Treść opublikowana przez Kangus
-
Arc Raiders
Poduszki to mój największy koszmar, szukałem tego chyba z 20-30 runów po apartamentach i innych mieszkalnych obszarach. Nawet rusted gear i silniki mi tyle krwi nie napsuły. Silników sie w zasadzie przyjemnie szukało(głównie parking na burried city) a przy okazji mi te koła zębate powyskakiwały.
-
Arc Raiders
Nie rozumiem skąd to założenie że inni są tak mocno przywiązani do itemków? Stasha mógłbym zresetować i dzisiaj. Ofc jak mam to go optymalizuje, ale nie boję się brać broni na rajd. Różowych nie biorę raczej dlatego że po prostu lubię kowadło :). Renegata/snajpe biorę celowo, lubię też zestaw ferro+stitcher. To nie ma znaczenia najmniejszego dla mnie.. Po prostu ten grind z szukaniem poduszek dla kury, albo grzybów to mnie średnio rajcował. A brak skilli takich jak stamina, czy szybkie otwieranie i przeszukiwanie jest imho męczący. Spokojny spacerek też jest git skillemi mimo, że "net" od początku mówił ze kiepski, przełączam się, mogę bardziej nasłuchiwać otoczenia a stamina leci jakbym stał. Free loadout biorę tylko jak zginę i to z prostego powodu - nie dali ani wygodnego menu żeby sobie zrobić customowy stół ze swoimi rzeczami, ani loadoutów żebym to szybko ogarnął, więc z dwojga złego wygodniej mi iść za darmo, a potem budować kolejne przejścia zaczynając od tego co mam. Uśredniając może się w 10-20% rajdów padam trupem? BTW. Jak chcecie szybko sprawdzić to na PC zmieniacie datę w systemie na np 18 grudnia i wam wtedy na ekranie wyprawy pokaże sumy.
-
Arc Raiders
Jak chcecie w miare szybko ogarnąć wymianę bp to strona metaforge zakładka marketplace.
-
Arc Raiders
Nie wiem czy z uwagi na animacje migania to jest na pewno dobrze policzone na ostatnim kroku, ale nadal te 3- 4 pkt imho warto tam wpakować. Być może bym te ostatnie 2 pkt gdzies tam indziej w tym drzewku przeniósł ale zostały takie skille gdzie to nie robi az tak wielkiego znaczenia przy moim stylu grania, a gdzies te punkty musiałem wpakować zeby sie do 36 dobić :).
-
Arc Raiders
W tej grze to najlepszy jest prox czat i interakcje, a nie mechanika samego lootowania :). Ale że ja nie jestem człowiekiem tylko jednej gry, nie będę wszystkiego dla niej poświęcał. I tak tylko dlatego tyle czasu w to wsadziłem, bo miałem specyficzny okres + w ogóle gry które wyszły w tym okresie mnie nie jarały. Samo zbieranie elementów do kury i stołów to było z jednej strony fajne bo zwiększało możliwości, czułem progres i unlocki bardziej niż ze skilli, z drugiej samo to latanie po budynkach mieszkalnych za poduszkami to jest taki ból tyłka ... :). Nie każdego musi jarać to samo. Miesiącami grałem w gry bez takich systemów utrzymania gracza, gdzie się po prostu szlifowało skilla i jarała mnie sama rozgrywka, tutaj nadal jest sporo zabawek do wykorzystania i combienia + poznawanie map + teraz mój syn zaczął grać więc jemu pomagam i chodzimy razem. Jasne jak się nie nastawiam na PvP to jest inaczej i mniej tego aspektu jest. Jak potrzebuję byle pretekstu to za taki mogą służyć misje z niebieskiej waluty/decków, wyzwania czy inne cele tymczasowe które będą wymyślać. A wipe się zrobi jak się faktycznie będzie chciało to robić od nowa. Teraz mi się na pewno nie chce :). Tam jest sporo innych fajnych rzeczy. Szybkie odkrywanie lootu(w 2 skillach) zmniejsza uciążliwość tej czynności, szczególnie jak czekasz na peły eq raidera. Crafting i znajdowanie w skrzynkach bandaży i ładowarek jest fajne jak się leci bez EQ, albo w trakcie runu stwierdzi że przydałby się klucz do włazu. Trzy głębokie wdechy są chyba w praktyce lepsze niż efortless roll, bo zamiast czekać 5 sekund na rolkę z pustej staminy czeka się coś ok 2. Wiadomo że to jest wszystko "coś za coś" ale te 5 pkt mi niewiele by zmieniło drzewko. Wiadomo, że po kilku wipe by się skumulowało do jakichś wyraźniejszych różnic, ale to ma sens właśnie jak się chce grać w tę grę grube setki godzin w roku :).
-
Arc Raiders
Faktycznie musiałem coś skopać, bo emulator z metaforge źle łapie przerzucanie skilli. Ja mam w grze tak: Na pewno chcę te dwa duże zielone wziąć. Fight or flight(Walka lub ucieczka) z zielonego drzewka też jest dobre więc jakoś dopakuje je i "Obciążenie mi nie straszne". Przy czym nigdy nie biegałem z ciężką zbroją, więc mi to jakoś mocno nie przeszkadzało spowolnienie - w końcu mam augment Survivor więc mogę coś więcej biegać z niebieską, którą brałem bardzo okazjonalnie. Paker/Loaded Arms z zielonego moim zdaniem wcale nie jest aż tak zarąbisty, bo zwykle chodzę lekkimi brońmi, a dobry plecak + szerokie bary(broad shoulders czyli +10kg udźwigu) załatwia sprawę tak że bardzo rzadko mi się zdarza żebym był przeciążony. W czerwonym drzewku jest bardzo dużo przydatnych skilli. Niektórzy narzekają że ciche przeszukiwane nadal słychać - tak to prawda, ale dla mnie ten skill bardzo dobrze działa z perspektywy gracza, w sensie jak ktoś nie podchodzi na kuckach to jestem nadal w stanie go usłyszeć przy wymaksowanym, jestem dużo bardziej świadomy otoczenia. A jak idzie o to ciche bridgowanie(gentle pressure/delikatny nacisk) z zielonego drzewka to widziałęm tylko jeden filmik: Imho nie odpowiada on do końca na pytanie, bo chciałbym wiedzieć w jakiej odległości do się niesie jak coś otwierasz w środku budynku, ale uznaję że to akurat i tak jest dość głośne + mam większą wiedzę o otoczeniu niż jak przeszukuję. Tak czy owak wygląda to na stosunkowo słaby skill na ten moment. Ten ostatni po prawej(Saper - rozbajanie pułapek przeciwników) kupię jak uznam że faktycznie to naprawili, bo w tej chwili miny się ponoć aktywują z większej odległości niż jesteś w stanie podejść żeby tego użyć. Juz pomijając to że ogarnięty gracz ustawia pułapki tak żeby się ich nie dało ominąć. A ten skill żółty po środku u góry IMHO bardzo fajny jest :).
-
Arc Raiders
Tylko że z twoim założeniem odebrałbyś bawienie się endgame tym, którzy nie mają tyle czasu na granie, nabicie 75 levela trochę zajmuje. Ja wiem że na końcu nie ma już tej marchewki :) imho ona się skończyła już po wymaksowaniu stołów tak naprawdę(sorry questy są słabe, a reszta gaasowych pasków do napełniania to jasne działa, ale daj panie spokój żeby się temu poświęcać za jakieś skórki, czy emotki są inne gry do ogrania) i przy okazji wymaksowaniu kilku skilli na których mi akurat zależało, ale to było dużo przed osiągnięciem max levela. To jest drzewko które można nabić mając 75 punktów. Nie twierdzę że te skille które nie są wybrane są bezużyteczne, ale są raczej sytuacyjne i nie będą dawać takich różnic żeby mieć jakiś ogromny wpływ na gameplay. Nie na ten moment, chyba że zrobią jakieś buffy/nerfy i sytuacja się zmieni. Przy czym IMHO dlatego to tak jest zrobione żeby ludzie po 10 whipe nie mieli kosmicznej przewagi nad nowymi. Można parę rzeczy w tym drzewku zmodyfikować w zależności od tego jakie kto ma priorytety, ale generalnie to nie odmieni drastycznie Twoich możliwości. A właśnie Wy piszecie z pozycji hardcorów którzy będą w to pakować pewnie ponad stówkę godzin co sezon, a ja mówię z pozycji osoby która takim hardcorem który tyle czasu poświęca nie jest, dlatego to whipowanie zanim nawet ktoś do endgame doszedł zupełnie do mnie nie przemawia i nie widzę dla takiej osoby żadnych plusów. Jeszcze inaczej pisząc. Mając ten level mogę wracać jak się coś będzie zmieniać w grze, ale grindować tego od zera by mi się na pewno nie chciało, więc wymuszony whipe by mnie tylko zachęcił do porzucenia gry. BTW już mam 4 bańki, więc pewnie ta piąta i tak by była na czas.
-
Arc Raiders
Jak nie przemodeluja drzewka skilli to wiele ci bez whipe nie stracą(o ile sensownie rozłożyli punkty - tu jest imho jedna sensowna sciezka na ten moment, z lekkimi wariacjami). Ja tam nie planuje robić, właśnie mi się zaczął endgame to się chce nim nacieszyć. Mam blueprinty które chce. Mam hajs ktory mogę przewalać na zabawe. Gdyby dalo sie wybrac np 5-10 blueprintow które zostana a stasha by dali 48 a nie 12 to bym sie złamał, ale tak? Wisi mi to, moze przy drugiej możliwości sprawdze, o ile nadal bede w to grał. Btw. W jaki sposób to lepsze rozwiazanie dla kogos kto np zdazy nabic 35lvl jest to ze by mu ciagle go resetowali? Tak przynajmniej po whipe spoceńców przez jakis czas to on jest w lepszej pozycji. W przypadku obowiązkowego whipe zawsze jest na straconej, bo to co oni zrobia w tydzień on bedzie meczył ze 2 mieisace. Od pierwszego dnia po whipe jest wtedy na gorszej pozycji.
-
Arc Raiders
Mocno mnie to dziwi. Ile tych ładowarek bierzesz? W wiecej niz 50% arc sa ogniwa(i w kulach tez, wiec nawet na stelli jest tego sporo), a jak sie nie gra czystego pvp i zwykle do bazy wraca to zebrać ich srednio 5 z rajdu to zaden problem. Do tego mozna zbierac te lepsze biale ogniwa, ktore sie rozkładają na dwa zwykle. Oplaca się o tyle ze niej miejsca zajmują, bo tez się stackuja po 5, a po rozłożeniu jest 10 materiału na ładowarki. Przynajmniej jak mowimy o zielonych. Poza wyprawą na queen i zakupów u celeste to ja tu praktycznie nic nie kupiłem. Staram sie trzymać kilka anvili w eq. To moja ulubiona pukawka, najczęściej z nią chodzę, ale próbuje dywersyfikować bo tyle tego szpeju znajduje, tak samo robie upgrade do IV lvl broni z których nie korzystam i pakuje tam znalezione upgrade w rajdach. Na szczęście nadal nie musiałem anvila kupować za hajs, ale dobrze wiedzieć ze jest opcja bo do dzisiaj nie mam blueprinta(za to znalazłem 4 na venatory...).
-
Arc Raiders
No wystarczy nakupić ammo do hullcrackera, czy jupitera z zamiarem skończenia na queen itp. Idzie jak woda. Ofc mozna craftowac, a energy ammo ciągnąć z harvestera, albo zginąć próbując go ogarnąć ;).
-
Arc Raiders
Generalnie problem jest taki że w tym drzewku prawie nie ma konkurujących ze sobą rzeczy. Tak, żebyś chciał dojśc do jakiejś rzeczy naprawdę mocno. Jedynie te szafki były z uwagi na to że i tak idziesz w te miejsca i masz poczucie że coś tracisz. Plus jak się chodzi na golasa to zwykle z nich wypadają bronie, a sam ich spawn nie jest powiązany z RNG, więc jak idziesz albo z darmowym albo na golca to można w pierwszej kolejności tam ustawić znacznik ew zachaczając o miejsca gdzie potencjalnie się te skrzynki na broń spawnują. Gdybym teraz zrobił reset, to moje drzewko wyglądałoby prawie tak samo, a dodatkowe 5 pkt wpłynie homeopatycznie na zmianę doznań z rozgrywki ;). BTW. Mój syn zaczął grać. No i siłą rzeczy chcę mu pomóc i dołączam do jego gier i idziemy razem. Moje doświadczenie z grania w dwójkach było takie, że większość graczy chce się strzelać. A tutaj WSZYSCY SĄ CAŁKOWICIE POKOJOWI! Nigdy nikt do nas nie strzelał 2 gry na tamie, 4 gry na Burried City. Flary jeżeli słyszałem, to po zabiciu kogoś przez ARC. Ba chodzę w miejsca gdzie zwykle jak ja lece w moich grach to już jest wszystko zlootowane, a tutaj nic, pełne pojemniki. Byliśmy kilka razy na środku Burried city, bo zbiera owocki do scrappiego, to tam sobie arki paradują, nikt tam nie zagląda :D.
-
Arc Raiders
12 stash space? Jaja sobie robią? :D homeopatyczna wartość. Liczyłem na minimum 24 jak standardowy upgrade, a i to by było za mało zeby mnie przekonać. No i mam 1,5 bańki w portfelu. Moze ze stashem będzie powyżej 2 baniek. Więc ten whipe to raczej nie dla mnie. Zeby ta ilość miejsca jakoś różnice zaczęła robic to na biede 48. Jak mam na to robic 4 whipe to nie ma sensu. 5% xp boost to tez zamiast 20 lvl bede mial ok. 21 w tym czasie? No faktycznie super szybciej :).
-
Arc Raiders
Pare razy pozwoliłem komuś odjechać winda która sam przyzwałem, ale sie nie czułem ns tyle bezpiecznie zeby wejsc, a tak to nawet jeden maly dymny zwykle załatwiał sprawę. Jak się bardziej bałem do sie rzuca dwa dymne na dwa komputerki, zeby nie wiedział gdzie przyjść ale i bez tego często dojeżdżałem z pasazerami ktorzy jak widzieli smoke to po prostu włazili ale sie kitrali sami.
-
Arc Raiders
Tez nie umiem. Zabijam tylko tych co sami otworzą ogień i ludzi w czerwonych ciuchach od fistaszka. Ale mozna isc kiedyś na stella montis nocą wtedy wiadomo ze ludzie sa raczej bardziej agresywni i tam przestawic sobie tryb na zabijake. Można zawsze wstępnie ostrzec ze jestes agresywny ;).
-
Arc Raiders
Przed zakończeniem kariery można jeszcze nawalać do wszystkich zeby Cie zaczęło wrzucać do agresywnych lobbh gdzie praktycznie wszyscy strzelają jsk tylko zobaczą.
-
Arc Raiders
Ok ok, tylko że... to znowu hiperbola + dla graczy PvP "wszystko jedno", bo jak ich PvP jara to zostaną. Dla graczy PvE będzie ciężko jakąś zawartość dostarczyć. Questy są naprawdę kiepskie, skille na tyle mało znaczące że jak ktoś nie spierdzielił całkiem drzewka rozwoju to raczej nie ma przesadnej motywacji żeby iść w inną stronę. Gracz PvE zrobi deck, Questy, 75 lvl, ubić królową i matriarchinię i zostaje mu zbieranie blueprintów. Nie mówię że to mało, bo to jest nadal zabawa na 50-100h bez zebrania wszystkich BP, czyli dla normalnego zjadacza chleba właśnie te 1-2 miesiące cyklu między whipe. Ja jestem z gry bardzo zadowolony, ale jednocześnie to nie jest dla mnie gra typu quake, którą się odpalało dla samego gameplayu. Powód do whipe jest kiepski, minusy zbyt duże(zbieranie blueprintów jest mozolne). Nie wiem ile jest graczy PvE, ale nie zdziwię się jak z tych 300-400k w piku, za 2 miechy zostanie ze 100, albo i mniej. Co nie jest złym wynikiem samo w sobie, po prostu sam nie widzę za bardzo powodu. Grę już znam, map nadal nie znam na tyle żebym się po nich poruszał na pamięć, na stelli nadal błądzę, ale raczej nie czuję motywacji żeby to jakoś mega mocno poznać. Ja po prostu nie widzę opcji żeby tę grę faktycznie tak długo ciągnąć dla takich graczy, map też nie może być w kosmos w jednym momencie, bo to też może powdować z czasem coraz więcej czasu oczekiwania na lobby, co najwyżej cyklicznie mogą potem rotować. Obym się mylił i faktycznie mieli jakiś pomysł na utrzymanie takich graczy.
-
Arc Raiders
Nic nie dorzucili na szybko, całkiem przemodelowali grę i zmiana kierunku sprawiła że The Finals poleciało jako pierwsza do wydania, bo w kalendarzu było odwrotnie gdyby ta gra została PvE. Tak jak się można spodziewać. Matchmaking bierze pod uwagę Twoją agresję.
-
Arc Raiders
Jest jeden typ gracza, do którego będę strzelał jak tylko zobaczę... Ten w stroju armi fistaszka. Z 1/3 śmierci, które miałem to od ludzi w tej skórce(i to często też były takie nieogary -obstawiam dzieciaki - obok których najpierw kilka sekund chodziłem bez broni i dopiero jak uznali że jestem friendly i nic im nie zagraża to otwierali ogień. Ew z jednym się mineliśmy w pomieszczeniu na spaceporcie w departure building cały czas do siebie będąc frontem - tym które trzeba sforsować i z którego jest tylko jedno wyjście, wyszedł, ustawił się i czekał aż też będę wychodził). Zwykle jak widze za dużo flar w górę to zmieniam kierunek, ale wczoraj uznałem że nie ma bata i co? Fagas mnie chciał ubić na zipline jadąć w przeciwną stronę, ale nie ze mną ten numery, za dużo czerwieńców spotkałem, żebym to uznał za błąd. Złapałem się pod koniec, wytraciłem prędkość i posłałem mu serie z dwóch broni. No i to jest satysfakcjonujące jak wiem że to jest ktos nastawiony na walke. Oczywiście te 2 flary były na 90% przez niego, bo ciała leżały blisko. Potem z jednym graczem friendly wchodzimy do metra, a tu znów fagas w tej skórce, rzuciłem smoke a ten oczywiście zaraz za moje plecy sie pakuje, no to nie będzie wciskania przycisku, porobiłem parę mitygacji żeby nie był bezpośrednio przy mnie na te pare sekund i dopiero odpaliłem, oczywiście jak już przycisk był wciśnięty to przyszedł i chciał strzelić i tak.
-
Arc Raiders
Tak tak, ale musi to być jatka PvP bo kolega Bartolinsky nie przyjmuje do siebie ze gra pozwala na więcej i daje frajdę też w innych miejscach :P.
-
Arc Raiders
To tak btw. na 55 godzin bycia na powierzchni. W tym są tutaj 24 naliczone knockouty z mojej ręki(ale grałem też dwójki i trójki, gdzie się faktycznie strzelaliśmy). Jak widać do mnie za często nie strzelają.
-
Arc Raiders
Tia bo każda gra musi być taka sama, bo ma tę samą łatkę gatunkową :D. Gadaj zdrów :). Jak chce postrzelać to mam tonę innych opcji, do tego bez kamery 3rd person, gdzie kampienie jest premiowane. Opcji gdzie każdy jest nastawiony na nawalanie, a nie że się mam cieszyć, bo łoję ludzi, którzy chcą inaczej grać. Ja gram w te gre dla interakcji, ale godzę się z tym że za kilka miesięcy to może nie być to samo. No i ponoć konsolowcy są bardziej nastawieni PvP, choć to "badanie" to takie mocno naciągane bylo.
-
Arc Raiders
Ja miałem tylko 2 takie akcje. Raz quest wymagał ode mnie stania tyłem na otwartej przestrzeni, słyszałem w bliskim pomieszczeniu, które było za moimi plecami, że ktoś jest i się podejrzanie zachowuje, to podłożyłem przed nim 2 miny aktywowalne i rozwaliłem jak otworzył drzwi. Raz strzeliłem facetowi w plecy. Obie akcje uważam za mega słabe i niesatysfakcjonujące. Sorry jak ktoś chce tak grać to tylko szkodzi grze. Jawna wymiana ognia ok, ale nie takie gówniane low-effort zagrywki. Z czasem po prostu gracze PvE i słabsi się wykruszą przez takie faje, a kiedy zostaną kumaci gracze to połowa tych graczy PvP, która bazuje na zwykle dobrej wierze drugiej strony(jak ktoś tu zacznie strzelać to ma przewagę), ew niskim skillu w walce z graczami się wykruszy. Przy czym może faktycznie ten ich matchmaking dobiera friendly z friendly, bo... W ciągu weekendu zrobiłem pewnie ok 30 samotnych runów. I praktycznie wszyscy byli friendly, jak sie widzieliśmy to albo don't shoot, a jak na widoku, to powitanie zamiast strzału na przywitanie ;). A większość runów była w nocy, więc niby jeszcze większy potencjał na strzał w morde. Tylko w jednej grze skończyłem jako pożywka dla extraction campera. Przy czym ta gra była dziwna, wszędzie znajdywałem trupy(co zwykle się nie zdarza). Na ekstrakcji też jednego zauważyłem i zamiast zareagować szybciej, to przytłoczony ilością pozytywnych doświadczeń olałem przesłanki dla większej czujności :). Tak czasem mam jeden taki mecz mi zwiększa czujnośc na kolejne 2-3, a potem wszystko wraca do starego i jazdy na lajcie z don't shoot na mordzie.
-
Arc Raiders
Bombardiera polecam zaczynać tak, że póki nie atakuje rzucacie na niego te bomby przyklejane zdalnie aktywowane :). Już na starcie będzie ładnie podgryziony, potem mozna nawalać tymi zielonymi magnetycznymi, które są dostępne i u sprzedawcy i nie trzeba do nich mieć blueprinta. Na surveyora wystarczą dwie te zdalnie detonowane bombki, podkradasz się, rzucasz i po nim :). Szkoda że tej niebieskiej przyklejanej nie ma u handlarza. Deadline wsadzili(to też powinno załatwić bombardiera na raz, tylko że nie założysz tego z bezpiecznej odległości raczej), a tego nie.
-
Arc Raiders
Mam 33 lvl, gram codziennie przynajmniej kilka rajdów i raz miałem taką serię 3 gier jedna za drugą że mnie zabijali, ale zwykle jest w miarę pokojowo. Ale też czuję że jak powoli się zaczyna endgame, mam lepsze bronie. Idę zrobić questa, zrobiłem, jest już połowa gry, to mi się nie chce gonić po pustych szafkach. Ze dwa razy kogoś odstrzeliłem, żeby nie wrócić z niczym ;). Mnie trochę wnerwiło że wczoraj mieliśmy 2 podejście do bicia tej Matriarchy czy jak ona sie tam nazywa ten wielki ARC. Graliśmy w składzie 3. No kurde fajnie by było jakby te trójki jednak się nie napierdzielały wtedy jak sie chce takiego bossa ubić co najwyżej później jak się o loot walczy, ale nie. Dwa razy i dwa razy jakieś popierdzieleńce z drugiej strony do nas nawalali. Nie zgineliśmy ale niesmak pozostał, szczególnie że wywaliliśmy na jeden rajd z ponad 200k forsy na zaopatrzenie. Tak samo nie rozumiem fajfusów którzy robią KO jak się już zjeżdża w windzie. Nie ze sie w windzie stoi tylko już wiadomo że zjedzie do speranzy. Nie zdążą zlootować, więc nic z tego nie mają. Penisy. Aha tfu tfu tfu nie trafiłem na szczu
-
Arc Raiders
Ja myślę, że ten matchmaking bierze dużo więcej rzeczy pod uwagę niż Embark mówi. Dlatego mamy takie różne wrażenia. Ja też mówiłem że mam przyjaznych solo, gdy inni narzekali że wszyscy strzelają jak widzą, a nagle coś się zmieniło.