Treść opublikowana przez ornit
-
Street Fighter V
Może też być tylko bossem w arcade mode. Na razie nikt nic nie wie.
-
Wasze komiksy
Moje ostatnie komiksy, które zamówiłem ponad pół roku temu. Tym razem wiem, że nie będzie ich więcej. Szkoda ka$y i nie mam już gdzie ich upychać. Musiałem zacząć sprzedawać więc nie zamówię już Omnibusa ASM #3. Kilka słów nt dwóch moich gralli z tego obrazka: -Punisher War Journal zilustrowany przez Jima Lee - musiałem to mieć. Cudowne wspomnienia z dzieciństwa, hektolitry krwi i masa niczym nieusprawiedliwionej brutalnosci. Ta historia w Afryce z "Rosomakiem" Jak byłem małym wrażliwym chłopcem długo rozkminiałem co, jak i dlaczego -ASM Omnibus #2 Stana Lee - klasyczne historie z Pająkiem, pierwsze starcia z superzłoczyńcami, bajki dla nastoletnich chłopców. Za każdym razem kiedy zasiadam do lektury golę łoniaki żeby się poczuć znowu jak za tamtych czasów kiedy biegałem po kioskach szukając komiksów z logiem TM-Semic Oczywiscie historie z Omnibusa są o wiele starsze, jednak zachowały czar tamtych czasów.
- Nioh
- Metallica
-
Street Fighter V
Dużo zależy od szczęscia, np. jak rozlosujesz boosty po walce. Próbuj a w końcu (kiedys) się uda.
-
Street Fighter V
Żałosne. Po co Ci trofeum, którego nie wbijesz sam??
-
Ghost in the Shell (2017)
Zaorać to (pipi). Tylko Takeshi Kitano żal ale widocznie odpierdala mu na starosć.
-
Street Fighter V
To spróbuj Kenem. Rób tylko SRK (przód, dół, dół-przód+P)
-
Street Fighter V
W tym trybie liczy się efektywnosć i korzystanie z głupoty AI. I masz rację bo jak tylko pomyslę o "piekle" i przejsciu 100 przeciwników to mi się rzygać chce.
-
Street Fighter V
Nom przeszedłem na trudnym Na piekielnym mi się na razie nie chce próbować ale ta taktyka tam też powinna działać.
-
Wasze komiksy
Nie kupiłem Niestety przestałem kupować komiksy
-
Wasze komiksy
20 lat przeleżały w piwnicy. Żadnego grzyba, wilgoci, szczurów. Super stan ^_^
-
Marvel Cinematic Universe
Podobali mi się Strażnicy, Avengers 1, Iron-Man, Kapitan 2 i Ant-Man więc buda psiaku!
-
Marvel Cinematic Universe
Obejrzałem Dr Strange. Przez pierwszą połowę filmu było naprawdę super tylko wydaje mi się, że Strange mógł być większym (pipi)em. Druga połowa strasznie nudna. Siedziałem i co chwila ziewałem. Film trochę więcej niż sredni i na szczęscie nie tak głupi jak ostatni Kapitan czy druga częsć Avengers.
-
Street Fighter V
Kuroda gra w SF5 na twitchu BeasTV u Daigo! Może wreszcie się ogarnie, znajdzie pracę detektywa sklepowego, zarobi na nowe adidasy i przestanie przejmować się swoją matką.
- Street Fighter V
-
Street Fighter V
https://www.youtube.com/watch?v=QGXRb-h76bU o (pipi)ens!
-
Diablo III - something is coming!
A ja się cieszę bo lubię sobie odpalić diablo 3 raz na miesiąc i pofarmić. Kupię sobie tego Nekromantę. Całkiem fajna sprawa
-
Koncerty - terminy, relacje, wrazenia
Byłem na Dark Funeral w Wawie. Fanem nie jestem więc nawet nie wiem co oni tam grali. Ludzi przyszło chyba nawet mniej niż na Enslaved. Strasznie smutny widok. edit: Pod koniec kwietnia/poczatek maja przyszłegfo roku w PL gra mgła!
-
Koncerty - terminy, relacje, wrazenia
Bez jaj na Marduku w maju był taki koles. Tzn nie wiem czy wytrwał do Marduka ale podczas występów Biocancer, Origin i Immolation skakał, tańczył i machał rękoma jak podczas niezłej biby w remizie. Był w jeansach i szarej bluzie i niby wyglądało to głupio ale prawdopodobnie był jedną z nielicznych osób, które naprawdę tam się bawiły Zazdrosciłem mu bo ja jestem wstydliwą smutną ciotą i potrafię tylko pokazywać dwa palce i machać głową.
-
Koncerty - terminy, relacje, wrazenia
Ja też idę ale dla beki
-
Yakuza: Zero
Gosciu niszczy.
- Batman: Arkham Knight
-
Koncerty - terminy, relacje, wrazenia
No nie wiem. Widocznie inni są bardziej dyskretni bo ja pierwszy raz stojąc pod sceną miałem okazję widzieć co zaraz zagrają...
-
Koncerty - terminy, relacje, wrazenia
Dzisiaj/a własciwie to chyba wczoraj w Warszawskiej Progresji Schammasch - Jak dla mnie death metal. Szału nie robili, niemniej całkiem przyjemnie się tego słuchało. Gdyby nie nazywali się Schammasch a np Behemoth to cieszyliby się większą popularnoscią. Mystifier - na gitarze grał prawdziwy murzyn, który obwieszony odwórconymi krzyżami i pentagramami w tych eleganckich okularkach jak ulał pasował do black metalu. Wyrabiał za cały zespół, nawet za tego Dimebag Darrela w corpsepaincie z piętnastocentymetrowymi ćwiekami, który oprócz basu i wokalu przygrywał też na keyboardzie. Muzyka szybko zaczęła nudzić chociaż czarnoskóry pan był w porzo a kiedy chciał na końcu porozmawiać z publicznoscią - wyłączono mu mikrofon Rotting CHrist - Niesamowity występ, najjasniejsza gwiazda tego wieczoru. Jak nienawidze słuchać utworów tego zespołu, tak na żywo wypadają przeza(pipi)iscie. Porwali publikę, chyba wszyscy się dobrze bawili. Do czasu kiedy nadeszłą pora na bisy...Chłopacy musieli się zbierać przed... Kermit Żaba z Inquisition! Mam tylko jedną płytę tego zespołu - ostatnią. Jest ok. Sam duet na scenie wypada za to bardzo profesjonalnie. Bez ochów i achów, to po prostu zawodowcy w każdym calu. Stojąc blisko sceny zauważyłem, że wokalista/gitarzysta/riffiarz przydeptuje nogą (miał superanckie kalosze) listę piosenek Serio. Miał na kartce wydrukowane co ma po kolei grać