Opublikowano 4 października 20254 paź Jak to jest że spieniężeniem rzeczy nabytych przed ślubem?W sensie sprzedałem lokal, który nabyłem przed ślubem. I teraz ta kasa jest „nasza”? Nieee no. Myślę o intercyzie. Serio.Wiązanie się z kimś, kto nie ma zlewu w domu rodzinnym, to raczej chciałbym się zabezpieczyć :dluginos:
Opublikowano 4 października 20254 paź Jej dom rodzinny to nieistotne bo mieszkamy i tak u mnie. Ale właśnie, trochę teściu co na bosaka chodzi się wpierdala, a nie wiem czy on podstawówkę skończył. I wolę się zabezpieczyć na przyszłość.
Opublikowano 4 października 20254 paź Tzw. surogacja. Sprzedaż po slubie skladnikow majątku nabytych przed slubem nic nie zmienia w ich statusie. To dalej wyłącznie twoj majatek (lokal/pieniadze). Grunt, by się "nie rozeszly" i nie rozmyły z innymi, wspolnymi srodkami, więc moze na lokatę wrzuć, jesli nie masz na oku jakiegoś konkretnego celu.A intercyza to w sumie po co? Ty patrz na dochody po slubie, a nie majątek z domu wyniesiony.Edit: ty przecież z jdg przeszedles na uop, jak to swojej zonie powiesz, to wez to nagraj, chetnie bym obejrzal xd Edytowane 4 października 20254 paź przez Blaise
Opublikowano 4 października 20254 paź 22 minuty temu, Blaise napisał(a):ty przecież z jdg przeszedles na uop, jak to swojej zonie powiesz, to wez to nagraj, chetnie bym obejrzal xdDegradacja u mnie. jestem teraz klasa robotnicza, zapierdalam 7 dni w tygodniu w fabryce, mając dwa dni wolnego, a raz w miesiącu 3 (wow). Żonie to pasuje, jak najmniej czasu na głupoty. Teściom tez to pasuje „już tak nie narzekaj, jakbyś miał robić przy budowie dróg na słońcu to dopiero byś miał ciężko”. A ja mam kasę na koncie z kiedyś. Nie mam kredytów, nie muszę zapierdalac ciężko. A żona oczywiście zajmuje się dzieciakami i już 5 lat nie pracuje. I tutaj średnio mi to się podoba. Wkład zerowy, nie pracuje.. a ostatnio jak teściowa była, to UWAGA HIT, spytała czemu nie ugotowałem obiadu jak miałem 3 dni wolne. Czy jak teraz kupię za kasę z kiedyś auto to już auto będzie wspólne?
Opublikowano 4 października 20254 paź Kurde chłopie o takich rzeczach myśli się przed ślubem :(A żona nie może iść do pracy a dzieci do żłobka albo przedszkola? Wyhodujesz lenia który zasiedzi się w domu. Żeby nie było siedzenie z dzieciakami w domu to ciężka robota ale po to są żłobki i przedszkola a wyjście do ludzi dobrze robi. Nawet jakieś 3/4 etatu.
Opublikowano 4 października 20254 paź Tzn myślę że wpływ tutaj ma to jak zaszła w ciążę, siedziała w domu i wtedy na macierzyńskim wpływa chyba 90% pensji. No i skoro tak siedziała w domu to tarabanila do starych i rozmawiała po parę godzin. Czyli dużo wolnego czasu, pieniądze z nieba i tarbanienie do starych, pogorszyło relacje.8 minut temu, Ukukuki napisał(a):A żona nie może iść do pracy a dzieci do żłobka albo przedszkola?Córy 1.5 roku nie puściła do żłobka. Syn chodził od drugiego roku życia. Ogólnie w rodzinie to średnie, siedziała w domu a puściła do żłobka dzieciaka. Teraz córkę damy dopiero we wrześniu 2026… i wtedy ona pójdzie do roboty. Tylko już jęczy że ciężko będzie znaleźć jej taką pracę (…)
Opublikowano 4 października 20254 paź 39 minut temu, grzybiarz napisał(a):Degradacja u mnie. jestem teraz klasa robotnicza, zapierdalam 7 dni w tygodniu w fabryce, mając dwa dni wolnego, a raz w miesiącu 3 (wow). Żonie to pasuje, jak najmniej czasu na głupoty. Teściom tez to pasuje „już tak nie narzekaj, jakbyś miał robić przy budowie dróg na słońcu to dopiero byś miał ciężko”. A ja mam kasę na koncie z kiedyś. Nie mam kredytów, nie muszę zapierdalac ciężko. A żona oczywiście zajmuje się dzieciakami i już 5 lat nie pracuje. I tutaj średnio mi to się podoba. Wkład zerowy, nie pracuje.. a ostatnio jak teściowa była, to UWAGA HIT, spytała czemu nie ugotowałem obiadu jak miałem 3 dni wolne.Czy jak teraz kupię za kasę z kiedyś auto to już auto będzie wspólne?No napisalem ci - surogacja. Wszystko co przed małżenstwem pozostajw wylacznie twoje. Jak to sprzedaż, to kasa jest tylko twoja. Na wypadek rozwodu i następnie podzialu majatku konieczne jest jednak wykazywanie - ze to nabyles w trakcie malzenstwa pochodzilo ze środków sprzed malzenstwa.
Opublikowano 4 października 20254 paź 6 minut temu, Blaise napisał(a):podzialu majatkuTo jest dobre.Znajoma całe życie nie pracowała, męża bogacza poznała i na końcu jej się należy działka w Jeleniej. A przyszło co do czego to nie wiedziała jak się rachunek opłaca.„ podział majątku”… u mnie to jej wkład zerowy. Może jakieś talerze kupiła czy coś tego typu. A dlaczego biedni ludzie nie maja pieniadzy? Opisze na przykładzie perfum mojej baby. Trochę prywaty ale czuję, że wieczór będzie chujowy:Ja, pracujący chłop na półce w kiblu miałem jeden perfum. Mówię do swojej: - kupie se one miliona, to klasyk jest i dawno nie miałem. Ona niepracująca, 5 butelek perfum. Usłyszała że chce se coś kupić i szybko sobie kupiła kolejny perfum, a na drugi dzień mówi „śmietanę trza kupić, nie mam już pieniędzy”. Ja ostatecznie zrezygnowałem z zakupu, bo nie chciałem na koniec miesiąca wyskakiwać z kilku stów. Kupiłem po wypłacie. Także jak ktoś x lat dostaje pieniądze od państwa, to myślę że nie zna wartości pieniądza. Nie wie, ile muszę się natrudzić by zarobić hajs.
Opublikowano 4 października 20254 paź z kim wy się kurna związujecie? co drugi to lepszy na tym forum. Ja wiem, że "prawdziwą twarz zobaczyłem po ślubie", ale nie kupuję tego, przecież widzicie z jakim typem człowieka się związujecie
Opublikowano 4 października 20254 paź Jeden był co płaci za seks, homelander się ze swoją żoną nienawidzi, teraz grzybi chce ukrywać pieniądze, na co komu to małżeństwo?
Opublikowano 4 października 20254 paź Ślub nic nie zmienił, tylko po ciąży odjebalo. Właśnie jak miała nadmiar wolnego czasu i tarabanila do IQ50 ojca, to potem za mądrą nie była
Opublikowano 4 października 20254 paź Ślub? Prędzej mnie zobaczycie grającego na Xboksie w gierki z GamePassa niż na ślubnym kobiercu. Friends with benefits to jedyna słuszna opcja obecnie. Miłości jakieś? Zwykła chemia, zatruwanie umysłu endorfinami, człowiek z klapeczkami na oczach durnieje i nie myśli trzeźwo. 19 minut temu, Figaro napisał(a):z kim wy się kurna związujecie? co drugi to lepszy na tym forum. Ja wiem, że "prawdziwą twarz zobaczyłem po ślubie", ale nie kupuję tego, przecież widzicie z jakim typem człowieka się związujecieNie zawsze to widać na początku, czasem kilku lat trzeba aby przekonać się z kim się mieszka pod jednym dachem.Kobiety uwielbiam, swoje przez te lata przeżyłem, trzy poważne związki, dwa narzeczeństwa mam za sobą w tym jeden związek 14-letni ale nie widzę obecnie sensu wchodzić w kolejny nowy układ, angażowanie się, całą tą otoczkę rodem z filmów romantycznych. Nie jestem broń boże żadnym redpillowcem ale angażowania się obecnie wystrzegam się jak ognia. Fajnie mieć jakieś koleżanki do spotkania sie co jakiś czas i tyle. Życiem można się cieszyć bez konieczności ślubu bo czasem dopiero po zaobrączkowaniu lub ciąży człowiek przekonuje się w co się "wpakował". Niektórym się udaje, innym nie..
Opublikowano 4 października 20254 paź 29 minut temu, SebaSan1981 napisał(a):Nie zawsze to widać na początku, czasem kilku lat trzeba aby przekonać się z kim się mieszka pod jednym dachem.no tak, ale powinno się żyć z kimś kilka lat pod jednym dachem zanim się ożenimy.
Opublikowano 4 października 20254 paź To prawda. Przeważnie dwa, maks trzy lata wystarczają aby klapeczki a'la różowe okulary spadły z oczu aby widzieć wszystko wyraźnie i przejrzyście. Choć czasami ludzie nawet po opadzie miłosnych emocji nadal oszukują sami siebie wierząc i licząc że "jakoś to będzie, on/ona się zmieni"
Opublikowano 13 października 202513 paź W dniu 4.10.2025 o 21:12, grzybiarz napisał(a):To jest dobre.Znajoma całe życie nie pracowała, męża bogacza poznała i na końcu jej się należy działka w Jeleniej. A przyszło co do czego to nie wiedziała jak się rachunek opłaca.„ podział majątku”… u mnie to jej wkład zerowy. Może jakieś talerze kupiła czy coś tego typu. A dlaczego biedni ludzie nie maja pieniadzy? Opisze na przykładzie perfum mojej baby. Trochę prywaty ale czuję, że wieczór będzie chujowy:Ja, pracujący chłop na półce w kiblu miałem jeden perfum. Mówię do swojej: - kupie se one miliona, to klasyk jest i dawno nie miałem.Ona niepracująca, 5 butelek perfum. Usłyszała że chce se coś kupić i szybko sobie kupiła kolejny perfum, a na drugi dzień mówi „śmietanę trza kupić, nie mam już pieniędzy”. Ja ostatecznie zrezygnowałem z zakupu, bo nie chciałem na koniec miesiąca wyskakiwać z kilku stów. Kupiłem po wypłacie.Także jak ktoś x lat dostaje pieniądze od państwa, to myślę że nie zna wartości pieniądza. Nie wie, ile muszę się natrudzić by zarobić hajs.Mieszkaliście razem przed ślubem?
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.