Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Quake96

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Quake96

  1. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Trochu pamięci do niebieskiego Xboxa 360, bo już nie mogłem patrzeć na tą pustą obudowę Unreal dobrany do Smarta, bo w sumie wolałem dorzucić kilka złociszy a i tak miałem w planach zakup tej gry. Moja ulubiona odsłona serii
  2. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Muszę przyznać, że z serią Mortal Kombat nigdy nie było mi po drodze. Zaczynałem jeszcze od pegazusowych bootlegów, oraz pierwszych odsłon na PC i już wtedy czułem, że MK to seria nie dla mnie. Po prostu nie potrafiłem w niego grać i koniec kropka. Co prawda przez lata kilkukrotnie próbowałem romansować z różnymi Mortalami, ale zwykle była to raczej szybka partyjka czy dwie i stwierdzenie "meh, wolę Tekkena". Mimo upływu lat wciąż nie potrafiłem się do nich przekonać. Kupując niedawno wyżej widocznego Mortal Kombat na PS Vita nie spodziewałem się pewnie przełomu, zwłaszcza że ta sama odsłona gości u mnie również w wersji na Xboxa 360 i nawet mnie nie ciągnęło aby spróbować ją ograć. Wersję na przenośną konsolę SONY kupiłem raczej z braku większego wyboru wśród gier na ten system. Dzisiejszego, a w sumie już wczorajszego wieczoru, stwierdziłem że odpalę w końcu MK i zobaczę czy mi ta gra jakimś cudem "siądzie". Przezornie wybrałem oczywiście najmniejszy poziom trudności "Beginner". W sumie pasował do mnie, bo jak już wyżej pisałem nigdy z tą serią dłuższej styczności nie miałem, także śmiało mogę uważać się za "nooba" i bez skrępowania zacząć od najniżej zawieszonej poprzeczki. I ku mojemu zdziwieniu ta gra okazała się rewelacyjna! Kurde, ależ to diabelstwo wciąga. Zasiadłem, minęło kilka godzin i zobaczyłem napisy końcowe Wybranie najniższego poziomu trudności okazało się dla mnie zbawienne, bowiem szybko przekonałem się jakim jestem "drewnem" . Mimo to z grą bawiłem się wyśmienicie i szło mi całkiem nieźle. Wyjątkiem było te kilka pojedynków z samym Shao Kahnem, którego jakiś debil postanowił dokoksować tak, że gość miał chyba ze cztery razy więcej punktów życia od nas, oraz sadził kombosami na lewo i prawo, mając sobie przy tym za nic moje ataki. I o ile gdzieś tam w trakcie rozgrywki byłoby to nawet zrozumiałe, wszak typ to jakiś przehuj, tak w ostatniej walce, gdy Raiden otrzymuje coś w rodzaju "błogosławieństwa" swoich bogów, typ dalej jest koksem, a nasza postać to zwykły zdechlak ledwie mający siłę się bić. Ech, ostatnia walka napsuła mi nieco krwi, ale na szczęście nie zmieniła mojego zdania co do całej gry. Swoją drogą tutejszy tryb "Story Mode" to moim zdaniem jeden z najciekawiej zrealizowanych trybów tego typu w bijatykach. Niby to nic odkrywczego, ot mordobicie przeplatane filmikami, ale no kurde wyszło to świetnie. Z początku grymasiłem na niepomijalne wstawki filmowe, bo chciałem skupić się na walce, ale po pewnym czasie moje podejście zmieniło się o 180 stopni. Nagle grę zacząłem traktować trochę jak interaktywny film akcji, gdzie cutscenki były dla mnie wciągające i fajnie przeplatały się z momentami walk. Propsy dla twórców za to rozwiązanie! Podsumowując - Gra świetna, tryb fabularny naprawdę mnie porwał, poziom trudności na szczęście dostosował się do moich zerowych umiejętności, tylko ten nieszczęsny Shao Kahn... A niech tak ten śmieszek co go programował teraz pozapierdala na galerze!
  3. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    System powrotu na trasę jest po prostu bezlitosny. Wypadłeś, odliczają ci sekundy i jedziesz dalej. W sumie ma to jakiś sens i na to samo w sobie nie narzekałem. Po prostu na długich odcinkach każdy taki wylot z trasy był bardzo cenny Ale ten hamulec to masakra. Pierdoła ale jak mnie to irytowało, zwłaszcza że w takich sytuacjach czas jest cenny.
  4. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    WRC 10 - Jedna z niewielu gier obecnej generacji, które mnie tak ostatnio wciągnęły. Wymieniając swoje Diablo IV na między innymi ten tytuł, spodziewałem się po prostu kolejnej "rajdówki" od której błyskawicznie się odbiję, gdyż ostatnia generacja na której naprawdę dobrze bawiłem się z tego typu grami to PS2/Xbox. Wszystko co było wydawane później jakoś nie było w stanie mnie przyciągnąć na dłużej. To jednak udało się właśnie wspomnianej dzisiaj grze z którą spędziłem bity tydzień i bawiłem się przy tym całkiem nieźle. Co prawda z początku gra mnie nieco odrzuciła tym rozbudowanym trybem kariery, gdzie poza skupieniem się na wyścigach, oraz planowaniem terminarza musimy także zarządzać swoją ekipą i rozwijać jej umiejętności niczym w jakimś prostym RPGu. Osobiście uważam to za totalnie niepotrzebne i wolę skupić się na tym na czym powinien skupiać się kierowca rajdowy, ale szybko pojąłem, że grając na nieco mniej wymagającym poziomie trudności można wiele z tych spraw potraktować po macoszemu i bez większego zaangażowania "przeklikać" co trzeba, a gra i tak będzie toczyć się dalej. Ten cały skomplikowany jak na rajdówkę interfejs trochę mnie zdezorientował, przez co zupełnym przypadkiem moja kariera trwała jakieś sześć zamiast czterech sezonów, bowiem podpisując kontrakt na kolejny, z tego wszystkiego nie zwracałem uwagi czy przy okazji zmieniam także klasę rajdów i prawdopodobnie dwa lub trzy razy jechałem w klasie WRC2 lub WRC3. Spowodowało to jedynie że gra mnie nieco wymęczyła i jak wspominałem gdzieś na początku, jej ukończenie zajęło mi tydzień. Niemniej, uważam że gdyby nie ta moja drobna pomyłka to grę ukończyłbym szybciej i może mniej na nią narzekał w pewnych momentach, zwłaszcza w dwóch ostatnich sezonach. To co warto docenić to bardzo elastyczny sposób na dostosowanie poziomu trudności wyzwań do naszych umiejętności. Indywidualnie, przed każdym rajdem mamy możliwość zmiany kilku ustawień, począwszy od poziomu trudności reprezentowanego w procentach po długość samego rajdu, czyli ilość dostępnych odcinków. To bardzo dobra opcja, bowiem wybierając dosyć niewymagający poziom trudności, możemy jednocześnie uczestniczyć w pełnych rajdach co często było niemożliwe w innych tytułach, które zależnie od poziomu trudności dobierały także ilość dostępnych w rajdach odcinków. Również model jazdy jest czymś co należy pochwalić. Dosyć łatwo było mi się z nim oswoić i choć momentami gra dawała mi w kość to nie mogę powiedzieć, aby była to wina modelu prowadzenia pojazdu. Było to bardziej uwarunkowane poszczególnymi odcinkami i "przeszkadzajkami" przy drodze, oraz moim nieumiejętnym doborze opon. No ale muszę też trochę ponarzekać. To oczywiście w pełni subiektywna opinia i zaznaczam, że to co napiszę dla innych może stanowić wręcz zalety. Po pierwsze, strasznie irytowało mnie wrzucanie biegu wstecznego. Tak, taka pierdoła doprowadzała mnie czasem do szału. W czym tkwi problem? Otóż w typowej grze wyścigowej, używając automatycznej skrzyni biegów, trzymając hamulec, gdy auto się zatrzyma, wrzuca bieg wsteczny i jedzie do tyłu. Proste i logiczne, prawda? W WRC 10 mój problem polega na tym, że jeśli hamując wpadniemy w jakąś przeszkodę, czy po prostu się zatrzymamy, nasz wóz nie zacznie automatycznie się cofać. Trzeba puścić i ponownie nacisnąć przycisk hamulca aby ruszyć do tyłu. Wydaje się to totalnie bez znaczenia i brzmi jak kompletna pierdoła, ale polecam pograć tak przez pewien czas aby przekonać się jak to irytuje. Druga sprawa to niektóre odcinki specjalne, które mają nawet kilkadziesiąt kilometrów. Z jednej strony fajna sprawa, ale z drugiej te wymęczyły mnie chyba najbardziej, bowiem z racji swojej długości zmuszają do precyzyjniejszej jazdy i dbania o wynik czasowy, gdyż ewentualna powtórka takiego odcinka to kolejne kilkanaście minut wyjęte z kalendarza. No, ale to akurat może niektórym przypasować, bowiem zapewne oddaje realizm takich rajdów. Podsumowując - WRC 10 to gra, która choć mnie nieco wymęczyła to dała mi masę przyjemności z gry i satysfakcji z jej ukończenia. Może nie koniecznie przypasował mi ten "symulacyjny" tryb kariery ze wszystkimi niuansami zarządzania ekipą, ale mimo tego bawiłem się świetnie.
  5. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    CeX jak zwykle dowozi dobroci Oczywiście musiałem zupełnym przypadkiem wypatrzyć kolejne Dead or Alive
  6. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Dead or Alive mnie wciągnęło Zacząłem od DoA3 na Xboxa, które dostałem już kilka lat temu. Przyszedł wreszcie ten czas gdy odpaliłem, pograłem dłużej i zakochałem się w tej serii. W błyskawicznym tempie zebrałem odsłony od 2 do 6, z czego dwójkę już w dwóch wersjach, zarówno na PS2 jak i Dreamcasta.
  7. Jakieś 95%. W zasadzie to tylko kilka PSXów i PS2jek nie jest całkowicie sprawne, ale i wśród nich większość jest gotowa do grania. Większość platform ma też swoje miejsce przy którymś ze stanowisk, więc zazwyczaj jest to tylko kwestia wyboru źródła w TV, ewentualnie szybkiego przepięcia kabli. Czyli w zasadzie to w każdej chwili mam możliwość zagrania w dowolną grę na jaką najdzie mnie ochota.
  8. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Z płyty, z płyty. Dokładnie to z dwóch. Chwilę się instaluje ta gierka, ale przynajmniej wszystko jest na nośniku. Dla mnie to zbawienie, bo raz że nie trawię cyfrówek, a dwa że mój internet jest nadal o wiele wolniejszy od poczciwego DVD-ROMu. Co ciekawe, gra po instalacji teoretycznie wymaga aktywacji przez internet. I tutaj napotkałem barierę, bowiem mój "retro" pecet na którym to instalowałem nie dość, że nie ma dostępu do netu, to jeszcze lata na Windowsie XP. Nie lubię też takich durnych DRMów, które wymagają połączenia z internetem, więc bez wyrzutów sumienia poszukałem cracka. I natrafiłem na jakiś... oficjalny patch usuwający DRM Po jego instalacji gra nie prosiła mnie już ani o klucz, ani żadną aktywację.
  9. Pomyślałem, że czas na mały update, bo w sumie od przeprowadzki nic tu chyba nie wrzucałem Przede wszystkim Wielka ściana growych dobroci W spoilerze trochę zbliżenia na poszczególne regały Na sąsiedniej ścianie półeczka z kilkoma trofeami, w tym chyba najdroższa gra w zbiorze, czyli Diablo na PSX I na koniec PCtowy "ołtarzyk" z moją osobistą grą wszechczasów Dzisiejszy zakup w postaci Wiedźmina 2 na PC jest dokładnie 888 grą w zbiorze Poniżej kolejny spoilerek z podsumowaniem poszczególnych platform Obecnie trwa u mnie aktywne dozbrajanie siódmej generacji z Xboxem 360 na czele. Jeszcze do niedawna miałem na niego mniej gier niż na pierwszego klocka a obecnie jest ich już nawet kilka więcej. Gry na X360/PS3 są obecnie w bardzo korzystnych cenach i jak ktoś tak jak ja lubi fizyczne wydania to polecam zbroić się już teraz. Zamknięcie cyfrowego sklepu X360 wywołało nagły hype na gierki na ten system i kto wie czy faktycznie niektóre gry w wydaniu fizycznym nie skoczą cenowo w górę. Dla mnie, oby nie
  10. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Przypadkowo upolowałem taki skarb na niedzielnej giełdzie ze szpargałami Wiedźmin 2 w praktycznie pełnym komplecie, do tego w przyzwoitym stanie za jedyne 20zł
  11. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Ja może i skromniej od poprzedników, ale jak zawsze z garścią nowych zakupów Na początek garść nabytków z CeXa pod tytułem "Dla każdego coś dobrego". Pięć gier, pięć platform i myślę, że samo dobre Swoją drogą - podpytałem dzisiaj w sklepie czy idzie po karcie klienta sprawdzić ile już u nich wydałem hajsu przez te ~9 lat. Trochę się zdziwiłem, bo spodziewałem się jakiejś czterocyfrowej sumy a tu wyszło Moja pani miała nietęgą minę jak to usłyszała I pomyśleć, że to tylko CeXowe zakupy, a gdzie te wszystkie OLXy, Allegro, Sklepy czy lokalne deale. Następnie Allegrowy zakup z tego tygodnia. k Niedawno ograłem jedynkę w ramach pakietu "Orange Box" i pomyślałem, że zakupię część drugą i sprawdzę jak mi się spodoba. Nie brałem najtańszego egzemplarza, ale zamawiając w czwartek rano szukałem przede wszystkim czegoś z dostawą na weekend. Trafiła się nawet polska wersja językowa, a stan egzemplarza opiszę jako "niemal nówka, może raz ktoś ograł". Nawet pudełko świeci się jak świeżo wyjęte z oryginalnej folii I na koniec mały bonusik Fanowskie czasopismo od zajawkowiczów naszego kultowego Pegazłoma. Normalnie nie wiedziałbym pewnie nawet o jego istnieniu, gdyby nie fakt że... Sam napisałem do niego jeden artykuł Zostałem o to poproszony przez jednego z użytkowników tamtejszego forum. Pomyślałem, że mogę coś tam napisać dla zajawki, ale szczerze nie spodziewałem się, że ostatecznie będzie to wyglądać tak "profesjonalnie". Całe czasopismo zostało wydrukowane na wysokiej jakości papierze i zarówno od strony graficznej jak i merytorycznej nie ustępuje w niczym znanym nam komercyjnym pisemkom, serio. Ogromne brawa dla ludzi odpowiedzialnych za ten, jakby nie patrzeć amatorski projekt
  12. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Generalnie rozwiązanie znane z DualShocka 2 jest no... dyskusyjne. Z jednej strony działa tak jak mówisz, z drugiej jednak zwykle trzeba wgniatać wręcz przyciski żeby piłować gaz do dechy. Z hamowaniem jest pewnie podobnie, ale co ciekawe gra wspiera też gaz/hamulec na prawym analogu co może być już trochę bardziej precyzyjne. Imho, pod względem sterowania i tak wygrywa tutaj wersja na Xboxa. Analogowe spusty robią robotę.
  13. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Klasyk. Po prostu
  14. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    A nie powiem bo kusi mnie zagrać, zwłaszcza że jedynki nigdy tak naprawdę nie ukończyłem. Byłem gdzieś "dalej" ale do finału nie dotarłem. Także, kto wie, kto wie
  15. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    W sobotni wieczór moja pani okupowała mój większy TV, wobec czego z X360 przesiadłem się do "retro kąciku" i zastanawiałem się w co zagrać. Olśnienie nadeszło wręcz błyskawicznie i czym prędzej sięgnąłem po pudełko z Resident Evil 2, wyciągnąłem poczciwego szaraczka (nawiasem mówiąc - egzemplarz z jednej z pierwszych partii produkcyjnych wersji PAL) i odpaliłem ten kultowy już tytuł na moim sprzęcie Ostatni raz przygodę Leona i Claire ukończyłem... bodajże na początku 2020 roku, także szmat czasu temu. Powrót do tej gry okazał się wyśmienitym pomysłem, bo momentalnie mnie wciągnęła i podobnie jak tydzień temu przy RE3 na DC, tak i tutaj zarwałem nieco nockę. Dziś, już za dnia udało mi się najpierw dokończyć scenariusz Leon A, aby natychmiastowo przystąpić do Claire B. Ten drugi ograłem do wieczora i tym samym udało mi się zobaczyć kompletne zakończenie, do tego zdaje się w wersji kanonicznej. Grało mi się wyśmienicie. Po ostatniej przygodzie z trzecim Resident Evil byłem pozytywnie nastawiony do podejścia do dwójki, a poczciwy PSX pokazał, że nadal jest zajebisty. Warto powrócić do tej gry, zwłaszcza jeśli podobnie jak ja, nie mieliście z nią dłuższej styczności od lat.
  16. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Przedni panel leciutko poprawiłem, bo na krawędziach były przebicia "bieli", ale poza tym już nic więcej nie ruszam. Obudowa i tak jest po przejściach i z tyłu ma "ślady" niefachowego otwierania, więc moje zapewne nieco niedokładne malowanie tutaj w zupełności pasuje. Dla mnie to była czysta zabawa i nadanie jakiegoś indywidualnego wyglądu, a przy okazji przywrócenie do życia konsoli która na to zasłużyła, skoro przetrwała takie warunki. Swoją drogą, dawno, dawno temu nie jeden i nie dwa PSXy podobnie "indywidualizowałem". No, ale wtedy to one latały za groszowe pieniądze więc przewijało mi się tego przez ręce sporo.
  17. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Dziś z racji testowania mojego najnowszego, siódmego Xboxa 360 postanowiłem odkurzyć klasyka w postaci The Orange Box. Wybór gry z tego zacnego pakietu padł na niepozornie wyglądający dla mnie "Portal" o którym sporo słyszałem, coś tam kiedyś na chwilę nawet włączyłem, ale nigdy dłużej przy tej grze nie posiedziałem. Pomyślałem, że to dobra okazja do nadrobienia tak kultowego w pewnych kręgach tytułu i była to myśl bardzo dobra Grało mi się naprawdę świetnie. Gra wymaga od nas myślenia, czasem w sposób zaprzeczający naszej logice. Na szczęście nic nas nie pospiesza, nie musimy walczyć z czasem, ani z przeciwnikami (bo tych kilka wieżyczek to... meh) a jedynie z ograniczeniami we własnym myśleniu. Kilkanaście zagadek "testowych", oraz niespodziewany dla sztucznej inteligencji plan ucieczki i pokonania jej samej. Gierka w zasadzie na jedno popołudnie, ale naprawdę doceniam bo daje mózgowi popracować. Z chęcią zakupię i zapoznam się z częścią drugą, która zapewne będzie bawić mnie co najmniej równie dobrze
  18. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Zgadzam się, ale jak w czwartek po pracy to dostałem to od razu się zabrałem za rozbiórkę i jak zobaczyłem co się dzieje w środku to chciałem to jak najszybciej wyczyścić, bo ten syf momentalnie miałem w całym pokoju, gdziekolwiek bym się nie ruszył.
  19. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    To magia sprayu za 22zł
  20. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Mała historyjka na dziś - Moja pani przypadkiem wypatrzyła, że ktoś na jakiejś fejsbukowej grupce oddaje za darmo Xboxa 360. Oczywiście jak cena sugeruje, konsola nie była do końca sprawna, bowiem nie czytała płyt a pady nadawały się raczej na śmietnik. Jako, że wie jak lubię takie "graty" to postanowiła mi ją sprezentować. Konsola wyglądała nie najlepiej. Nie wiem w jakich warunkach musiała przebywać, jaki ktoś musiał mieć w chacie syf, ale wnętrze konsoli skrywało całą obcą cywilizację. Jako że lubię takie domowe "restoracje" to wziąłem się za rozbiórkę, gruntowne czyszczenie, naprawę napędu i ponowne zrobienie z tego "wynalazku" konsoli. O ile naprawa napędu ograniczyła się do jego wyczyszczenia, tak gorzej było z obudową. Ta była okrutnie pożółkła, jakby paliła Mocne bez filtra XD Nie bardzo wiedziałem co z tym fantem zrobić, bo "retrobrighting" to dla mnie wyzwanie a bez tego konsola mimo gruntownego czyszczenia wyglądałaby no... mało estetycznie moim zdaniem. Postanowiłem więc trochę się pobawić, wszak to siódmy Xbox 360 na mojej półce i powinien się czymś wyróżniać I tak oto powstało to:
  21. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Pierwszy raz od niepamiętnych czasów zdecydowałem się na wymianę jednej z gier ze zbioru. Z półki wyleciało Diablo IV na PS5, głównie ze względu na to że mój internet nie nadaje się do takiego modelu rozgrywki, gdzie potrzeba stałego i dobrego łącza. A w zamian mam trochę ścigałek do pogrania
  22. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    A tak w ogóle to co się stało z Toy Story 1? Była w ogóle jakaś gra? Bo jak tak sobie człowiek na szybko pomyśli to chyba każdy skojarzy właśnie gierkę Toy Story 2, nawet jakieś Toy Story 3, ale jedynka? Hmm...
  23. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Grałeś na PSXie czy innej platformie? Ogrywałem ten tytuł chyba 2 lata temu na szaraku i faktycznie gierka całkiem w porządku i mogę spokojnie podpisać się w 100% pod twoimi słowami. Ja teraz nie pamiętam jak ja ukończyłem ten wyścig, ale kojarzę jak przez mgłę, że chyba "oszukałem" ten wyścig po prostu blokując ten samochodzik i pchał mnie on przed sobą, choć 100% pewności nie mam, bo faktycznie później zdobywa się power-up pozwalający to przejść uczciwie.
  24. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    A propos wąsatych świrów, dwójkę zapamiętam też po tym że szwaby to się chyba klonowały. Znaczy normalne jest że wykorzystuje się modele postaci "nieistotnych" wielokrotnie ale w dwójce strasznie rzucił mi się w oczy ten model wąsatych niemiaszków xd
  25. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Było pierwsze Call of Duty wraz z dodatkiem niechlubnie ochrzczonym przeze mnie "United Offensyf", było też trzecie CoD na X360, więc przyszła pora na uzupełnienie trylogii. Drugie Call of Duty ograłem znów na PC. Trafił się egzemplarz za jedyne 20zł, więc postanowiłem kupić i ukończyć. Bawiłem się przy tej grze całkiem dobrze, nie uświadczyłem tu żadnych dziwnych i niepotrzebnych elementów rozgrywki, nie było też irytujących momentów, ogólnie mówiąc - wszystko zagrało Teraz mogę również potwierdzić słowa tych, którzy przy okazji mego ukończenia CoD3 mówili, że to trójka jest w zasadzie powieleniem tego co było w części drugiej. To prawda, te dwie gry nie różnią się zbytnio od siebie, to faktycznie CoD2 wprowadził system automatycznej regeneracji życia, to tutaj jest już mnóstwo akcji bez zbędnego "pitu pitu". Czy to jednak jakkolwiek wpływa na moją ocenę "trójki"? Nie. Ograłem ją w pierwszej kolejności, więc naturalnie to ona zrobiła na mnie to mega pozytywne wrażenie. Poza tym trzeci CoD to exclusive konsolowy, do tego przygotowany już również pod siódmą generację co z pewnością dodało jej tego efektu "wow" w moim odczuciu. No, ale podsumowując zabawę z Call of Duty 2, mogę śmiało potwierdzić iż jest to gra po prostu świetna. Akcja trwa niemalże ciągle. Nie ma tu chwili nudy, jest za to mnóstwo strzelania i wysadzania wszystkiego w powietrze. Kampania jest stosunkowo krótka i dzieli się na trzy nacje, ale uważam że to i tak wystarczająca ilość. Kto będzie miał ochotę odkurzyć klasyka ten na pewno się nie zawiedzie

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.