Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. aux odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Dokładnie kolego, dam serduszko jak mi wróci możliwość plusowania. Na ten moment miałem taki budżet i tyle. Do Pro musiałbym dołożyć 1400zł. W ogóle ceny tych konsol to jest tragedia jak się popatrzy na reklamy sklepów z konsolami w starych numerach PE.
  3. Ukukuki odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Nie wymieni, napisał pewnie żeby się odczepić.
  4. Rtooj odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Co się w tej grze odpi...ala.
  5. iluck85 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Ale za kilka miechów wymieni na 5090, bo wyjdzie GTA
  6. Ukukuki odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Skoro kupił zwyklą to znaczy, że taki miał budżet. To tak jakby się czepiać kogoś bo kupił 5060 zamiast 5070Ti.
  7. Dragon13 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    No trochę strata czasu i kasy.
  8. Dzisiaj
  9. Przez ostatni tydzień robiłem sobie maraton Predatorów (włącznie z AvP), właśnie po to, żeby obejrzeć najnowszą odsłonę, zakupioną jakiś czas temu. Jedyneczka to wiadomo - mistrzostwo, film, który praktycznie się nie starzeje, idealne dawkowanie kosmity, trzymanie w napięciu, ikoniczna ekipa i Arnold. Dwójka to taki trochę RoboCop, tyle że z Murtaugh w roli głównej - doceniam za znaczące rozbudowanie lore, ale jest strasznie przerysowany i ciężko się dziś ogląda te kreskówkowe wręcz strzelaniny na ulicach, komicznie poubieranych gangoli, Jamajczyków z jointami wielkości bochenka chleba i Danny'ego Glovera, żywcem wyciągniętego z Zabójczej Broni, który gra dokładnie tę samą postać, co w tamtej serii. Słabiutki film, który źle się zestarzał, ale obejrzeć trzeba, bo sporo dodaje do uniwersum. PREDATORS to powrót do jedynkowych klimatów tyle że z twistem, jeszcze więcej dodanego lore, ale znowu strasznie brak tu jakiegoś wyrazistego protagonisty, bo "Pianista" wygląda komicznie, próbując grać milczącego twardziela. Technicznie za to film jest świetny, zajebiste zdjęcia, dobre efekty, kilka ciekawych pomysłów i ogólnie to druga najlepsza część mimo wszystko. The PREDATOR do niedawna uważałem za straszne gówno, ale po ostatniej powtórce trochę mniej surowo go oceniam. Owszem, to nadal najsłabsza część i takie 5/10, ekipa chujowa na maxa, żenujące żarty, a do tego straszne zachłyśnięcie się kategorią Mature, bo przekleństwa latały co chwilę, całkowicie pozbawiając je mocy czy fajności, pomysł z autystycznym dzieciakiem też nienajlepszy, podobnie jak z super mutantem, polującym na inne Predatory w towarzystwie piesków, no i ten strój Iron Mana na końcu - strasznie głupie. Ale było tu też sporo fajnej brutalności, jedne z najlepszych finisherów w serii, więc mimo wszystko nie będę na tę odsłonę srał tak bardzo, jak do tej pory mi się zdarzało (ale to nadal jest najgorsza odsłona, żeby nie było). PREY, dzięki słabości poprzedniej odsłony, wydawał się mi (i chyba ogólnie ludziom) dużo lepszy niż był w rzeczywistości, ale nadal podtrzymuję moją ocenę 6/10. Początek mega wk#rwiający, lewackie pierdolenie i przenoszenie dzisiejszych urojeń na indiańskie plemię w osiemnastym wieku, które skutecznie wybijało mnie z wczuwki i uniemożliwiało zapałanie sympatią do bohaterki. Do tego zero postaranka, indiańce nawijający współczesną mową, jak jakieś tiktokowe nastolatki i prostacka wręcz konstrukcja fabularna ("twój brat jest wspaniałym wojownikiem, nigdy mu nie dorównasz, bo jesteś słabą kobietą, więc do garów i prać gacie w rzece", "tak? to kurwa czekajcie, ja wam pokażę!"), no ciężko jest, gdy się nie sympatyzuje z protagonistą. Całe szczęście w drugiej połowie filmu, jak już mieliśmy to za sobą to było dużo lepiej, choć pod koniec znów się sypło, kiedy Predator okazał się debilem, najwyraźniej nie kumającym zasad działania własnego sprzętu. W każdym razie pomysł był świetny, znowu rozbudowane lore, dodatkowy sprzęt, fajne sceny zabijanka i tylko ten ryj dredziaża jakiś taki zmutowany. No i dziś zaliczyłem PREDATOR Badlands... Zapowiedzi niepokoiły mnie silnym kobiecym androidem, pizdowatym, młodym predatorem, kategorią PG13 i ogólnie serialowym pochodzeniem tego filmu, a do tego w opiniach często przewijało się określenie "kino familijne"... No i mimo tego wszystkiego stwierdzam, że to bardzo fajny film, przy którym naprawdę zajebiście się bawiłem. Czy android wkurwia? Owszem, na początku dość mocno, laska zdecydowanie jest zbyt ludzka, ale później jest już spoczko i da się ją lubić. Czy mamy tu "kino familijne"? Znowu - tak. To całkiem cieplutka opowiastka disneyowskiego typu, na dodatek mająca sporo humorystycznych zagrywek i wiecie co? Podobało mi się to i wiele razy się uśmiechałem, mimo że zupełnie nie tego oczekiwałem po filmie z "PREDATOR" w tytule. Kategorię wiekową sprytnie obeszli, dając nam same zmyślone stwory i syntetyki, dzięki czemu krew nadal się lała, ale była innego koloru niż czerwony. Więcej tu klimatu Star Trek, AVATARa i Gwiezdnych Wojen, aniżeli serii, którą Badlands ma w tytule, ale jakoś zupełnie mi to nie przeszkadzało, a wręcz cieszyłem się, że ktoś miał jaja zrobić z marką coś świeżego. Zakończenie też ma idealny cliffhanger i mam nadzieję, że pociągną wątek, bo przed tym seansem sam zastanawiałem się nad pewną ciekawostką, którą najwyraźniej kontynuacja może nam zaprezentować. Tak szczerze powiedziawszy Badlands to słaby Predator (w sensie, że raczej nie zaspokoi rządzy krwi, której spodziewają się wieloletni fani marki), ale jako film sam w sobie to naprawdę udany eksperyment w obrębie tej franczyzy i podobało mi się dużo bardziej niż woke-indianka.
  10. Josh odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Nie ma co porównywać do Heather, która była chodzącą sprzecznością. Dla mnie babeczka sprawiała wrażnie jakby była bardziej obrzydzona niż przestraszona, w dodatku często rzucała naprawdę głupie, wybijające z immersji teksty. Grace topik, czuć że laska jest przerażona i to się serio udziela podczas grania. Voice acting 10/10.
  11. rafanus2 odpowiedział(a) na Bartg temat w Kącik Wyścigowy
    ale ta gierka jest piękna
  12. Wredny odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Ja chciałbym pochwalić doskonałą wręcz grę aktorską tej babeczki - nie myślałem, że doczekam Residenta, w którym będę chwalił aktorstwo, ale zwyczajnie muszę, bo dziewczyna kapitalnie oddaje emocje, a cut-scenki z jej udziałem to mistrzostwo.
  13. rafanus2 odpowiedział(a) na MaZZeo temat w Kącik Wyścigowy
    W ac 2014 biorę Suprę Drift, wgrywam w pit house preset, wybieram tor i kręcę bączki jak szpenio. W ac evo biorę Suprę Drift, wgrywam preset, wybieram tor i kręcę się wokół własnej osi niezdolny do chociaż namiastki driftu. Myślę sobie okej, może nie dopracowali driftu, kij z tym. Wchodzę na serwer Nurburgring, gość jedzie Suprą i driftuje w każdym zakręcie z precyzją co do milimetra. O co tu chodzi? Są jakieś magiczne ustawienia typu obniżyć ciśnienie na maksa czy coś z camberami?
  14. Wczoraj
  15. Josh odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Jedyna rzecz do jakiej mogę się przyczepić na ten moment to muzyka, nic nie zapada w pamięci, motyw przewodni z save roomu bardzo słaby. Ale to się zatenteguje klasycznym soundtrackiem z DLC. Capcom, ogarnijcie w końcu jakiegoś dobrego kompozytora... Cała reszta? Coś pięknego. Dzięki bogu ploty i wstępne przewidywania na temat gry okazały się totalnym bullshitem: nie ma żadnego open worlda, żadnych wielkich i otwartych lokacji do swobodnego zwiedzania, żadnych samograjowych bzdur, żadnego mieszania w formule. Jest po prostu stary, dobry Resident ze znanymi i lubianymi mechanikami, jeno wyżyłowanymi do granic możliwości. Za to kocham tych skośnookich sukinsynów - nie próbują odkrywać koła na nowo tylko dopracowują do perfekcji to co już potrafią i Requiem jest tego najlepszym dowodem. Przy RE6 próbowali wymemlać odbyt każdemu fanowi RE, ale finalnie mało kogo zadowolili. Tym razem jest inaczej i gra serio stanowi idealny balans między survivalem (Grace) i radosną sieczką (Leon). Oba gameplaye są od siebie zupełnie inne, ale jednocześnie oba wypadają doskonale. Strzelanie w tej grze to jest absolutny peak, mało która gra sprawia aż tyle frajdy pod tym względem i to samo można powiedzieć o eksploracji. Myślałem że już nigdy nie dostaniemy takiej lokacji jak RPD, ale klinika jest bardzo blisko, świetnie rozplanowana miejscówka z masą sekretów, skrótów i dynamicznie zmieniającym się rozkładem przeciwników. Requiem robi też coś co uwielbiam w survival horrorach: nagradza ryzyko oraz dokładnie przeszukiwanie miejscówek. Tak jak w horrorach lepiej unikać walk, tak tutaj to się naprawdę opłaca. Fabularnie to czysty fan service i to takiego kalibru, że każdy ultras RE będzie zdejmował obsarne gacie przez głowę. Koniec z pozbawionym twarzy i charakteru protagnistą, Grace jako świeżynka spisuje się o wiele lepiej niż Ethan, a Leon pięknie dopełnia tę przygodę. Jego suchary chyba nigdy się nie znudzą Koniec z fillerami i fanfikami osadzonymi na drugim końcu świata, po długim oczekiwaniu na pierwszym planie są zombie i inne pozostałości po Umbrelli, czyli to na co wszyscy czekaliśmy. I cholernie mi się podoba, że to nie jest sklecona byle jak przygoda, ot żeby żerować na naszej nostalgii, tylko naprawdę ciekawa historia która ma coś do powiedzenia i w świetny sposób kontynuuje znane wątki. Ile te chińczyki z Capcomu się musiały napracować przy tej grze, to się w pale nie mieści. Jeszcze daleko do końca, ale sądzę że spokojnie ten Resident wejdzie to mojego top 3 obok RE2 i RE4.
  16. KrYcHu_89 odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Grace najlepsza babka w horrorach jak dotąd, bardziej zesrana w majty niż Heather Mason w SH3 (zapomniałem o Hinako, też było ok). Dokładnie stąd te różnice, zawsze warto ufać licznikowi konsoli/Steama itp.
  17. Co segment, to inny klimat. Pokazali klase. Kilka godzin rozgrywki za mna i topka residentow na te chwile
  18. Bzduras odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Licznik konsoli pokazał mi 14:49, statystyki na ekranie końcowym 9:18. Gra pewnie nie liczy cutscenek i powtórek do czasu rozgrywki.
  19. MEVEK odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    No to mowie ze hdr siedzi i kwiczy bo poza tym to nic mi nie przychodzi do głowy. Obraz żyleta, technicznie to majstersztyk, audio na słuchawkach przyprawia o gęsią skórkę, gore wypala gałki. No i story jest swietne. Duzo twistow jest takich normalnych które każdym moga sie zdarzyć. Dobrze to rozegrali. Gram do rana
  20. KrYcHu_89 odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Tylko trochę za łatwa ta gra, ale Grace i tak można zginąć, trudniej Leonem. Który licznik? W grze nie ma chyba żadnego przed przejściem, na PC akurat gram to mi liczy 6.6h, z czego 6h czystej gry, na pewno dużo do końca, nie wiem, jak ktoś to zrobił w 8h, może na easy, albo biegł bez sensu. Na pewno największy plus to, że "kampania Grace" jest po prostu dosyć straszna, to na pewno najstraszniejszy RE i te oddechy + pot jak w pornolu, dobrze to zrobili, ze słuchawkami klimat potęga.
  21. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Za dużo tych pochwał, trzeba się do czegoś na siłę przyjebać tak z przekory.
  22. MEVEK odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    U mnie na tapecie 5h / 33% postępów. Cos jest nie tak z licznikiem bo gram od 10 rano. Duzo wracam i eksploruje. Wgrywam save ponownie i sie bawie z innymi ścieżkami aby wszystko ladnie polaczyc w całości. Jest bajeczka. Jedynie co mi nie lezy to ten zasrany HDR ale nic juz nie zrobie na slimce. Tak musi zostac.
  23. Teraz to nie ma co dywagować, bo ich zamknęli, ale uważam, że skoro byli gotowi pociągnąć coś totalnie autorskiego to i na taki remake byłoby ich stać - niestety nigdy się nie dowiemy, dzięki Hulstowi i reszcie korpo-odklejeńców.
  24. Tia tylko, że... Ta gra imho by wymagała zarojektowania calego gameplayu i lokacji prawie od początku, przeplatajac killromy dodatkowymi lokacjami i zostawiając na dobra sprawe tylko historie. Wiec nie do konca dla Bluepointa ta robota.
  25. Dlatego napisał "REMAKE"
  26. Uzytnik30 odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Dołączam się do zachwytów. Początkowo zbyt szybkie przeskakiwanie między postaciami nie nastroiło optymistycznie, ale w końcu chyba ten prawilny podział wjeżdża na dłuższe chaptery dla Grace i Leona. Robi ogromnie ta Klinika, aż włos się jeży. Zajebiste jest to uczucie, kiedy już wiesz, że wsiąkasz na dobre. Lecimy dalej póki monsterek trzyma.
  27. Bo chcieli remaster Bloodborne? Poza tym Sony nie potrafi dostarczać nowych IP w sensownym tempie, a do tego teraz zarżnęło też studio, ktore potrafiło dostarczać dobre remastery. Nie widzę tu sprzeczności do tego że raczej woli się dostawać coś nowego niż odgrzewane kotlety.
  28. Czokosz odpowiedział(a) na Figuś temat w Ogólne
    Do 10 godzin byłoby optymalnie. Też ograłem dzisiaj demo i jestem zdania, że jak do końca gierka utrzyma taki poziom, to będzie solidny kandydat na forumowego średniaka roku. Teraz wleciał świetny RE, zaraz Pragmata, potem jeszcze Onimusha... trzeba przyznać, że coś tam się starają te chińczyki z Capcomu.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.