Treść opublikowana przez SebaSan1981
-
Figurki kolekcjonerskie
Dammit.. przecież piasałem że nie chcę już nic wrzucać na forum w materii plastiku, silikonu, tpe, pvc, żywicy lub polystone. Uważam że popełniłem błąd że wogóle wcześniej tu coś pokazywałem. Niepotrzebnie zaufałem (jak zwykle) ludziom i temu jak to zostanie odebrane. To nie kwestia słabej psychy czy depresji. Nic z tego, nic mi nie dolega. Mam się dobrze, zarabiam spoko hajsy, jestem zdrów jak byk! Po prostu widzę jaki jest ogólny odbiór takich rzeczy na polskich community gdzie niby każdy jest nerdem bo gierki, bo kolekcje, bo zbieractwo ale niestety domeną i cechą polactwa jest to że wlatują też podśmiechujki aby sobie zbijać forumkowy kapitał kosztem innych. Każda cierpliwość ma swoje granice. Ja się akurat wkurwiłem ostatnio bo był to dzień egzaminów na rozszerzenie kwalifikacji na ochronie. I to wystarczyło aby przelać czarę goryczy. Mam fhui nowych nabytków, niepokazanych jeszcze figurek, statuł, dioram w różnych tematykach począwszy od fantasy, erosomańskich hentai, retro anime po superbohaterów, starwars, startrek, dragonball, one piece, naruto, metalslug, gaming i na militariach kończąc. Ale na co to komu mam pokazywać? Aby potem czytać dopierdalando w niededykowanych tematach? Aby ktoś miał satysfakcję z wyśmiania tzw zbieracza lalek? Chcesz sie koorva jeden z drugim nabijać to śmieszkuj wyłącznie w temacie figurkowym albo w PM-kach a nie srasz trollingiem na forum dookoła. To mnie wkurzyło najbardziej bo ogólne forum widzą wszyscy a na figurkowy dział nie zagląda za wiele osób, więc nawet jak TU, w tym topiku ktoś napisze czy "spuszczam się na lalki" to mi to pierdoli. Ale na forum ogólnym już nie i o to mam właśnie wkurw. Gierki, coś z gamingu tam będę zapodawał być może od czasu do czasu ale z figurkami to już nie za bardzo. Mam już nauczkę aby tego nie robić.
-
NiOh 3
Jakoś szybko i łatwo chyba? Oglądam sobie Tyranicona (Stalwart) na YT i koleś wyjątkowo też dużo nie przeklina i złorzeczy na NioszkaTrzy, w odróżnieniu do EldenRinga bo tam "fucki i shity" leciały co kilka sekund .
-
Dragon Quest VII reimagined
Hmm demo faktycznie wydawało się proste i było dużo ułatwień. Być może zrobili to aby przyciągnąć więcej niedzielnych graczy nieobeznanych z le skomplikowanymi jrpg-ami. Jeszcze nie odpalałem bo czekam na urlop ale to co czytam, nie świadczy o nowej giereczce zbyt dobrze. No nic, zobaczymy.
-
Arc Raiders
Ale po co te rundy? Seryjnie myślałem że tu jest pełna swoboda w szabrowaniu, jak w DarkZones z Division1 i 2, tyle że na oddzielnych mapach. Tam była extrakcja rozwiązana inaczej a nie bezmyślny wipe po 1800sekundach. Dobrze jest czasem obejrzeć gameplay przed ewentualnym zakupem o rozczarowaniem. Cieszę się że tym razem nie dałem się naciąć
-
Arc Raiders
Jakieś dwa tygodnie temu się namyśliłem już byłem zdecydowany że będę w to grał, byłem o krok od kliknięcia: Kup i zainstaluj ale gdzieś w miedzyczasie wyświetlił mi się na YT materiał o Arcu. A tam się okazuje że jest timer! Pół godziny na runa, koorva serio? Dziwne że ta informacja umknęła mi wcześniej, gdybym wiedział to bym sobie dupy nie zawracał tą grą nawet w myślach i zamiarach. Limit czasowy, którego w grach organicznie nienawidzę i uważam za największą wadę wszędzie gdzie jest zaimplementowany (poza grami sportowymi rzecz jasna). Jeden aspekt, który w moich oczach rujnuje każdą grę, nie tylko tą. Ale jednocześnie spoko że zaoszczędziłem 30funa, wydam na inną gierkę, która nie bedzie eksperymentem społecznym, nie bedzie testować mojego człowieczeństwa i nie będzie mnie poganiać że za 30minut zginę od rakiet czy innego choojostwa. Taki mam punkt widzenia, zapewne niepoprawny na forumku ale trudno, tak uważam. Limity czasowe w grachnniesportowych są debilne i są dla mnie nie do zaakceptowania. A teraz już dawać mi te klauny, nie żałujcie sobie.
-
Dragon Quest VII reimagined
Nie ma draconiana? Może dodadzą w jakimś patchu w przyszłości.
-
domowe Arcade – pochwal się swoją kolekcją!
Cudne te maszynki arcade, polajkuję jak się reakcje zrespią. Pod tym wzgledem nie mam się czym pochwalić ale taką maszynkę z MetalSlugami lub Cadillacs&Dinosaurs to bym sobie sprawił bo mam jeden kącik w salonie aka man cave gdzie bym to upchnął. Nie będę ukrywał że chociaż jeden taki automat to jedno z moich retrogamingowych marzeń.
-
Figurki kolekcjonerskie
Ze względu na bezzasadne dosrywy i docinki zawistnej spierdoliny typu rozi, chuja więcej zobaczycie a nie figurki. Wszystko ma jakieś swoje granice, nikomu więcej nie będę tu dawał pożywki do naśmiewania się. Żegnam.
-
The Legend of Heroes - topik ogólny gier z serii "Trails"
Zmieniłem nazwę topiku aby był on poświęcony całej serii "Trails" a nie tylko jednej grze. Wszystko w jednym miejscu bez bałaganu i nowych oddzielnych topików.
-
NiOh 3
Lepsze to niż dwójka? W N2 odbiłem się jakoś w połowie gry.
-
Figurki kolekcjonerskie
...
-
Figurki kolekcjonerskie
...
-
Figurki kolekcjonerskie
...
-
Elder Scrolls Online - topik ogólny
Byłem bardzo blisko bo wbiłem się na pierwsze miejsce w pvp rankingu, zabrakło mi tylko trzech zamków do podbicia, czyli jakieś pół godziny gry do osiągnięcia Emperora. Ale musiałem jechać do pracy, frakcja Ebonhart Pact zachowała się chamsko i niehonorowo i moja szansa ostatecznie przepadła bo po powrocie z pracy spadlem w rankingu bo przez 12godzin nie nabiĵałem punktów AP. To jest ten jeden jedyny trofik do platyny w ESO, zależny od szczęścia, zgrania i masy czasu wolnego. Wiele czynników, często nezależnych od gracza musi się "zgrać" aby się udało. Nie trzeba być mega dobrym w bitce, wystarczy znać mechaniki, wojwenne rzemiosło i co kiedy robić, gdzie iść i co atakować. Jak ktoś gra nonstop dziesiątki godzin dzień w dzień to prędzej czy później wbije. Ale mając niewiele czasu na granie, pracę, jakieś życie pozagrowe - nie ma szans.
-
Elder Scrolls Online - topik ogólny
Wróciłem sobie do ESO.. ale tylko na dwa dni aby przejść fabułę ostatniego DLC czyli drugiej części Cult of the Worm. Była to kontynuacja pierwszego DLC na wyspie Solstice i do gry wróciłem na chwile tylko i wyłącznie po to aby ukończyć drugą część historii - z czystej ciekawości co tam wysmażyli dalej. Cała reszta gry mnie nie obchodziła, ani kosmetyka domów ani nowe dungi, triale ani spoceńcy tryhardy nołlajfy wojownicy klawiatury grający w pvp. Byłem jedynie ciekawy jakie zmiany mechaniczne nastąpiły w ESO od porzucenia gry ponad pół roku wcześniej. No i nie wygląda to dobrze. Nowe dlc jest bardzo krótkie, ledwo 6-7questów wątku głownego, mechaniki zerżnięte z innych gier np Immortal Fenyx Rising (zagadka ze skrzyniami) lub zdalne sterowanie kamiennym "robo" wojownikiem. Kraina to miks assetów poprzednio obecnych w grze w innych lokacjach, zatem zrobione na odpierdol. Najgorsze jest jednak to co debilne studio zrobiło z klasą arcanisty. W swym geniuszu devi postanowili znerfić regen magicki i usunąć odzyskiwanie magicki z bazowego skilla arcanisty. W zamian za to w dlc dali do zdobycia sety zbroi, która dawała tyle bonusu do regenu magicki ile zabrali nerfem buildom postaci! Chorzy pojebani ludzie, typowa korpo zagrywka po to aby wymusić na graczach aktywność w nowym dlc aby utrzymać poprzedni poziom obrażeń i regeneracji. Coś tam też grube baby z zarządu kwękają o wprowadzeniu sezonów ale w dupie to mam. Po kilku godzinach i zrobieniu wątku głównego ostatniego dlc, gra z hukiem wyleciała z dysku. Kolejnych powrotów już nie bedzie, tylko patrzeć jak ten cały projek pada na ryj.
-
Horizon Hunters Gathering
A to nie wiedziałem. Chciałem wyfarmić główny obwód gromoszczęka i nie wypadał przez kilka gromoszczęków z rzędu. Ale abstrahując od tego, własnie to mi w Horizonach nie leży że wiadomo że ta maszyna jest tu, inna tam a jeszcze inna gdzie indziej. Zero zaskoczenia a to odbiera sporo funu z gry. Ten nowy projekt.. z taka grafiką i settingiem to lepiej by było coś single player. Bo to co wymyślili nie zapowoada sukcesu i może im się odbić finansową czkawką i spadkiem reputacji. Chyba nie uczą się na cudzych błędach.
-
Snow*Runner
Sezon wykupiony ale jeszcze nie obczajałem bo kończę Austrię, kilka zadań pobocznych zostało, jakieś siano, beczki dostarczyć aby dobić rejon do 100%. Przez kilka ostatnich dni był glitch z zapisywaniem i utratą progresu ale wczorajszy patch 600MB już to naprawił. Miałem szczęście bo nie zapisało mi ukończenia jednej któtkiej dostawy. Ale jak ktoś przykładowo łupał w gierkę cały dzień i mu nie zapisało postępu to ból był zapewne troszkę większy
-
Dragon Quest VII reimagined
Demo zrobione jak sie tylko ukazało i bardzo mi się podobało. Dobiłem ekipę do 10lvl aby mieć jako taki start w pełnej grze ale gierkę zacznę jakoś za tydzień, na wolnym. Teraz mając nocki nie ma czasu na angażowanie się wiec Dragonek musi chwilkę poczekać.
-
Horizon Hunters Gathering
Jedyny zarzut jaki mam do serii Horizon ogólnie to.. przewidywalność przeciwników na mapie i brak random encounterów. Przeglądając mapę, wiadomo czego i gdzie się spodziewać. Jedynym zaskoczeniem bywają przeciwnicy z questów, wynikający z ustalonego skryptu zdarzeń np "wonsz" w jedynce i widmo w dwójce. Sam świat Horizon i klimat post apo uwielbiam ale nie ma tu sytuacji gdzie exploracja może czymś zaskoczyć, bo maszyny są oznaczone i przypisane do określonych rejonów. Nawet ostatnio grając w HZD Burning Shores chciałem wyfarmić jakiś element z gromoszczęka aby ulepszyć łuk. I przez niemal dwie godziny biegałem 100m w tę i nazad na spawn poincie aby gra wygenerowała gromoszczęka, któremu w końcu oderwałem odpowiedni element a rng było na tyle łaskawe że w loocie pokazała się brakująca część. Days Gone i Fallouty aspekt nieprzewidywalności i zaskoczenia robiły lepiej.
-
Figurki kolekcjonerskie
...
-
Crimson Desert
W Black Desert, gdy się wybiegło poza "bezpieczną strefę" w startowych rejonach mapy to też były takie pustki. Trzeba było biec kilka minut aby napotkać jakiekolwiek grupy przeciwników. Widać że vibe BD jest tu zachowany.
-
Horizon Hunters Gathering
Mam nadzieję że to voś nie wpłynie na ewentualny rozwój i produkcję Horizona trójki. Ostatnio za sprawą Lego i dodatku do HZD wróciłem do tego cudownego uniwersum i chciałbym móc zagrać w dalszy ciąg przygód Alojki. Zamiast tego jakiś co-op? Wygląda trochę jak Immortals Fenyx Rising połączony z Marvel Rivals. Kreska mi się podoba ale co-op już nie bardzo. W gierki, nawet te online wolę grać solo. Ale z groobej Alohy śmiechłem srogo. Pewne środowiska alternatywnego myślenia zostały tą postacią usatysfakcjonowane, w końcu jest body positivity i health issues positivity
-
Zakupy growe!
Taki zestawik. Dragon Quest VII Remastered + figurka Jade z DQXI. Rzadki drop i jestem zadowolony bo to moja ulubiona postać z całego uniwersum DQ, nawet avatarka z Jade na koncie pleja nie zmieniam od wielu lat. Pozdrawiam!
-
Intergalactic: The Heretic Prophet
Była już nawet retrogierka z tą łysą babą, zatem koncept dziewuchy z glacą jak skinhead nie jest taki nowy.
-
Stranger Things - Netflix