Opublikowano 11 lutego11 lut Zaoszczędź 10%, kupując Crisol: Theater of Idols na SteamCrisol: Theater of Idols to pierwszoosobowa gra z gatunku horror/akcja osadzona w krainie Hispania. Wciel się w Gabriela, żołnierza, którego bronią jest jego krew. Poznaj przeklętą wyspę Tormentosa, oO dziwo ta gra chyba nie ma jeszcze swojego tematu a fanów Residenta na tym forum nie brakuje.Pograłem z dobrą godzinę i jak za tę cenę (59 PLN na Steam) ta gra jest bardzo dobra. Klimacik pierwsza klasa, połączenie Resident Evil Village + klimat RE4R bo zwiedzamy jakieś hiszpańskie gotyckie miasteczko ale czuć w tym też lekko Bioshocka. Ciekawy motyw z krwią.Wiadomo, że nie ma co oczekiwać wielkiej rewolucji w gamedevie ale to dobry przedsmak warty sprawdzenia przed nowym Rezydentem. Solidne 7/10
Opublikowano 11 lutego11 lut Myślałem zawsze, czy nie założyć. Coś czuję, że TA estetyka znajdzie trochę fanów na forumku. Nie ma co, wygląda to niesamowicie stylowo - te postaci, te animacje przeładowywania broni własną krwią, wyreżyserowane sceny kulminacyjne. Inspiracje Bioshockiem, Alien Isolation, Amnesią, z dodatkiem sztywnego gamingu w stylu powiedzmy Residenta. No i alternatywna kraina o subtelnej nazwie "Hispania", inspirowana wszelką sztuką całej Hiszpanii.I niska cena!Umiarkowane recenzje trochę ostudziły. Ale też mocno przegapiona gra, same mniejsze media mają reckę.
Opublikowano 12 lutego12 lut Fajnie to wygląda, mam na oku od pierwszej zapowiedzi, pewnie się kupi jak już będzie w konkretnej promocji.
Opublikowano 12 lutego12 lut To jest Bioshock w wersji survival horror.Po trzech godzinach jestem totalnie kupiony. System walki naśladujący ten z RE2R, gdzie trzeba wrogów pozbawiać kończyn, żeby ich spowolnić i nie dać się osaczyć, fabuła to taki mix motywów z Bioshocka i Lovecrafta (szczególnie przychodzi mi na myśl Widmo nad Innsmouth) jest religijna symbolika, rytuały i jakaś sekta, która przejęła władzę nad tym miejscem. Polecam jak ktoś ma ochotę na dobrą przystawkę przed daniem głównym w postaci RE9 pod koniec miesiąca.Tyle czekałem na nowego Bioshocka i go dostałem od Hiszpanów za 60zł. Edytowane 12 lutego12 lut przez Czokosz
Opublikowano 12 lutego12 lut To jest takie tanie? Fuck, brałbym gdybym już nie miał kupionego Nioha. Rozpyka się po Residencie.
Opublikowano 12 lutego12 lut 4 godziny temu, Czokosz napisał(a):fabuła to taki mix motywów z Bioshocka i Lovecrafta (szczególnie przychodzi mi na myśl Widmo nad Innsmouth) jest religijna symbolika, rytuały i jakaś sekta, która przejęła władzę nad tym miejscemAle jest to coś interesującego? Wciąga?
Opublikowano 12 lutego12 lut Godzinę temu, drozdu7 napisał(a):Ale jest to coś interesującego? Wciąga?W tej historii ciągle się coś dzieje od samego początku. Są jakieś retrospekcje pokazujące co się wydarzyło w tym miejscu, pojawiają się kolejne tajemnicze postaci, gdzieś tam w tle są jakieś bóstwa, sekty, kontakt głównego bohatera z bytami z zaświatów itd.Mam dopiero trzy godziny na liczniku, więc ledwo musnąłem ten tytuł, ale póki co jestem zadowolony. Nie ma zamuły, jest dobre tempo, dialogi, konstrukcja postaci i zarys fabuły mocno mi przypominają wspomniany Bioshock. Ciekawe jak to dalej się potoczy, ale start jak najbardziej na plus.
Opublikowano 13 lutego13 lut Myślę czy nie wziąć. Na gameplayach strzelanie wygląda na pozbawione jakiegokolwiek kopa. Jak organicznie wypada ten aspekt?
Opublikowano 14 lutego14 lut U mnie drugi rozdział, 9 godzin na liczniku i muszę przyznać, że sporym zaskoczeniem jest dla mnie ta gra. Podoba mi się estetyka i wizja artystyczna, walka jest naprawdę spoko i w ruchu prezentuje się znacznie lepiej niż na materiałach przedpremierowych, są też puzzle, przy których trzeba chwilę pogłówkować, eksploracja wciąga (na początku można mieć wrażenie, że to mocna korytarzówka, ale potem pojawiają się większe mapy) znajdżki też są fajnie zaprojektowane i warto się za nimi rozglądać, bo zdobywa się itemy do zwiększenia hp, do otwierania skrzynek w głównej bazie oraz potrzebną walutę do ulepszania broni albo do zakupu specjalnych umiejętności typu ostatni pocisk w magazynku zadaje większe obrażenia, szybsze leczenie itd. Wiele osób się zachwyca ubiegłorocznym Routine, a mi kompletnie nie siadła ta gra. Zdecydowanie bardziej wolę Crisol, który jest to dla mnie jednym z ciekawszych horrorów AA na przestrzeni ostatnich lat. Najlepsze jest to, że tyle tu dobrego, a cena na pc to ledwie 60 zł, na konsolach 80 zł (za ten sam tytuł w cyfrze dwie dychy drożej, bo czemu by nie xD) moim zdaniem twórcy spokojnie mogli krzyknąć więcej za swoją pracę, bo jest tu zawartości na 15-20 godzin na pierwsze przejście. No ale nie będę narzekał, że cena jest za niska, bo to zawsze więcej kasy w portfelu. Mam tylko nadzieje, że skusi to więcej graczy do zakupu i liczba sprzedanych kopii sprawi, że to studio zrobi kolejne gry, bo mają duży potencjał.Jak ktoś nie grał w Cronosa i korzysta ze steam, to jest fajny pakiet, w którym jest Cronos + Crisol za 160zł.
Opublikowano 14 lutego14 lut Autor 22 godziny temu, Frantik napisał(a):Myślę czy nie wziąć. Na gameplayach strzelanie wygląda na pozbawione jakiegokolwiek kopa. Jak organicznie wypada ten aspekt?Walka jest całkiem spoko. Strzela się dobrze, przeciwnicy fajnie reagują na otrzymywane obrażenia w konkretne części ciała, rozczłonkowują się niemal jak nekromorfy z Dead Space, stracą nogi to potrafią się do ciebie czołgać, stracą rękę z bronią to wyciągają nóż w drugiej ręce, jak rozwalisz cały tyłów z głową i zostają tylko nogi to zaczynają cię kopać xDTeż właśnie zaczynam drugi rozdział i jedyny zarzut jest taki, że gra jest bardzo prosta (gram na najwyższym poziomie trudności). Przeciwnicy są powolni, spawnują się maksymalnie w 2-3 na raz, amunicji czy życia nigdy nie brakuje. Mam nadzieję, że później zrobi się troche trudniej.
Opublikowano 16 godzin temu16 godz. W końcu się za to zabrałem i Jezusie Krystusie, jakie to jest DOBRE. Pojawiło się tu porównanie do Bioshocka i jest to świetne porównanie, bo ciężko Crisola zestawić z czymś innym. Cudowny klimat i stylistyka, trochę podjeżdża pod Rapture, a trochę pod miasto z Bloodborne / Lies of P, zwłaszcza z tymi pałętającymi się wszędzie demonicznymi marionetkami , jednak czuć też swój własny charakter. Bardzo dobry balans walki i eksploracji (przynajmniej do tego momentu, do którego doszedłem), to nie Serious Sam żeby atakowały nas całe hordy wrogów, raczej sporadyczne jednostki które potrafią kitrać się po kątach niczym manekiny z Silent Hill 2 remake i gryzą w cholerę mocno. Nawet jakieś sporadyczne zagadki się trafiają, za co też leci plusik. Same starcia są unikatowe, jeszcze chyba nie spotkałem się w grach z mechaniką wysysania własnego HP, żeby mieć czym w ogóle strzelać (może jako dodatek, ale w Crisol to wysysanie życia to główna oś rozgrywki), dodaje to trochę taktycznego smaczku, a jeszcze bardziej podkręca gameplay pod kątem nerwowości, bo tutaj każdy spudłowany pocisk to podwójna strata (życia i amunicji). Na pewno sprawy nie ułatwia fakt, że przeciwnicy chwieją się niczym w pijackim amoku, więc trzeba się nieźle napocić żeby ich trafić. Na poziomie Martyr gra jest bewzględna, prolog powtarzałem 3 razy, a trwa niemal godzinę, dopiero po tym czasie gierka pozwala łaskawie zrobić save'a ciekawe ile osób wbije w tej grze platynę. Jedyne zastrzeżenie jakie mam to nóż, który wydawałoby się będzie pełnić dosyć istotną rolę w grze, w której pociski to towar deficytowy, ale ta broń jest tak gówniania, że aż mnie zęby bolą jak o niej myślę: zasięg ataków tragiczny, psuje się po kilku machnięciach, a parowanie nim to jakaś katorga, bardzo ciężko wyczuć moment kontry, czasem mam wrażenie że robię to idealnie, a i tak zgarniam kosę na pysk
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. Ile w grze jest broni? Czy każda broń jest na naszą krew? Czyli krew jest jako ammo i jako hp? Zasób, który zbieramy przez całą grę to tylko krew?
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. Ja póki co odblokowałem nóż, pistolet i strzelbę, ale na pewno jeszcze coś wpadnie. Nóż trzeba co jakiś czas ostrzyć na ostrzałce, a to wymaga paliwa - nie wiem jak na normalu, ale na hardzie machniesz 5 razy w przeciwnika i skuteczność noża spada do 0% i trzeba znowu ostrzyć, więc na niewiele się ta zabawka przydaje. Poza tym zbieramy też hajs na upgrade broni, specjalne totemy do ulepszania skillów, no i oczywiście krew, która jest tu najważniejsza, bo bez niej nie mamy czym strzelać. Już się nauczyłem, że czasem lepiej ratować się ucieczką, bo jakbym miał walczyć ze wszystkimi to byłoby krucho z pociskami, nawet nie pudłując i waląc headshoty starczy wszystkiego na styk. Requiem pod względem zasobów był o wiele bardziej łaskawy :)
Opublikowano 11 godzin temu11 godz. W dniu 14.02.2026 o 16:10, Rooofie napisał(a):jedyny zarzut jest taki, że gra jest bardzo prosta (gram na najwyższym poziomie trudności). Przeciwnicy są powolni, spawnują się maksymalnie w 2-3 na raz, amunicji czy życia nigdy nie brakuje. Mam nadzieję, że później zrobi się troche trudniej.4 godziny temu, Josh napisał(a):Na poziomie Martyr gra jest bewzględna, prolog powtarzałem 3 razy, a trwa niemal godzinę, dopiero po tym czasie gierka pozwala łaskawie zrobić save'a ciekawe ile osób wbije w tej grze platynę.To jak jest naprawdę? Josha znam z bycia giga koksem, więc albo Rooofie jest jeszcze większym, albo jeszcze nie dotarł tam, gdzie jest trudno...
Opublikowano 11 godzin temu11 godz. 3 godziny temu, Szermac napisał(a):Ile w grze jest broni? Czy każda broń jest na naszą krew? Czyli krew jest jako ammo i jako hp? Zasób, który zbieramy przez całą grę to tylko krew?Nie wiem, broni jest z 5 a przynajmniej ja tyle miałem chyba. Tak broń jest na krew, przeładowujemy giwere schodzi nam HP.Są inne zasoby które zbieramy, np totemy i coś jeszcze (zapomniałem jak się nazywa) za co robimy dwa rodzaje upgrejdów w tym broni jak w RE.Nawet sklepik jako żywo przypomina ten z serii o zombiakach ;) Edytowane 11 godzin temu11 godz. przez drozdu7
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. 58 minut temu, Wredny napisał(a):To jak jest naprawdę? Josha znam z bycia giga koksem, więc albo Rooofie jest jeszcze większym, albo jeszcze nie dotarł tam, gdzie jest trudno...Dzięki, ale już z tym giga koksem to nie przesadzajmy Na Martyrze tworzenie pocisków do broni zużywa bardzo dużo HP, przeciwnik dziabnie Cię dwa razy i jestes martwy, do tego skurczybyki nie poddają się, nawet kiedy ich rozczłonkujesz to dalej pełzną w Twoją stronę, żeby Cię pochlastać, nóż to raczej dodatek niż broń do walczenia na poważnie, lokacje są tak ciasne że mimo chęci oszczędzania pocisków często nie ma takiej opcji, skille do odblokowania w sklepie brzmią jak jakiś żart (nie wiem co ma mi dać 10% szybsze używanie apteczki), no i save pointy są rzadko rozsiane, czasem trzeba przebrnąć niezły kawałek zanim się na jakiś trafi. Granie powoli, dokładne przeczesywanie otoczenia w poszukiwaniu surowców i wydawanie kasy na najpotrzebniejsze dopałki (damage!) trochę ułatwia sprawę, ale gra i tak nie należy do najprostszych.
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. 1 godzinę temu, Wredny napisał(a):To jak jest naprawdę? Josha znam z bycia giga koksem, więc albo Rooofie jest jeszcze większym, albo jeszcze nie dotarł tam, gdzie jest trudno...4 marca wyszedł patch 1.1, który zmienił kompletnie balans gry. Teraz jest dużo trudniej, bo ludzie narzekali na brak wyzwania na wyższych poziomach trudności. Sam przechodziłem Crisol przed zmianami na hard i faktycznie było łatwo. Tu jest lista zmian:Overall difficulty has been rebalanced.Astillados are now faster, attack more frequently, deal more damage, and their legs are harder to break.Cirios and Crossbowmen now attack more frequently.Petreo damage increased.Dolores boss damage increased.Some resources have been removed from the game.Syringe healing reduced from 55 to 40 HP.Final Boss now deals more damage and attacks more frequently.Pistol now consumes more blood per shot.Shotgun effective range reduced.Difficulty ModesMartyr Mode: Enemy damage increased from 125% to 150%.Novice Mode: Less blood required to reload. From 75% to 50%.
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. O kuźwa! I to są Chad-developery, a nie cuckoldy z blooberaA tak serio to tylko należy współczuć Krakowiakom, że po ich produkt sięgnęła taka rzesza niepełnosprawnych, a tutaj proszę - klient krzyczy "za mało boli, proszę o więcej", a potężny Pan Hiszpan na to "Está bien"Co prawda liczyłem na pudełkowe wydanie, ale trudno się mówi - właśnie rzuciłem Vermila Studios moje 81zł na PSN
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. Serio, w czasach kiedy deweloperzy pękają jak bańki mydlane wchodząc w dupę casualom po samą prostatę i klepiąc im te easy-mody miło jest doświadczyć czegoś zupełnie odwrotnego. W sensie ok, tutaj też jest easy, ale rzadko się zdarza, żeby gracze narzekali że hard jest zbyt łatwy i trzeba podkręcić śrubę i deweloper faktycznie tak robi, a przecież by nie musieli, może jacyś fani szybkich i łatwych platynek by się skusili, a tak to będą musieli albo obejść sie smakiem i zapchać kolejnym My Name is Mayo, albo zakasać rękawy i przygotować się na ostre samopejczowanie.
Opublikowano 12 minut temu12 min Dokończy się w Requiem i chyba zagram w to, cena przyjemna a opis zachęcający.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.