Treść opublikowana przez oFi
-
Final Fantasy XVI
Do wad można dodać, że pewne wątki w tej grze (chodzi o main story) są niepotrzebnie przeciągnięte i czuć dłużyzny. Z drugiej strony to final i nawet jej legendarne części (jak VI, VII czy X) mialy mase zapychaczy i cringówy. Jak dla mnie to rodowód finali jest tutaj zachowany jeśli chodzi o konstrukcję świata, dziwne zachowania postaci żeńskich (Jill) czy mase niepotrzebnych questów na zasadzie roznoszenia obiadu czy jabłek. Ale to wszystko ma budować jakiś role play. Nie ma fancy ekwipunku? No nie ma. Za to masz wiecej historii, wielka baza wiedzy u bibliotekarza i tej babki od taktyk wojennych - czytam wszystko. Tak jak juz wspomnialem - to jest zupełnie inny rodzaj gry. Historia jest budowana bardzo powoli, gra jest przepotężna jeśli chodzi o ilosc godzin do przejścia produikcji. Ja sobie dawkuje, bo skończyłbym jak blantman. Ale doceniam, że twórcy podeszli do historii zupelnie inaczej. Czy jest to telenowela? Nie zgodzę sie. Skoki czasowe robią robotę na takiej zasadzie, że świat się zmienia i bohaterowie razem z nimi. Dla mnie gra wciąż trzyma kierunek, który sobie obrała. Duży plus, bo ff7r juz mial problemy z narracja po takim czasie. A tutaj jest konsekwencja.
-
Days Gone
tego days gone 2 to im nie daruje
-
Final Fantasy XVI
Jak dla mnie to sprawa jest prosta - albo akceptujesz ten świat albo nie. Masa tutaj jest role playingu, wkrada sie trochę głupotek fabularnych ale calosciowo to ta gra sie spina. Jest niestety trochę dialogow z dooopy, Jill dla mnie to laska pozbawiona progesteronu (serio, bycie takim rozkurwatorem i nie rukać tyle czasu?). Ale to japońce więc u nich chyba tam nikt nie ruka, taka kultura waifu. Chociaż kibicowalem Berenice że coś tam jednak przełamie schematy japońskie i będzie jednak bardziej otwarta - spoiler: Wujek Clive'a na plus. Fajna relacja, fajnie pokazana. Duży plus.
- Growe Szambo
-
Final Fantasy XVI
U mnie jest tak i cieszę się, że square ogarnęło doope i walki z villanami rozpyerdalaja wszystko co widziałem wcześniej na tej i poprzedniej generacji. W FF7r mialem potężny zawód jak druga polowa gry okazała sie wydmuszką, a fabuła jak kingdom hearts, brakowało tam tylko goofiego i kaczora donalda do teamu - taki byl poziom cringu.
- Final Fantasy XVI
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Byl gdzieś o tym artykuł jak sony zaczelo pchać tego horizona wszędzie i koniec koncow jest to ich marka w którą pchają najwiecej zielonych.
- Final Fantasy XVI
-
Test Drive Unlimited Solar Crown
Opłaceni, a złe komentarze kasowane. Przez uwalenie łapek w dół teraz twórcy mogą sobię manipulować opinią swoich filmów.
-
Gex trilogy
Mi tam trojeczka mocno siadla swego czasu. Ciekaw jestem tego projektu, bo jak tylko podmienią assety z wyzsza rozdzialka nie zmieniając sterowania to mogą mieć pocałować w pompkę. Niemniej - czekam na prezentację gameplayu.
-
Gex trilogy
- Test Drive Unlimited Solar Crown
Kolejna wyżygana gierka bez krzty pieprzu. To wygląda tak bardzo nijako, prezentacja tego to jakiś żart. Liczylem, ze jednak twórcy potraktują markę tdu z należytym szacunkiem, a widzę ze to będą hip hop i fikołki dla streamerów w świecie autek. Do tego marna próba kopiowania pomyslow od forzy. Jestem zawiedziony- Final Fantasy XVI
- Growe Szambo
Myślę że taki tytanowy yanusz 3 mógłby spokojnie zaorac codzika jakby sonka posypala EA by byl to ex na sonke. Sama sonka nie ma ani jednego studia, które ma capacity na robienie teraz fpsa od zera. Gorylki aktualnie pewnie implementują online do rudej więc oni jedyni jak już to mogliby coś wykrzesać ze starego killzona i zrobić nowe ip.- Growe Szambo
- Słuchawki do PS5
Bass jest słabszy jedynie na 2,4ghz łączeniu (czyli z konsolami). Wiązka zawsze tam jest obcinana ale za to nie ma żadnych opóźnień. Podlacz sobie z tel przez blutacza z audeze to Ci uszy wywala z orbit- Final Fantasy XVI
- Final Fantasy XVI
Ja tak bym nie miał, jakbym nie musiał być tatusiem na co dzień. A tak to jestem zmuszony do takiego setupu max 2h, bo albo nie ma czasu, albo nie mam siły. W inny wypadku pewnie już platyna by siedziała Co nie znaczy, że są momenty w tej grze "fillerowe" co niektorzy uważają za wade?- Final Fantasy XVI
Robię wszystkie sub questy aktualnie i powiem wam że jest magia. Może nie koniecznie jakością ich, ale gdy wracasz do jakiegoś rejonu i masz inna pore dnia i inna muzykę dla kazdej lokacji. To ten mityczny PIEPRZ zagrajmera w tej produkcji. Te wszystkie przedłużenia animacji (gdy otrzymujesz questa, lub konczysz pojedynek z większym przeciwnikiem) ma to swój urok. Doceniam te zabiegi, które devi tutaj ukradkiem dodali by melomani gier mieli o czym pisać na forumkach. Chapeu bas!- Final Fantasy XVI
- Kowery – zamach na świętości.
Pal licho to dziaderstwo, pytanie brzmi jak SOAD dał się paroma srebrnikami przekupić by powstała taka abominacja?- Final Fantasy XVI
- własnie ukonczyłem...
Ja nie mam okularow nostalgii bo ogralem ff7 jakos przed ff7r i nie daruje im zrobienie yebanego disneya ala kingdom hearts z tak dobrej fabularnej gry. Muza cool, system walki meh, przedstawienie historii, subquesy kibel + ten nieciekawy midgar z kanałami przez większość gry.- Final Fantasy XVI
- Final Fantasy XVI
Ogralem ostatnie 'najlepsze' finale czyli 6, 7 i 10. Cieszę się, ze square nie poszlo w tym kierunku z calego serduszka i zrobilo ultimate experience przepelnione fajnym kontentem a nie cringówą i festivalem dziwactw, których nikt dzisiaj juz nie trawi poza corowymi dziadami tej serii. Tamte gry mialy swoje momenty, ale dzisiaj były by po prostu męczące. Ulatwienia walk z bossami jak najbardziej na plus, bo gra stoi efekciarstwem, a nie klepaniem jednego bossa przez pół dnia, bo 'no trzeba znaleźć taktyke co nie?'. Gra bez tego i tak jest jak widzę nad wyraz długa. - Test Drive Unlimited Solar Crown