Skocz do zawartości

Czego Ci brakuje, po wyprowadzeniu się od rodziców?

Featured Replies

Opublikowano

Bo mi brakuje sosu pieczeniowego, żołądków, serc - o takich dań.

Brakuje mi też psa, który zawsze mnie witał, nawet jak późno przychodziłem pijany.

Telewizora CRT, do którego mam podpięte PS2 z kolekcją gierek z PSXa.

No i tego, że jak zamawiałem paczki, to zawsze ktoś był, a jak nawet i nie, to kurier zostawiał paczkę sąsiadom, których znałem od lat.

 

Wiem, topic trochę bzdurny, ale postanowiłem przenieść swoje myśli z kącika smakosza i trochę je rozbudowałem :lapka:

  • Odpowiedzi 127
  • Wyświetleń 30,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Najpopularniejszy posty

Opublikowano

Obiadów wiadomo

Opublikowano

Niczego mi  nie brakowało po  wyprowadzce na wynajem kiedyś, wszystkim rozłąka wyszła na lepsze, zamiast się kłócić o pier,doly, są miłe rozmowy na odwiedzinach.

Opublikowano

Mi brakuje najbardziej przestrzeni. Na wsi wyjdziesz sobie przed dom albo do ogrodu na ławeczkę, pospacerujesz po łąkach z piwkiem w ręce. W mieście jedyny spacer to do biedronki co najwyżej xD

Opublikowano

Wiekszosc osob na tym forum nadal mieszka z rodzicami. 

Opublikowano

No ale prawie nikt poza tobą nie robi  z siebie takiego pośmiewiska, więc po co ten głupi komentarz.

Dodatkowo twoje podejscie do cen przedmiotów oznacza ze pochodzisz z bardzo biednej rodziny, moze nawet jestes sierota. Teraz sobie odbijasz na forumku   o konsolkach, przy czym zabawne ze zamiast wybalonowac jakieś foty samochodów za milion euro, chwalisz się kapciami  za 2 tys. zł.

Opublikowano

pewnie mieszka ze starymi stąd tyle kapusty na papcie kani łesta, wozi się autem ojca a jak a stara robi obiadki żeby synuś głodny nie chodził w tych nowych butach

Opublikowano

O fajny temat :) O mroku :( Mroku, jak nie masz nic do powiedzenia na temat to żegnam.

 

Na temat: niczego. Było to tak dawno temu że zapomniałem jeśli w ogóle coś fajnego było w mieszkaniu ze starymi.

Opublikowano

Obiadków. Ale nie smaku, bo ten sama umiem odtworzyć na luzie. Bardziej tego, że jak się wracało do domu, był już zrobiony. 
Poza tym niczego, do mamy mam 10 minut tramwajem i ta odległość była wystarczająca, żeby całkowicie przestać się kłócić o pierdoły. 

Opublikowano

Gotowego jedzenia na stole i załatwionych drobnych spraw jak jakieś odczyty liczników czy odbiory przesyłek.

Opublikowano

Mi w sumie to nic albo nie pamiętam, bo już trochę lat minęło. Dodatkowo z racji wieku i chorób rodziców to i tak jestem u nich praktycznie co 2 dzień z pomocą, więc takich rzeczy jak rozmowy z nimi mi nie brakuje.

W sumie to myślałem o obiadkach ale moja żona też mega gotuje, do tego w ciągu 5 ostatnich lat oferta gastronomiczna "na przysłowiowym mieście" poszła tak do przpdu pod względem jakości i różnorodności, że tu bym też nie rozpaczał.

Opublikowano
  • Autor

Tyle osób się kłóciło ze starszymi (tak piszecie), a ja może nie kłóciłem się z nimi, a ze starszą siorą. Jeszcze pamiętam, jak się kłóciliśmy o kompa, bo ten stał w moim pokoju. Przychodziłem z budy, czy od znajomych, a ta siedziała w moim pokoju i klikała na GG.

Raz ją trochę wkur.wiłem, to ta mnie podrapała:

UWAGA 18+

 

doh.jpg

 

A teraz jak się widzimy co jakiś czas na obiedzie, to gadamy aż nadto.

Opublikowano

Niczego mi właściwie nie brakuje, ale martwi mnie coś innego - moi rodzice się starzeją. Już nawet nie z roku na rok, ale z miesiąca na miesiąc widzę, że są ten ułamek procenta słabsi, mniejsi. Cholernie niepokoi mnie myśl o końcu, bo ten wcześniej, czy później nadejdzie. Jestem jedynakiem i za (pipi)a nie wiem jak to wszytko ogarnę. Do dupy ten temat :/

Opublikowano

Jedynakiem?

 

To może ich znienawidz i wszystko bedzie proste.

Opublikowano

dzieci pozywają rodziców  o  zdjecia na fb,  dlaczego nie  o taką krzywdę.

Opublikowano

To jest temat na długą dyskusję.

Opublikowano

Niczego, bo się nie wyprowadziłem :dafuq:

Opublikowano

Gotowego obiadku, pozmywanych naczyń i zrobionego prania poskladanego w piękną kosteczkę.

Ile jest je.bania z tym teraz to nawet nie ma kiedy w gierki pograć :/

Szacun dla rodziców, że to wszystko mieli czas ogarnąć.

Opublikowano

Teraz wiesz dlaczego rodzice w gierki nie grali.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.