Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Yap

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Yap

  1. Zagralbym sobie w PsiOps. Pamietam, ze na PS2 bawilem sie calkiem zdrowo. Procz tego znow mam chcice na Borderlands 2, ale nie chce mi sie przechodzic wszystkiego az do OP8 na PS4. Zaczekam na X1X
  2. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Łał! Soul Blade, RE4, DMC i...to by było na tyle. Pierwsze kroki vs stawiałem właśnie w Soul Blade. Grałem Sophitią, która nie była może najlepszym wyborem, ale za to kręcenie karków udami i rzuty przeciwnikiem o glebę zaraz po tym to była rewelka. Koleś grał Li Longiem (nie było na niego mocnych), inny Taki, a jeszcze inny Sigim. Po kilku niepowodzeniach potrafili w akcie furii wyłączać konsolę w pół starcia.
  3. Yap odpowiedział(a) na Obsolete temat w Region Filmowy
    Wlasnie ogladam The Fate of the Furious...ku.rwa jaka komedia . Te twisty. Te dialogi. Ta rodzina. Te filmy zawsze byly glupie lecz zeby az tak?
  4. Yap odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Najistotniejsze obserwacje sa nastepujace: Muller to najbrzydszy pilkarz swiata, a brodaty Messi przebil ilustamletnia niemoc przeciwko Chelsea. Mecz na Stamford ciekawszy mimo mniejszej ilosci bramek, ale te slupki Williana to miod. Dobrze sie prezentowali pilkarze Chelsea, ale takich prezentow Barca nie zwykla oddawac. W Barcelonie bedxie sie dzialo. Bawarczycy juz pozamiatali swiezy grob Besiktasu. Niech nabijaja sobie statystyki.
  5. Yap odpowiedział(a) na Hendrix temat w Ogólne
    Jedynka jest po prostu mocniejsza. Z trójki pamiętam szybkość i tańce. Nie żeby to było złe, bo milionslash Agni&Rudrą śni mi się do dziś i w ogóle wykorzystanie broni w trójce to piękna sprawa, ale pył zamiast posoki to jakoś tak...DMC1, Dante ze swoim HHHHA! i tąpnięciu mu towarzyszącemu, bryzgająca krew i ryki bestii to jednak lepsze łajno.
  6. NBA

    Yap odpowiedział(a) na Kame temat w Kącik Sportowy
    Nnno nie wiem. Konkurs wsadow byl tak ekscytujacy, ze obudzilem sie na sam koniec. Za to 3point shootout wygral ten, ktory mial wygrac. Moj faworyt, ulubieniec i kolo, ktory bardzo chcialbym by cieszyl sie z co najmniej jednej mistrzowskiej obraczki. Im szybciej tym lepiej.
  7. The Founder - o czleku, ktory zostal oczarowany przez braci MacDonald, ich milosci i pozniejszym rozpadzie zwiazku. Napiecie po rozwodzie doprowadza do ekspansji marki stworzonej przez braci, a oni sami popadaja w milosny marazm co zas prowadzi do upadku ich budki z hamburgerami. Moral jest taki, ze uzywam instytucji, o ktorej jest ten film, jako miejskiej latryny. ...a jednak maja miliony klyentow.
  8. Yap odpowiedział(a) na Hendrix temat w Ogólne
    Egzakli. Jedynka klimatem (poza sentencjami Dante'go) miażdży dżondra. Czuć siłę zadawanych ciosów. Jedynka nie jest tak szybka i dynamiczna jak dwójka czy trójka, ale jest na pewno lepsza pod kątem gameplayu. Takie jest moje odczucie. Czwórka to takie the best of.
  9. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Plus poszedł przede wszystkim za zakup, ale okładka nieskalana pierdołami tylko podsyca jego należność.
  10. Yap odpowiedział(a) na Square temat w PS5
    Ratchet & Clank (Remake) - pierwszy tytuł na Prosiaku zobowiazuje, a platynka to taki spacerek troche. Jesli ktos splatynowal oryginalna trylogie nie bedzie sie tutaj przemeczal. No i na koniec - tak sie robi remake’i. Platyna 2/10 Uncharted: The Lost Legacy - kurcze, nie wiedzialem, ze bede sie tak dobrze bawil. Lekko sie martwilem, ze dobicie do platyny bedzie mialo jakies dick trofki, ale procz jednej czasowki wszystko szlo zrobic na jedna/dwie proby. Platyna 4/10 Bloodborne GOTY - zayebistosc tej gry lekko mnie zaskoczyla. Uwielbiam From Software i to co sie z nich wykluwa wiec nie powinienem byl byc w ogole przytloczony tym jak Bloodborne na mnie wplynelo. Od poczatku do konca platyny moje spocone lapska szatkowaly maszkary, kluly swiniaki w tylek, przelewaly hektolitry krwi, a kiedy juz najcenniejszy dzbanek pekl chcialem tylko grac dalej. Fakt, kielichy potrafia byc nuzace w pewnym momencie poprzez powtarzajace sie w kolko lokacje, ale ciezcy i wymagajacy bossowie wynagradzaja to w jakims stopniu. Miód, bita smietana i fajerwerki. Platyna 7,5/10 bo jednak trzeba sie napocic, ale jesli ktos zna specyfike i mechanike gier od FS to te 7,5 ma wiecej sensu. Tak mysle...
  11. NBA

    Yap odpowiedział(a) na Kame temat w Kącik Sportowy
    Wade znów w Miami za któryś tam pick w którejś tam rundzie. Ale co ci Cavs to ja nawet
  12. NBA

    Yap odpowiedział(a) na Kame temat w Kącik Sportowy
    Ben to jest przyszłość. On i Tatum tak mi imponują w tym sezonie, że straciłem niemal kompletnie zainteresowanie gwiazdami na rzecz tych dwóch grajków. Jak się ich ogląda...mmmm.
  13. Nie widzialem zadnego zwiastuna, nawet jednej scenki. Nic. Nie lubie psuc sobie zaskoczenia. Recenzje czytam po przejsciu gry. Uslyszalem cos o Nioh, o Bloodborne wiedzialem, ze to gra od FS wiec to byla koniecznosc i obowiazek by ja rozlupac. O U4 wiem tyle, ze to kontynuacja. I tyle. To co napisal na samym koncu Kotlet idealnie pasuje do mojego podejscia - przez lata gralem w MGSy to i tutaj sie odnajde.
  14. Hehe...pierwsze ostrzezenie czy jednak lekka przesada? Zeby nie bylo, niewiele mi potrzeba do szczescia. Tak jak wiem, ze trylogii nic nie przebije tak mimo przegadanej czworki przebrnalem przez nia trzy razy raz po razie. Ale nie jestem tez glupi. Wiem, ze w dzisiejszych czasach gry idealne nie istnieja i zadna grafa nie bedzie w stanie nadrobic brakow gameplayowych. Po prostu nie nastawiam sie na nic choc rownie dobrego jak srednia ocena trylogii. Poza tym po Bloodborne ciezko bedzie jakiejkolwiek innej grze podbic pod jej poziom miodu. Moze DkS3, ale na pewno nie MGS5 czy Unterhanter 4 (wymowa kumpla). Z takim nastawieniem bede w stanie zagrac we wszystkie wieksze gry i nie marudzic. Bede zdawal regularne sprawozdania z postepow.
  15. Dorwalem ta cala „The Definitive Experience” za calkiem male pieniachy, a ze MGSy zawsze byly jednym z moich growych perdolcow trzeba przypiescic i piatke. Tradycyjnie nie dowiadywalem sie niczego przed zagraniem takze wejscie w „Ground Zeroes” bylo tak swieze jak tylko moglo byc. Na razie poznaje mechanike, laze, sciagam kolesi z wiezyczek i...slucham kaset. Miliony kaset, ktore pewnikiem w wiekszosci oleje w grze wlasciwej bo kto ma chec na powtorke z dwojki czy czworki gdzie sluchanie i ogladanie scenek/rozmow przez radio stanowi glowny przekaz fabularny. No nic, bedzie fajnie jak tylko sie wszystko rozkreci.
  16. Yap odpowiedział(a) na Figaro temat w Souls-like
    Alez giera. Teraz kiedy mam sie zabrac za cos innego chce tylko grac w Bloodborne. Jedynym elementem, ktory potrafil mnie znuzyc byly kielichowe lochy. Nie dlatego, ze byly slabe, ale strasznie powtarzalne i przez to nudnawe. Bossowie cale szczescie dostarczyli. Abstrahujac jednak od Chalice Dungeons reszta to poezja w ruchu, fonii, bita smietana i fajerwerki. Niemal kazdy boss powodowal szczekopad i palpitacje serca. Starc z Amelia, Lawrencem, BloodBeast czy Gascoine’m nie zapomne po wsze czasy. DLC to absolutny majstersztyk gdzie mozolna eksploracja i niespodzianki czychajace na bohatera zmuszaly mnie do trzech prysznicow dziennie. Adrenalina, pot i ogien. Teraz troche poczytam i ogarne zdziebko lore bo ten w ogole mnie nie interesowal.
  17. Yap odpowiedział(a) na Figaro temat w Souls-like
    Amygdala padla i byla nawet prosta. Dostalem kielich, do aktywacji ktorego brakowaly mi dwa red jelly i od uja haze’a. To drugie to latwizna, ale nie moglem nigdzie znalezc jednej galarety. Ze cztery dungeony przerylem tylko po to by odkryc, ze brakujacy jest w tym samym, w ktorym znalazlem pierwszy glut, tyle ze po drugim bossie. Tak czy owak dotarlem do tej ciezarnej, ktora filowala nieopodal windy przed walka z Mokra Pigula. Padla za pierwszym razem, ale mialem przydupasa. Nie mialem juz sily na kozaczenie. Za pare dni sprobuje inne kielichy bo te pthumeryjskie juz mi sie na serio przezarly.
  18. Yap odpowiedział(a) na Figaro temat w Souls-like
    Jest tez inny sposob, o ktorym najwidoczniej zapomnialem. Nazywa sie „cierpliwosci”. Pamietam kiedy ubilem pinde w vanilla game, a wtedy byla dosc prosta. To doswiadczenie jednak na niewiele sie zdaje bo one-hit death w tej walce to zaden problem. Nic to. Juz wiem jak z nia walczyc. Dzis powinna pasc.
  19. Yap odpowiedział(a) na Figaro temat w Souls-like
    Byl bardzo ruchliwy, ale nie stosowalem lock-on’a wiec latwiej uniki egzekwowalem. Roll w kierunku psiaka, kilka ciec, odskok i tak do konca. Wpadl pozniej w amok i prawie mnie ukatrupil, ale jakims cudem udalo mi sie ciachnac go trzy razy. Wiecej szczescia niz rozumu w tym przypadku. Amygdala natomiast weryfikuje to cale „kozactwo” juz pol dnia. Ze 30 zgonow juz zaliczyłem.
  20. Yap odpowiedział(a) na Figaro temat w Souls-like
    O żesz...probuje te cale chalice dungeons ogrywac. W ostatnim, ktorego prawiej juz skonczylem pasek zycia jest zredukowany o polowe. W nazwie stoi „cursed” zdaje sie, wiec to jest powod pewnikiem. Nie powiem, wyzwanie jest spore. Pierwszy boss byl w sumie latwy. Trzy fazy z podstawowym combo do wyczerpania staminy i padl. Drugi jednak, mimo iz padl za pierwszym, wymagal niemal siedmiominutowego tanca po calej arenie. Dosc powiedziec, ze kiedy zadalem mu ostatni cios moj pasek zycia byl pusty. Nie wiem jakim cudem przezylem. Mam nadzieje, ze cos minsie ciekawego skapnie za moje trudy.
  21. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w The Pit
    Na Loudwire mowio, ze Slayer dzialalnosc zawiesil. Kuźwa...ja wiem, ze juz czas, ale nie moge sie z tym pogodzic.
  22. Yap odpowiedział(a) na Figaro temat w Souls-like
    Nioh jest w kolejce. Chce tez zakupic wszystkie dodatki. Kiedy skoncze juz BB bede chcial podejsc do platyny. Poczytam, zweryfikuje czego jeszcze nie mam, zbadam i zaplanuje. Tyle slodkosci jeszcze przede mna. Na razie bawie sie tomb raidera. Dosc dynamicznie prze sie do przodu bo jestem juz przepakowany, ale pomalu zaczynaja sid schody. Nie wiedzialem, ze te kielichy maja poziomy trudnosci.
  23. Yap odpowiedział(a) na Figaro temat w Souls-like
    Ja dzis rozplatalem Lawrence’a na dwa podejscia. Ci kolesie w studni tez padli, ale napuscilem ich na siebie sztyletem dezorientacyjnym wiec nie musialem zbytnio sie wysilac. Natomiast juz wiem jaka bron otrzyma +10 w nastepnej kolejnosci. Chcialem wlasnie pobawic sie tym ostrzem, ktorym chciala mnie zaszlachtowac Lady Maria, ale nie wiedzialem czy i gdzie jej szukac. Dodatek juz za mna. Jakims cudem udalo mi sie zdobyc kazda bron i zwiedzic, moim zdaniem, wszystkie lokacje. Troche szkoda, ze to juz koniec, ale jutro wpadne do lochow w koncu. Mam nadzieje, ze stuff wypcha mi sakwe. A, no i raczej tego runa zmieniajacego mnie w bestie juz nie sciagne. Kozacki design ma postac.
  24. Yap odpowiedział(a) na Figaro temat w Souls-like
    O kurcze, znalazlem kolejny Blood Rock . To juz trzeci procz tego, ktory wpadl z vanilla game i jednego zakupionego za czachy. DLC jest nie tylko zayebiste, ale i przepelnione zajefajnym stuffem. Jedyny problem to wybor broni, ktora chce podbic do +10. Na razie Saw Spear i Blade of Mercy zlevelowalem na maxa, ale to drugie jedt w inventory intyle. SS jak na razie ubilo wszystkich bossow w grze, lacznie z Kos’em, ktorego nie bylem w stanie uciukac w nocy, a ktory to padl byl doslownie 10 minut temu. Podbilem nieco endurance bo zawsze kiedy ginalem brakowalo mi staminy na ten jeden skok, ktory by mnie uratowal. Tak czy owak zdechl, a starcie bylo mocarne. Jest jedna miejscowka gdzie sa dwa wielkie ryboludy. Jeden z nich czeka z kotwica, a drugi wisi u sufitu. Ten pierwszy zayebau mnie juz z 6 razy, a tego drugiego nie potrsfie sciagnac na dol. Olewam na razie. Jutro moze skoncze dodatek.
  25. Yap odpowiedział(a) na Figaro temat w Souls-like
    Panie! Ten dodatek jest prze(pipi)! Doszedłem do bossa i go ubiłem ( a nawet dwóch!), ale o tym zaraz. Błądziłem trochę po lokacjach, eksplorowałem, a czasami toczyłem pianę z ryja kiedy tylko wyłazili ci skurkowańce z ognistymi młotami. Przerośnięte komarzyska spoko, można je wyjmować pojedynczo, wielkiego problemu nie miałem, ale raz, tyyyylko raz, zebrali się w grupę i zaczęli gonić mi dupsko. Panika i krzyk, żona z gromkim "Zamknij się psycholu!" obróciła się na drugi bok, a ja poleciałem przed siebie. Myślałem, że za wrakiem dyliżansu nic ni ma, a tu...poczwarka dropiąca kamyki, a za nią tunel, a za nią znów...ze sześć zgonów. Ten łowca, który tam rezydował (doprowadziłem do eksmisji), nie był wcale trudy. To ja rushowałem chcąc go uciukać jak najszybciej przez co walka byłą powtarzana. No ale po zwycięskim dźgnięciu polazłem dalej i cóż widzą moje piękne, przemęczone, przekrwione i swędzące oczy? Małe deja vu i walka ze starą znajomą. Bystrość mojego umysłu nie zna granic więc zamiast rozejrzeć się prawilnie jak ZAWSZE postanowiłem spaść z półki i rozpocząć walkę. Do bestii dołączyły inne monstra, które wyłoniły się z ciemności, a które to mogłem spokojnie wyeliminować gdybym tylko dojrzał ścieżynę, której pilnowały. No nic, walczymy zatem. Pierwszy cios i już mam milimetr na pasku. Jakimś cudem udaje mi się skonsumować dwa słoiki krwi, i na ślepaka zaczynam machać ostrzem. Padają dwie bestie więc unik i lecę na złamanie karku tam gdzie choć ułamek sekundy pozwoli mi na ogarnięcie sytuacji. Udaje mi się po drodze zdjąć jeszcze jedną pokrakę, ale stara znajoma grzeje mi plecy więc niestety dostaję dwa potężne ciosy. Kolejny cud sprawia, że wciąż stoję. Sprint ku stercie kamieni i jakiegoś syfu po czym zabawa w ciuciubabkę pozwala na powolne lecz efektywne zredukowanie paska życia bestii do zera. Ufff, wyszedłem do kibla bo trzeba było się przewinąć. Po powrocie trochę ogarnąłem okolicę i znalazłem przekulerską broń. Dziwną, ale fajową. Bloodborne rula! Ok, ta walka była małym zaskoczeniem, ale co w takim razie z bossem? Na pasku miał napisane Ludwik, czy jakoś tak. Pasek widziałem cały siedem razy zanim poddałem się i polazłem lekko podlevelować postać. Ciężki boss, prze-za-je-bis-te starcie i masa adrenaliny. Miałem do wyboru dwóch pomagierów: Henrtiettę i jakiegoś innego gostka. Ta pierwsza to tak średnio mi odpowiadała już w przeszłości więc zdecydowałem się na kolesia. Hmmm, niezbyt udana walka, jeszcze mniej udany finał (może pół cm paska zostało Ludwikowi zanim nas wysłał w zaświaty). Ok, niech Henrietta się wykaże. Ekhem...zamietliśmy bossem ten stos korpusów, którymi się pewnie żywił. Świetnie odwracała uwagę Von Jungingena, leczyła się kiedy było trzeba, atakowała ze mną dzięki czemu dwa razy mogłem wykorzystać finiszery. Po prostu mocne, zdecydowane i satysfakcjonujące w uj zwycięstwo. Znikając z pola walki miała pełny pasek i zero potu na czole . Kolejna lokacja już jest wyczyszczona, a boss sztywny, ale w porównaniu ze zdeformowanym koniem nie ma tu nic wartego wzmianki. Odwiedziłem każde piętro tej wielgachnej lokacji, wróciłem do lochów, pozamiatałem w celach i zakończyłem sesję z przeogromnym bólem serca. Zasnąłem w 15 sekund.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.