Skocz do zawartości

Iron Fist - Netflix


Shen

Rekomendowane odpowiedzi

Okej, trochę się pośpieszyłem z obroną, po obejrzeniu całości serial mocno średni. AŻ TAK tragicznie nie jest, ale dobrze też nie. Fani netflixowego Marvela powinni obejrzeć, bo coś tam wnosi do uniwersum, ale postronnemu widzowi bym tego z czystym sumieniem nie mógł polecić. Liczę, że Defendersi wrócą do wysokiego poziomu, a kontynuacją Iron Fista (i Luke'a Cage'a) będzie już Heroes for Hire, z mniejszą ilością patosu i opery mydlanej.

 

P.S. Nadal lepsze, niż Arrow

Edytowane przez Hejas
Odnośnik do komentarza
  • 2 tygodnie później...
  • 1 miesiąc temu...

Współczuję. Ja zdzierżyłem tylko 3 odcinki, bo przysypiałem i wykręcałem się z zażenowania. Główna postać to porażka, a jeszcze jak bunker z Banshee robił z siebie syneczka i bizmesmena, to zęby mnie swędziały. Nie wiem, może dalej jest coś lepiej, ale mam lepsze rzeczy do robienia niż czekanie 12 odcinków na lepszy ostatni. Poza tym JJ o wiele lepsza, a Luke Cage też, ale do połowy sezonu - wiadomo czemu. No i Rosario siedząca Lukowi na tyłku i jęcząca męczyła strasznie. W każdym razie klimat był i muzyka też robiła swoje, a tu? Piach i muł.

Odnośnik do komentarza
  • 4 tygodnie później...

Trochę hejtu się wylało, ale chyba nie do końca słusznie. Wiadomo, że poziomu DD nie ma co szukać, ale serial jest fajnym uzupełnieniem całego uniwersum netflixowego. Jest najsłabszy z całej czwórki, bo popełnione zostały błędy, które w poprzednich serialach działały. Harold czy Bakuto nie mają startu do Kingpina, Purple Mana czy Cottonmoutha. Foggy'ego czy pani policjantki od Luke'a nie zastąpi Colleen "mam minę jakbym miała (pipi)zkę, albo zatwardzenie, ale jeszcze nie zdecydowałam" Wing (mimo że jest na czym oko zawiesić). Historia jest cienka jak rosół z 2 skrzydełek, bo zmieścić by to można w 6 odcinkach. Najlepszy jest wątek odnajdywania się Danny'ego w świecie w pierwszej połowie sezonu. Od momentu wejścia Bakuto jest tylko słabiej. Za to walki (większość z nich) są świetnie zrealizowane (najlepsza chyba ta w Chinach z gościem walczącym stylem pijanego mistrza, od razu mi się Virtua Fighter przypomniał). Sam Iron Fist jest z innym pomysłem niż w komiksie, czy to źle czy dobrze, trudno ocenić. Ale zdecydowanie za mało powera w tym wszystkim, niby ma tą rękę, ale nie czuć w niej ogromu mocy. Liczę, że Defenders dadzą kropkę nad i oraz umożliwią np. Heroes for hire, i dla Danny'ego i dla Luke'a byłby to strzał w 10.

Odnośnik do komentarza
  • 1 miesiąc temu...

Żelazna Pięść to jest trudny materiał. Komiksowy Danny Rand zawsze wydawał mi się trochę emo ze swoim stoickim spokojem. Serialowy Danny radzi sobie lepiej ale widać spore błędy zarówno w scenariuszu jak i postaciach. Podobnie jak przy Lucku Klatce lepiej byłoby gdyby serial liczył te 8-10 odcinków. Problem z niektórymi netflixowymi serialami polega na tym, że starają się za wszelką cenę wychodzić poza ramy standardowych seriali, a to nie zawsze się sprawdza. Niepotrzebnie kombinowano z originem przez co serial nie potrafi się określić. Wystarczyło zamiast wątku rodziny Mitchumów wkleić retrospekcje z treningów i lekcji w Kunlun. Proste ale skuteczne. Zwłaszcza, że po skończeniu serialu nic nie wiemy tak naprawdę o mitycznym mieście. The Hand z kolei jest mało interesującym przeciwnikiem (jako organizacja). Madame Gao zaś jest najlepszym elementem serialu. Dobrze napisana postać już w Daredevilu. Iron Fist cierpi na brak tożsamości. Historia sama nie wie czym ma być. Sporo błędów logistycznych jak np. "napady" Danny'ego. Jak na typa, który przez 15 lat szkolił się w samokontroli łatwo ją traci :reggie:

Ogólne konkluzje nt. Iron Fist'a w temacie Defendersów.

Odnośnik do komentarza
  • 6 miesięcy temu...
  • 4 miesiące temu...
  • 2 tygodnie później...
  • 4 tygodnie później...

Jestem po odcinku z 

 

kolacyjką u Danny'ego

 

Scenarzyści chyba chcieli budować tu napięcie wokół wspomnianego wyżej wydarzenia, no ale tak niezbyt pykło, IMO

 

No i, (pipi)a, wygląda na to, że vilainami w tym sezonie będą 

 

w(pipi)iający Davos i ta blondyna z wyraźnym rozdwojeniem jaźni

 

oboje o poziomie charyzmy mniej więcej równym nowszym złodupcom z Arrow :/

 

No ale będę kontynuował. Spoko nawet jest ten klimacik chińskich gangusów. W każdym odcinku przynajmniej raz pociesznie stoją w grupce, jak jakieś randomowe mobki z Yakuzy i czekają w kolejce na Ironfisting :lapka:

Edytowane przez Frantik
Odnośnik do komentarza
  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...

Ano, wczoraj skończyłem i potwierdzam całościowo bardzo przyjemny sezon, spoooro lepszy od pierwszego - bardziej konkretny i zwarty, w zasadzie bez rodzinnych dram

Tylko ten motyw z końcówki to trochę :yao:
W następnym sezonie to pewnie już wszystkie postaci pierwszoplanowe będą

latać sobie ze świecącą rączką

 

Odnośnik do komentarza

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...