
Treść opublikowana przez Homelander
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Odniosłem się tylko do analogii dotyczącej kart graficznych, a nie przyszłej generacji
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
No ale jakaś gra na 3050 może nie działać i tyle, nikogo to nie obchodzi. A na XSS musi
-
własnie ukonczyłem...
Ja, jak miałem moją Amigę 600 w tym 1993 roku chyba, miałem 12 lat i zdecydowanie ani wtedy ani przez kolejne 2-3 lata nie byłem wystarczająco dojrzały do takich gier. Mój starszy o 2 lata kolega grał namiętnie w Eye of the Beholder, Ishara, Black Crypt też pamiętam. Ja jednak nie widziałem tam nic ciekawego. W granie rpgowe zostałem właśnie wkręcony przez tego kolegę jak miałem te 14-15 lat za pomocą papierowych rpgów jak Warhammer czy Cyberpunk 2022 (tak jest, grałem w Cyberpunka 30 lat temu :D). Ale moje komputerowe granie w gry rpg zaczęło się, oczywiście, od Baldur's Gate. Później próbowałem wrócić do tych klasyków, ale już nie dałem rady. Za dużo wtedy nowych gier wychodziło żeby ogrywać starocie. Dlatego chętnie poczytałbym zmagania z tymi tytułami kogoś kto by je zechciał ograć
-
Cyfra vs Pudło
Jedyne co przemawia na korzyść pudełek jest model grania kupujesz-przechodzisz-sprzedajesz. Wartość kolekcjonerka tych nowych gier w wydaniu standardowym jest zerowa. Wartość merytoryczna bez netu i patchy zerowa. Poza tym jednym powodem nie ma żadnego innego żeby pudełka kupować. No chyba jeszcze, że ktoś sobie lubi układać i patrzeć. Kolekcjonować to można sobie fizyczne edycje gier do 6 generacji włącznie żeby miało to sens.
-
Command&Conquer i Red Alert temat ogólny
Ja właśnie kupiłem ten pakiet jak wychodził i chyba 5$ kosztował. Wszystko tam jest poza Remasterem, nawet te strzelanki Renegade. Za tyle to warto choćby po to żeby mieć
-
Dragon Age: Veilguard
Jak oni wszyscy wieszczący powrót Bioware do formy. Serio, aż tak rażącego przykładu korupcji wśród recenzentów chyba nie było od czasu afery w Gamespot z Kane&Lynch. Tam się chociaż znalazł ktoś z jajami kto ocenił grę taką jaką jest
-
własnie ukonczyłem...
Oj Franko rządziło po całości. Te teksty pamiętam, mimo że już ze 30 lat upłynęło jak w to grałem. Szczam na twój chodnik i inne takie, no magia. Gra nie miała absolutnie startu do Final Fight czy chociażby Double Dragon, ale dzięki swojskości to minimum +3 do oceny Btw. jak grasz w amigowe hity to ciekawy jestem jak się odnajdziesz w Eye of the Beholder albo Isharze
-
Command&Conquer i Red Alert temat ogólny
Zainstalowałem sobie Remastery, Red Alert 2 i Company of Heroes z dodatkami. Jak będzie mi mało to pomyślę o reszcie. Wywaliłem też Starcrafty, bo by się skończyło na tym, że właśnie je bym odpalał milionowy raz
-
Cyfra vs Pudło
Właśnie to zostało zrobione. Jasny przekaz. Stąd taka a nie inna popularność cyfry i pudełek.
-
Command&Conquer i Red Alert temat ogólny
A jak wypada ten Generals w porównaniu do tuzów gatunku? I ogólnie jakie topowe rtsy polecacie? Chcę nadrobić Homeworld 1&2 Remastered, właśnie te gry od Westwood i Company of Heroes
-
Command&Conquer i Red Alert temat ogólny
Jak czytam to warte ogrania są remastery C&C i Red Alerta, Red Alert 2 i C&C Generals, a resztę można odpuścić. Chociaż jak widzę tego Generals to średnio mi się podoba
-
Command&Conquer i Red Alert temat ogólny
Zakładam, bo czemu nie Są jacyś miłośnicy tej klasycznej serii Westwoodu? Ja z serią miałem do czynienia tylko na Playstation, jak miałem PC to już były nowsze strategie jak Myth, Starcraft czy Age of Empires, ale teraz chciałbym nadrobić. Jako, że moje FOMO jest na krótkiej smyczy nie chcę grać we wszystkie odsłony. Co polecacie ograć, a co omijać?
-
Cyberpunk 2077
Panowie, jak dobre jest te Phantom Liberty? Ja wiem, że jest to fajny dodatek, ale jest tak dobry jak podstawka?
-
Właśnie porzuciłem...
Wolfenstein The New Collossus Gra miała wszystko żeby mi się spodobać i bardzo mocno nie siadło. Doszedłem do Roswell i daję sobie spokój. Co mi się podoba? Mechanika strzelania jest spoko, przyjemna i responsywna. Bardzo fajna jest oprawa, nawet ok jest design i ogólnie założenia świata. A dlaczego porzucam? Trzy rzeczy: 1. Sam pomysł na gameplay jest poroniony. Wchodzimy do miejscówki i mamy na "radarze" dwóch oficerów. Trzeba ich zabić, inaczej wrogowie będą się spamować do usranej śmierci. Wyskakiwać zza winkla, zza pleców, kurwa w kubłach na śmieci, zaraz obok Ciebie, wyskakiwać oknami i drzwiami. Ok, można spróbować po cichu. Tylko skradanie w grach nieskradankowych zwykle jest zrobione gównianie i tak jest i tutaj. W sumie to niewiadomo, czy i kiedy Cię ktoś zauważy. W praktyce wygląda to tak, że próbujemy się zakraść do oficerów, zwykle się nie udaje, rozlega się alarm, więc próbujemy do nich dobiec zanim zostaniemy zabici. Walka nie ma sensu, bo patrz powyżej. No więc albo się uda, albo nie. Chuj wie. Jest to dokładnie tak poronione jak brzmi. 2. Fabuła jest mało ciekawa, dialogi straszne i ogólnie zero jakiegoś polotu. A renderowane filmiki długie. Postaci też jakieś takie nijakie. No nie wciągnęło mnie 3. BJ Blaskowicz. Ok może to moja wina, ale zawsze wyobrażałem sobie Blaskowicza jako takiego madafakera. Dyszącego nienawiścią do nazioli, rozwalającego ich z pieśnią na ustach i walącego one-linery jak Duke Nukem. Zamiast tego dostajemy jakiegoś płaczka, non stop pierdolącego jakieś smuty do laski której na początku gry ucięli głowę. Smuty w stylu: czuję twój zapach w tym kombinezonie bądź przy mnie dodaj mi sił. Albo to dzięki twoim skrzydłom żyję, bez nich bym się rozpadł. No kurwa dramat panie, nie da się tego słuchać. Do tego ta ciągła mina jakby się zaraz miał rozpłakać. No zawód w chuj. Nie mam siły do tego tytułu. Zwykle rozumiem dlaczego coś mi nie siadło, ale ludzie chwalą. Tutaj ni cholery nie rozumiem dlaczego ta gra jest tak wysoko ceniona
-
Assassin's Creed: Shadows
Bo w tej formie taki jest. Jebnięty. To mógłby być ciekawy zabieg stylistyczny jak Blackthorne w Shogunie. Ale zamiast tego zrobili co zrobili w imię jakiś chorych "wartości". Trudno, ich gra, ich prawo, ich pieniądze.
-
Cyfra vs Pudło
To jest po prostu niesamowite jak na podstawie forumka i własnego widzimisię ludzie formułują jakieś globalne analizy
-
Cyfra vs Pudło
To, że pudła są silne. Nie są. To nisza dla entuzjastów
-
Assassin's Creed: Shadows
No więc jest szansa, że i Shadows wam podejdzie, bo czemu nie, Kompetentna ubigra. Ja odpuszczam zupełnie, bo nie trawię tej formuły
-
Cyfra vs Pudło
To
-
Assassin's Creed: Shadows
Miałem na myśli, że są dopracowane w ramach tego co robi z nimi Ubi, a nie, że są dobre na tle innych gier. Sorry za brak precyzji
-
Assassin's Creed: Shadows
No jak ktoś lubi Ubigry to będzie zachwalał, co w tym dziwnego? Zagrajnik powiedział wprost: jak ktoś lubi formułę to będzie mu się podobał. Jak ktoś nie lubi to Shadows go nie przekona, bo to dokładnie ta sama gra z nową skórką. Same mechaniki są w dopracowane, bo przecież robią od wielu wielu lat tę samą grę. Tylko tyle i aż tyle
-
Cyfra vs Pudło
Powiedz to Gamestopowi, który znowu zamknął kilkanaście sklepów
-
własnie ukonczyłem...
Bowser's Fury (Switch) Bowser's Fury to gra, która jest zawarta wraz z Super Mario 3D World. Jest to zupełnie osobny tytuł, wygląda mi na to, że na silniku Odyssey i różni się sporo od Mario 3D World. Przede wszystkim to otwarty świat, jak w Odyssey. Mamy pełną kontrolę nad kamerą, jak w Odyssey. Ale wszelkiego rodzaju power-upy, przeciwnicy i ogólny design jest z Mario 3D World. Czyli to taki dziwny miks. Gra się w to jak w inne platformery 3D z Marianem, ale jest od nich o wiele krótszy. Mi zajęło skończenie może z 4h? Chociaż standardowo dla Marianów, po skończeniu odblokowuje się end game gdzie mamy drugie tyle zabawy. Czy wymaksuję? Może, nie wiem. Głównie dlatego, że na tle innych platformówek z Mario jest no tak sobie. Miejscówki są małe i średnio ciekawe, zadania powtarzalne. Jest kilka fajnych, kilka miejscówek zaskakuje, ale ogólnie bez szału. Połączenie open worlda i wszystkich tych rzeczy z 3D World tak sobie do siebie pasuje. Wszystko jest takie trochę meh. Zawsze grając w platformówkę 3D z Marianem miałem poczucie grania w coś absolutnie wyjątkowego, no ale nie tym razem. Jak ktoś kupił 3D Worlda to można sobie pyknąć, czemu nie. Chociażby żeby zobaczyć jak Mario zmienia się w SSJ Superkocianina i naparza się z Bowserem. Ale jak komuś świta pomysł, żeby zakupić gierkę z myślą o Bowser's Fury to raczej nie. 7/10
-
Steam Deck
Pełna zgoda. Dlatego też na Xboxie gram w te gry, które są na Xboxie dobrze zoptymalizowane. To, że istnieją takie gry stanowi dowód, że da się to zrobić. Skoro inni tego nie robią to nie dlatego, że Xbox Series S to ziemniaczany śmieć tylko dlatego, że brakuje im talentu/czasu/umiejętności/pieniędzy. Albo kombinacji powyższych. Patrząc jednak globalnie to ludziom wystarczają nawet te średnio zoptymalizowane gry, skoro Series S się tak sprzedaje. Entuzjaści tacy jak Ty, z całym szczerym szacunkiem, to nisza nawet w naszej niszy gierkowych entuzjastów. I oczywiście, że masz rację we wszystkich tych technicznych tematach, tylko w dużej mierze niewiele z tego wynika
-
Steam Deck
Po co? Serio pytam