Treść opublikowana przez Wredny
-
TitanFall 2
Ja grywałem w różne FPSy, ale TF2 to faktycznie ewenement, zarówno pod względem szybkości wynajdywania kolejnych gier, jak i tego, że praktycznie zawsze dołącza na początku meczu - naprawdę rzadko zdarza się, żeby wrzuciło mnie do gry już trwającej - i choćby to zasługuje na pochwały.
-
Just Cause 3
Nawet jeśli te okazje są dość częste, to i tak bardzo dobra gra, której ten mankament nie powinien przekreślać. Czy Fallout 3 jest złym tytułem, mimo że wygląda jak kupa, a zamiast animacji ma pokaz slajdów?
-
Just Cause 3
Blantman lubi być taki stanowczy i brutalny w swoich ocenach, to zresztą takie modne na tym forum - wyolbrzymić do granic absurdu, obrzydzić sobie i innym, wyśmiać i parę razy dziennie wchodzić na temat z grą, byle tylko pohejtować. Jego strata, bo chociażby tak patrząc na ten jego gamecard w sygnaturze, to widzę tam Batmana od Telltale - to są dopiero mistrzowie kodu - zero gameplayu, statyczne obrazki jako tła lokacji i grafika z Amigi, a i tak te ich śmieszne twory klatkują, jakby były jakimś Wiedźminem 3 conajmniej. To ja już wolę JC3 z megamiodnym gameplayem i okazjonalnym spadkiem klatek.
-
TitanFall 2
Bo jak do nich nie strzelasz, to masz z automatu 5-6 sekund kary za każdego, który przeżył i odpowiedni wynik na koniec. Żeby osiągnąć taki czas musisz zabić wszystkich piętnastu, czy ilu ich tam jest i praktycznie non-stop zapierdzielać po ścianach, bo tak jest najszybciej - trudna sprawa, wiem. Sam jestem ciekaw, czy wyrobię manualnie, bo wiekowy już jestem
-
TitanFall 2
No sporo osób to zrobiło. Ja na razie się za to nie biorę, bo ogólnie grę odstawiłem, ale czytałem wrażenia, jak kumpel się męczył, aż w końcu podołał. PowerPyx ma fajny filmik, na bank będę korzystał z tego loadouta, a później metoda prób i błędów... wielu błędów...
-
Just Cause 3
Z tym dorosłym to nie przeginaj - ja jestem zaledwie pełnoletni
- Nioh
-
Ratchet and Clank Redux
To jest REMAKE, nie "remaster" - to całkowicie nowa wersja części pierwszej, nie myl z zestawem trzech części z PS2, które na PS3 wyszły w formie HD Classic.
-
Platinum Club
Brak Wam jakiegoś odniesienia i pojęcia o szeroko pojętej "trudności w zdobyciu platyny". Pod tym hasłem kryje się nie tylko poziom trudności gry i wyzwań w niej zawartych, ale również czas potrzebny do zdobycia wszystkich pucharów, konieczność grindu, ustawki, powtarzania fragmentów gry, wielokrotność przejść itd... Ciężko jest dać uniwersalne wytyczne, bo do każdej gry trzeba podchodzić indywidualnie, na uwadze mając osobiste predyspozycje każdego gracza z osobna, ale jakoś tak nieformalnie przyjęło się, że ocena 1/10 zarezerwowana jest dla samograjów pokroju kreskówek od Telltale (The Walking Dead), czy najnowszego wynalazku dla trofi-koorev - My Name is Mayo (nie pytajcie nawet...). Ocena 2/10 to już gra, w której albo czas, albo skomplikowanie rozgrywki powoduje, że jednak coś tam trzeba powtórzyć i samo się nie zrobi (znów Telltale i The Wolf Among Us np.), a "normalne" gry zaczynają się od 3/10. Więc tak - Wiedźmin 3 ze swoim czasem do platyny, z koniecznością grania na najwyższym poziomie trudności, z ogromem znajdziek, wyzwań i questów do wykonania, a także z wieloma rzeczami, o których trzeba pamiętać, by nie przegapić, zdecydowanie zasługuje na przynajmniej 5/10 w temacie trudności zdobycia platynowego dzbanka.
-
Just Cause 3
Ale ty naprawdę uważasz, że ja nie znam reszty jego youtubowej twórczości? Znam i czasem oglądam, szczególnie top 10 któregoś tam roku, bom też stary dziad i lubię posłuchać o grach na Amigę np. Ja odniosłem się tylko i wyłącznie do jego crapów, bo jedynie na tej płaszczyźnie mogę porównywać obydwa kanały (recki Janka często mają podobną specyfikę), więc przestań się sadzić, jakbym ci matkę obrażał. Rozumiem konwencję i tylko do tego się odniosłem, że kiedyś w jego "crapach" czuć było, że przekleństwo jest uzasadnione, użyte w kreatywny sposób, zabawne i było "w konwencji" - teraz to tylko zapełniacz materiału, bo wyraźnie czuć, że ta formuła go męczy, ale "lud się domaga". O tym piszę - oglądałem crapy od pierwszego odcinka i wyraźnie widać spadek formy twórczej. O! Dokładnie tak. Idealnie to opisałeś - dla mnie ta gra jest dokładnie tym samym (podobnie jak kiedyś JC2) i ze swej roli wywiązuje się znakomicie. No i ta oprawa - naprawdę przyjemnie się to ogląda (w ruchu trochę gorzej, ale nie można mieć wszystkiego ( )
-
Just Cause 3
To zależy, czy jesteś gimbusem, którego jarają bluzgi co pół minuty, czy lubisz sobie posłuchać inteligentnego i dow(nene)nego wywodu, co jakiś czas okraszonego soczystym przekleństwem. Ja NR Geeka przestałem oglądać, bo skończyły mu się pomysły na crapy, a wtedy zapełnia filmik koorvami i chooyami - ciężko się to ogląda.
-
W co teraz grasz?
No i to jest właśnie powód, dla którego nie tykam już tych staroci - minimum HD musi być, inaczej nie da się w to już grać, bo kineskopowca się pozbyłem.
-
Just Cause 3
Dla mnie wszystko w JC3 jest lepsze niż w nudnym i powtarzalnym JC2 - oprócz tej nieszczęsnej płynności animacji niestety.
-
Watch_Dogs II
Ja mam podobny zamiar, kumpel kupił, więc kiedyś od niego odkupię. Teraz pojechałeś. Chyba inaczej rozumiemy dojrzałość - sto razy bardziej wolę zagrać w dobrą grę, która jest infantylna w swoich założeniach, niż grę z infantylną fabułą i płytkimi postaciami, która sili się na bycie tytułem dla dojrzałego odbiorcy, jednocześnie będąc grywalnościową spier.doliną.
-
Watch_Dogs II
Gra jest hooyowa bo oprócz bycia typowym ubisandboxem, upaćkana jest technicznymi niedoróbkami i tym właśnie "gimbusowo-twitterowym settingiem" - to kompilacja wielu elementów, a to ostatnie jest zaledwie kroplą, przelewającą czarę goryczy. Ale fakt - ten gejowsko-gimbusiarski klimat jest tragiczny i za samo to rozumiem nagonkę. Jedynce wiele można zarzucić, ale klimacik miała świetny, ten cały spisek, handel ludźmi, korupcja, motyw zemsty - a tu co? Banda cool-gnojków rozwalająca wszystko w imię czego? To ja już wolę Rico w Just Cause 3 - nawet tam klimat jest poważniejszy
-
Just Cause 3
To musisz być jeszcze bardziej odporny ode mnie, bo o ile mi tam jakoś drastycznie to nie psuje zabawy, tak zauważam i rozumiem, że sporo osób może mieć z tym problem. No i grałem dzisiaj - dropy nadal są i nikt już tego nie ogarnie, więc take it or leave it..
- Watch_Dogs II
-
TitanFall 2
Chodzi o ogólny feeling dopracowania tego elementu. Przez ten brak całość sprawia wrażenie niedorobionej i kleconej na szybko, byle jakiś singiel dorzucić do multi. A gameplay jest spoko, bo mechanicznie gra jest udana, ale w singlu chodzi również o pacing i tego typu sprawy - a tu już jest gorzej, bo mimo że ogólnie dość ciepło myślę o kampanii dla pojedynczego gracza, to muszę przyznać, że na dłuższą metę przymula i ciągle tego nie ukończyłem - porzuciłem i nie chce mi się do tego wracać.
-
Just Cause 3
Gra jest za(pipi)ista, dużo lepsza niż poprzedniczka, tylko właśnie te spadki animacji... Podczas normalnej eksploracji to raczej nie występuje (choć też się zdarza), ale jak jest większa zadyma (a te są naprawdę wielkie) czasem załącza się konkretne slo-mo. Gdyby nie to, byłoby idealnie, bo przepiękne widoki, widowiskowa rozpierducha i najbardziej sycące wybuchy, jakie kiedykolwiek widziałem w grach - to wszystko sprawia, że JC3 to nadal sandbox idealny do nieskrępowanej zabawy. Ja tam olewam spadki, bo cała reszta mi to wynagradza, ale ja zrobiłem 100% w Fallout 3 na PS3, więc mam inny punkt odniesienia, jeśli chodzi o techniczne "dno i kupa mułu" i mniejszą wrażliwość na tego typu mankamenty.
- Nioh
- The Last Guardian
-
TitanFall 2
Gry roku to bym mu nie dał, bo jednak singiel kuleje na dłuższą metę. Sam odstawiłem, bo jakoś mnie znudził chyba, choć niedaleko końca jestem - największy zarzut mam jednak do tego, w jaki sposób kończą się misje - przyciemniony ekran i loading - no czasy PS2 normalnie - żadnej cut-sceenki, jedzie straszną amatorszczyzną - chyba tutaj zabrakło czasu na wypolerowanie. Wiem, że tutaj singiel #nikogo, ale jednak jest to składowa ocenianej całości, która przez wielu jest chwalona. W każdym razie za grę akcji i multiplayer roku mógłbym TF2 uznać, Respawn na deva roku też chyba zasługuje, choćby za to, że gra od momentu premiery działała bez zarzutów, bez jakichś naprawiających patchy i za tę zapowiedź darmowych DLC (choć tu oczywiście zielone światło od wydawcy).
-
Assassin's Creed Ezio Collection
Kuźwa Egipt? Ja wiem, że takie ploty i w ogóle, ale jak to sobie wyobrażasz? Skok ze szczytu piramidy w wóz z piaskiem? Wszędzie pustynia i trofeaum za wejście na każdy czubek piramidy, celem synchronizacji? Okres bardzo fajny, ale jakoś za ch... nie widzę tam miejsca dla Assassinów. Już prędzej czasy Króla Artura i klimaty średniowieczno-rycerskie bym przygarnął, ale najbardziej i tak będę za feudalną Japonią - kuźwa, przecież to najsensowniejszy pomysł z możliwych - jakiś klan Ninja to tamtejszy odłam bractwa asasynów - nosz kurde, naturalniejszej podstawy chyba nigdy nie znajdą...
-
Watch_Dogs II
Jeszcze nie, ale kiedyś mam zamiar - na PS4 jestem gdzieś w połowie story, tu wygląda świetnie i gra się świetnie. Poza tym to idealny tytuł do grania "z doskoku", kiedy czasu zbytnio nie ma, gdy obok w kuchni żona tłucze garnkami i nie ma klimatu na poważną grę z jakąś konkretną fabułą, czy klimatem zaszczucia - wtedy takie luźne W_D sprawdza się idealnie, można wręcz automatycznie czyścić mapę i cieszyć się z maleńkich kroczków w drodze do platyny np. Tak narzekamy jednak na W_D (zwłaszcza tę nową), a tu taka dbałość o detale: https://mobile.twitter.com/Swizzasaur/status/797941221016670208 Przyznać się, kto w GTA czy innych tego typu nie robił tego samego? No i kuźwa - San Francisco:
-
Watch_Dogs II
W jedynkę grałem zarówno na PS3, jak i na PS4, więc zdaję sobie sprawę jak to wygląda. O ile do wersji na past-geny podchodziłem z dużą rezerwą i odpowiednim nastawieniem, tak od gier na PS4 jakiegoś poziomu wymagam. Jeśli to leży i kwiczy technicznie, model jazdy samochodem jest jeszcze gorszy niż poprzednio (serio, nie mam pojęcia jak im się udało tego dokonać, bo to konkretny wyczyn jest), a do tego nie mam klimatycznego, deszczowego Chicago, fajnego (ja tam go lubię) Aidena, zamiast dostając jakąś "yoł, yoł nigga" opowiastkę dla gimbów, to już na prawdę mnie odrzuca. Bo żeby tylko jedna rzeczy była skopana w tym zestawie, ale tutaj jest full wypas. Jak ogarną kwestie techniczne to kiedyś sprawdzę, ale po sporej obniżce.