Opublikowano niedziela o 10:462 dni Niby tak, ale takie opinie byłyby głoszone raczej wlasnie przez tych ludzi, którzy i tak nawet za 7 zl by nie kupili. Jak to mówią haters gonna hate.
Opublikowano niedziela o 10:592 dni Parafrazując klasyka - "Nigdy nie kupowałem psxa, a teraz nie kupię jeszcze bardziej"
Opublikowano niedziela o 11:152 dni Ja myślę że osoby, które przestały kupować PE ileś lat temu raczej nie wracają nagle, bo coś ich przekonało. Takie osoby raczej wyrosły z grania, zajęli się pracą, rodziną, obowiązkami i porzuciły granie czy hobby. Dlaczego taka osoba nagle miałaby kupić prenumeratę? Ja też miałem przerwę od około numeru 200 i wróciłem dopiero po latach do kupowania PSX Extreme. Powodem była dorosłość. Nie podobały mi się też zmiany jakie Butcher wprowadził. Nie grałem też na PS3, X360, PS4. Właściwie to pismo juz w czasach opisywania gier na PS2 było inne niż z okresu PS1. Już nawet wtedy gdy rządziło PS2 to ja co raz bardziej dorastałem i nie mogłem ciągle grać w gierki. A jak nadeszła era PS3 to juz w ogóle gdzie dorosły chłop ma grać w jakieś gierki i kupować gazetki! Mimo to wróciłem, ale inni na pewno nie. Sami sobie odpowiedzcie jak to u was wyglądało. Ja rodziny ani dziecka nie mam, to mogę poświęcić się grom i konsolom. Inni mają i nie myślą by się uwsteczniać do roli nastolatka co jara się gierkami i gazetkami. Życie i społeczeństwo to weryfikuje. Edytowane niedziela o 11:162 dni przez Axelio
Opublikowano niedziela o 11:292 dni Ja od lat gram już coraz mniej, w zeszłym roku skończyłem tylko jedną grę, ale PE ciągle prenumeruję dla felietonów, dla chwili relaksu podczas czytania, z nostalgii, bo nie chciałbym, żeby pismo upadło, a przede wszystkim dlatego, że to już jeden z niewielu łączników pomiędzy dzisiejszym życiem a beztroskim dzieciństwem. Nawet jak ktoś gra po 12h dziennie, a nie będzie zainteresowany czytaniem to i tak nie kupi.
Opublikowano niedziela o 12:012 dni 10 lat temu człowiek ogrywał kilkanaście gier premierowo, teraz to można na palcach jednej ręki policzyć. Głównie dlatego że wszystko w sumie na jedno kopyto robione. Czasu też jakby mniej.
Opublikowano niedziela o 12:112 dni A ja mam male dziecko i żonę, i gram, i pisze o grach, i jeszcze łącze z tym pracę (nie-zdalną, typowo fizyczna, w systemie zmianowym, z godzinnym dojazdem w jedną stronę). Do tego inne pasje.I w życiu nie nazwałbym grania "uwstecznianiem". Można całe życie czytać tanie romanse (no jak ktoś lubi, to czemu nie), można i Joyce'a lub Prousta.Tak samo z grami - można pykać bezrefleksyjnie (eskapizm też jest potrzebny), można i je badać, przesiewać przez kulturowy filtr, dostrzegać zmiany. Nie widzę tu uwsteczniania się, wręcz odwrotnie - gry pozwoliły mi realizować się, pisać do książek itp. Zależy od podejścia.Czasu jest wiecznie mało, ale dopiero, kiedy się zawęził, człowiek zobaczył, jak w gruncie rzeczy go dużo Jeśli ktoś nie gra, to znaczy, że nie chce grać (trochę generalizując, wiadomo, że różne są sytuacje) i tyle. Jak z każdą aktywnością. To nie jakiś zarzut, po prostu ludziom się zmienia. Jak nie czyta, to znaczy, że nie chce. Czy pismo za 7 czy za 25 - niewiele to zmieni globalnie.
Opublikowano niedziela o 12:162 dni 4 minuty temu, K.Adamus napisał(a):A ja mam male dziecko i żonę, i gram, i pisze o grach, i jeszcze łącze z tym pracę (nie-zdalną, typowo fizyczna, w systemie zmianowym, z godzinnym dojazdem w jedną stronę). Do tego inne pasje.Podziwiam. Czyli da się. A kurla w latach 90 byś wyżył z samego pisania o grach.
Opublikowano niedziela o 13:002 dni 1 hour ago, Axelio said:Ja myślę że osoby, które przestały kupować PE ileś lat temu raczej nie wracają nagle, bo coś ich przekonało. Takie osoby raczej wyrosły z grania, zajęli się pracą, rodziną, obowiązkami i porzuciły granie czy hobby. Dlaczego taka osoba nagle miałaby kupić prenumeratę? Ja też miałem przerwę od około numeru 200 i wróciłem dopiero po latach do kupowania PSX Extreme. Powodem była dorosłość. Nie podobały mi się też zmiany jakie Butcher wprowadził. Nie grałem też na PS3, X360, PS4. Właściwie to pismo juz w czasach opisywania gier na PS2 było inne niż z okresu PS1. Już nawet wtedy gdy rządziło PS2 to ja co raz bardziej dorastałem i nie mogłem ciągle grać w gierki. A jak nadeszła era PS3 to juz w ogóle gdzie dorosły chłop ma grać w jakieś gierki i kupować gazetki! Mimo to wróciłem, ale inni na pewno nie. Sami sobie odpowiedzcie jak to u was wyglądało. Ja rodziny ani dziecka nie mam, to mogę poświęcić się grom i konsolom. Inni mają i nie myślą by się uwsteczniać do roli nastolatka co jara się gierkami i gazetkami. Życie i społeczeństwo to weryfikuje.Gdzie tam jakieś gierki. Jak dorosłość to tylko robota, piwo, wóda, ewentualnie jakiś meczyk w TV.
Opublikowano 17 godzin temu17 godz. W dniu 25.01.2026 o 12:15, Axelio napisał(a):Inni mają i nie myślą by się uwsteczniać do roli nastolatka co jara się gierkami i gazetkami. Życie i społeczeństwo to weryfikuje.można sie denerwować co do użytego tu słowa, ale wiele w tym prawdy. Z gierek masa osób w pewnym momencie "wyrasta", nie ważne czy przenosząc sie na bardziej czy mniej ambitne hobby. Promkami można sięgnąć tylko po ten uśpiony target - "znam pismo, kiedyś kupowałem, ale jakichś powodów przestałem. Jednak - gierki mnie jeszcze interesują, czytam o nich w necie". Pytanie ile jeszcze z tego potencjału można wyciągnąć, ponad to, co już się zbiera w okresie aktualnych promek. Podejrzewam, że wincyj nie będzie. Alternatywnie można powalczyć o młodszą widownię.
Opublikowano 4 godziny temu4 godz. Na pewno ludzie którzy wychowali się na internecie zaczną się bawić w 30 latków czytających papierowe gazetki. Trzeba się z tym pogodzić, prasa jest dla starych ludzi w sile wieku a nie młodych dynamicznych 20 latków.
Opublikowano 4 godziny temu4 godz. Kiosków nie ma i nie ma kto „reklamować” pisemek. Przecie jak się wracało ze szkoły to z jednej strony były pisma o gierkach, a z drugiej pornole. Nieraz śliniło się do szyby…
Opublikowano 4 godziny temu4 godz. 39 minut temu, Ukukuki napisał(a):Na pewno ludzie którzy wychowali się na internecie zaczną się bawić w 30 latków czytających papierowe gazetki. Trzeba się z tym pogodzić, prasa jest dla starych ludzi w sile wieku a nie młodych dynamicznych 20 latków.Wiele rzeczy powraca po czasie. Analogicznie pewnie mówiono o winylach czy salonach arcade.
Opublikowano 3 godziny temu3 godz. Godzinę temu, Ukukuki napisał(a):Na pewno ludzie którzy wychowali się na internecie zaczną się bawić w 30 latków czytających papierowe gazetki. Trzeba się z tym pogodzić, prasa jest dla starych ludzi w sile wieku a nie młodych dynamicznych 20 latków. Ciekawe czy np fani książula czytaliby jakieś przewodniki gastronomiczne po 25zł. Śmiem wątpić.
Opublikowano 3 godziny temu3 godz. 31 minut temu, tannerpl napisał(a):Wiele rzeczy powraca po czasie. Analogicznie pewnie mówiono o winylach czy salonach arcade.W jakiej skali wróciło? Winyle zbierają kolekcjonersko stare pierniki a nie młode byczki. Salony arcade to dzisiaj forma muzeum i to w skali kraju jest ich tyle ile palców u rąk. Gdzie dawniej były nawet w miastach powiatowych.
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. Nawet konsole są domeną starych pierników, takie odnoszę wrażenie gdy rozglądam się dookoła.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Widzieliscie ostatnia reklame klockow lego pokmeny? Zobaczcie w jakim wieku sa aktorzy w niej wystepujacy Tam wiedza do kogo kierowany jest ten produkt.20latek nie bedzie czekal miesiaca na jakas recenzje gierki ktora nawet go nie interesuje a tym bardziej na publicystyke o serii, o ktorej nie ma pojecia. Dla kogos dla kogo internet byl zawsze bedzie szukal infa tam. Czas sie pogodzic ze pisemka o gierkach (a niedlugo i same gierki) to jest juz domena starych ludzi, ktorych z papierem laczy jeszcze nostalgia.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Ja to nawet już czuję przesyt samymi grami. Jak się mialo jednego verbatimka raz na miesiąc dwa, to się się doceniało. A jak jest tego full to trochę inaczej.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Syndrom pirata, nie wiem jak mogłeś mieć jednego verbatimka na miesiąc, ja miałem pełno gier kiedyś i nie było w co grać... teraz jest tak samo, zgoda tylko że mam pełno oryginałów w folii na półce nie mówiąc już o darmowych grach na gog czy innych serwisach co odebralem a nigdy nie zagrałem. I niby tego pełno a nie ma w co grać. Taki syndrom pirata tylko, że na oryginałach. Edytowane 1 godzinę temu1 godz. przez czapa
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Niestety, ale gazety dla pokolenia poniżej 20 lat to taki sam relikt jak kafejki internetowe. Nawet jakby jakaś się otworzyła to nikt by tam nie poszedł, nawet gdyby pierwsza godzina była gratis... No może poza starymi dziadami, którzy chcieliby poczuć powiew nostalgii.
Opublikowano 31 minut temu31 min Godzinę temu, grzybiarz napisał(a):Ja to nawet już czuję przesyt samymi grami. Jak się mialo jednego verbatimka raz na miesiąc dwa, to się się doceniało. A jak jest tego full to trochę inaczej.Chyba pierwszy raz w zyciu czytam ze ktos w czasach verbatimow mial mniej gierek niz teraz.
Opublikowano 22 minuty temu22 min 7 minutes ago, pawelgr5 said:Chyba pierwszy raz w zyciu czytam ze ktos w czasach verbatimow mial mniej gierek niz teraz.No taka jest prawda. Zobacz do Zakupów Growych ile ludzie kupują tutaj pudełek. Kiedyś za dzieciaka taka gra na Verbatimie to był koszt 10-20 zł i kupowało się to za kieszonkowe. Sam teraz mam prawie 300 gier fizycznych, prawie wszystkie na nośnikach innych niż cartridge były kupione jako nówki. Nawet na PSX nie miałem tyle piratów co teraz oryginałów. W porównaniu do innych tutaj i tak kupuje bardzo mało.O grach cyfrowych nawet nie mówię bo tego już mam ponad 1000 dzięki promocjom za śmieszne pieniądze, bundlom, albo rozdawanych za free. Dostęp do gier jest teraz prostszy.
Opublikowano 19 minut temu19 min A dobra. Nie wiem czemu myslalem o "premierach". Wtedy kazdy kupowal jedna na gieldzie i reszta przegrywala na nagrywarkach albo sie pozyczalo na PSXa gierki i bylo do ogrania w zasadzie wszystko co wychodzilo.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.