Treść opublikowana przez JaskinieTerrigenoweMarvela
-
Cinema news
,,Krzysio" Nolan, jak wiadomo, już niebawem rusza w tango z pracą na planie zdjęciowym jakiegoś swojego kolejnego tajemniczego projektu filmowego. Zdjęcia do niego mają rozpocząć się na początku 2025 roku (pierwszy kwartał?); o projekcie nie wiadomo zupełnie nic, jedynie, że zaangażowany został do niego Matt Damon, i to chyba w jedną z głównych ról oraz... choć jest to zupełna plotka wśród plotek: obiło mi się o uszy, że również Tom Holland. Niby jest to marzenie ściętej głowy, ale nie zdziwiłbym się, gdyby tym ,,tajemniczym czymś" nad czym w pocie czoła pracuje C. Nolan okazał się być film live action pt. "Akira", na podstawie mangi oraz genialnego anime z 1988 roku. Rzekomo Nolan lata temu mówił (i tu kolejna plotka), że dość mocno był zainteresowany napisaniem i nakręceniem "Akiry" z bardzo widowiskowym, ale i efektywnym w fabule wykonaniem (w końcu Nolan to IMAXowy i operatorski perfekcjonista!). I nie zdziwiłbym się po raz drugi, gdyby nad "Akirą" Krzychu Nolan z bratem pracowali od wielu, wielu lat, mówiąc o tym tylko jednemu Studiu dla którego by film tworzyli, przy czym dopiero w określonym czasie tą konkretną informacją podzielili by się z mediami. ... Ależ by mi się taki scenariusz jak powyżej marzył! Łej Panie! Kisiel w gaciach!
-
Marvel Cinematic Universe
Logo "Blade", filmu z MCU, powinno lada moment ,,wygasnąć"... Ależ kompromitacja Marvel Studios - w zarządzie Disney'a to już chyba sraczki dostają z powodu bólu czterech liter, co do decyzji, ,,co z tym Blade'em robić". Main Gott! Produkcja Blade’a ma po prostu prze*****e. I to grubo. Cały proces tworzenia od podstaw tego tytułu na potrzeby MCU to jakby nie patrzeć... okres 6-7 lat? Czyli listopad 2025 jako okres premiery ,,Blade'a" odpada. Mahershala Ali powinien z angażu w ten koszmarek realizacyjny Marvel Studios zrezygnować. Jak dobrze pójdzie to film skończy na streamingu za rok, bo ktoś w końcu weźmie się za to po taniości, żeby tylko mieć to z głowy, co mogłoby się skończyć tak jak to wypadło z produkcją i jej odbiorem "Madame Web". W ,,Disney", korpomachinie dojącej fanów jak jakiś opętaniec, to liczy się tylko dobro, wolo i prawo ,,Akcjonariuszy". Czyli zysk ponad wszystko, a towar, który się tworzy - ważne że by był i się sprzedawał. Ależ tam bałagan jest!
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
"Substancja", 2024. Kurnia balans, żałuję, że nie wybrałem się na to do kina o wiele, wiele wcześniej – bo lubię zabawy formą, gatunkiem, obrazem, dźwiękiem i wszystkim innym, co razem stworzyłoby wyjątkowy tytuł. Taka też była ta porażająca "Substancja"! Tu Demi Moore, jako pięknie starzejąca się kobieta, wraz z asystującą jej cudownie pannie Qualley i wyjątkowo ekspresyjnym Quiadem - trójka ta zrobiła genialną aktorsko robotę! W kwestii wydźwięku tego, co obraz ten miał przekazać:
-
NETFLIX
Jedna z ciekawszych propozycji premier na listopad 2024 w ,,N". Może być ciekawie, ale jeśli ktoś zna historię ,,Króla", to raczej nie do końca. Być może to kalka tego, co znamy z książek i materiałów tv: niby coś nowego, bo kolejny dokument o Elvisie, ale jednak to samo ubrane w nowy garnitur. No ale czas pokaże. Mimo, mimo wszystko chyba warto zahaczyć o coś takiego, co nie? Zważywszy na genialny film "Elvis" z Butlerem w roli głównej, który robi dobry Vibe przed seansem dokumentu Netflixa. Co do wątku/motywy/rodzaju odbiorcy: LGBTQ+, w
-
NBA
Jak zapewne każdy około-nba-eurobasketowy geek wie, i mam nadzieję, że zdajecie sobie z tego sprawę, za około 3 tygodnie do polskich księgarń trafi kolejna z ,,biblii" Lazenby'ego: tym razem będzie to biografia Magica Johnsnona; jak sami widzicie z grafy powyżej: 1100 stron lub więcej objętości, piękna twarda okładka, no i te kartki na grubości książki złożone tworzą cudowny wzór. Lazenby w ten sposób stworzył trylogię biografii wielkich koszykarskich ikon: Jordana, Koby'ego, a teraz Johnsona! Wiadomix, kupię na 100000% Jeden cichy kandydat na każdą z Konferencji, jeśli chodzi o ,,bycie tym czarnym koniem, który z 4-6 miejsca klasyfikacji gen. swojej konferencji może zamieszać w Play-Offach i zdobyć mistrzostwo": Zachód: LA Lakers - Redick jako ,,świeżak" w trenowaniu w ogóle, a gdzie tam dopiero w NBA powinien z doświadczonym składem, który ,,dostał" na sezon sobie poradzić. Ma pod sobą cały sztab trenerski ściągany z najlepszych ekip, o których można pomyśleć (NBA, NCAA etc.), no i LeBrona i AD. Lakers szoku za bardzo w lidze w tym sezonie (2024/25) nie zrobią, ale na koniec RS powinni zająć miejsca: 4-6 i naprawdę coś zadziałać w PO. Bronny James musi się rozkręcić, ,,rozgrzać" najlepiej przez kilkanaście spotkań w sezonie, a resztę spędzić w G League albo w Europie. xD. Ma chłopak potencjał, ale na razie zdobywa doświadczenie. Ten ostatni jego mecz z Warriors: rewelacyjnie jak na niego - gra szybko, dynamicznie, nieźle broni. Ale sporo roboty przed nim. No i tak ma być! Wschód: NY Knicks - Brunson & KAT - duet, któremu pomogą na pewno OG Anunoby, McBride, Hart (o ile nie został sprzedany... xD) etc. Tu króciutko: pierwsza 3 RS 2024/25! Ciężko więcej powiedzieć, jak to wszystko będzie w ich przypadku wyglądać ,,z tą ich grą" w RS, bo w takim składzie, bez kilku ważnych zawodników będą grać po raz pierwszy. Ale i tak jest cholernie dobrze. ,,DeMo" w SAC i powrót Balla do gry - to już wiadomo było wiele, wiele dni temu. No ale mniejsza. SAC wyglądają o ciutkę lepiej niż na start zeszłego sezonu. CHI jak dla mnie - nic tu się obecnie nie zmieni.
-
HORROR
Jak Święta to tylko z ,,Artem", to tylko z klimacikiem paradoksu Antytezy Świąt Bożego Narodzenia. Tak specyficzny okazał się pod jednym względem "Terrifier 3" - paradoksalnie, i zapewne nie każdy będzie podzielał tą opinię - dzięki takiej slasherowości w horrorze jak Terrifier 3 właśnie to nam ukazał, Święta psychologią zwrotną zapamięta się jeszcze, jeszcze bardziej. I troszkę to pojechane jak w mega krzywym zwierciadle, no ale dzięki temu filmowi docenia się, że ma się rodzinę i jest się bezpiecznym, że jest się tu ze swoimi, którzy... żyją xD. A tak z innej strony, to był absurdalnie p**********y twór, który wymyka się chyba wszystkim możliwym standardom tego, co nazwy filmem, jego formą, ideą etc. To taka... oda do juchy i holocaust krwi, flaków, wszelkiego skrajnie pojętego zła. Trzecią część cyklu ocenię na: 9/10. No i fantastico, bo pojawił się w trójce nawet smaczek w postaci nawiązania do "Lśnienia" Kubricka. A wiele było takich easter-eggów. Jedyny minus ten geniusz gatunku wniósł za to, jak się zakończył: chodzi o
-
Ksiegarnie internetowe?
Ciekawość ,,internetowa" w końcu potwierdziła się w praktyce - kilka dni temu zauważyłem na stronach internetowych dość specyficzną książkę w tematyce ,,historii wampira w popkulturze". Teraz przypadkowo spotkałem ją w jednym z Empików. Kwestia czasu jak ją kupię. I kij z tym, że jeszcze spooooooro tytułów z Vespera do przeczytania, literatury popularnonaukowej od Copernicusa, Reportaży, komiksów i mang również. Ale takiej perełki i rzadkości tematycznej się nie spodziewałem i chyba najpierw kupię sobie to. ,,Wampir. Biografia symboliczna", Maria Janion. https://allegro.pl/oferta/wampir-biografia-symboliczna-maria-janion-14615818905
-
DC Cinematic Universe
https://www.filmweb.pl/serial/Creature+Commandos-2024-10030483 ... No prawie już niedługo! Grudzień, HBO/Max! Ależ obsada dubbingowa! Ależ Gunn uderza w ton narracji z grubej rury! To wygląda z pierdylion razy lepiej niż ,,Thunderbolts*" z MCU, bo ekipę z serialu porównałbym właśnie do tychże wykolejeńców i renegatów własnego losu z Marvela. Hoho, no i jeszcze ta animacja! Łej, pysznie!
-
HORROR
"Nosferatu - symfonia grozy (1922)" - ,,dlaczemu" nie puszczają tego w kinach! Z racji np. ,,kina konesera"? WHY?! xD. Tak, nie ma to tamto, to jeden z najpiękniej opisanych muzyką filmów w historii kina, w którym barwne kompozycje muzyki klasycznej idealnie dopasowano do opowiadanej historii. Klasyka kina to mało powiedziane. Łej Panie, jedyną wadą ,,Nosferatu" jest to, iż film za bardzo zatrzymał się w aurze romantyzmu. Ocena z mojej strony: 8/10.
-
Dragon Ball (także Z, GT i Super)
Tak zwana ,,przymiarka" do oglądania ,,DAIMY" z mojej strony jest (ależ ta seria kusi. Widać, że ogólnie się Wam i wielu innym geekom podoba!) Damn it!), ale aktualnie wchłaniam treści z ,,Zetki" (107 odc.) i to mi raczej wystarczy... Chyba że DAIMA jest tak megaaaa dobra, jak to sporo fanów mówi? I rzeczywiście to miks ,,GT" z ,,Super", jeśli chodzi o animację, no i częściowo podejście do kreacji postaci? A tymczasem... ach, ta cała logika Multiversum DB... Damn! Osobiście uważam to za lekki paradoks z Dragon Balla, który bardzo siłowo, ostatecznie, no można uznać. A rzecz rozchodzi się o
-
Anime - temat ogólny.
"Kaijuu 8 Gou", 2024, 5 z 12 odcinków obejrzanych - z początku z niechęcią zacząłem oglądać, bo serial miał totalną bekę z gatunku Kaijuu w motywach sci-fi w popkulturze, no ale... z czasem okazało się to cholernie wciągające. Dziwna ,,koślawa" kreska (bardzo specyficzna! Rzadko spotykany kontur i styl kreślenia postaci etc.), ale przepiękne tła, panoramy, pierwsze i dalsze plany w kreowaniu przestrzeni. Kafka to typ pokroju Kaimana z Dorohedoro - ,,idento" ekspresyjna, pełna naturalnej siły i radości postać. No, a karykatury jak tu są rysowane, no i monstra również. Świetne, po prostu świetne! <3 Na razie ocenię ten serial: 8,5/10.
-
Przeczytałem i polecam!
Coś o banalności zła, o nieprzewidywalności psychopatycznego umysłu - solidnie, z nutką reportażu śledczego oraz treściami psychokrymonologii, z niekiedy elementami true-crime w literaturze tak właśnie piszą, o tym niedotykalnym, ale tak bliskim nam, praktycznie niezauważalnym ,,źle" John E. Douglas oraz Mark Olshaker w swoich bestsellerowych mających formę trylogii książek tytułach z cyklu Mindhunter: "Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI", "Mindhunter. Podróż w ciemność" oraz równie dobra jak dwie pierwsze „Obsesja. Wyprawa autora „Mindhuntera” w świat drapieżców seksualnych”. Pewnie znacie te lektury, przynajmniej część z Was zaognionych zainteresowaniami w tym temacie, ale i tak szczerze do potęgi entej je polecam. Również Paul Britton jest solidny, choć tylko jego jedna pozycja: "Profil Mordercy". W powyższych postach była wspominka o pracach Thorwalda z serii ,,Stulecie" - nie czytałem, a ta lektura wciąż przede mną do uważnego przeczytania, jednak z tego co wiem i co mniej więcej piszecie to na forum: książka o detektywach Thornwalda i Chirurgach to Kanon wiedzy i licznych zagwozdek, danych etc. z zakresu Medycy Sądowej i Kryminologii czy medycyny ogólnej. Te całe ,,Mindhuntery" i inne książki temu podobne zainspirowały mnie do sięgnięcia w końcu po którąś z tych tytułów Thornwalda! W końcu to muszę zrobić! XD.
-
Prime Video
,,Pierścienie Władzy" - drugi sezon ma w sobie coś niemożliwie dobrego! A obejrzałem dopiero pierwszy odcinek serii. Przyszpiliło dynamiką fabuły i tym, że opowiadana ona jest tak, że chce się tego doświadczać i chłonąć taką a nie inną, w tej serialowej formie adaptację tolkienowskich treści. Sezon się zaczął a już ujmuje mnie świetnie skomponowaną i zmontowaną muzyką, pięknymi przestrzeniami (scenografia, efekty praktycznie i VFX) opracowanymi przez grafików i artystów koncepcyjnych, i w ogóle całą estetyką Legendarium Śródziemia. Fabularnie nie jestem w stanie powiedzieć jak spójne są dane, wydarzenia, relacje postaci etc. w tym serialu - a zwłaszcza teraz, gdy wątek Saurona zaczyna eksplorować się coraz intensywniej - do tego, co kreowały książki Tolkiena i filmy WB. Dla jako-tako ogarniętego, ale nie za bardzo wciągniętego w ,,te tematy" entuzjasty Władcy Pierścieni, fabularnie serial ten mi ogólnie wystarcza; nie czepiam się w ogóle niczego. Sfera audiowizualna, a przede wszystkim ta typowo techniczna sekcja (montaż, ujęcia, zdjęcia etc.): złoto! Ogólna ocena s02e01 ,,Pieścieni Władzy" jak i dotychczasowej treści ukazanej przez cały serial: 7/10. P.S. Pysznie - co tam Legenda Vox Machiny z sezonem 3, lepiej: nie wiedziałem nawet, że "The Devil's Hour" wjeżdża na ofertę Prime'a z drugim sezonem.
-
Figurki kolekcjonerskie
Jack Skellington, właśnie figurka tej postaci z pokręconego filmu animowanego Burtona, ale za to jak genialnego!, "Miasteczko Halloowen" właśnie doszła! Kupione na ,,Ali", 27 cm, dość solidne tworzywo sztuczne, prosta stabilna konstrukcja, elegancka stylizacja i projekt. Na pewno nie oryginał - zamiennik, ale i tak jestem zadowolony z kupna gadżetu. Oryginału w takim designie, ciężko było mi znaleźć.
-
HORROR
"Terrifier 2", 2022, 2gi seans, tym razemw jakości UHD, Dolby Atmos, HDR etc.; polski lektor i napisy. Widzieć ,,Artiego" w akcji na 85 calowym SONY MiniLed QLED w filtrze obrazu bliskim ,,edycji reżyserskiej", i to w niskiej intensywności światła i średnim kontraście?! WoW! Coś niesamowitego! A co do samego filmu, powiem to jeszcze raz: antyteza wygodnego kina popcornowego. Fenomenalnie dziwne kuriozum: średnio interesujący pod względem pracy kamery, jak i samej fabuły, którą za bardzo rozciągnięto. Ale bardzo interesujący za to, ze względu na umiejętne dobranie intensywności krwawej jatki dla Arta: jucha nie walała się wszędzie i co chwila, a Klaun Art miał sporo do powiedzenia grą swej postaci. Ocena sequela, z mojej : 8/10. Teoria, co do postaci Arta, po seansie Terrifier 2: Totalnie psychodeliczny, równie pokręcony i przerażający wizją surowego zła bez ukazywania zła - na taki się zanosi nowy film twórcy "Longlegs". Ależ gruboooo!
-
NETFLIX
,,Tomb Raider" w wersji serialu animowanego na Netlfixie jako reprezentant ogólnego Uniwersum Tomb Raider (gry, filmy i cała reszta) nie wypada jakoś bardzo tragicznie; w gry video TR, z tej nowej po 2010 roku Sagi, nie grałem, a jak grałem to bardzo pobieżnie, ale filmy za to oraz klasykę grową sprzed dekad z tego tytułu znam naprawdę solidnie. Sam serial nie jest pozbawiony wad, ale nie jest znowu czymś słabym. Po obejrzeniu 4 z 8 jego odcinków s01, mogę całościowo go ocenić na: ,,średni +", czyli 6/10. Dzieje się dużo i w kwestii poznawanych z perspektywy przygód Lary licznych zagwozdek a'la ,,tajemnice historii, archeologii, ludzkości etc.", momentami aż za dużo, i to w zbyt krótkim czasie. Fabułę mogę podsumować tu krótko: Animacja stoi w netflixowym TR na niezłym poziomie: piękne, rozbudowane tła i dynamiczna grafika przy szybkich scenach, która nie gubi rytmu i proporcji. Słaby, zbyt pastelowy kolor twarzy, ubioru postaci, tak jakby zalatywało tu animajcem dla nastolatków na kilometr. Mimo wszystko animacja stworzyła tu ciekawy styl i coś co pasuje do fabuły serii. No ale... no właśnie, kiego!, gdyby nie ta fabuła i niektóre postaci.
-
-==Pochwalcie się :)==-
Czytelniczo zakupowo, no ale... skromnie. Tym razem z racji uzupełnienia wiadomości/treści z Sagi Skywalkerów w Nowym Kanonie Star Wars, głównie chodzi o wydarzenia w Galaktyce pomiędzy Ep. VII - IX, zakupiłem sobie komiks o Kylo Renie (krótka, intensywna historia - na to się zapowiada) oraz jedną z najlepszych (ponoć, bo tak głosi wiele opinii fanów) powieści starwarsowych w historii Nowego Kanonu. Poza tym do tej dwójki książek dochodzi 3 tom 3 serii Dragon Ball Full Color od Toriyamy (a miałem kupować ,,Abarę") w twardej okładce, czyli Saga Saiyan prawie że na finiszu. I jest pysznie!
-
HORROR
,,Hold your breath", które dostępne jest na Disney+, z S. Paulson znaną z serialowego "Uniwersum AHS" - film warty uwagi? Obsada, zarys fabuły, no i teoretycznie w miarę dobry, surowy klimacik horroru przyciągają na maska... żeby to coś obejrzeć. Ciekawie ogólnie ostatnio dzieje się na ,,streamingach" xD: a to dlatego, że pojawiają się w ofercie platform ,,halloweenowe" zestawienia, żeby zapewne z okazji Halloween łatwiej znaleźć sobie jakiś serial lub film w celu nadrobienia zaległości horrorkowych i thrillerkowych. Disney+ i PlayStation Core mają ciekawą ofertę tego typu. W sumie wiele tytułów jest zbitych razem w kupkę: łatwy ,,ogar" tego, co się oglądało lub nie. Giterez!
-
NETFLIX
Uniwersum Totalna Porażka - chory, absurdalnie zrealizowany, ze zbyt ,,dziecięcą!" kreską, taką cartoonnetworowską, serial. Kończę pierwszy sezon, dostępny m.in. na Netflixie. ,,Ja prdl." - tego momentami się nie da oglądać; nie wiem za kiego wała (no i po co!) i kto wykombinował z CN, czy z jakiejkolwiek stacji TV z kreskówkami dla dzieci, żeby to tam emitować! Jeden z najgłupszych odmóżdżaczy wśród seriali animowanych... ever! Głupsze i bardziej absurdalne, kuriozalne do potęgi entej od tego cyklu odcinków, czy w ogóle zapewne od całego Uniwersm ,,Totalnej Porażki" jest tylko "Paradise PD", również dostępne na Netfixie. Przynajmniej na plus, że na tym etapie całości serialu (bo za pewne kiedyś ona powróci) odpadła m.in.:
-
Platinum Club
Ratchet & Clank - Rift Apart: jedna z najbardziej barwnych, choć momentami gdy grało się w nią na Ps5 w optymalnych ustawieniach graficznych na TV SONY MiniLED, QLED K-85XR70, to była jedną z najbardziej przesyconych (i to za bardzo) mnogością konstrukcji Uniwersum tego dzieła, gier video przygodowo-scifi w jakie kiedykolwiek grałem. Ciekawa, prosta, ale niekiedy ze zbyt kreskówko-infantylną fabułą produkcja. Świetnie zaprojektowana mechanika gry: przejrzysty, klarowny świat do eksploracji, ładny interfejs i temu podobne. Niesamowitym plusikiem okazały się tu ,,lokalne nazewnictwo" (a raczej polskie tłumaczenie) na bronie, planety, faunę i florę Uniwersum R&C. No i w końcu jest ta Platynka z ,,Rift Apart"; nie grane było na siłę, po trochu, gdy na gaming był czas. Tylko ,,trofka" związane z ,,bronią próżniową" i zabijaniem nią odbijanych od niej strzałów wrogów tychże złoli, sprawiło mi problem - zostawiłem je na sam koniec wraz z ostatnią bronią do zakupu po ,,trybie wyzwań". Nie mogę powiedzieć, że męczyłem się z tym ,,niemiłosiernie!", ale ogrywanie wszystkie na tip-top w przypadku tego Ratcheta było irytujące. Dlatego też oceniam grę na: 7.5/10 Trudność ,,platynowania": 5/10 fun z gry: 7/10 P.S. ,,COD: MF 2" to trudna jest na platynkę? Świat gry, gatunek, wizualia - to mnie intryguje, aby to kupić na Ps5 i powoli to ogrywać. To samo pytanko/rada odnośnie "Diablo IV" oraz "Alone in The Dark"?
-
Dragon Ball (także Z, GT i Super)
,,Dragon Ball DAIMA", jak widać po Waszych i innych opiniach i recenzjach w sieci, w tym takich traktujących pierwszy epizod z bardzo dokładną analizą jego zawartości, pilotowe otwarcie serialu kupiło gusta tak mniej więcej na miarę 70% możliwości. Sam odcinka nie widziałem, ale zauważyłem, że generalnie się Wam i innym on podobał, ale niekiedy fani zaczęli psioczyć i bajdurzyć, że ,,to jakaś chała i odgrzewanie kotletów" z poprzednich serii mimo urokliwej i urzekającej momentami głębią koloru grafiką. Nie wiem jak było naprawdę, ale ważne jest to, że ,,DAIMA" zaliczyła solidne otwarcie - samo to napawa mnie optymizmem, żeby za pół roku lub dłużej sięgnąć po content ,,DAIMY", gdy coś się z tych epizodów wyemitowanych większego uzbiera. Na razie mam konto VIP na ,,StrefaDB" i oglądam ,,Zetkę" z lektorem - kończę Sagę Freezy i ogarniam mangę ,,DB Full Color, 3 tom z Sagi Saiyan". Potem przyjdzie czas na re-watch niektórych kinówek z serii ,,Super" i kilku tych krótkich filmów z DB, trwających góra 45-60min. I jest giterez!
-
HBO Max
"Co robimy w ukryciu (2019-24)", FX, HBO Max/Disney+... 5 sezonów za mną. O tym serialu można powiedzieć cholernie, dużo: kilka minusów by się znalazło, ale mogę o nim gadać bez reszty w samych superlatywach. To odkrycie XXI wieku wśród materii seriali na pograniczu komedii i innych gatunków, np, fantasy czy horror z elementami mockumentu/paradokumentu. Myślałem, że po sez. 4 poleci serial z jakością zarówno w scenariuszu, dynamice narracji i jej komediowej, groteskowej nieprzewidywalności, a także w efektach wizualnych (czyli rozmaitych pomysłach, które Wampirom przyjdą na myśl, a które efekty praktyczne lub komputerowe to zrealizują!) na łeb, na szyję. Ale... tak jednak nie było. Totalny kalejdoskop emocji, a szczególnie tych pozytywnych ,,humorkowych", z kreacjami, których za żadne skarby bym się nie spodziewał; no ależ pomysły, ależ wcielenie w życie! A przykładem niech będzie: Nie spoilerując dodam tylko: całościowa, 5-ciu sezonów, ocena ,,Co robimy... " od FX to ode mnie: 9/10. Minusik za ostatnie dwa odcinki s05, gdzie troszkę złagodzono to, że No to teraz... czekać na s06 ,,Co robimy", a w międzyczasie pora na seans "Miasteczko Salem" i "Sprawa dla FBI", dokumentu ,,true-crime" z suspensikiem w tle, xD.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
"Koralina i tajemnicze drzwi (2009)" - jedna z najdziwniejszych fabularnie i pod względem kreacji ogólnego stylu, gatunku etc. świata przedstawionego produkcji, jak i jedna z najoryginalniejszych zarazem, jakie wśród filmów animowanych widziałem, a widziałem sporo, jednak... jak przykład ,,Koraliny" wskazuje nie widziałem wszystkiego. To przeciwieństwo jak i w pewnych aspektach kreacji danego dzieła wśród obu autorów podobieństwo, jeśli chodzi o twórczość Henry'ego Selicka w stosunku do dobytku i dziedzictwa Tima Burtona. Pod względem technicznym ,,Koralina" zdaje się być animacją poklatkową z elementami CGI i zwykłego rysunku - jeśli dobrze w tym aspekcie rozumuję, to taki miks techniczny w tym tytule daje mu niewiarygodnie dużo ,,boostu" i mega plusów do stylu wizualnego, do całej opowieści. ,,Koralina" to ugrzeczniona, młodzieżowa wersja fantasmagorycznej baśni z motywami podróży do krain niczym ze snów, do innych Światów, które są dla bohatera nie tylko mroczno-baśniową przygodą, ale i lekcją, przestrogą. To odpowiednik twórczości H.P Lovecrafta, ale nieco dla młodszych odbiorców, ze smaczkami dla dorosłych w postaci licznych teorii o tymże Uniwersum. "Koralina i tajemnicze drzwi (2009)" finalnie ocenię na: 8/10.
-
Najlepsze gry i aplikacje na Androida
Mały update do "Zombie Catchers" z posta wyżej: Zombie Catchers - 18/35 trofeów w Google Games zdobytych. Jedna z ciekawszych propozycji growych na ,,Andro", która zachwyca nie tylko prostą i bardzo flashowo-pastelową grafiką oraz stylizacją świata przedstawionego, lecz także klarownym interfejsem, prostą mechaniką rozgrywki i pełnym humoru przedstawienia różnego rodzaju Zombiaków. Gra oferuje sporo, ale bez mikropłatności dla tych graczy, którym zależy na ,,trofkach" w Google Games, będzie ciężko zdobyć całość trofeów. Zdobyłem 18/35 z "pucharków". Tytuł nie ma mega tempa, więc może niekiedy nudzić. Ocenię go na: 8/10.
-
Cinema news
"Terrifier 3", fakt... zarobi, ale nie aż tyle co nowy Joker z Phoenixem. W któryś weekend ten horror może więcej uciułać grosza, oj może niż eksperymentalny film DC, ale to nie będzie tak że nagle 3 część cyklu z Klaunem Artem wystrzeli z wynikiem w Box Office pokroju 200 lub 400 mln. dol. Jak 50 milionów filmodolarów wpadnie temu filmowi z tytułu BO, to będzie i tak dobrze. Czasami się zastanawiam, czy Uniwersum Terrifier nie jest nową generacją slasherów (serial oraz film; wyjątek z którym może konkurować Terrifier to Chucky, zwłaszcza w konwencji seiralu od SyFy!), jednym z lepszych rozwiązań dla tej odmiany horroru i makabry, które pojawilo się w kinie w ostatniej dekadzie. I nie wiem czy ten cykl filmów nie stanie się nowym slasherem, na który będą - jeśli chodzi o ten typ, nurt w horrorze - chodzi całe rzesze fanów. Terrifier prawdopodobnie będzie zapalnikiem, od którego zacznie się kreowanie ze strony Studiów filmowych takiego rodzaju slashera, który prezentuje ,,Klaun Art" i jego produkcje. XD. Uniwersum ,,morderczego klauna śmieszka" przełamuje Tabu; obejrzeć tak specyficzny film w kinie to doświadczyć czegoś czego jeszcze nikt nie pokazał, ba!, nie odważył się tego zrobić... Aż do czasu Terrifiera. Może i Terrifierem to to nie jest, ale czekam ciepło i mocno na premierę: https://www.filmweb.pl/film/Demon-2024-10053401