Opublikowano 9 lutego9 lut No ja sobie nie wyobrażam że dostajesz fajny system klas gdzie masz masę możliwości i kombinowania ale się okazuje ze nie ma sensu się w to bawić bo wystarcz x x x x heal x specjal.
Opublikowano 9 lutego9 lut Żałuję że kupiłem na premierę, to niesamowite jak bardzo ta gra prowadzi za rączkę i podaje wszystko na tacy.Przeszedłem kolejna mapkę i robię przerwę;(Duneon bezmyślnie na auto battle.Boss za 1 razem z poczuciem ze w sumie tu sie nie da zginąć xd.Na powrocie pomimo że nie walczyłem dużo to już większość mobów na mapie świata instant kill just Press X.( bez walki, poprostu x i xp wpada)Ja rozumiem jak się wraca mając wiele lev więcej ale teraz? Tak szybko?.Do tego eksploracja i system nagrody nie istnieje bo wchodząc do dungeonu odrazu dostajesz mapę z zaznaczonymi skrzynkami.Kurva kto tą grę balansowal?Ten pseudo hard to jest jakiś story mode dla niedorozwojow.Ja wiem ze pewnie ktoś zaraz napiszę ale ja zmęczony po pracy nie chcę kombinować chcę prostą gierkę itd.No ale serio kurva press x to win w turowym jrpg to porażka fchuj.Nigdy w życiu nie spodziewałbym się takiej bezmyślnie wydmuszki po dq i level 5.Tym bardziej że remake 3 pod tym względem był zupełnie inny.Zoom nic nie kosztuje. evacuation w takim wypadku nie ma sensu.Tak jak zawsze oszczędzanie mp bylo bardzo ważne tak teraz nie ma to żadnego znaczenia.Tak samo yggdrasil leaf i czar wskrzeszajacy przy auto revive po walce .Pamiętacie jak się rozkminialo kiedyś eq?Dramat, abominacja kiedyś pięknej i wymagającej gierki.Jako 40 letni weteran serii czuje się jakby mi ktoś naplulw pysk.Mam wrażenie że ta gra została odświeżona dla pokolenia scrollujacego tik toczki :( Edytowane 9 lutego9 lut przez Schranz1985
Opublikowano 9 lutego9 lut Hmm demo faktycznie wydawało się proste i było dużo ułatwień. Być może zrobili to aby przyciągnąć więcej niedzielnych graczy nieobeznanych z le skomplikowanymi jrpg-ami. Jeszcze nie odpalałem bo czekam na urlop ale to co czytam, nie świadczy o nowej giereczce zbyt dobrze. No nic, zobaczymy.
Opublikowano 12 lutego12 lut Autor Dragon Quest 8 w domu :DWszystko ustawione na hard i póki co łatwo. Szkoda bo to dość duża rysa. Lecz dla fanów takich jak ja to dalej mimo wszystko dobry dragon quest. Ja tam lubię ten klimat ...
Opublikowano 15 lutego15 lut Ja miałem na oczatku exp I te punkty klasy na normal.Teraz też dałem absolutnie wszystko na hard I jest lepiej.Bylo absurdalnie łatwo, wchodziłem na nową mapkę I moment levele leciały a za chwilę instant kill press x.Teraz exp leci wolniej, walki trwają dłużej przez co zaczyna brakować mp I robi się trudniej I ciekawej. Oczywiście nie jest to draconian quest ale nabrało to normalnych kształtów. Mimo wszystko nadal gra jest bardzo prostolinijna ze znacznikami gdzie iść i gdzie jest skrzynka.Sub questa to ani 1 nie widziałem niema gdzie zboczyc ze ścieżki. Przez to gra jest dość schematyczne.Nowa wyspa, miasto, dungeon, powrót do miasta i koniec wielkiej podróży. Fakt teraz jest wyspa że jest więcej lokacji ale nadal to tylko miejsce do kliknięcia linijki kodu I bieganie z punktu a do b.Pewnie na krótkie sesje na switcha fajnie się to sprawdza natomiast dla mnie jak liczyłem na duże jrpg które mnie pochłonie to nie bardzo .Teraz 2 dni przerwy były ale jakoś mnie nie ciągnie odpalić bo ten schemat, średnie historyjki i niewielki poziom wyzwania nie zachęca.Zobaczymy moze jeszcze się rozkręci.
Opublikowano 16 lutego16 lut 20 godzin temu, Schranz1985 napisał(a):Sub questa to ani 1 nie widziałem niema gdzie zboczyc ze ścieżki.Jest kilka opcjonalnych wysp, na razie jedną odkryłem. Tą, w której mieszkańcy zostali zamienieni w kamień. Ale fakt, za dużo do roboty nie ma poza główną fabułą. Z drugiej strony fajnie się dla odmiany nie rozpraszać pobocznymi pierdołami.
Opublikowano 16 lutego16 lut Ciężko to nazwać opcjonalna wyspa, przecież to jest wysepka która odwiedzasz po ułożeniu mapki w całość i zamykasz to w 15min(1 mała wioska xd )Ja bym chciał tak klasycznie płyniesz statkiem i cyk wysepka miasto sub quest czy coś. A tu jak wrócisz do teraźniejszości to nawet jak jest jakaś mikro wysepka to co najwyżej jest migoczacy punkt- mini medal.Bardzo biednie to wygląda pod tym względem porównując do dq3.Teraz dostałem możliwość wybierania klas postaci. Też wg mnie za późno trochę bo już od dawna te podstawowe domyślne klasy mam wymaxowane.Ja tu na każdym kroku widzę downgrade względem oryginału.Można zagrać ale nie ma jakiegoś wow ze czekasz żeby po pracy odpalić.
Opublikowano 17 lutego17 lut Też nie wiedziałbym, że to opcjonalne, ale widnieje w zakładce z sidequestami, więc wychodzi na to, że tak ;dI chyba jesteśmy na podobnym etapie, bo też jestem teraz w Alltrades Abbey. Mam już wymaksowane podstawki, a tu nagle tyle klas się odblokowuje do wyboru. Chyba wolałbym, żeby jakoś powoli stopniowo pojawiały się nowe. Lubię grind w starych jrpgach, ale wizja wymaksowania tylu klas trochę przytłacza. Co mnie zaskoczyło na plus, to całkiem przyjemna fabuła, a mówię to jako osoba, której nigdy DQ jakoś nie porywały pod tym względem. Podoba mi się, że każda wyspa to inna mini-historia. Trochę jakbym jakieś kolejne odcinki anime oglądał
Opublikowano 17 lutego17 lut On 2/15/2026 at 5:54 PM, Schranz1985 said:Mimo wszystko nadal gra jest bardzo prostolinijna ze znacznikami gdzie iść i gdzie jest skrzynka.Wskaźnik 'gdzie iść' można wyłączyć w opcjach: Screen Settings -> Objective Marker Display na OFF.
Opublikowano środa o 13:202 dni Skończyłem wczoraj na 'prawie 100%' (brakuje 1 trofeum za zebranie wszystkich itemów, ale brakujące 2 trzeba wylosować z gierki 'lucky panel' i myślę, że może to chwile zająć). Ogólnie to grałem na normalu więc większość gry przechodzi się sama na auto-battle (chyba z 2 bossów biłem normalnie). Za to w post-game mamy kilka większych wyzwań, nawet na normalu (daje w spoiler na wszelki wypadek):Spoiler2 nowe światy w których do pokonania jest Wszechmogący i Wszechmogący + 4 żywioły na raz. Przy tych walkach już trzeba się trochę natrudzić i nie jest tak łatwo nawet na normalu. Można też 'oszukać' i zrobić OP builda, że padną na 1-2 spelle.Battle Arena, w której ustawiony poziom trudności nie ma wpływu na rozgrywke i tutaj momentami jest wyzwanie, szczególnie w ostatniej rundzie "Furious Road' i trzeba się mocno nakombinować.Nie grałem nigdy w oryginalną 7. na PSX, ani w remake z 3DS to nie mam większych zastrzerzeń, że coś wycięli/pomineli/uprościli. Mi się grało przyjemnie, historyjka całkiem fajne (jak @Pix pisał trochę jak oglądanie Anime), grindu w zasadzie nie ma bo przeciwnicy padają w 5 sekund i level leci jak szalony (a jak trzeba to można sobie podbić na metalowych slimach).EDIT: Dobiłem brakujące itemy w 30minut i wpadła platyna (chyba miałem sporo farta, bo ludzie piszą, że im to zajmowało po kilkanaście godzin).
Opublikowano środa o 18:581 dzień Ile h?Ja mam 40 i dopiero niedawno dywan dostałem i 5 postać. Latam sprawdzam stare lokacje bo dostałem klucze do skrzyni plus zwiedzam mapę bo dywanik wleciał. Jest bieda okrutna nie ma co gadać. Na hard też sie przechodzi samo na auto battle Zginąłem raz na 40h na początku na jakimś mocniejszy mobku na mapie ....Bossy ? Wszystko first try bez żadnego przygotowania czy rozkminiania eq/strategii .Rozwój postaci i te klasy są zajebiscie pomyślane ale co z tego skoro nawet na hard nie da sie zginąć.Nie tak dawno temu miałem takiego bossa którego pamiętam z oryginału ( gracos, trudny był mega)Kilka ruchów na turę, czary obszarowe, myślę sobie no w końcu. Boss zmienia postawy na lodowa itd wiec niby wymaga rozkminy debuff/buff resistance leczenie itd.No i teraz cyk, postac npc która dołącza przed walka robi to za nas xd.Wrzuci ci odporność na lód na całą drużynę a jak nawet jak padniesz to wskrzesi xd.Kurva no, serio?Tak jak miałem na początku no w końcu dobry boss, to na koniec zrobiony na pale first try bo npc ci nie da zginąć. I czar pryska.I taka jest ta gra.Niby wszystko jest fajnie przemyślane i odpicowane ale na końcu failuje na podstawowych założeniach. Walka nie daje frajdy i satysfakcji.Gdyby nie system klas który zachęca do masterowania i odkrywania nowych to w zasadzie nie ma sensu walczyć lepiej omijać wrogów na mapce.Te historyjki też są mega proste wiec na pewno story nie trzyma za mordę. Duży minus za brak zmiany wygladu postaci przy zmianie klasy np już nie mówiąc o eq.Muszę sobie dawkować ta cześć bo na dłuższe posiedzenie nudzi masakrycznie.No ale wiecie auto battle wiec o czym tu mowa.A do tego raczej jestem underleveled bo 5 postać jak dołączyła to była 2 lev wyżej od reszty.Dla mnie ten żenujący poziom trudnosci rozwala tą grę u podstaw.
Opublikowano środa o 20:501 dzień Wg licznika w grze 66h (do tego pare h grindowania „lucky panel” i tam resetowałem gre co chwile to nie wiem jak się ten czas nabijał). Na normalu to pewnie wszyscy przeciwnicy szybciej padali i Tobie trochę wiecej godzin zejdzie :)
Opublikowano 20 godzin temu20 godz. Ten Lucky panel to też odwaliło.Zamiast zrobić tak ze nie widać jak miesza to cyk możesz se nagrać telefonem i wszystko wiesz .A kasyno w oryginale było takie zajebiste ....
Opublikowano 19 godzin temu19 godz. Gra jest zdecydowanie za łatwa jak na standardy do jakich przyzwyczaiła seria. Mimo tego, bawię się naprawdę dobrze i sesje na konsoli są częste i długie, bo gra się po prostu przyjemnie. Mogło by być lepiej, no ale trudno, oby tylko XII była bardziej wymagająca.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.