-
Inazuma Eleven Victory Road
Dzisiaj włączyłem. Gra ma całe to 30 GB uaktualnienia. Nie jest to jednak keycard, bo można tego nie ściągać i gra chodzi, z angielskimi głosami do wyboru od początku itd. Nie wiem, co to za update, że ma wielkość całej gry. Na początku w kreatorze postaci możemy wybrać chłopiec czy dziewczyna. Jak wybierzemy chłopca, to możemy wtedy wybrać sylwetkę i rozmiar, a jak dziewczynę - sylwetkę, rozmiar oraz rozmiar klatki piersiowej. Jest to opcja nawet gdy wybierzemy dziecięcą sylwetkę. No i to jest stary dobry JAPOŃSKI RPG.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Gry są tańsze niż kiedykolwiek w porównaniu do pensji i cen. To może być niesamowicie tanie hobby w przeliczeniu na godzinę, albo i bezpłatne. Gry 7/10 na 10h, tego była masa już w czasach PS2, gdy kosztowały one po 200 zł, a mediana pensji w Polsce był ok. 2000 zł brutto miesięcznie. Handel używkami to nie jest duża część całego rynku. Sam to robię i to dla mnie kluczowe, no ale to nie jest duża część całego rynku gier. Większość kupuje i tyle. Leży na półce albo leci do kosza. PC jest wyłącznie cyfrowy od ponad 20 lat, a wcale od tego nie upadł, przeciwne, to główny rozkwitający rynek gejmingu od wielu lat, a przychód Steamu przez ostatnie 10 lat wzrósł czterokrotnie.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Tak i nie. Po prostu coraz większa liczba gier nie jest dostępna fizycznie, albo granie w nie opiera się na kupowaniu dodatków itp. Jeśli weźmiemy jedną dużą grę, która jest łatwo dostępna w sklepie, to nadal duża część jej kopii schodzi fizycznie. Nie tyle ludzie wybrali zdecydowanie, że mając wybór cyfra/fizyk pojedynczej gry olewają fizyka, co coraz większa część rynku grania to jest granie online, granie w jedną starą grę 5-10 lat, i tak dalej. Czy to wybór graczy, wydawców czy po prostu tak wyszło, to kompleksowa ewolucja. Po prostu więcej się gra w coś, co jest codziennym ZAJĘCIEM, niż w liczącą nawet 100 godzin grę którą przejdziesz i zapomnisz. To wręcz prawa fizyki. Sprzedaż oleju jest większa niż sprzedaż patelni.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
"Leak" jak leak, ale to oficjalna strona i raczej by nie zmyślała. Chyba zawsze gry tam pojawiające się faktycznie wychodziły, chociaż np. taki Alan Wake na Switcha wyszedł po jakimś roku od takiej pomyłki. Chociaż nie, nie wszystkie, LOTR: Return to Moria pojawił się tam a chyba nie wyszedł nigdy na Switcha.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
No całościowo to wiadomo, że nie ma bata - muszą zarobić więcej na cyfrówkach. Jak dla klienta to jest wydanie 300 zł vs wydanie 300 zł, ale w tym drugim przypadku dochodzi koszt transportu, czynszu w sklepie, podatki na kilku etapach, a cyfrowo to właściwie płacisz za dość podstawowy admin i tyle, pieniądze na konto, to przecież wiadomo, że z cyfrówki jest więcej kasy przy tej samej cenie gry. Wydawcy 3rd party naprawdę dość mało kroją na fizycznych grach. To może być nawet 20% ostatecznej ceny gry. Zależy, może też być 40%, ale spokojnie można powiedzieć, że sprzedając cyfrówkę za tę samą cenę, wydawca 3rd party może mieć okolice dwukrotnie większej kwoty od sztuki.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Teraz jest boom na tę, bo jest dużo tańsza w Japonii, kiedy wzorem Nintendo zrobiono specjalną wersję tylko dla Japonii z zablokowanym regionem. Nowa japońska wersja jest tylko digital i kosztuje 55 tys. jenów, a standardowa PS5 z czytnikiem kosztuje teraz 98 tys. jenów.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
No tak, ale też zaznaczmy, że to jednak 3% całego przychodu PlayStation w roku fiskalnym 2024. Tutaj pytając o znaczenie takich liczb, mamy spore pytanie co do czego innego. Czy Sony będzie robić dużo takich gier single player hitów AAA, jak God of War, Spiderman 2, TLOU, czy nie. Bo liczba takich gier się zmienia, a przy rosnących budżetach produkcji, trzeba też sprzedać coraz więcej, by to się opłacało. God of War wychodzi raz na 5 lat, zdaje się. Budżet Spidermana 2 pomimo wydawało by się "gotowizny" mocno się wymknął spod kontroli. A co się dzieje z Naughty Dog i ile kasy to przepaliło to wiemy.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
No przyznam, że jestem jednak zdziwiony, bo OPCJA niby tak wiele nie kosztuje. Duża konsola, inaczej niż Switch, nie musi się dostosowywać prawie w ogóle do nośnika - i tak te same dane lądują na tym samym dysku, ot jest opcja je skopiować z nośnika którego cena może być adekwatna. Jednak widać cały proces i tak im się ma nie opłacać. Przypomnijmy, że w całym biznesie, sprzedaż gier w sklepach to już w 2024 roku było 3% (Sony Corporate Report 2025).
-
Clair Obscur: Expedition 33
Można też przypuszczać że nie będzie akcyjniakiem. Tyle samo w tym cytacie za obiema możliwościami. Patche łatwo zobaczyć na stronie na Steamie (gdzie lepiej to aktualizują niż na samej stronie gry lol). Raczej same poprawki bugów, dodali też trochę fryzur na rocznicę premiery gry i język arabski i chyba tyle.