Treść opublikowana przez Mendrek
-
Dragon Ball (także Z, GT i Super)
Toriyama jest konsekwentny i będzie robił z Vegety postać tragiczną - księcia z wielkim ego, w cieniu jakiegoś peasanta który jest najlepszy. W GT chciano ich zrównać, dając obu SSJ4, no ale już w nowej kinówce Vegecie znowu wskazano miejse w szeregu. W zasadzie widać że był pogodzony z tym, że Goku to debeściak, to powiedział już pod koniec Buu sagi. Chociaż w niektórych starszych kinówkach dotrzymywał Goku kroku i walczyli razem. Cóż, kto wie, może Toriyama ugnie się przed fanami, i zrobi z Vegety równorzędnego wojownika z Goku
-
Dragon Ball (także Z, GT i Super)
Czekam na francuską wersję... http://youtu.be/SjFE-2-ie8c Dla Vegity oczywiście.
-
Dragon Ball (także Z, GT i Super)
E tam, DBZ uratuje nas przed posuchą bitkowych shonenów , i ja się tam cieszę...
- TEKKEN 7
- TEKKEN 7
-
Naruto (uwaga spoilery)
O lol, krzyżówka Uchicha i Uzumaki. Jak dojedzie do Sharingana, to będzie robiła Amaterasu przy każdym fochu. Oczywiście tuż po tym, jak ukatrupi ojca, by zdobyć lepsze oczy Ps. Z Sakury zrobiła się druga Chi Chi po tym jak została milfem...
-
PlayStation Plus vPS4
NFS Rivalsa bym wziął, pewnie przez miech czy dwa ludzie by grali po sieci mocniej. Acz EA trochę chyba nie po drodze ma ostatnio z Sony po premierze EAA. Raymana nie trawię, a pixel art'em na razie rzygam po Rogue Legacy. Kurcze, jrpg-a by jakiegoś dali, nawet mniej znanego, albo bijatykę - ostatnio ciągle jakieś są przeceniane...
-
Najlepsze gry i aplikacje na Androida
Pojawiła się naprawdę całkiem udana i ciekawa gra, pt. "Does not Commute". W grze naszym celem jest dojechanie samochodami w mieście do celu (widok z góry). Szkopuł w tym, że całość jest czasoprzestrzennym paradoksem. Po dojechaniu do celu, musimy to zrobić z kolejnymi samochodami, lecz nasze poprzednie samochody i sposób w jaki je kierowaliśmy, jest odtwarzany w tej samej chwili. Z każdym nowym samochodem tworzymy kolejną kopię, a z biegiem czasu z naszych czasoprzestrzennych klonów powstanie pokaźny ruch uliczny Na dojechanie wszystkimi samochodami, mamy wspólny, określony czas. Dodatkowo gra ma ciekawą oprawę - zaczynamy w latach 60 w jakiejś małej wiosce, przenosząc się w co raz bardziej rozbudowane i nowoczesne miasta z naszych czasów. W grze są też różne boosty (np. dodatkowy czas, turbo, ect.) i całość prezentuje się bardzo ładnie, nie tnie i wygląda na dopracowane. Co więcej! Gra ma ciekawy smaczek - każdy samochód to inny mieszkaniec. W trakcie gry poznajemy ich historie, które mogą się ze sobą wiązać. Całość jest darmowa bez reklam, a za 9 zyla można wykupić premium, gdzie będziemy zaczynać od checkpointów, a nie za każdym razem od nowa...
- You Can't Come #13: tylko z paszportem szczepien
- Android
-
Champions League
Żal mu było swoich rodaków. Ale tak serio, to ten Mathieu dziś ostro wczorajszy coś...
-
Terminator universe
Znowu scenarzysta bawi się w przerost formy nad treścią, i wymyśla jakieś rzeczy z du*y, tak jakby Salvation ich niczego nie nauczył. Geez było fajnie, ale po tym trailerze widać że to znowu będzie ch*jowa ingerencja w uniwersum... Nie mogli wziąć ludków z Kronik, co widać że byli pasjonatami i trzymali się kanonu filmowego i z nowel, a jednocześnie starali się coš świeżego stworzyć?
-
Mortal Kombat
Lot trzmiela, strobokop, iskierka, jajecznica. Nawet dziś jak gram w jakiegokolwiek Mortala, to stosuję te nazwy
-
Mortal Kombat
Jeśli online na PS3 nie będzie zrąbany jak w poprzedniej części, będą w niego grali ludzie, a story mode będzie co najmniej tak dobre jak u poprzednika, to może nawet kupię grę w okolicach premiery lub zaraz po. Na jednym z trailerów był taki sample muzyczny a la pierwsza część filmu. Jakby były takie chińskie bębny, flety i gitarowe riffy - to dla samego muzycznego klimatu chciałbym w to grać...
-
Deus Ex: Mankind Divided
Widzę, że scenariusz trochę po kojimowsku, ot interquel z jakimś tam ziarenkiem do historii, której zakończenie jest od dawna znane. No ale pozwoli to nadal być bliżej klimatu HR , czyli borgów z widocznymi cyberwszczepami i stosunku ludzi do nich. Mam cichą nadzieję, że jednak spotkamy wiele postaci, które przewijają się potem w historii JC Dentona i poznamy ich szczegółową historię.
-
Dragon Age: Origins
Co mnie urzeka w Origins, to masa smaczków i dow(nene)ów typowo sytuacyjnych wyjętych zapewne z prawdziwych sesji rpg. To są momenty, czasami zupełnie niepozorne, ale zrozumie je każdy kto kiedyś uczestniczył w sesjach albo sam je prowadził. Gra nie narzuca ich, więc pewnie ktoś niezaznajomiony może mieć problem z wyłapaniem wszystkiego. Jak np. Smaczków takich jest sporo i przez to widać że tą część przynajniej tworzyła też grupka pasjonatów grająca ze sobą po godzinach pracy
- Terminator universe
-
Dragon Age: Origins
No poza Kopczyńskim jako Allistairem. Geez, czemu ta postać musi być tak przydatna i jednocześnie ma głos aktora którego nie znoszę, a tymczasem Stena gra genialny Fronczewski, ale sama postać to tak trochę za szybko pada...
-
PSX Extreme 212
Bardzo dobry tekst Walkiewicza pt. "Zdradzeni o świecie". Fajnie podkreślił pewną niekonsekwencję w oczekiwaniach graczy - chcą zjeść owieczkę (mieć dużo gameplay'u), i mieć owieczkę (a gra ma być filmowa). Twórcy więc muszą podkreślać jak mogą, że mogą im np. dostarczyć głównie albo owcę albo danie z owcy. I tak nikt nie oczekuje dużej ilości skomplikowanego gameplay'u po grach Cage'a czy grach Telltale, zamiast tego skupiają się na opowiadanej przez nie historii. Ps. W poprzednim numerze wypatrzyłem błąd, w recenzji Riptide GP2 w rubryce gatunek jest: rpg taktyczny. A może serio gra o skuterach wodnych jest rpg-iem taktycznym? Brałbym wtedy w ciemno nie bacząc na ocenę
- TEKKEN 7
-
PSX Extreme 212
Babol (?) z tekstu o NT/PG : Trochę to niefortunne określenie tego pomiotu, wszak Bayonetta walczyła przecież z aniołami
-
PSX Extreme 212
Kurde, nadrabiam sobie właśnie Dragon Age: Origins, jestem na początku i przeczytałem w tekście o nauczaniu przez gry, o tym jaką moralna decyzję musi podjąć bohater by przeżyć, no i jakoś tak... Ech, może zatrudnijcie jakaś dodatkową korektę, by oznaczała spoilery skoro z jakiś przyczyn nie da się pisać bez nich?
-
PSX Extreme 212
O lol, to ten gość ma kanał na YT? Heh, to teraz wiem czemu taki stary koń jak ja, ma problem z przetrawieniem gościa. Wszak polski YT gamingowy to świat tych wszyskich stuu, rocków, rojów, klocuchów i innych pustynnych stworzeń, którzy dla mnie są jak z innej planety. W zasadzie to sprawdziłem sobie który kanał prowadzi, by po chwili odbić się jak od ściany, gdyż okazał się być kanałem na który trafiłem błądząc w necie i przez który mi prawie wysechł tusz w tablecie Co jeszcze mnie dotknęło? Kurcze, Chmielarz jaki jest każdy widzi, ale niebawem będę bał się otworzyć lodówkę, by go tam nie znaleźć. Poza tym Mielu ze swojego kącika zrobił powiększenie Hyde Parku, bo się wyżalił że ktoś go zhejtował w internecie. Ok, ale i tak go lubię, bo pisze lekkie teksty. Z tekstów które mi się spodobały, to Zax z "Modą na bezbarwność" - temat bardzo na czasie i dziwię się, że dopiero teraz ktoś go opisał. Zaś na czarnego konia ostatnio wyrasta Kreczmar. Gość naprawdę ma solidne pióro. Zresztą widać też i obycie - wszak był w Hyper (Plus) i dobrze go stamtąd wspominam. Tak przy okazji - czemu jego i Dżuja nie ma w stopce redakcyjnej (a jest np. Gamera)? Dobra, czytam dalej. Naprawdę lekki i wiosenny numer...
-
PSX Extreme 212
Numer naprawdę zapowiada się lekki i przyjemny. Jedyne co mi średnio pasuje, to Headshot. Nie trawię tego stylu, wygląda jakby na siłę. Dobry tekst o storytellingu, akurat gdy w polskim gamedevie utarło się w paru środowiskach, że scenarzysta to zajęcie dodatkowe dla programisty. Aha to okładkowe gravity rush jest gupie, chyba już dziś trzeci raz przekręcam pismo...
-
PSX Extreme 212
Czy w numerze będzie rozwiązanie konkursu z ppe.pl dot. Bloodborne?