Treść opublikowana przez Kangus
-
Arc Raiders
Ta odpływ graczy przyjaznych(za dużo wbitych noży w plecy) / przestawienie się na bycie bardziej wrogim przez zdrady właśnie + jak ludzie maxują i mają 75 lvl, to zaczynają sobie szukać rozrywek innych niż zbieranie złomu :P.
-
Arc Raiders
Ja mam wrażenie ze na poczatku z 10% graczy było wrogich, teraz(mam 19 lvl) z 80% w górę i spotkać kogoś normalnego to święto. Siłą rzeczy zupełnie inaczej trzeba do tej gry podchodzić i niestety nie nadaje się do wieczornego chilla, chyba że gonisz gdzieś po krańcach mapy i masz graczy w dupie. Ale nawet w takiej sytuącji - wczoraj początek gry(w sensie wrzuciło mnie na 30 minutę), chciałem jedynie zjechać windą dla niebieskiej waluty, po drodze zlootowałem jedną rzecz i lece do windy, a i tak mnie na bagnach zaczął jakiś fagas nawalać. Uznałęm że nie mam szans, bo koleś s shotgunem i innym sprzętem, a ja z darmowym eq, więc bez elementu zaskoczenia nie mam szans czegoś zdziałać. Próbowałem się kryć po krzakach, trochę to spowolniło moją śmieć, ale no nie uniknąłem :).
-
Half-Life: Alyx
Gram w to HL Alyx - jestem gdzieś za połową. Jeff już za mną ;). Mam bardzo dużo zarzutów do tej gry. W dużej mierze czuję się jakbym grał w płaską skryptowaną grę w VR. Składa się na to sporo drobnych rzeczy, ale najważniejsze to brak poczucia interaktywności tam gdzie bym oczekiwał - np brak meele(no wyrywam dechę z drzwi i chciałbym tym móc przywalić zombiakowi, nie da się), brak poczucia ciężkości przedmiotów, czy ewidentne skrypty, gdzie wiesz dobrze że gra nie będzie reagowała na to co zrobisz, bo musi to wejść dokładnie po sznurku. O ile graficznie robi wrażenie, o ile ogólnie jak już gram to gra mi się świetnie, to nie ciągnie mnie zbytnio żeby ponownie zakładać hełmofon i w to grać. Jest też sporo rozwiązań które mają pokazać że można robić inne mechaniki niż na płasko tylko, że... często są pokraczne. O ile przeszukiwanie kabli w ścianach jest jeszcze ok, to np. zagadki z obracaniem kuli w której goni tona czerwonych wiązek i na stałe są dwie niebieskie, trzeba przeprowadzić jedną niebieską do drugiej jest naprawdę niewygodna w obsłudze nie jest trudna, ale jest naprawdę niewygodna. Inne podobne zagadki też imho są mocno przeciętne i tak mogą istnieć tylko w VR, ale jednocześnie czy są odkrywcze? Czy są fajne? Mam mocne wątpliwości. Gierkę robi klimat, fabuła/dialogi trochę ofc sam fakt że jest w VR i jest to coś niecodziennego. Do tego to jest kurde przez większość czasu symulator bezdomnego szabrownika w zrujnowanym Detroit ;). Grzebanie po pojemnikach/szafkach itp. jest teraz w prawie każdej grze i ... na naleśniku jest po prostu wygodniejsze. Ja rozumiem że tutaj fajnie ze realnie ciągniesz za ten uchwyt szafki, ale często to ogarnianie tego i sięganie do czegoś w środku jest mało wygodne(a dociąganie do dłoni nie zawsze działa jak coś jest w takiem małej przestrzeni, często się gdzies obija o ścianki i musisz to powtarzać) i tak naprawdę poza pierwszym wrażeniem to IMHO potem to bardziej uprzykrzanie życia niż coś fajnego. Zresztą podobne zdanie mam o przeładowywaniu broni jak w realu, rozumiem że do kogoś to gada, do mnie niestety nie. Na szczęście ta gra ma systemy które pozwalają tego w dużej mierze unikać, czyli że chyba Valve doszło do podobnego wniosku... Walki są spoko, choć kameralne. Niestety ja unikam schylania, gra ma przycisk że przesuwa podłogę gdzieś do klatki piersiowej więc trochę to pomaga. Trochę na pewno na tym tracę immersji, bo chowanie się za drzwiami samochodu i rzucanie z za nich granatów i strzelanie z za osłony na pewno by było fajniejsze. Tak się unarzekałem, ale generalnie to mi się podoba, po prostu miałem zbyt duże oczekiwania przez to że ta gra jest stawiana jako ta najlepsza na VR. Moim zdaniem nadal dużo lepszą grą pokazującą czym może być VR jest Superhot. Na ten moment 8/10 i raczej wątpię żeby ta ocena się specjalnie zmieniła do końca. PS. Gram na Quest 3 jakby to miało jakieś znaczenie dla kogoś.
-
XBOX (XBOX Series X|S, XBOX on PC, XBOX Cloud) - komentarze i inne rozmowy
Przecież sprzedaż decka to kropla w morzu. To ma minimalny wplyw na rynek. Juz nawet nie mówiąc o tym ze ficzur switcha po prostu swietnie i bezobsługowo działa. Większość gierek na s1 i tak przechodziłem na tv. Życzę Nintendo najgorzej, ale HH pctowe to naprawde jest obecnie mega nisza.
-
Clair Obscur: Expedition 33
Mniej więcej. Walka mnie już znudziła na tutorialu(serio po tych paru godzinach miałem już jej serdecznie dosyć). Świat był dla mnie nudny, tylko shrine mnie ciągnęły, ale nie na tyle żeby tylko dla nich szukać. Było o tyle lepiej że faktycznie ta gra zapewniała jakąś dowolność, gdzie poprzednie Zeldy często miały poczucie point and clicka, gdzie masz wpaść na jedno jedyne rozwiązanie, czasem powiązane z mechaniką która nie była potrzebna przez ostatnie 20godzin grania i nawet nie pamiętałeś że taka istnieje, albo iść do jednej konkretnej osoby która to miała popchnąć dalej :). Imho TotK to wszystko co mi słabowało w BotW, a było istotne naprawiło. Co kawałek było coś interesującego, dużo bardziej najeżone, idziesz kawałek i jest. Od początku też coś tam kierowało i była marchewka wystawiona w postaci cielu. Do tego jaskinie i wieże to były też często takie mini shrine gdzie trzeba było coś wykombinować. System broni w TotK był rajcujący i sprawiał że chciało się kombinować(łączenie z żywiołami itp), klejenie tych pojazdów i innych pomagających przedmiotów też mi pasowało, generalnie same mi się pisały scenariusze na używanie tego wszystkiego. Do BotW miałem dwa podejścia i ani razu nie podeszło, TotK mnie wciągnęło od stamego początku.
-
XBOX (XBOX Series X|S, XBOX on PC, XBOX Cloud) - komentarze i inne rozmowy
Tak i znów nie będą umiec klientom powiedzieć co jest co i jak działa. Niech to rozmywają jeszcze bardziej :). 2 tiery to max.
-
XBOX (XBOX Series X|S, XBOX on PC, XBOX Cloud) - komentarze i inne rozmowy
Czyli jest pewnie przemalowanym Xboxowcem, bo na Steam też są osiągnięcia. Ciekawe ilu jest klientów dla których serio system osiągnięć jest aż tak istotny. Obstawiam że to jednak max kilka % Xboxowców. Znów PCtowiec którzy chce tego używać jak PC, zakładam że lubi mieć możliwość wygodnego używania m+k(nie że z pada nie korzysta). Więc postawi go i tak przy biurku, a jak przy biurku z windowsem, to nawet ta nakładka która pewnie będzie zachęcała do zakupów w sklepie MS na niewiele się zda. Tak jak pierwsze co się robiło instalujac Windowsa to ściągało inną przeglądarkę, to się będzie ogarniało system tak żeby nie musieć korzystać z ich panelu który utrudni pewnie dostęp do innych rzeczy, nawet jak z jego poziomu sie będzie dało gry steamowe już kupione też odpalać.
-
XBOX (XBOX Series X|S, XBOX on PC, XBOX Cloud) - komentarze i inne rozmowy
Może ja czegoś nie widzę i faktycznie PCtowcy masowo jak im się sprzęt postarzeje to będą sobie robić upgrade do Xboxa. Tylko wtedy, jeżeli tam by dało się wygodnie tego sprzętu używać jak PC, to cały ich zysk by się ograniczał do tego że sprzedaliby Hardware, bo sorry ale żadne PCtowiec z własnej woli nie kupuje gier na MS store ;).
-
XBOX (XBOX Series X|S, XBOX on PC, XBOX Cloud) - komentarze i inne rozmowy
6000 za "konsole" pod TV? Ok, pod warunkiem że się nie planuje zwojować rynku tylko sprzedać może z 10-20 Milionów(to już zakładając jakieś różowe okulary) w ciągu generacji. Pomijając nawet cenę: Jak komuś nie wystarcza konsola i go stać na wywalenie 6000k w górę to jest spora szansa, że dla niego ta konsola nie będzie atrakcyjna, bo już ma podobny lub niewiele gorszy PC. Jeżeli to miałby być zamiennik PC, a ta osoba robi coś więcej na PC niż granie w gierki to się pewnie okaże że jednak hardwarowo może być zbyt ograniczające(mała ilość portów USB, wyjść video, portów na dyski itp. Oczywiście nie każdy tego wszystkiego potrzebuje, ale wystarczy że jednej rzeczy będzie mu brakowało i jest problem, bo to taki uwalony PC który się będzie pewnie średnio nadawał do pracy o ile to nie są podstawowe biurowe zadania. No i jeszcze jedno. Jak gram na m+k w FPS to chcę mieć przynajmniej 90 fps(bazowo bez FG). Jasne jestem zwyrolem(umiarkowanym), ale jak odsiewamy zwyroli, którzy płacą premium z różnych powodów to kto nam zostanie? :) Pytanie czy będzie pełny dostęp do konfiguracji czy po wykryciu gra przydzieli ograniczające presety dla Kowalskiego. Jedyny(dla mnie spory) plus widzę taki że kupując taką maszynkę zakładam, że będą na nią prekompilowane shadery, więc skończy się częściowo stutter. Innych plusów nie widzę.
-
Clair Obscur: Expedition 33
"mimo że BoTW uważam za kiepską." Czytanie ze zrozumieniem? To jest moja opinia. Nie kłócę się ze średnią na metacritic tutaj przecież. Docenić pewne aspekty też mogę, ale to nie zmienia tego że mi się nie podoba. Faktem jest że MI ta gra nie podeszła, dlaczego mam temu faktowi zaprzeczać i dlaczego się z tym chcesz kłócić? :D Gra jest doceniona przez branżę i chyba tylko wartiat się będzie z tym kłocił. Nie podoba mi się też GTA V tak dla informacji, a że rynek te serie kocha, że to dobra gra jeśli nie wybitna pod pewnymi względami? Z tym się nie kłócę, ale DLA MNIE dobra nie jest i nie będzie choćby się ktoś nie wiem jak nadymał na forum że go tym krzywdzę ;)... Wolalem GTA w czasach 1-3, kiedy to były to bardziej sandboxowe i luźne gry niż obecnie. Ale kto wie może w VI też kiedyś zagram(w V grałem na premierze), żeby znów stwierdzić że DLA MNIE to takie 5-6/10 ;).
- Clair Obscur: Expedition 33
-
Clair Obscur: Expedition 33
@Beelzeboss Pojęcia nie masz ilu jRPG próbowałem. I zawsze nawet te uchodzące za sensowne też mnie odrzucały :). Oczywiście standardowo jak wypiszę to będzie że "znów nie grałeś w to co powinieneś" już to przerabiałem, to samo było z Zeldami. Nawet mimo tego że w praktyce grałem w większość tego co wyszło to jakoś zawsze się trafiła akurat ta osoba dla która akurat była fanem jakiejś odsłony której jeszcze nie sprawdziłem :). A potem ją sprawdzałem i bylo dokładnie to samo :D. Akurat w zeldach jedna mi podeszła - TotK i to mimo że BoTW uważam za kiepską. Możesz się utwierdzać w swoich przekonaniach do woli, widać po prostu japońszczyzna Cię kupuje w tych miejscach w których mnie nie no i będziesz bronił, co też nie jest dziwne :). Oczywiście cały post pisałem ogólnikowo, nie jest tak że nie ma tam żadnego humoru, ale w ogóle okazjonalne żarty to jest kompletnie co innego niż idiotyczne "comic relief" postaci z jRPGów. Esquie jest napisany jako lekko zabawna i ciepła postać, ciężko mi będzie się odnosić do tego, kiedy całe jRPG wrzucamy do jednego wora i zawsze można wyciągnać inny przykład z kapelusza, który akurat będzie przeczył danej tezie i tak dyskutować w nieskończoność - tak jak tutaj przyczepienie się do konkretnej sceny, czy wrzucenie nawiązania do żelków z DND które też mi się chyba mogą nie podobać? Tyle że zwykle na tle całości się nie wybijają. Podobają mi się np. Guardians of Galaxy gdzie też żelki były z dupy, a to nawet nie fantasy, to jest tak że element mnie wkurza i się kumuluje z innymi rzeczami, a nie że jeden przekreśla całość. Po prostu wiem że takie postaci w jRPG są dla mnie irytujące, ta nie dla mnie jest, ba uwielbiam go. Jak zobaczyłem co się dzieje w Last Oddysey (to jest nastolatkowa czy nie? :D Zresztą na niej się przecież "wzorował" i jej fanem jest projektant Clair, więc musi mi sie podobać czyż nie? ;) ) to miałem dość. W Chrono Trigger nie wkurzała mnie nastolatkowość, a idiotyczność zachowań i wydarzeń fabularnych( a lubię podróże w czasie jako motyw). Typu pojmują kolesia, a on z tyłka wyciąga miecz w celi - i to waliłem facepalmy raz za razem. W nowsze też próbowałem grać i sorry jestem uprzedzony do jRPG nie bez powodu. I to mimo że systemy walki tego typu lubię, to zawsze te gry wywalają się na innych polach. Jakimś cudem nawet przecież infantylne(a w zasadzie nie tyle infantylne co bajkowe), ale jednak wykwitnięte na europejskiej mentalności/kulturze "Child of Light" mi się bardzo podobało, choć system walki już pod koniec gry nużył i przeszedłem trochę siła rozpędu. Niestety nowe RPG od naszych zachodnich studiów też potrafią być tragiczne, ile ja facepalmów przez dialogi w Avowed waliłem to głowa mała. Gry przez to też nie skończyłem :). Veiguarda nawet się bałem próbować po opiniach znajomych :). I nie, nie chodzi o wątki woke.
-
Clair Obscur: Expedition 33
Ja niecierpię jRPG. Ta gra robi dobrze to co te wszystkie jRPG robiły źle. Jak ktoś lubi jRPG to się nie dziwię że sobie je postawi wyżej. Nie ma grindu, nie ma dopogodzin, nie ma problemów nastolatków, mentalności japońskiej w dialogach, przerysowanych zachowań, durnego humoru, wkurzających mnie dialogów i potworów żelków. Tak wiem ze tez sa pojechane, ale imho dużo lepsze te projekty są mimo naleciałości. Gra ma dużo wad, sporo rzeczy do poprawy ale i tak ją uwielbiam.
-
XBOX (XBOX Series X|S, XBOX on PC, XBOX Cloud) - komentarze i inne rozmowy
Fajne te przegadywanki :). Wiadomo ze na forum geeków, będą tacy dla których to nadal opłacalna oferta. Dla mnie to niech spadają na drzewo. CODa też nie potrzebuję, pewnie było sporo ludzi którzy stwierdzili że skoro i tak grają w CODa cały rok to za różnicę w cenie z GP fajnie mieć pozostałe gry, teraz ta kalkulacja wcale nie musi już się im uśmiechać. Dla mnie GP był dodatkowo, zakładałem że ogram te 3-4 gry w ciągu roku i mam możliwość grania w nowości i gadania o nich w necie z kumplami nawet jak nie planuję kończyć. Jeżeli by ten próg PC został tak jak jest to pewnie by się zdarzyła jakąś krótka gra(czyli tak poniżej 30h, a realnie na HLTB musi mieć ponizej 20 bo ja wolno gram) dla której bym za ten miesiąc zapłacił, ale na stałe oplacanie abo już nie ma szans. Można patrzeć tak że użytkownicy Xboxa są uwiązani tylko że... nie są, zawsze można przeskoczyć na PS i ogrywać większość gier na płytkach bo tam rynek wtórny nadal istnieje. Można się przerzucić na PC i poza jakimiś killerami na których nam zależy nadrabiać gry z bundli(które wcale nie są stare, obecnie jest bundle z Alan Wake 2) itp. Ofc to nie jest rozwiązanie dla maniaka który nawala po 20 premier rocznie i MUSI w nowe, tylko w praktyce to takich ludzi będzie raczej mało. Rotowanie płytkami nawet ogrywając nowości które faktycznie chcę wyjdzie mnie mniej niż 500zł, a co dopiero mówić o takich kwotach :). Najdroższa gra w cyfrze jaką kupiłem na ten moment nie kosztowała nawet 200zł i pewnie długo się to nie zmieni. Po prostu sie poczeka aż stanieje.
-
XBOX (XBOX Series X|S, XBOX on PC, XBOX Cloud) - komentarze i inne rozmowy
Jaką oni piękną grafikę dali na koniec filmiku promującego "nowe funkcje GP" no aż samo się prosi żeby ich zaorać na różne sposoby. :). This is how you play now? Good to know. I'm out! ;)
-
Gry, które w niedalekim czasie spadną z cyfrowego rowerka - wątek informacyjny
Jak rozumiem pudełkowe wydania nie mają DLC The Journey Home? Były jeszcze jakieś DLC z levelami a nie kostiumami?
-
The Legend of Zelda: Echoes of Wisdom
Mogliby dać opcje locka na 30, no ale nie. Podkręcanie switcha mocno pomaga.
-
Silent Hill 2 Remake
Musi być naprawdę grubo, skoro na Steamie 2000 recek wskoczyło jeszcze przed premierą :). Graty dla bloobera! Mi się tam Medium bardzo podobało i liczyłem że dadzą radę.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
A kto napisał że woli remastery niż nowe produkcje? To w kontekście że jak już mają robić remastera to niech zrobią jakiejś gry która faktycznie tego potrzebuje i nie ma wersji na ps5 :P.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Ale tych z PS3 już nie można, więc poproszę remastery z paczką Little Big Planet, Killzonów, Infamousów, czy Ratchetów jak już muszą robić... albo rewelacyjnego Puppeteerza który wyszedł pod koniec życia tej maszynki. No ale się niestety nie sprzedał, więc tu pewnie szanse pogrzebane jeszcze bardziej. Paczka motorstormów w dobie braku wyścigówek Arcade na zamkniętych torach też by przeszła mimo że te gry akurat były mocno średnie.
-
ASTRO BOT
Gram sobie od tygodnia i epicka jest ta giera :). Dla mnie najlepszy ex na ps5, chciałoby się więcej takiego świeżego podejścia. I ja grałem we wszystkie te gry nintendo, nawet jeżeli astro bierze i przemiela część pomysłów to robi to w taki sposób, że nie czuję jakbym grał kolejny raz w to samo, a innowacyjności mniejszych i większych pomysłów w lokacjach które jak się pojawią to aż japa się uśmiecha jest naprawdę sporo. Nie mogę sobie przypomnieć drugiej gry która by tak bombardowała czymś świeżym co krok w takim stylu. Może gra jest przez to lekko tik-tokowa, stworzona pod obecnego odbiorce? Może, ale serio jak widzę kolejne exy sony w które mam wrażenie że już grałem na ps4 albo nawet ps3 i już jestem serio znudzony konwencją to mam dość, a tu się micha śmieje. Sony z czasów ps3, kiedy co chwile wydawaliście coś innego - wróć proszę!
-
Horizon: Zero Dawn
Porównanie już jest(wiem, że wrzucaliście). Ale imho nie zawsze na plus, choć technicznie wiadomo obraz stabilniejszy coś tam więcej pierdół jest. Jak widać w remasterze odmładzają, wysyłają do barbera po strzyżenie i farbowanie brody i nakładają wygładzający filtr z instagrama ;). W ogole całość wygląda na bardziej kolorkową/hdrową i przez to IMHO mniej klimatyczną.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Nie znam nowszych danych niestety: Na pewno co roku jest gorzej, tyle ze te różne ankiety i inne dane z netu często są przekłamane bo biorą pod uwagę inne dane. Ja np wszystkie duże gry na które wywalałem powyżej 100zł na playstation mam na płytach, a czy większość gier mam w cyfrze? No mam, bo mam PC, xboxa, bo kupuję je w promo za mniej niż 50zł, bo niektóre indyki są tylko w cyfrze itp itd. Więc nawet jakby np 90% przychodów było z cyfry może nadal oznaczać że 50% dużych gier jest sprzedawana na nośniku... z Fortnite 100% przychodów będzie w cyfrze i to też zaburzy obraz tego czy pudełka się opłacają jak nie mamy dobrze zrobionego zestawienia jak ta gra będzie obok paru innych które mają pudłowe i cyfrowe wydania. Ludzie którzy będą woleli konsole będą tak długo jak będą konsole ;). Chmura za 10-20 lat to prawie pewniak - przy okazji się skończy piractwo, bo te gry mogą nawet nie być odpalalne na maszynach klienckich. Moim zdaniem na ten moment playstation sobie kopie grób kolejnymi decyzjami. Piszę z mojej perspektywy, mniej więcej cały czas utrzymuję średniej klasy PC, którego potrzebuję do pracy i czasem na nim gram, ale grałem na konsolach, bo wygodniej przed dużym tv, bo exy, bo grę na płycie mogłem odsprzedać, a w momencie premiery konsoli zwykle w stosunkowo niedużej cenie była mocniejsza od mojego PC + dochodziło to że jej architektura odbiegała od PCtowej więc też ciężej było o dobre porty. Obecnie widzę coraz mniej plusów i na dzień dzisiejszy coraz ciężej znaleźć mi powód do zakupu nowych konsol(mimo ze teraz mam XSX, PS5 i switcha - kolejną od niny pewnie akurat kupię), jeżeli to tylko czasowa ekskluzywność, ich exy są mało różnorodne i wypuszczają ich tyle co kot napłakał a i tak po roku-dwóch lądują na PC, płytki chcą zaorać to co mi zostaje? Tylko ta wygoda podłączenia do TV, tyle ze juz sobie nawet streaming z PC na TV ogarnąłem (Sunshine+Moonlight) nie jest idealny, ale pewnie będzie jeszcze lepiej, niech jeszcze MS zrobi system obsługiwany wygodnie padem i jesteśmy w domu i 30% z moich zakupów będzie lądowało nie u sony tylko u kogoś innego, a oni dostaną co najwyżej 60% z ceny na PC. I tak z jednej strony piszę, że mi przeszkadza brak płyt na konsoli, z drugiej godzę się z kupowaniem cyfry na PC, tylko właśnie - jak nie będzie płyt na konsoli, to dla nie jedna ważna przewaga właśnie znika.
-
The Plucky Squire
Jaram się :). Nie wiem czy kupić na switcha czy ograć w Plusie :). Klęska urodzaju, Astro, Plucky Squire, zaraz Zelda :).
-
ASTRO BOT
Koszt stworzenia tej gry pewnie też jest bardzo niski(gorzej z marketingiem), do tego tłumaczenie na inne języki też tanioszka, bo tam chyba nie ma voice actingu? Gra powinna mieć dość długi ogon sprzedażowy. Ja się cieszę, na ps5 astro playroom mi dał najwięcej frajdy. Mariany lubię, ale od Galaxy nic lepszego nie zrobili, odyseja była fajna, pewnie kupię albo pożyczę switcha 2 żeby ograć nowego mariana .