Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Suavek

Senior Member
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Suavek

  1. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Kącik RPG
    Tactica skończona. Ogólnikowo pisałem we właśnie ukończyłem, ale jeszcze rozwinę kilka kwestii, będąc w miarę na świeżo po zabawie. Myślę, że większość recenzji i opinii jest dość trafiona. Tj. że gra to takie mocne 7/10. Fabularnie bardzo miłe zaskoczenie. Postacie Toshiro i Eriny były równie ciekawe, jak Sophie i Zenkichi ze Strikers. Sam wątek dużo bardziej personalny, ale jednak cała ta otoczka świata P5 sprawdza się tu zaskakująco dobrze. A że jest to spinoff, to nie tracimy czasu na wyjaśnianie tych wszelkich zawiłości, ani przedstawianie całej drużyny. Ta stanowi raczej tło dla wydarzeń, aczkolwiek było kilka momentów, gdzie przeżycia i doświadczenia ekipy zostały wykorzystane w bardziej poważnej scenie, a nie wyłącznie komediowej, jak to często w tych spinoffach bywało. Ogólnie miłe zaskoczenie, a im dalej, tym lepiej. Prawdę mówiąc nie spodziewałem się, że mnie fabuła tak zaabsorbuje. Gorzej z gameplay'em, choć tu otwarcie przyznaję, że problem może częściowo tkwić w moich preferencjach. Otóż Tactica wbrew nazwie to raczej swego rodzaju gra logiczna, czy też puzzle. Strategie kojarzą mi się z możliwością swobodnego planowania, przygotowaniach, rozeznaniu terenu, na którym przyjdzie walczyć itp. Tymczasem wiele misji P5T rozgrywa się na jakichś cudacznych poziomach, w których stopniowo wprowadzane są jakieś przyciski otwierające/zamykające drzwi, windy działające przemiennie z innymi itp. Dodać do tego cele i misje opcjonalne, w których gra wymaga ukończenia misji w określonej ilości tur, to całość naprawdę przeradza się w puzzle. Oczywiście trzeba pomyśleć, można się przygotować, a dobór broni i zdolności odpowiednio ułatwi/utrudni daną misję, ale otwarcie przyznaję, że często odczuwałem chwile znużenia. Szczególnie w misjach, gdzie trzeba było non-stop operować wspomnianymi przyciskami, żeby w ogóle dostać się z punktu A do B. Co mnie rozbawiło, to że bohaterowie podzielali te zdanie, gdyż sami czasem rzucali tekstami "o nie znowu? co tym razem? ile można?" itp. I właśnie w tych łamigłówkach tkwiła główna "trudność", bo nawet na Hard uważam, że P5T jest grą bardzo prostą - przynajmniej jeśli mówimy o tych właściwych elementach taktycznych, czy RPGowych. Persony w grze to zbędny dodatek. To są JPGi, które przekładają się na statystyki i oferują jedynie dwie zdolności dodatkowe, z czego jedna jest zawsze z góry przypisana Personie. Samych Person jest pierdyliard, przez co fuzje były raczej żmudnym klikaniem, niż czymś przyjemnym, jak w innych grach Atlusa. Zdecydowanie większe znaczenie miały fuzje broni. Jedno z gorszych Menu/Interface z jakimi miałem do czynienia od dłuższego czasu. Prep. i Hideout bez większego sensu rozdzieliły od siebie mocno pokrewne opcje. Zakładka Quest znajduje się w obu, ale w jednej pobieramy misje, w drugiej tylko... podglądamy? Persony można ekwipować z poziomu Prep. ale również V.Room, który jest w Hideout.... No takich przykładów mógłbym podawać więcej. Nie wiem, czy to ja czegoś tu nie dostrzegam, czy po prostu mamy przykład przerostu formy nad treścią, bo oczywiście jak na współczesną Personę trzeba było dodać jak najwięcej animowanego UI. O oprawie się powtarzam, ale stylistyka ostatecznie mi się podobała. Pasowała do tego świata i pozwoliła na trochę zabawniejszych scenek. Modele 3D wypadają o niebo lepiej od artów 2D. Wszelkie cut-scenki były bardzo efektowne. Gra ma też naprawdę dobry soundtrack i mnóstwo utworków z wokalem, które świetnie umilają całą zabawę. Ogólnie gra warta uwagi, jak najbardziej. Ale ja musiałem ją sobie dawkować, a nawet zrobić dłuższą przerwę w pewnym momencie. Nie dla każdego jest taki styl rozgrywki, choć nie jest to ani ujma gry, ani gracza. Ja bardzo chętnie, a może i nawet chętniej niż wcześniej obadam te fabularne DLC, które podobno w wielu aspektach jest dużo lepsze od właściwej gry. Tylko poczekam na jakąś obniżkę. Nie ukrywam, że mam teraz ochotę wrócić do ogrywania Royala. Tylko kurczę SMT5 w trakcie i Metaphor za rogiem, to pewnie nic z tego.
  2. Suavek odpowiedział(a) na tlas temat w Kącik RPG
    Ja przyznam, że wyjątkowo mało śledziłem informacji i materiałów o grze. Tj. głównie trailery i wyrywkowe informacje, ale żadnych większych gameplay'ów, wywiadów, preview, czy wycinków soundtracku itp. nie sprawdzałem. A było tego pełno. Dlatego grę kupiłem poniekąd w ciemno, bazując głównie na poprzedniej twórczości Atlusa. Plus taki, że liczę na fajne doświadczenie bez jakichś konkretnych oczekiwań, ani nastawienia. Będzie zaskoczenie, oby miłe.
  3. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Persona 5 Tactica (PC) Mam bardzo mieszane odczucia co do tej gry. Jako całokształt oceniłbym ją naprawdę bardzo pozytywnie, pomimo tego, że jest to "tylko" spinoff Persony 5. Subiektywnie jednak pewne rzeczy mnie trochę (mocno) wymęczyły. Albo inaczej - tam, gdzie spodziewałem się gry strategicznej/taktycznej, otrzymałem bardziej grę logiczną, czy inne puzzle, z domieszką elementów Persony. Jestem w (prawdopodobnie) tej mniejszości, która bardzo lubiła Persona 5 Strikers. Tactica moim zdaniem kontynuuje trend bardzo dobrych spinoffów marki, szczególnie pod względem przedstawionej historii. Ta jest moim zdaniem jedną z lepszych cech gry, gdyż skupia się na zupełnie nowych bohaterach, zaś Phantom Thieves i cała otoczka metaverse stanowi jedynie tło wydarzeń. Zagrywka bardzo dobra, gdyż z pozwoliła na przedstawienie zupełnie nowego i rozbudowanego wątku, bez tracenia czasu na prezentację wszystkich bohaterów, czy innych elementów świata. A przyznam, że główny wątek fabularny, choć rozkręca się powoli, jest ostatecznie bardzo satysfakcjonujący i wciągający, zaś nowi bohaterowie zdecydowanie jednym z najlepszych aspektów tej produkcji. Pomysł stworzenia gry "taktycznej" z wykorzystaniem pewnych elementów P5 okazał się zaskakująco dobry. Od strony mechaniki gra jest bardzo fajnie przedstawiona i przemyślana. Prawdę mówiąc nie przeszkadzała mi nawet oprawa wizualna w stylu "chibi", czy tam "super deformed". Wszystko miało swój urok, zaś całość uzupełniał naprawdę solidny Soundtrack. Skąd więc wspomniane mieszane uczucia? Otóż moim zdaniem gra nie wykorzystała w pełni swojego potencjału, a zamiast tego wymęczyła gracza schematycznością, bądź też rozwiązaniami, które przyćmiły aspekt taktyczny na rzecz wspomnianych puzzli. Niech misje w stylu "ukończ poziom w przeciągu 1 tury" posłużą tutaj za dobry przykład. Co prawda większość z nich jest opcjonalna, ale nawet główne misje fabularne potrafiły się dłużyć, szczególnie przez wprowadzane stopniowo mechaniki, które teoretycznie miały urozmaicić nieco monotonię rozgrywki, zaś w praktyce niestety sztucznie ją spowolniły. Tym sposobem większość misji to kombinowanie z przełącznikami, windami, unikaniem pułapek i temu podobne. Autentycznie można było odnieść wrażenie, że sami twórcy byli tego świadomi, gdyż powtarzalność i nuda przewija się nawet w dialogach głównych bohaterów, którzy również w pewnym momencie są zmęczeni całą akcją... Nawet główna, tytułowa cecha serii została moim zdaniem kiepsko zaimplementowana. Fuzje Person są mocno uproszczone, nie pozwalają na żadne ciekawe buildy, zaś demony same w sobie są wyłącznie JPGami o określonych statystykach. Podczas gry nasze postacie korzystają wyłącznie ze swoich głównych Person. Pewnie dlatego przejście gry zajęło mi tyle czasu. Gra jest naprawdę bardzo przyjemna, jeśli ją sobie dawkujemy. Tak też bym polecał grać - przejść misję, góra dwie, i wyłączyć. Bo na dłuższą metę monotonia może dać o sobie znać i niestety zniechęcić. Jeśli jednak będziemy sobie grę dawkować, to jest tu naprawdę dużo fajnych rozwiązań. Natomiast fani P5 w szczególności powinni być zadowoleni. Dialogów jest dużo, bohaterowie są zarówno zabawni, jak i otrzymują swoje 5 minut w kontekście głównego wątku. Można się zarówno pośmiać, jak i chwilami wzruszyć. Nie mogę powiedzieć, żeby P5T była grą, którą kiedyś sobie jeszcze odświeżę, ale mimo tego cieszę się, że w nią zagrałem. I z pewnością zagram również w fabularne DLC, które z tego co czytam jest dużo lepsze od właściwej gry. Ale tu poczekam na jakąś obniżkę. Gundam Wing: Endless Duel (SNES) Bonusowo wspomnę tylko, bo przejście gry to raptem 30min. Ale w dobie popularności Anberniców i temu podobnych konsol chciałem na gierkę zwrócić uwagę, bo jest to naprawdę fajna i chyba mało znana bijatyka. Do wyboru mamy 9 mechów z serii Gundam Wing, mocno od siebie odmiennych pod względem statystyk i stylu walki. Kampania jest liniowa, ale sama zabawa naprawdę przyjemna. Tempo walki jest nieco wolniejsze od większości fighterów, ale można powiedzieć, że pozwala to na nieco bardziej taktyczne zagrywki. A w "najgorszym" przypadku po prostu sprawia fajne wrażenie walki z udziałem gigantycznych mechów, a nie dynamicznych mistrzów sztuk walki. Na uwagę zasługuje oprawa audiowizualna. Grafika jest bardzo ładna, zaś OST to coś, co sobie odświeżam regularnie od ponad 20 lat. Motyw Airport jest moim zdaniem rewelacyjny, a nawet zwykły BGM z ekranu wyboru robota wpada w ucho. Ogólnie fajna gierka, żeby zabić trochę czasu. Polecam posiadaczom Anberniców i pokrewnych konsol, nawet jeśli nie są fanami Gundamów. Gierka po prostu sama w sobie jest bardzo dobra.
  4. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Nieporównywalnie lepiej, SZCZEGÓLNIE jeśli chodzi o tryb single. TS2 przeszedłem dość niedawno i przyznam szczerze, że na tle TS3 byłem trybem Story trochę rozczarowany. Nie jest to gra, którą bym planował jeszcze w przyszłości odpalać. Co innego TS3, który zasługuje na jakiś współczesny remaster.
  5. Suavek odpowiedział(a) na xzdunx temat w Kącik RPG
    No tak ogólnie to bardzo mądra decyzja. Ja pierwotnie miałem w to zagrać tylko dla Story, ale ewidentnie mam przejawy FOMO i temu podobne, przez co pogrywam daily. Ale że robię to na PC często ze zminimalizowanym oknem z walką na Auto, to nie tracę AŻ tyle czasu, jak by się mogło wydawać. Tak sobie to przynajmniej tłumaczę... Odstawiłem inną mobilkę niedawno i czuję ogromną ulgę. Zakładam, że tu by było podobnie. Ale dopóki nie czuję się jakoś znacząco przytłoczony, to niech gierka jeszcze zostanie. Jeśli jednak dniówki zaczną wymagać godziny klikania, lub więcej, to również podejmę tę dojrzałą decyzję i rzucę grę w cholerę. Czasem taka dawka dopaminy przy gachy, albo poczucie drobnych postępów są fajne, ale zdaję sobie sprawę, jakie praktyki za tym idą. Że to niekończąca się pogoń za umownym ulepszaniem wirtualnej drużyny.
  6. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w PC
    Brałem udział w "Becie" tych rodzinek. Czy jeśli teraz bym opuścił obecną rodzinkę chcąc założyć nową, to i tak obowiązuje mnie rok czekania?
  7. Suavek odpowiedział(a) na xzdunx temat w Kącik RPG
    Jednak nowe bannery wypuszczają pojedynczo. Teraz jest Yuffie. Broń dobra, ale chyba nie jakiś must-have. Kostium spoko, ale fajniej wyglądał na obrazku. Czekam na Tifę i Aerith. Nie lubię tych eventów Battle Ranking, co sami sobie wybieramy utrudnienia dla punktów. Idzie to jak krew z nosa i frajdy nie ma w tym żadnej.
  8. Suavek odpowiedział(a) na JanzKijan temat w Kącik RPG
    Intro P3 FES w wersji Reload. Oryginał Nie powiem, kusi zagrać prędzej, niż później, bo nostalgia działa. Ale jeszcze się wstrzymam z zakupem. Tym bardziej, że zaraz Metaphor.
  9. Suavek odpowiedział(a) na Figaro temat w MANGA&ANIME
    Odwlekałem długo, ale obejrzałem film Hathaway na Netflixie. Fajny o tyle, że ciekawy punkt widzenia, bo tak naprawdę śledzimy poczynania organizacji terrorystycznej. Wiadomo, że w Gundamach nie zawsze jest podział na tych dobrych i złych, więc żadna nowość, ale tutaj też się nie cackają. Jest przy tym dość brutalnie. Niestety film stanowi raptem część pierwszą z prawdopodobnie trzech, a o kolejnych na razie cisza. Jestem ciekaw, co będzie dalej, bo moja jedyna styczność z Hathaway to kampanie z japońskich gier, głównie SD Gundam G Generation F. Może sobie dokupię DLC do G Generation Genesis, bo tam chyba jest parę misji ze streszczeniem całej fabuły po angielsku. W Super Robot Wars V też wątek książki się przewija, ale pewnie został odpowiednio zmieniony na potrzeby nowej historii. Postacie ciekawe nawet. Z tego co poczytałem, to w filmie zmienili dużo designów względem oryginalnych ilustracji, czy nawet gier. Niektórych postaci bym nie rozpoznał, gdybym nie sprawdził wiki. Ogólnie film mało "efektowny", bo walk mechów jest raptem parę, w dodatku rozgrywających się nocą, przez co bardzo mało widać. Nie wiem, czy celowy zabieg, czy nie, ale w zależności od ekranu może trzeba będzie trochę podkręcić jasność. Muzyka zalatuje Unicornem. Jest ok, ale poza jednym motywem z wokalem wiele tu w głowie po seansie nie zostaje. Ciekawy film. Fakt, że chciałbym ciąg dalszy świadczy raczej pozytywnie. Ale na ciąg dalszy przyjdzie nam poczekać, zaś samodzielnie film nie przedstawia jakiejś zamkniętej historii. Widać ewidentnie, że to dopiero wstęp. Warto obejrzeć, ale zostanie niedosyt.
  10. Suavek odpowiedział(a) na JanzKijan temat w Kącik RPG
  11. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    To którą grę miałeś na myśli? SSF2T? Bo ustawiłem najniższy poziom trudności, a mam wrażenie, że CPU oszukuje i czyta wszystkie moje ruchy i zadaje znacznie więcej obrażeń niż ja jemu... Odpuściłem już po drugiej walce.
  12. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Kącik RPG
    Wróciłem do Tactici, bo gdybym ją tak zostawił rozgrzebaną jeszcze dłużej, to bym miał znowu problem, żeby ogarnąć wszystko od środka. Może dam radę skończyć korzystając z resztki urlopu. Jestem bardzo rozdarty, bo to naprawdę fajna gra, klimatyczna, przemyślana, a fabuła się rozwija i rozkręca w ciekawym kierunku. Podobnie jak Strikers, mam wrażenie, że te spinoffy P5 są ciekawsze, niż główny wątek oryginału. Niemniej jednak co mi się nie podoba, to że grze bliżej do gry logicznej, aniżeli taktycznej. Niemal każdy późniejszy level to tak naprawdę swego rodzaju puzzle. Stań tutaj, żeby otworzyć drzwi, aktywować windę, zepchnąć/zrzucić wroga we właściwe miejsce itp. itd. Fajnie, że takie to urozmaicone, czy przemyślane, ale efekt w praktyce jest taki, że zasiadam do gry i mam problem, by się wkręcić, bo akurat nie mam ochoty na bawienie się dźwigniami i rozkminianie, jak rozmieścić drużynę, żeby dotrzeć do celu. To też nie tak, że gra jest trudna - nic podobnego. Nawet na Hard nie mam już żadnych problemów i naprawdę muszę odwalić coś głupiego, żeby moja postać zginęła. Po prostu nie zawsze czuję satysfakcję z tych kolejnych poziomów, przez co zwykle przechodzę jeden, robię save i grę wyłączam. No i nie ukrywam, że same Persony i fuzje wyjątkowo nie są fajnie rozwiązane. Możliwości są mocno ograniczone i całość nie daje takiej satysfakcji, jak w innych grach Atlusa. Taki system dodany na siłę, w dodatku średnio rozwiązany od strony UI. A jednak całość gry ma naprawdę dużo uroku i nie jestem w stanie zbyt wiele złego powiedzieć poza powyższym. Większość elementów gry jest konkretna i przemyślana. I tak jak mówiłem, z czasem nawet styl graficzny zaczął mi się podobać, przynajmniej ten 3D.
  13. Suavek odpowiedział(a) na xzdunx temat w Kącik RPG
    Pulle raczej dla postaci, które używasz, z takich czy innych powodów. W bannery warto inwestować także ze względu na kostiumy, które mogą być dobre same w sobie i/lub suplementują daną broń. Obecny banner Clouda b.dobry, ale może warto poczekać na kolejne postacie, np. Aerith. Ten z Cloudem tak prędko nie zniknie, więc jeszcze zdążysz w razie czego. Ogólnie są lepsze i gorsze bronie, ale w tej grze bardzo dużo zależy od sytuacji. Czasem broń z dużym DPS będzie musiała być zastąpiona czymś z np. PDEF/MDEF dla drużyny, bo inaczej boss zmiecie nas w 10 sekund. Albo nie raz musiałem brać broń, która ma określony Sigil Boost, czy inną dodatkową zdolność (np. zmienia materię Cure na AOE). To tylko przykłady. Tu jest fajna stronka (jak działa), gdzie można sobie podejrzeć dane ekwipunku itp. - https://ff7.dev/
  14. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Myślę, że mogę śmiało powiedzieć, że ukończyłem Stardew Valley (PC) Prawdę mówiąc nie wiem, co mógłbym o grze na tym etapie powiedzieć, bo mam wrażenie, że co bym nie napisał, to nie odda to dostatecznie emocji, których gra mi dostarczyła. Bo niby "piksele na pół ekranu", "dziecinny symulator życia dla no-life'ów" czy inne "bieganie ludzikiem z wielkim pomidorem nad głową". Pamiętam do dziś, jaka była moja pierwsza reakcja, gdy znajomy pokazał mi Harvest Moon - prekursor Stardew Valley. Przekonałem się wtedy dobrze, że pozory mogą mylić. Bo krzywiłem się najpierw, wyśmiałem go, a jednak w samej grze i serii zakochałem się od pierwszej styczności, gdy zagrałem sam w domu. Bo to jest w pewnym sensie kwintesencja gamingu - mnóstwo pozytywnych emocji, relaks, spokój i frajda dostarczonych przez interaktywne wirtualne medium. Zwykła, "prosta" gra o prowadzeniu sielankowego farmerskiego życia na wsi. Stardew Valley koncept ten udoskonalił niemal do perfekcji. Spędziłem z grą dziesiątki godzin po premierze, a kilka miesięcy temu zdecydowałem się do niej powrócić ponownie po latach i licznych aktualizacjach. I jakoś tak wyszło, że bawiłem się na tyle dobrze, że zrobiłem praktycznie wszystko, co było w grze do zrobienia. Rozbudowałem swoją farmę: Zawarłem liczne, ciekawe znajomości z mieszkańcami okolicznej wioski: Przyczyniłem się do zburzenia lokalnego centrum społecznościowego na rzecz korporacyjnego magazynu: Doświadczyłem licznych rozmaitych przygód, spotykając przy tym przeróżne postacie i fantastyczne stworzenia: Pomogłem rodzinie szopów zbudować dom i założyć rodzinkę: Naprawiłem łódź i odwiedziłem okoliczną wyspę tropikalną, tworząc na niej nie tylko drug dom, ale i resort turystyczny: Zżyłem się z mieszkańcami, pomogłem im w rozwiązaniu wielu problemów i pomogłem wyjść na prostą: Założyłem rodzinkę: Zdobyłem szczyt z wirtualną żonką: I wiele, wiele innych. Wiem, że będą tacy, co spojrzą na taki ckliwy tekst, czy taką grę i również z grymasem na twarzy zapytają "co ty robisz ze swoim życiem? Nie wolisz wielu tych rzeczy zrobić w prawdziwym świecie, zamiast jakiejś grze dla dzieci?". Prawda jest taka, że jedno wcale nie wyklucza drugiego, ale niestety fakt jest też taki, że prawdziwe życie takie sielankowe nie jest, nie było i nie będzie. W nim wszelkie trudności nie zawsze mają happy-end, ani idealne rozwiązanie. A czasem po prostu człowiek potrzebuje przyjemnej odskoczni, odrobiny koloru i pozytywnej energii, żeby o codziennych trudnościach zapomnieć. Niekoniecznie w postaci kolejnej szaroburej strzelanki z żołnierzykami, fantastycznej sieczki na miecze, czy innego bicia żelków na tury. Stardew Valley to eskapizm w najlepszej postaci. Gra dająca nie tylko satysfakcję, ale i swobodę, działając na wyobraźnię i pobudzając kreatywność. Choć były chwile znużenia, to ponad 300h jakie na przestrzeni lat z grą spędziłem były bardzo przyjemne, wręcz niezastąpione. Samo "zakończenie" aż sobie nagrałem. Na wszelki wypadek wrzucam w spoiler. Oczywiście to tylko scenka, po której możemy grać dalej. I pomyśleć, że całą tę grę zrobiła w dużej mierze raptem jedna osoba. Niesamowity wyczyn. Bo zarówno mnie taka gierka naprawdę dobrze pomogła w chwilach depresji, jak i z tego co czytam również setkom, jeśli nie tysiącom innym osób. Przekłada się na to ogólny klimat, atmosfera, muzyka i kolorowa grafika, mnóstwo rzeczy do zrobienia, czy odkrycia i kompletny brak presji czasu. Możemy grać "po swojemu". Nawet jeśli ktoś nie planuje spędzać przy takiej grze setki godzin, ani ją "przechodzić", to mimo tego bardzo Stardew Valley polecam. Jak już wspomniałem, to eskapizm w najlepszej postaci. A jeśli mamy kogoś bliskiego, czy znajomego, to nic też nie stoi na przeszkodzie całą grę przejść w trybie multiplayer.
  15. Suavek odpowiedział(a) na Suavek temat w Kącik RPG
    Atlus, k*rwa, wydaj wreszcie remaster, no... Bo oczywiście znowu się nadziałem na jakiś materiał na YT i mi się nostalgia odpaliła. Ta gra jest warta grindu dla samej muzyki.
  16. Suavek odpowiedział(a) na JanzKijan temat w Kącik RPG
  17. Suavek odpowiedział(a) na xzdunx temat w Kącik RPG
    Jeszcze te: 1stAnniversaryAPP 1stAnniversaryON Potwierdzono też grywalnego Angeal w kampanii First Soldier.
  18. Suavek odpowiedział(a) na xzdunx temat w Kącik RPG
    Clouda używam, broń zdaje się mocarna, ale nie podoba mi się kostium. Czekam na banner babek, to na którąś się zdecyduję na pewno. Tifa kusi dla samego kostiumu. Ale częściej używam Aerith. Tego Branding się obawiałem, ale wygląda na to, że itemy dropią z eventów dość ładnie. Reszta to kwestia RNG. Użyłem kilka tych najsłabszych i trafiłem nawet niezłe bonusy x3. Ot kolejny element losowy. Nie jestem pewien co do tych Ultimate Weapons, gdyż wydają się mocarnym dodatkiem. Te dostępne "za darmo" są raczej średnie. Co innego te z bannerów, ale 0,3% szans na drop... Ta eventowa wieża idzie jak krew z nosa... Odpalam na Recommended i czekam, bo przechodzi się samo.
  19. Suavek odpowiedział(a) na Suavek temat w Kącik RPG
    Jeśli nie grałeś w inne megateny, to możesz nie doceniać jeszcze zdolności typu -kaja -kunda. W skrajnych przypadkach można przepakowanego bossa doprowadzić do takiego poziomu, że w ogóle nie będzie w stanie nas trafić. Plus jeszcze SMT5 ma te ułatwienie, że są itemy, które blokują całkowicie np. dany żywioł na całej drużynie przez jedną turę. Też zbawienie przy bossach.
  20. Suavek odpowiedział(a) na Suavek temat w Kącik RPG
    W sumie dziwne, bo ja w Vengeance miałem wrażenie, że levele idą całkiem sprawnie, nawet bez DLC z Mitamami. Aczkolwiek ja mam zwyczaj "lizać ściany" Sprawdź przedmioty, bo możesz mieć w zapasie takie, które podnoszą level demona, czy protagonisty. Zaglądaj też do Demon Haunt, bo zwykły dialog z demonem czy Aogami często daje pokaźne bonusy. No i przede wszystkim największe znaczenie mają fuzje i demony. To plus oczywiście buffy i debuffy. W dodatku niektóre demony są zauważalnie lepsze od reszty, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę ich zdolności rasowe. Na tym etapie na pewno powinieneś mieć, lub wkrótce mieć syrenkę, Bicorna, czy Ippon Datara. Ale faktem jest, że tak to często w Megatenach wygląda - pierwsza walka z bossem kończy się porażką, zaś do następnej idziemy przygotowani i nauczeni doświadczeniem.
  21. Suavek odpowiedział(a) na xzdunx temat w Kącik RPG
    Ledwo odpaliłem tego Ever Crisis na rocznicę i już mi się odechciało, prawdę mówiąc. Ładnie cisną power creep, czy tam P2W. ACZKOLWIEK kostium Tify...
  22. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Gundam Breaker 4 (PC) Śmieję się ostatnio, że GB4 to najlepsza gra "7/10" jaką kupiłem od lat. Nie jest to żaden megahit, absolutnie, niemniej jednak otwarcie przyznaję, że dawno się tak dobrze nie bawiłem. Oczywiście zamiłowanie do Gundamów z pewnością odgrywa tutaj ogromne znaczenie, ale nie zmienia to faktu, że GB4 to naprawdę świetny produkt dla takich fanów mechów jak ja. Pamiętam, jak świeżo po zakupie PS3 zacząłem bawić się w importowanie gierek z Japonii, które wcześniej były poza moim zasięgiem. Jedną z tych gier znalezioną stosunkowo tanio na eBay'u był Gundam Breaker. Nie byłem do końca pewien, czego się spodziewać, ale do dziś pamiętam jaki byłem zachwycony i pozytywnie zaskoczony, gdy płyta wylądowała w konsoli. To było swego rodzaju Diablo z customizacją mechów, czy raczej Gunpla - plastikowych modeli Gundamów w wirtualnym środowisku. Gra pozwalała na budowanie własnego robota z setek dostępnych części i uzbrojenia i walkę nim w dziesiątkach misji w stylu hack'n'slash z elementami strzelanki. Prosty koncept, ale niesamowicie zabawny. Gundam Breaker 2, którego zamówiłem krótko później, podniósł poprzeczkę diametralnie i usprawnił wiele aspektów zabawy totalnie deklasując poprzednika. Była to jedna z moich pierwszych platyn na PS3, a czas spędzony z gierką naprawdę rewelacyjny. Tym samym po zakupie PS4 oczywiście jednym z priorytetowych importów była trzecia odsłona Gundam Breaker, która raz jeszcze usprawniła główną formułę gry, a w dodatku została wydana również w języku angielskim. Co prawda było w trójce kilka rozwiązań, które nie do końca mi się spodobały, niemniej jednak sama customizacja okazała się świetna i sprawiła, że każdą z kilkuset dostępnych części można było doprowadzić do "endgame'owego" poziomu. Mogliśmy tym sposobem stworzyć coś, co fajnie wygląda, a zarazem jest efektywne w walce. Każdą grę pamiętam nawet obszernie i entuzjastycznie opisywałem na forum w tym temacie. Co podkreślałem często, to że gry nie są typowym looterem, w którym poprawiamy wyłącznie statystyki. Nie. Otóż cała ta customizacja wpływa diametralnie na styl rozgrywki i właściwe sterowanie naszym robotem. Ilość części, ekwipunku opcjonalnego, broni krótko i dalekodystansowej, plus szereg zdolności specjalnych pozwalały na dobranie czegoś pod swój styl zabawy i dosłownie niezliczoną ilość kombinacji. Mogliśmy zrobić mecha specjalizującego się w walce w zwarciu i klepaniu prostych combosów, czołgi z działkami maszynowymi rodem Armored Core, mobilne wyrzutnie rakiet, build skupiony na pozbywaniu wrogów ekwipunku i części, czy nawet zrzucić na pole walki kilka atomówek, a niedobitki pozostawić swego rodzaju zautomatyzowanym dronom. Koniec końców oczywiście same gry polegały przede wszystkim na niszczeniu kolejnych fal wrogów i rozmaitych bossów. Nawet jeśli była w nich jakaś fabuła, to nie było to nic wartego uwagi. Liczył się tzw. gameplay-loop i satysfakcja z tworzenia i upiększania własnego mecha i testowaniu go w walce. Przemilczę tutaj potworka, jakim był New Gundam Breaker, bo to był nieudany eksperyment Bandai Namco, o którym lepiej zapomnieć. Tym bardziej, jak zapowiedziano prawdziwy powrót do korzeni w postaci GB4, to wiedziałem, że kupię grę day-one. Szczególnie, że ilość usprawnień przede wszystkim w customizacji robiła naprawdę ogromne wrażenie już w pierwszym zwiastunie. No i się nie zawiodłem. Dla mnie jest to naprawdę czysty fun. Zacznę od customizacji, która jest lepsza, niż kiedykolwiek i nawet Armored Core VI może się schować w tej kwestii. Nie mam zamiaru porównywać obu tych gier pod względem gameplay'u, bo oczywiście AC6 jest tutaj obiektywnie ambitniejszą i bardziej wymagającą produkcją. Ale to, co pozwala nam stworzyć GB4 trzeba po prostu zobaczyć. Nie tylko rozdzielono lewą i prawą rękę do osobnych części, ale dodano też możliwość używania w walce dwóch broni krótkodystansowych i dwóch dalekodystansowych jednocześnie. A żeby tego było mało, niemal każdą część można nie tylko obracać, ustawiać, malować i upiększać, ale również zmieniać jej rozmiar. Dodajmy do tego rozmaite części opcjonalne (zarówno funkcjonalne, jak i czysto estetyczne) i w rezultacie w GB4 chyba tylko wyobraźnia jest jakąkolwiek barierą. Widziałem w tej grze takie kreacje, że głowa mała i nawet nie będę tutaj przytaczał wszystkich przykładów. Na reddicie czy X jest tego pełno. Poniżej kilka moich własnych pomysłów. Zrobionych dodam stosunkowo szybko, będąc jeszcze w trakcie przechodzenia gry, bez dostępu do wielu późniejszych części. Bardziej chciałem sprawdzić po prostu "czy się da". No da się... Mój główny robot. Główny design jeszcze z GB3, ale jakoś mi się podoba. Got a job for you, 621. Hee-ho? No comment. Futurystyczny myśliwiec. I jeszcze coś dla fanów Nintendo. Jeden z wielu przypadkowo napotkanych graczy... Widziałem też świetnego Pikachu, Mario, Claptrapa, Clouda, Optimusa Prime i wiele, wiele innych. I oczywiście wszystko to może być jak najbardziej grywalne, nawet w trudniejszych misjach. Nie będę tu niepotrzebnie opisywał wszystkich zawiłości systemu, ani porównywał z poprzednimi odsłonami, ale generalnie gra jest stworzona w taki sposób, że praktycznie nie ma tutaj pojęcia "lepsze i gorsze". Wszystkie części mają zbliżone statystyki, wszystkie można bez problemów levelować i ulepszać, a unikatowe zdolności pasywne przekazywać przez fuzję z innymi. Czyli z jednej strony jest motywacja do powtarzania misji i zdobywania nowego ekwipunku, a z drugiej nie musimy pozbywać się jakiejś fajnie wyglądającej części, czy nawet powiązanej z nią zdolności, bądź ataku, gdyż wszystko można ulepszyć i odblokować z czasem na stałe. Co prawda odbiło się to trochę na samej walce i na tym, jak współdziała ze sobą pokaźna część zdolności specjalnych (co nie wszystkim fanom się podoba), ale jak na mój gust zmiany są raczej na plus - szczególnie ograniczenie żmudnego grindu, który w pewnym momencie trochę zmęczył mnie w GB3. Uproszczono jednak same misje i tu będzie trochę krytyki. Poprzednie odsłony serii były co prawda liniowe, ale przypominały wspomniane Diablo i pokrewne produkcje. Czyli otwarte poziomy, niekiedy elementy platformowe, cele misji, czasem jakieś urozmaicenie, ochrona obiektu itp. W GB4 wszystko zostało sprowadzone do niszczenia kolejnych fal wrogów na małych arenach. Nie ma nawet czego eksplorować. Niszczymy wszystkich wrogów, przenosimy się do kolejnego poziomu i tak w kółko, zwykle 3-5 razy. Z jednej strony fajnie, bo misje są dzięki temu krótkie i nie marnujemy czasu na przemierzanie monotonnych korytarzy. Z drugiej, no chciałoby się jednak jakieś urozmaicenie, bo całość szybko popada w schemat. Plus kilka razy odbiłem się od niewidzialnej ściany, zamiast uniknąć ataku wroga, bo okazało się, że byłem już na granicy areny. Generalnie do dyspozycji mamy misje fabularne, nieco trudniejsze Questy, tryb Bounty Hunter, w którym walczymy z mechami stworzonymi przez innych graczy, oraz Survival. To wszystko. Ewidentnie większe nastawienie na customizację przełożyło się na uproszczenie głównej zabawy, która teraz polega wyłącznie na walce. Z drugiej strony, spędziłem z grą ponad 40 godzin i ponad połowa z tego to było nie przechodzenie misji, lecz właśnie customizacja. Kombinowanie, testowanie, malowanie, upiększanie, sprawdzanie nowych broni i kombinacji. Mógłbym co prawda trzymać się jednego sprawdzonego buildu, ale nie na tym ta gra polega. Grę przeszedłem, ale mam zamiar grać dalej i stworzyć jeszcze kilka ciekawych, czy pokracznych robotów. No i następnie pobawić się trybem Diorama - nowością w GB4. Jest to coś w stylu rozbudowanego Photo Mode, w którym możemy tworzyć całe jak sama nazwa wskazuje dioramy, z wykorzystaniem różnego tła, mechów, obiektów, efektów, scen. Raz jeszcze, możliwości są olbrzymie i całość naprawdę przypomina takiego gundamowego sandboxa. Nie jest to też gra, w którą grałoby się dla fabuły. Ta jest prosta, pełna oklepanych schematów i postaci. Z początku jeszcze dałem jej szansę, bo pamiętam, że dawno temu podobnie krzywiłem się na koncept anime Gundam Build Fighters, który ostatecznie okazał się jedną z moich ulubionych serii. Ale niestety im dalej, tym gorzej. Na samym końcu czekałem tylko, aż postacie skończą gadać, bo dialogi były tak żenujące, że nawet japoński dubbing ich nie ratował (gra ma też angielski dub, jakby co). Czy osoba, która nie jest fanem Gundamów znajdzie tu coś dla siebie? Myślę, że jeśli ktoś lubi mechy, nieskomplikowane gry akcji i wszelkiego rodzaju lootery, oraz zignoruje durną fabułę, to owszem. Co prawda nie jest to coś, co większość forumowiczów zakupiłaby w dniu premiery, ale myślę warto dać grze szansę przy okazji obniżki. Nie jest ona może jakoś szczególnie piękna, jak na dzisiejsze standardy, zaś animacje bywają chwilami drętwe, ale w ferworze walki można przymknąć na to oko, a główna frajda płynie z tworzenia i modyfikowania robotów i sprawdzania ich w walce. Dodam, że jest tryb multi i co-op dla trzech graczy, plus wspomnę, że gra jest bardzo dobrze zoptymalizowana na PC i działa cudownie na High w 60-90fps na Steam Decku. Nie miałem żadnych problemów z przeskakiwaniem ze stacjonarki na handhelda i z powrotem. Na PS5 gra chodzi "tylko" w 60fps, ale w 4K i wygląda przyzwoicie, tyle co miałem okazję zagrać w open network test. Najgorzej wypada Switch, który ma problem z utrzymaniem nawet 30fps i to już przy i tak pogorszonej grafice, a do tego cierpi na długie loadingi. Dla mnie ta gra to taka właśnie piaskownica + power fantasy. Odpalam, tworzę bądź usprawniam jakiegoś robota i ruszam nim do walki niszczyć masowo kolejne fale przeciwników. Świetna formuła na krótkie posiedzenia (nawet jeśli w samym edytorze można stracić godziny...). Poniżej symboliczny gameplay mojego głównego robota po skończonej fabule. I tak jak mówię, to raptem przykład jednej z wielu możliwych konfiguracji w misji o domyślnym poziomie trudności (są jeszcze trzy wyższe, tu już mocno OP byłem). Zapraszam do tematu gry, gdzie pewnie w przyszłości powrzucam jeszcze trochę buildów i dziwnej twórczości. PS. Trochę offtop, ale skorzystam z okazji i polecę tematycznie powiązane anime Gundam Build Fighters, które wspomniałem wyżej. Niepozorna, ale naprawdę sympatyczna i efektowna seria skupiona na Gunplach. Nie trzeba znać innych Gundamów. Natomiast jeśli ktoś lubi serie, albo arki turniejowe w anime, to GBF powinien mu się spodobać. Ja po obejrzeniu trailerów się krzywiłem, ale w anime ostatecznie wsiąkłem. No i seria może zmotywuje bardziej również do zagrania w grę. OP https://www.youtube.com/watch?v=s8P1nlx0EV8 PV https://www.youtube.com/watch?v=QVkcvXOOs70
  23. Suavek odpowiedział(a) na Fenikz temat w PC
    Ciekawe, czy kiedyś zainstaluję tego Epica, czy tylko będę gierki zbierał... Poniższe już kiedyś wrzucałem, ale już są dostępne wszystkie trzy: https://store.steampowered.com/app/2398450/Classic_Marathon/ https://store.steampowered.com/app/2398490/Classic_Marathon_2/ https://store.steampowered.com/app/2398520/Classic_Marathon_Infinity/

Account

Navigation

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.