Opublikowano czwartek o 19:432 dni Zacznijmy od tego, że ostatni VF wyszedł 20 lat temu - w tamtych czasach żadna z bijatyk prócz może MK nie miała fabuły innej niż 10 walk i scenka.
Opublikowano czwartek o 20:251 dzień 39 minut temu, XM. napisał(a):Zacznijmy od tego, że ostatni VF wyszedł 20 lat temu - w tamtych czasach żadna z bijatyk prócz może MK nie miała fabuły innej niż 10 walk i scenka.Ja mam inne wspomnienia i każda bitka miała story, (owszem polegające na walkach i przerywnikach, no bo co innego)
Opublikowano wczoraj o 09:18 1 dzień T3 miało fajne filmiki końcowe dla których przechodziłem gierkę każdą postacią oczywiście na odpierdol bo co to za przyjemność grać przeciw CPU.20 godzin temu, Bzduras napisał(a):VF jest trudne do nauczenia się? T8 mi zbrzydł i fajnie byłoby mieć jakąś bijatykę żeby zrobić sobie odwyk od tego animefestu światełek i jakichś wynalazków.Odpicowane VF5 polecam. Fajna gierka
Opublikowano wczoraj o 09:51 1 dzień Problemem mainstreamowym VF byl jakikolwiek brak tożsamości i po prostu nudne wizualnie postaci na zasadzie generyczny karateka, generyczny ninja, generyczny chinski dziadek, chinska baba itp.Contentu to akurat bywalo naprawde duzo jak np. w takim VF4 evo.Sega niestety zapomniala o tym, ze fakt bijatyki 3d jako samej w sobie ciekawostki technologicznej przestal robic sam w sobie ze 30 lat temu.
Opublikowano wczoraj o 11:05 1 dzień Jeżeli chodzi o popularność, to wg mnie seria miała zwyczajnego pecha, ponieważ wyszła na konsolę która odpadła w wyścigu z ps1. Gdyby vf wyszła nie na Saturna tylko plejaka, to nie wiadomo jakby scena w Polsce wyglądała. Potem to juz poszło kaskadowo spadkiem w dół. Tekken się zadomowił, brak online też zrobił swoje. Dopiero po wprowadzeniu rozgrywki sieciowej na konsolach, ludzie zaczęli sobie przypominać o gierce. Manualnie trudniejsza od tekkena, wyśmiewana za blok pod przyciskiem. Nie miała seria w Polsce lekko...😜
Opublikowano wczoraj o 11:16 1 dzień Dla mnie i moich znajomych największy minus VF5 to animacje i efekty dźwiękowe pamiętające jeszcze czasy VF2. Wszelkie ataki a w szczególności rzuty kompletnie nie miały mocy i jeszcze te śmieszne dobicia gdzie postać skacze 10 metrów w górę. Jeszcze w VF4 grało się ok bo grafika była bardziej stylizowana. Przy VF5 rozstrzał między animacją/efektami uderzeń a świetnym wykonaniem postaci już był za duży i wywoływał uśmiech politowania tym bardziej że obok był DoA4.
Opublikowano wczoraj o 11:31 1 dzień To prawda, te same animacje ciosów były klepane z części na cześć. W vf5 chyba większość przemodelowano i to nawet animacje poruszania postaci zmienili. Mnie doa odrzucił przez nieuczciwe, ogromne okienko dla reversali (może to potem zmienili, grałem tylko w doa2). Psuło to rozgrywkę kompletnie, przeciwnik obierał postawę defensywna i sępił na reversala, który konkretnie kroil pasek zdrowia.
Opublikowano wczoraj o 12:19 1 dzień W doa zawsze przeciwnika robiącego reversale na ślepo można było ukarać rzutem który wtedy kosił dużo więcej paska.
Opublikowano wczoraj o 13:39 1 dzień Bez dobrego story mode i duzego nacisku na singla to nawet niech tego nie wypuszczają.To nie street fighter z potężną sceną fighterską. Oni tu muszą budować wszystko od zera.
Opublikowano wczoraj o 13:43 1 dzień W sensie ze Story mode zbuduje scene online czy o co Ci chodzi? W Japonii ta seria chyba nadal mega popularna jest.
Opublikowano wczoraj o 13:58 1 dzień W sensie że wieksza liczba casuali singlowcow sięgnie po tą grę niż hardkorowcy, którzy już mają swoje produkcję wyrobione pod swoje palce.
Opublikowano wczoraj o 15:01 1 dzień Przeciez jedyna bijatyka z jako taka (czyli klasy B) fabula to jest Mortal a ludzie to kupuja bo marka ma moc, a nie dlatego, ze chca kolejnego odcinka tej telenoweli (ktora skonczyla sie na X). SFV nie mial trybu single na poczatku a ludzie to kupili, pozniej dodali tryb fabuly ale ku.rwa co to byl za kasztan to nie wiem nawet dla kogo, a tym bardziej kogo mialby zmotywowac do zakupu. VF to juz nisza nisz nawet w czasach gdzie wiekszosc to byli corowi gracza z absolutnie zerowa fabula. Przypomne ze tam jakis chromowany cyborg to jest stara Akiry, reszta to po prostu totalne randomy. Pamietam, ze Lau jest kucharzem i jest niedobry a Pai to jego corka ale nawet jak mialem 15lat to to bylo w ch.uj nieciekawe i gralo sie bo to byla swietna bitka, a animacja rzutu Shuna z dwojki kiedy sie obkreca przed przeciwnikiem po prostu dostarczala. Te casule co pisze ofi to maja dzis 30-40 lat i napompowane sa go.wnem z netflixa to nie wiem czy ich to zmotywuje do kupienia VF6 dla fabulki. Nawet SF2 mial jakis zalezek ktory zgrabnie pociagneli w The Movie ale VF nie ma nic i musieliby szyc na nowo. SF6 ma w ogole jakas fabule? No wlasnie, a ludzie kupuja. Tekken ma juz dawno fabularnie odpiete wrotki a ludzie kupuja. VF nawet jakby zatrudnila Finchera to nadal sprzeda sie slabiej bo marka nie ma takiej mocy jak te co wymienilem wczesniej.
Opublikowano wczoraj o 15:23 1 dzień Ale o to mi chodził, że gra nie jest żadną marką tutaj na zachodzie dlatego muszą zrobić coś co przyciągnie casuali na dłużej.Ja sam gram w takie bitki właśnie po to by byla jakaś tam fabulka, fajne system walki i coś ekstra.Ostatni tekken dal mi takie wrażenia ostatnio, ale tekken jest skrojony idealnie pod casuali jak I community tekkena.
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. Jest serial anime virtua fighter, jak ktoś chce się "wkręcić " 😁Ale nie zbaczając z tematu, bardzo liczę na vf6, że dowiezie powiew świeżości w gatunku. Animacje ciosow wygladaja kapitalnie, nowe elementy w systemie zapowiadają się ciekawie. Czekam na listę zawodników, bo na tą chwilę nigdzie nie widzę mojego mnicha. Może być tak, ze po za Akira, Pai i Wolfem, będą same nowe twarze.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.