Opublikowano 7 godzin temu7 godz. A rzeczywiście orc też miało dość pokaźny zasób artów, no wydawały się znajome, ale te nieczytelne napisy i zniekształcone radiowozy i sylwetki zombiaków budziły lekkie podejrzenia, dzięki za wyjaśnienie
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. 48 minut temu, Pupcio napisał(a):Dobra, przeczytałem sobie, miły album. Z rzeczy które urzekły moje residentowe serce to bardzo podobały mi sie tę wstępniaki przed tekstami z gier które opisywały wydarzenia rc z danego dnia, troche cheesy to wczuwanie sie w świat gry, ale jakże pasujące do tak kiczowatej serii jak resident, tylko kto jest autorem tych tekstów bo chyba nie ma info.Wspomniane teksty „wstępne” miały więcej niż jednego autora
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. No to jak już opisujemy wrażenia to lecimy. Wrzucam w spoiler żeby nie było płaczu że psuję zabawę.Niedomknięta Śluza - dobry tekst wprowadzający przekazujący w telegraficznym skrócie charakterystykę wirusów w RE i korelacje z prawdziwym światemLęk przed big pharma - właściwie nie odnosi się do RE tylko ogólnie Big Pharmy i równie dobrze mógł by się znaleźć w książce o Parasite Eve czy nawet TR3, same ogólne przykładyWyspy strachu - opisuje japońskie fobie na których polegają gry, szczególnie to jak idealnie ułożone mechanizmy zawodzą i nie wpisują się proste kategorie, ciekawe podejście ale nie przekonało mnie, RE to dla mnie wypadkowa popkultury zombiakowej i rozgrywki którą twórcy uważali za 'cool'RE Zero - prace rozpoczęto przed wydaniem dwójki na N64 (listopad 1999) a nie po; 2 mln sprzedaży?, powinno być ~1.2 bo tyle poszło na GC, ewentualnie ~4 (z wersją HD) tylko to już po wydaniu RE4 więc nie pasuje do reszty akapitu; nie lubię Zero ale zagadki i bossowie to coś więcej niż przepisywanie kodów (to jest w RE2 OG) i strzelania ile wlezie; Wesker Mode jest dopiero w wersji HD więc jeśli tylko w taką wersję grał autor a w dodatku nie z tank controls tylko 'nowoczesnym' sterowaniem to miał łatwiej niż w oryginale; zabrakło zdania o przekozackiej oprawie; ogólnie recka ok i te mniejsze błędy nie przekłamują ogólnych plusów i minusów ZeroChrobot szyn - dobry tekst o pociągu z Zero i dla czego to kultowa miejscówka (+ przykłady innych pociągów), warto było wspomnieć o RE2 i 3 bo przecież tam też są ważne pociągi/wagonyW chorym ciele chory duch - 'Ludzie zarażeni wirusem nie są de facto reanimowanymi zwłokami' przecie w RE3 trupy dosłownie wstają z grobu, są i reanimowane zwłoki i zarażeni ludzie; tekst opisujący body horror, za mało mięsa, 25% to opisanie przemian Birkina, powierzchowna, nic nie wnosząca czytankaResident Evil - bardziej rozprawka na temat powstania i inspiracji (w jedną i drugą stronę) niż recka jak inne, moim zdaniem zabrakło informacji o tym że początkowo RE miał mieć 'normalne' sterowanie a nie tank controls czy tego że japońska wersja miała auto-aim, ogólnie tekst dobrze się czyta ale stojąc w rozkroku między recką a historią nie wgryza się mocno w żaden tematZombie to my - kolejny tekst który równie dobrze mógł ukazać się w książce poświęconej jakiejkolwiek grze gdzie są zombiaki bo nie odnosi się do RE tylko ogólnie teorii 'zombie=niewolnik', nie ma ani jednego argumentu który by potwierdził że developerzy (czy gracze) właśnie mieli to na myśli wrzucając jako głównego przeciwnika zombie, z notatek zbieranych w grach bardziej wynika że pracownicy Umbrelli są niewolnikami i taka perspektywa lepiej też by się łączyła z 'Lęk przed big pharma'(Nie)nawiedzony dom - kolejny tekst który pasuje i do RE i do Alone in the Dark itd., same ogólniki a liczyłem na książkę/film/grę która konkretnie zainspirowała Spencer Mansion, mi zawsze film Cthulu Mansion z 1992 przypominało RE1Kanapka z Jill - nie mam się do czego czepić, dobre przykłady, powód dla którego 'kultowe' teksty brzmią jak brzmiąRE: Outbreak - nie grałem w te gierki więc może jakieś błędy są ale ogólnie jest to najlepsza recenzja, są wszystkie potrzebne informacje: plusy, minusy, wtopy, oryginalne rozwiązaniaCzy razem może być strasznie? - o co-opowych horrorach, dobre uzupełnienie recki RE Outbreak zabrakło mi tylko wspominki o RE Rev 2 które mimo wprowadzenia dwóch postaci nie zmieniło gry w wesoły przemiał tatałajastwa (jak RE5 i 6) bo jedna z postaci nie nadawała się do bitkiMartwa tkanka miasta - najpierw porządne wprowadzenie dla czego miasta straszą a następnie jak to wykorzystuje seria RE (boli tylko brak opisu tego że RE3 OG wprowadza małe zmiany przy drugiej wizycie początkowych lokacji), dobry tekstRE3: Nemesis - nie będę się powtarzał ale pomieszanie z poplątaniem, masa błędów merytorycznych, wprowadzanie w błąd itd.Postapokaliptyczny golem - o prześladowcach w grach na przykładzie Tyranta i Nemesisa, nie mam się do czego przyczepić, jest wszystko co powinno byćIkonologia zagłady - w skrócie jak na przestrzeni lat i kolejnych części zombie zmieniał znaczenie, jeden z najlepszych tekstów, eleganckie i zwięzłe powiązanie RE (i ogólnie zombiaków) z czasami w jakich żyjemy/żyliśmyRE2 - jak najbardziej ok, może zabrakło opisu kierunku w którą stronę przesunięto ciężar rozgrywki względem RE1Atak na posterunek R.P.D. - opis ikonicznej lokacji, spoko tak samo jak opis pociągu z RE0 czy Raccoon City, obejrzałem nawet 'Atak na posterunek 13' i faktycznie kilka scen jest mocno podobnychTrupia bladość - tym razem o laboratoriach i niestety zbyt ogólnikowo, równie dobrze może to być o laboratorium w np. GaleriansArchiwum Umbrelli - o anulowanych wersjach RE; wszystko ok do ostatniej sekcji, statek był i w RE Gaiden z 2001 i w Dead Aim z 2003, anulowana wersja z Hunkiem nawet dobrze nie wystartowała i warto było wspomnieć że next-genowy RE4 (a właściwie jeszcze RE3 bo RE4 Mikami ogarniał) przekształcił się w DMC a tak czytelnik pomyśli że chodzi o RE4 na GCBezpieczny strach - paździeż numeru, tak durnej i naciąganej teorii to się nie spodziewałem, tym bardziej że to jedyny tekst na temat remake'ów; nie chce mi się tego opisywać ale w skrócie teoria pasuje tylko do osób które: w latach 98-01 ogrywały klasyczne RE, traumatycznie przeżyły atak na WTC (i nadal o tym myślą), ~20 lat później grają w RE2/3. Już nie mówiąc o tym że RE2 i 3 Remake to są tak inne gry od oryginałów że nie jest to powrót na stare śmieci. Co tam jeszcze robi RE4R z "nieśmiertelną" Ashley to nie wiemLiczy się lore - kolejny ogólny tekst pasujący do wszystkiegoŚwiąd dalszy nastąpi - epilog z RE Requiem w tle ale bez spoilerów więc można czytać; jedyny błąd to to że spadła jedna bomba a nie bombyZ ogólnych wrażeń to na plus: +skład, o wiele lepiej się czyta niż poprzednie wydawnictwa, +wstępy do recek w formie fabularnych prologów.Na minus:-standardowo długość niektórych tekstów przez co ciekawe tematy potraktowane są po macoszemu-kolejność omawianych tytułów zrobiona chronologicznie wydarzeniami z gier (a nie datami wydania) to nietrafiony pomysł, każda kolejna odsłona miała u podstaw poprzednią a przy takim uporządkowaniu robi się śmietnik, tym bardziej że fabuła została omówiona mocno po macoszemu a RE3 i Outbreak ma wydarzenia i przed i po RE2, wprowadza to niepotrzebny zamęt-potraktowanie remake'ów, o ile RE2 i 3 remake może jeszcze kiedyś dostaną teksty tak praktycznie olanie RE1 Remake to dla mnie mega wtopaJest masę banałów i ogólnikowych tekstów które mogły by pasować do innych gier. Niektóre teorie nie mają żadnego potwierdzenia np. jakimś wyszarpanym z czeluści internetu cytatem twórców. Mam wrażenie że część ekipy nawet porządnie nie ograła tych gier. Ewidentne błędy też powinny zostać wyłapane i przed drukiem wszystkie teksty powinny przejść przez sito jakiegoś fanatyka serii (Graba?). Z drugiej strony jest kilka ciekawych perspektyw z logicznymi argumentami i powiązaniem z RE.Co do grafik jak to oficjalne źródła to spoko, może jakiś filtr narzucony był bo mają vibe AI szczególnie dziwne litery na stronie 83, a może te arty nigdy nie miały być widoczne w takim przybliżeniu?Średnio jestem zadowolony, standardowo zabrakło stron ale też część tekstów to konkretne wtopy, z drugiej strony progres oprawy względem poprzedników kolosalny.
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. Autor 18 minut temu, łom napisał(a):z drugiej strony progres oprawy względem poprzedników kolosalnyProgres to trochę wynik założeń - jest dużo czyściej, bez screenów, ramek, podpisów itp. Ogólnie było mniej "okazji" do wrzucenia jakiegoś przechodzącego przez rozkładówkę screena itp. Natomiast pytanie, co się Wam bardziej podoba - czy taka forma RE, która już naprawdę robi się albumowa (duża fota w tle, na niej sam tekst), czy SH/MGS, gdzie pojawiały się screeny, podpisy, ramki, jakieś szkice koncepcyjne, okładki gier itd. - z jednej strony więcej zamieszania na stronach (nieco inny efekt wizualny), z drugiej zawsze to jakaś dodatkowa informacja/ciekawostka/grafika.
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. 1 hour ago, Pupcio said:Dobra, przeczytałem sobie, miły album. Z rzeczy które urzekły moje residentowe serce to bardzo podobały mi sie tę wstępniaki przed tekstami z gier które opisywały wydarzenia rc z danego dnia, troche cheesy to wczuwanie sie w świat gry, ale jakże pasujące do tak kiczowatej serii jak resident, tylko kto jest autorem tych tekstów bo chyba nie ma info.Pepe dla Pana Piechoty za to że jest z teamu ludzi którzy dalej uważają że og re1 nadal ma racje bytu i jest wart ogrania w świecie gdzie dostał najidealniejszy remake jaki może tylko istnieć.Szkoda że nie udało sie zmieścić tych innych okładek z tyłu, ale ekran podsumowania z końca re2 wystarczył żeby sie uśmiechnąć pod wąsem.Jeśli chodzi o same teksty, jedne są lepsze inne gorsze jak zawsze. Całościowo jako fan residenta jestem zadowolony z treści i samej formuły bo nie mam ochoty czytać 50 raz historyjek które znam z innych źródeł. No ale właśnie, czy poleciłbym ten album dla kogoś kto nie jest fanem i kupił to sobie na fali hajpu re9? No w sumie to tak średnio.Fajnie sobie poczytać takie rozkminy autorów jak sie mocno siedzi w tym temacie, ale jakiś przęcietny gość co ograł kilka residentów pewnie wolałby sobie poczytać więcej o samych grach niż o wpływie ataku na world trade center na remakowanie gier xD (przepraszam za przykład, ale to jedyny tekst który mi sie naprawdę nie podobał więc musiałem sobie z niego zażartować) Nie wiem czy w perspektywie czasu i nadchodzącego albumu o gta wyjdzie wam to dobrze jeśli chodzi o wyniki sprzedaży bo sam przy seriach które mniej ogarniam wolałbym nieco więcej poczytać o samych grach i ich świecie.Jeszcze przygriluje Rogera za to że w jego drugim tekście wspomniał że statek w serii pojawił sie dopiero przy okazji revelations a to okrutne niedopatrzenie bo statek wycieczkowy mamy już w dead aim na ps2 z 2003 reszte głupotek i niedopatrzeń które sam zauważyłem wymienił chyba Łom, nie wiem czy ma coś jeszcze w zanadrzu.No i przyłączam sie do jego pytania o wykorzystane grafiki. Te które wymienił serio wyglądają dość podejrzanie, choć z drugiej strony mam wrażenie że niektóre z nich to arty z re2r i re3r dostępne w bonusach więc chciałbym żebyście rozjaśnili sytuacje bo mimo wszystko nie kupuje takich rzeczy żeby oglądać też grafiki ai na papierze.Fajny album, czekam na part 2, eloKtoś kto uważa się za fana serii powinien wiedzieć, że statek pojawił się jeszcze wczesniej niż w Dead Aim bo w 2001 za sprawą Resident Evil Gaiden.
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. Wypadł mi z głowy ten potworek, ale ja mogę popełniać błędy bo nie pisze swoich głupot w potężnym albumie resident evil
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. O jeszcze jedna kwestia, polskie nazwy potworków mi nie pasują. Hunter, licker, tyrant lepiej brzmią niż łowca, lizacz, tyran.
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. @Perez mi osobiście najbardziej się właśnie ten z RE podoba, bo jak piszesz- jest przejrzyściej i nie ma takiego śmietnika na stronach. Jeśli już jakieś dodatkowe info chcecie dać, to np w ramce na dole/górze strony.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.